fochochochliczka
28.09.08, 17:36
w wieku lat 20, czyli 3 lata temu przestałam jeść mięso, co ku mojemu
zaskoczeniu (i radości) sprawiło, że niejako przy okazji zgubiłam sporo
kilogramów (podejrzewam że ok. 30, ale ze względu na ograniczoną skalę wagi
nie wiem ile dokładnie ważyłam). po jakimś czasie zatrzymałam się na wadze ok
90kg (przy wzroście 193cm) i mimo, że do szczęścia brakuje mi jeszcze pozbycia
się ok 10kg mam problem ze stosowaniem wszelkich diet odchudzających. dostępne
diety zawierają mięso, którego jak już pisałam nie jadam, a próby zastąpienia
go kotletami sojowymi, groszkiem czy fasolą są nieskuteczne. dzieje się tak
dlatego, że nawet z tymi 'zastępnikami' dieta (dowolna spośród tych gotowych
'gazetowych' lub ułożona na własną rękę) nie dostarcza dość energii i czuję
się bardzo osłabiona. Dodam, że póki nie próbuję się odchudzać nie mam żadnych
niedoborów i mam się całkiem nieźle. Jakieś cenne rady jak schudnąć kilka
kilogramów nie wracając do mięsa?
serdecznie pozdrawiam autorów/autorki komentarzy w stylu:
"kolejna porąbana wegetarianka! jak można mięska nie jeść?!' ;)