mitoczka
28.06.16, 11:31
Witam, poradzcie co moze powodowac zwiekszona sennosc? Spie w tygodniu min 8h, a mimo to chodze wiecznie spiaca. W weekend, gdy nie nastawie budzika to moge spokojnie przespac 12h(ba, bywalo i 14h). Jak czasem zdarzy mi sie spac 7-6.5h to czuje sie kompletnie nieprzytomna, jakbym cala noc imprezowala..
Czuje, ze marnuje zycie, bo zamiast korzystac z dnia to ja bym tylko spala... Wlasciwie nigdy nie mam tak, zeby obudzic sie (nie wazne o ktorej godzinie) i czuc, ze juz wiecej nie potrzebuje snu, dla mnie to abstrakcyjne uczucie... Wciagu dnia wspomagam sie kawa (ale ograniczylam do 1 mocnej rano) a w weekend gdy chce byc aktywniejsza to pomaga redbull (ale to max 2x w miesiacu, chociaz pilabym codziennie gdybym nie wiedziala jakie to swinstwo).
Dodam, ze jestem troche po 30tce, uprawiam sport (rower, bieganie, rolki itp) przynajmniej 2x w tygodniu, jestem zadowolona z zycia, mam super zwiazek i zawsze duzo planow i pomyslow, odzywiam sie prawidlowo. Wykluczam wiec depresje, zrobilam tez ostatnio badanie krwi i moczu + tarczyce, wszystko idealnie w normie (lipidogram, glukoza, nerki, morfologia, elektrolity, sod, postas, cholesterol, tarczyczyca TSH i ST4).
Co wam przychodzi do glowy? Ten typ tak ma czy moze brak jakis witamin? Sprobowac jakies bardziej szczegolowe badania, a jesli tak to jakie?