daguner
02.10.08, 16:17
Od kiedy moja grupa krwi 'wyszla na jaw', zastanawiam się nad pewną
sprawą.
Może zacznę od początku. Moja mama zawsze twierdziła, że moja grupa
krwi to AB Rh+. mam 24 lata. Kiedy miałam 16 lat, trafiłam do
szpitala z
zapaleniem wyrostka. Na wypisie zobaczyłam oznaczoną grupę B Rh-. Od
tego czasu miałam jeszcze 2 operacje, grupa jest więc potwierdzona,
tym bardziej że zdaję sobie sprawę z tego że jest rzadka i staram
się w miarę regularnie oddawać ją w centrum krwiodawstwa.
Sprawdziłam przy okazji (w wypisach szpitalnych rodziców), że ich
grupy to: AB Rh+ (ojciec) i A1B RH+ (mama). Pytałam wprost, ale
oboje zaprzeczyli temu, że mnie adoptowali lub niechcący podmienili
w szpitalu (zresztą nic by to nie zmieniło). Poza tym jestem bardzo
podobna do mamy, do taty też, ale dużo mniej. Niedawno wyszło, że
najmłodszy brat mojej mamy (niewiele starszy ode mnie) też ma grupę
B Rh-. Dodam, że oboje mamy mocno zielone oczy, podczas gdy reszta
rodziny ma szare/niebieskie i dodatnią grupę krwi A lub AB.
Czy jest możliwe, że to jakieś uśpione geny obudziły się akurat w
nas? Jak to jest?
PS. Prosiłabym o konkretne odpowiedzi, bez tekstów o puszczaniu się
matki itd.