Gość: janek
IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl
05.10.03, 10:56
Witam,
Swego czasu Artur polecił mi systematyczne zażywanie Aspiryny. Ponieważ
śledząc to forum, zauważyłem, że jest on bardzo kompetentny, zastosowałem się
do jego sugestii.
Teraz widzę, że ten bardzo popularny lek działa w moim przypadku jak żaden
inny! Już wcześniej zauważyłem, że mam kłopot ze wszystkimi błonami
śluzowymi, jednak w medycynie panuje daleko idąca specjalizacja i jak dotąd
żaden z lekarzy, u których bywałem, nie przywiązywał do tego wagi. Laryngolog
leczył swoje (błona śluzowa nosa), proktolog swoje (odbyt) i okulista swoje
(spojówki). Niestety, na niewiele to wszystko się zdało. Otóż po stosowaniu
Aspiryny (tabletki powlekane w małych dawkach), świąd odbytu się zmniejszył,
poprawiło się oddychanie przez nos oraz zmniejszyło się uczucie pieczenia
oczu.
W związku z powyższym nurtuje mnie pytanie, jak to wszystko powiązać. Gdzie
tkwi mój problem? Wydaje mi się, że coś nie tak może być z moimi naczyniami
włosowatymi, mikrokrążeniem - tylko co ;-)?
Za wszelkie sugestie będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam serdecznie,