whi-sk
06.10.08, 20:12
Witam. Mój problem przedstawia saię następująco i bardzo proszę o
poradę co dalej mam z tym wszystkim zrobić. Dwa tygodnie temu
trafiłam do lekarza pierwszego kontaktu z bolącym uchem- lekarz
stwierdził infekcję wirusową, powiększone węzły chłonne i czerwone
gardło, przypisał mi antybiotyk. W nocy pocę się niemiłosiernie, do
tego dochodzi ból w objczyku ramieniu, nigdy nie odczuwałąm takiego
bólu. Po tygodniu przyjmowania lekarstw mój stan się nie poprawił,
dostalam skierowanie do laryngologa z podejrzeniem zapalenia ucha
środkowego, Pani laryngolog stwierdziła, że uszy mam zupełnie
zdrowe, lecz zaniepokoiły ją powiekszone węzły chłonne, jako
diagnozę postawiła zapalenie węzłów chłonnych i kazała kontynuować
przez następny tydzień kurację antybiotykową. Dostałam skierowanie
na morfologię, wyniki wyszły w normie oprócz ob ( nie mam pojęcia
jak to się czyta, ale wynik był napisany: 03 52). Zrobione mi także
usg brzucha, które nie wykazało żadnych zmian, oraz usg szyi, w
którym jedyną nieprawidłowością są powiększone węzły chłonne 1,6 x
0,6 cm,"w obrębie szyi oraz dołów nadobojczykowych nie uwidoczniono
węzłów chłonnych wykazujących sonograficzne cechy patologii".
Towarzyszy mi stan podgorączkowy, rozbicie, jestem bardzo zdziwiona
dlaczego przez 2 tygodnie antybiotyk mi nie pomógł. Jak myślicie co
się dzieje? Czy ktoś miał podobny przypadek? Bradzo proszę o
odpowiedź.
Otot moje wyniki morfologii :
WBC 6,0
RBC 4,74
HGB 13,6
HCT 39,9
MCV 84,2
MCH 28,7
MCHC 34,1
PLT 212
LYMPH% 38,1
MXD% 7,6
NEUT% 54,3
LYMPH# 2,3
MXD# 0,4
NEUT# 3,3
RDW-CV 12,8 %
I to OB 03 52
przez niecałe 2 tygodnie schudłam 2,5 kg ( do toalety chodzę 4-6
razy dziennie, nie mam biegunki). Swędzi nie skóra, bez żadnych
zmian, jedynie lekkie zaczerwienienie, który szybko znika.
Jestem załamana, nie mam pojęcia co się dzieję...