Dodaj do ulubionych

pytanie do orto

28.09.03, 19:10
Moja córka (prawie 10 lat) ma dużą przerwę między górnymi jedynkami.Miała już
podcinane wędzidełko w lutym tego roku.Niestety nic się nie zmieniło.Trójki
jej jeszcze nie wyrosły,więc nasza pani ortodonta mówi,że jest jeszcze
nadzieja na zmniejszenie diastemy.Ząbki , jak na zęby stałe są dość
małe,szczególnie dwójki są maleńkie(wyglądają jakby wyszły tylko do połowy)i
chyba już więcej nie wyrosną.Przeglądałam na tym forum wątki dotyczące
diastemy i zaniepokoiło mnie jedno.Napisałes,że leczenie diastemy wygląda
tak,że najpierw aparat stały a potem podcinanie wędzidełka,nie odwrotnie.Co
się stanie jeśli córka miała podcięte wędzidełko wcześniej?Pytałam różnych
lekarzy kiedy podciąć wędzidełko,ale każdy mówił co innego i wreszcie
zgłupiałam.O zabiegu zadecydowała nasza pani doktor,córka zabieg zniosła
batdzo dobrze,ale co teraz.Pani doktór mówiła wprawdzie coś o aparacie stałym
jak córka będzie starsza i o plastyce wędzidełka,ale w końcu nic już nie wiem
jak to będzie.Może potrafisz mi coś więcej wyjasnić.Z góry dziękuję i
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: lola Re: pytanie do orto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 19:29
      Moja 5 letnia córka równiez ma spora diasteme, co prawda ma jeszcze mleczaki,
      ale 3 mies. temu podciełam jej wedzidełko, bo kazdy stomatolog a takze chirurg
      szczekowy tak wskazywali. Czyzby wszyscy sie mylili???
      • babushka33 Re: pytanie do orto 28.09.03, 22:10
        Z moją córką było tak,że jak miała chyba też 5 lat dentystka u której się
        leczyła zauważyła tę diastemę i uświadomiła,że kiedyś trzeba będzie podciąć
        wędzidełko,ale nie wiedziała kiedy.Pytałam wtedy jeszcze kilku stomatologów,ale
        nikt nie wiedział kiedy.W końcu udałam się do przychodni do stomatologa typowo
        dziecięcego,ale on też nie wiedział kiedy,więc dał skierowanie do chirurga
        (córka miała wtedy już 6 lat i jeszcze mleczne zęby).Pani chirurg zapisała
        córkę na zabieg podcinania i w umówionym dniu udałyśmy się do szpitala,aby
        zabiegu dokonać.Moje dziecko zaczęło płakać i pani chirurg się przestraszyła i
        zrezygnowała z zabiegu,bo myślała,że sześciolatka będzie potulna jak trusia i
        da sobie zrobić wszystko.Wystawiła więc skierowanie do ortodonty,bo jak się
        okazało sama też nie wiedziała kiedy taki zabieg się wykonuje(!).Panie
        ortodontki(w liczbie dwóch), które przyjmowały w przychodni dziecięcej
        obejrzały moje dziecko i powiedziały,że całe szczęście,że córka nie dała zrobić
        zabiegu,bo na tym etapie przyniósłby on więcej szkody niż pożytku i zaleciły
        czekać.Po około roku trafiłam do następnej pani ortodonty,która wydała mi się
        jakoś mało kompetentna.Powiedziała ona,że zabieg w niczym nie zmniejszy
        diastemy,ale należy go zrobić już,bo przy takim wędzidełku jak u córki,będą się
        robiły stany zapalne.Po roku poszłam do kolejnej ortodontki.Zaleciła
        poczekać ,aż córka będzie miała nowe jedynki i dwójki.Tak więc w tym roku w
        lutym córka dostała skierowanie na podcięcie laserem.Tak jak pisałam na razie
        nic się nie zmieniło,diastema jak była tak jest,być może trochę mniej rozłażą
        jej się jedynki,bo u córki to nie tylko była duża szpara jaką nie raz widziałam
        u innych dzieci,ale zęby układały się jak nóżki w literze A(tak się jakoś
        rozłaziły na boki).Oprócz tego po lewej stronie zęby córki rosna równo,ale po
        prawej są nieco krzywe.Córka jest cały czas pod obserwacją,ale na razie aparatu
        ruchomego nie dostała,tylko pani doktor spiłowała jej trójki(mleczne).Powiem
        szczerze,że zupełnie nie mam pojęcia co dalej robić.Czekam niecierpliwie na
        odpowiedź orto.A może odezwie się jeszcze inny lekarz.Pozdrawiam
        • Gość: orto odpowiadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 14:50
          diastem w okresie wyżynania się zębów stałych jest FIZJOLOGIĄ!!! dopiero jej
          brak może niepokoić. Nie obecność diastemy jest wskazaniem do
          podcięcia/wycięcia wędzidełka a jego nieprawidłowy przyczep. Jeśli po 12/13 rż
          diastema się nie zamknie, to zalecam zamknięcie jej a potem ewentualnie
          podcięcie wędzidełka. w pani przypadku nie wędzidełko jest odpowiedzialne za
          diastemę ale prawdopodobnie zbyt mała szerokość bocznych siekaczy. wędzidełko
          nie ma tu nic do rzeczy. natomiast blizna łącznotkankowa powstała po wycięciu
          wędzidełka może w przyszłości utrudnić trwałe zamknięcie diastemy.pzdr.orto

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka