Gość: zygfryd
IP: 212.244.182.*
23.09.03, 08:17
Proszę o pomoc! Szukam porady – co mogę jeszcze zrobić i do kogo się udać.
Problem jest bardzo istotny, ponieważ w sposób odczuwalny ujemnie wpływa na
moje życie.
Od około roku pojawiły się u mnie problemy z erekcją – czasem do niej nie
dochodzi w ogóle, a czasem jest tak słaba, że nie pozwala na normalne
współżycie. Ponieważ, żyję w stałym związku i zawsze byłem osobą o
stosunkowo wysokich potrzebach seksualnych, to taka sytuacja jest dla mnie
bardzo trudna i destrukcyjna.
Dodatkowo wcześniej (od 2-3 lat) zacząłem odczuwać problemy z oddawaniem
moczu – krótko po wypiciu nawet niewielkiej ilości płynu czułem silne parcie
na pęcherz. Szczególnie nasilało się to w pozycji siedzącej – w samochodzie
musiałem unikać picia, bo wiązało się to z częstym zatrzymywaniem się „na
siusiu”. Nie mam problemów z samym utrzymaniem moczu – jednak próby
przetrzymywania powodują, że zaraz pojawia się silny ból.
W trakcie prób zdiagnozowania problemu urolog stwierdził , że USG jąder
wychodzi OK., hormonalnie (testosteron) też jest w porządku. Co do oddawania
moczu to na podstawie badania urodynamicznego stwierdzono, że cierpię
na „niestabilność pęcherza”, a podłoże tego jest najprawdopodobniej
neurologiczne.
W międzyczasie okazało się, że cierpię na dyskopatię w odcinku lędźwiowym
zlokalizowaną na poziomie L5 –S1 oraz „niewielkie obniżenie wysokości krążka
międzykręgowego na poziomie L4-L5”. Wtedy uświadomiłem sobie, że ból w
kręgosłupie i lewym kolanie zaczął występować mniej więcej w tym samym
czasie, co pierwsze symptomy kłopotów z erekcją.
Od tej pory odwiedziłem 2 neurologów – jednak, żaden z nich na podstawie
badań (podstawowe badanie neurologiczne i rezonans magnetyczny) nie
potwierdza zdecydowanie, że to właśnie dyskopatia jest źródłem moich
problemów z oddawaniem moczu i erekcją . Każda z wypuklin indywidualnie jest
za mała, aby powodować taką blokadę przepływu bodźców – jednak nie
wykluczają, że wszystkie razem dają ten właśnie efekt.
Pozwolę sobie zacytować opis badania MR (rezonans):
„Cechy dehydratacji tarczy międzyokręgowej na poziomie L5-S1 z widoczną
niewielką centralną wypukliną krążka międzykręgowego na tym poziomie.
Wypuklina powoduje ucisk worka oponowego bez ucisku korzeni nerwowych na tym
poziomie. Obraz pozostałych tarcz międzykręgowych trzonów kręgowych w
odcinku lędźwiowym kręgosłupa prawidłowy. Otwory międzykręgowe w odcinku
lędźwiowym kręgosłupa wolne. Końcowy odcinek rdzenia kręgowego i koński ogon
prawidłowe. Badanie wykonany w płaszczyźnie poprzecznej i strzałkowej z
sekwencjach SE i FSE”
Po rezonansie zrobiono jeszcze badanie EMG, wg którego „Latencje odpowiedzi
korowych w dermatomach na poziomie L5 oraz S1 -strona prawa i lewa
wydłużona”. Pozostałe OK
Dodam, że jestem osoba w średnim wieku (około 35 lat) i prowadzę zdrowy tryb
życia (nie palę, nie nadużywam alkoholu etc).
Za wszelkie pomocne rady i sugestie będę serdecznie wdzięczny.
Po prostu nie wiem co mam dalej robić - do kogo się kierować i gdzie iść,
jakie badania jeszcze zrobić? A przecież chyba ktoś się tym zajmuje i
specjalizuje? Co do współżycia to aktualnie wspomagam się Viagrą - działa,
ale nie chciałbym, żeby towarzyszyła mi do końca życia (poza tym jest
cholernie droga).
Sfrustrowany :(