Dodaj do ulubionych

a ja NIE LUBIE DOKIEGO

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 15:07
nawet bardzo
szczegolnie jakos po ostatniej wielkiej dyskusji
a wy ???
Obserwuj wątek
    • filut A mnie g..o obchodzi kogo lubisz!!! 02.11.03, 15:38
      Forum Zdrowie to nie forum plotkarskie. Uwzględnij to kiepskoświecący neonie.
      • Gość: neon Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 15:47
        jakie plotki?

        nie wiesz pajacu jeden ze Doki jest tu szara eminencja ?
        ze to guru tego forum ?

        poczytaj sobie dyskusje o chorym dziecku zanim sie zaczniesz bez sensu odzywac
        • Gość: lola Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 17:27
          Nie masz obowiazku lubic kogokolwiek.Natomiast gdybys choc troche wysilił sie
          i POMYSLAŁ,zdobył sie na refleksje, to zrozumiałbys, ze to co mówił na wiadomy
          temat nie jest pozbawione sensu.Miał odwage przedstawic swoje zdanie,
          niepopularne z czym zapewne sie liczył.I nie ma to nic wspólnego z
          bezdusznoscia czy zatwardziałym sercem.Jak troche pobedziesz posród
          nieuleczalnie chorych, beznadziejnych przypadków to taka refleksja cie
          najdzie, oprócz spontany, typu : w góre serca!I dopiero wtedy bedziesz miał
          pełen obraz sytuacji.
          • felinecaline Re: Twoje prawo 02.11.03, 17:33
            A ja - jako lekarz (i zapewne rowniez Doki, moj "konfrater") wole, by ludzie
            stosowali sie do tego, co mowie jako lekarz, respektowali moje porady i
            przyjmowali lekarstwa, nawet, "jesli im nie smakuja". My nie mamy byc lubiani,
            mamy byc skuteczni.
            • Gość: mariusz Re: Twoje prawo IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 17:38
              A ja bardzo cenię sobie to, że doki ma czas by tutaj zaglądać i pomagać innym
              BEZINTERESOWNIE! I mam nadzieję że nikt nigdy go to bywania na tym forum nie
              zniechęci.
              • connie1 Re: Twoje prawo 02.11.03, 17:42
                Twoje prawo powtórzę za Mariuszem.
                Ale tak łatwo jest dyskutować i ferować wyroki o sprawach , o których nie ma
                się pojęcia ( albo mglisto-sentymentalne)
        • filut Re: pajac odpowiada błaznowi 02.11.03, 19:01
          Gość portalu: neon napisał(a):
          > jakie plotki?
          >
          > nie wiesz pajacu jeden ze Doki jest tu szara eminencja ?
          > ze to guru tego forum ?
          >
          > poczytaj sobie dyskusje o chorym dziecku zanim sie zaczniesz bez sensu odzywac

          Doki jest fachowcem. W wątku o chorym dziecku wyjawił swój pogląd. Ma do tego
          prawo, tak jak ja, który się z jego poglądem nie zgadzam.
          W wątku tym przeplatały się ARGUMENTY lekarzy z ludźmi mających inne zdanie.
          Podzielam opinię Yagnieszki: poznaliśmy opinię Dokiego, a teraz każdy zrobi co
          uważa.
          Czym ty jesteś, błaźnie jeden? Żałosnym zazdrośnikiem o autorytet zawodowy?
          Plotkarz, błaźnie jeden, to dla mnie podobny do ciebie du...pek, który lubi
          innym obrabiac d..ę dla samej rozkoszy tegoż obrabiania. Tacy jak ty
          tworzą "polskie piekło".
          Ten mało wytworny post napisałem dlatego, że:
          1) nie chcę, aby to, dotąd poważne forum, zmieniło się na podobne do forum,
          Aktualności,
          2) zademonstrować, jak może to forum wyglądać, gdy będą tolerowane wątki/posty
          na poziomie neoników.
          Tym kończę występ w tym wątku, a przynajmniej na tak niskim poziomie, godnym
          kiepskich neoników wstydzących się zalogować.
          • Gość: slawek Re: pajac odpowiada błaznowi IP: *.icpnet.pl 02.11.03, 19:17
            troche masz racje ...to jakis element ten doki - caly dzien online udziela
            porad - dobry czlowiek ... bratnia dusza ... tlumacz miedzy lekarzem a
            pacjentem...jest tylko jedno ale : SCLEROSIS MULTIPLEX u pacjetki, ktorej
            napisal , ze wszystko jest OK ...
            • filut Re: pajac odpowiada błaznowi 02.11.03, 20:27
              Gość portalu: slawek napisał(a):

              > troche masz racje ...to jakis element ten doki - caly dzien online udziela
              > porad - dobry czlowiek ... bratnia dusza ... tlumacz miedzy lekarzem a
              > pacjentem...jest tylko jedno ale : SCLEROSIS MULTIPLEX u pacjetki, ktorej
              > napisal , ze wszystko jest OK ...

              Nie będę się wypowiadał na temat diagnozowania wirtualnych pacjentów. Nie
              jestem lekarzem! Znam się (w miarę dobrze) na innych sprawach:)
              Wydaje mi się, że diagnozowanie takich wirtualnych pacjentów zawsze stwarza
              szansę na "błąd w sztuce lekarskiej", który może popełnić każdy z lekarzy
              występujących na tym forum. I to wszysko co mam do powiedzenia "w temacie
              medycyny".
              Pozostały "światopogląd" (powód zabrania głosu na tym forum) opisałem w poście
              powyżej.
              Pozdrawiam
              Fil

            • Gość: a. Re: pajac odpowiada błaznowi IP: 213.25.26.* 03.11.03, 15:09
              Zeby nie byc goloslownym powinienes dolaczyc linka do tego postu, wtedy wszyscy
              by sie przekonali czy tak bylo naprawde, czy sobie zmysliles. Czekamy
              a.
      • Gość: PSA wy...ac z tym dokim IP: *.icpnet.pl 06.11.03, 16:37
        Wypierdalac z tym fokim,to jest forum chuje pierdolone.Doki to fajny kolo, byl
        ze mna w zawodowce (samochodufka) i interesowal sie medycyna.Pozniej spierdolil
        do belgi robic jako kierowca karetki buehhh.

        Teraz nic nie robi bo po pijaku jebna w pieszego.Konsultuyj jak najdluzej nasz
        kolego
    • Gość: Dona Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO IP: *.netp0wer.net 02.11.03, 19:12
      neon!!!
      Dlaczego poruszyłes ten temat?To twój problem i niewciągaj wto nas.
      Jeśli chodzi o mnie jest bardzo miły, szczery i nie próbuj Go obrażać.
      Dona
      • Gość: neon Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 20:11
        Sledze to forum od dawna choc nie zadaje pytan.

        Doki sam zadecydowal ze bedzie tu udzielal darmowych porad,i dobrze,choc mam
        wrazenie ze za wszelka cene chce udowodnic ze zna sie na wszystkim (i nawet jak
        nie ma racji upiera sie tupiac noga przy swoim).

        w dyskusji o dziecku nie zabieralem glosu,choc temat jest mi ostatnio bliski.
        Tak sie sklada ze mialem ostatnio duzo do czynienia z lekarzami i jest taki
        szczegolny typ ludzi ktorzy wybieraja ten zawod,bo daje im to rodzaj wladzy nad
        innymi ludzmi.
        Doki szczegolnie w ostatniej dyskusji o dziecku wypowiada sie tak jakby byl
        takim malym panem bogiem.
        Bycie lekarzem to nie tylko bycie prymusem,ktory zrobil iles specjalizacji i
        przeczytal iles ksiazek.
        To cos wiecej,ale "cos" nieuchwytnego.
        Cos co jest rodzajem pokory ze nie jest sie nieomylnym,cos co jest pochyleniem
        sie nad innym czlowiekiem a nie tylko udowadnianiem mu swojej wyzszosci.
        Tego nie widze u ciebie Doki
        Doceniam robote jaka tu odwalasz,ale przyznaj ze glaszcze to twoje ego.

        sorry ze osmielilem sie podniesc reke na swieta krowe
        • Gość: GTelega Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO IP: *.wi.rr.com 03.11.03, 01:19
          > Doki szczegolnie w ostatniej dyskusji o dziecku wypowiada sie tak jakby byl
          > takim malym panem bogiem.
          > Bycie lekarzem to nie tylko bycie prymusem,ktory zrobil iles specjalizacji i
          > przeczytal iles ksiazek.
          > To cos wiecej,ale "cos" nieuchwytnego.
          > Cos co jest rodzajem pokory ze nie jest sie nieomylnym,cos co jest
          > pochyleniem
          > sie nad innym czlowiekiem a nie tylko udowadnianiem mu swojej wyzszosci.

          Moje zdanie jest wprost przeciwne. Wydaje mi sie, ze wielu uczestnikow forum o
          nieuleczalnie chorej dziewczynce podjelo jedynie sluszna decyzje, ze
          trzeba "przedluzyc zycie za wszelka cene w imie milosci rodzicielskiej" Doki
          mial odwage zatrzymac sie i pokornie zapytac o sens takich dzialan, pochylil
          sie nad dzieckiem i zastanowil sie nad jego cierpieniem a nie tylko nad
          potrzeba dzialania rodzicow. Wsrod ludzi, ktorzy wolali by torturowanego polac
          woda dla ocucenia powiedzial - dosc. Mozna sie z tym nie zgadzac ale trudno
          tego nie uszanowac.
        • Gość: lilimarlene1 Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.11.03, 12:49

          ------------------------------------------------------------------------

          Zastąp Go!W ten sposób usuniesz wszystkie wady jakie u Niego dostrzegasz .
    • Gość: Bogdan Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 20:08
      Prowokacyjny tytuł wątka spowodował zlot dyplomowanych medyków.Brakuje jeszcze
      tylko zawistnego drArtura,który pewnie nie może się pozbierać jak zapalenie
      wyrostka pomylił z kandyjskim wirusem.Podobną solidarność wśród dyplomowanych
      medyków wywołuje osoba drKwaśniewskiego.Jest przez nich wyklinany bo odbiera im
      pacjentów,a tym samym mamonę.DrConni pacjentów szuka nawet na tym forum.
      Doki jest tu potrzebny i antypatie nie mają tu nic do rzeczy.
      • connie1 Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO 02.11.03, 20:15
        Drogi Bogdanie!
        Nie musze szukać pacjentów na żadnym z forów .Przykre ,że tak odbierasz chęc
        pomocy innym (akurat w dziedzinie znanej mi na co dzień).
        Ale jak gdzieś kiedyś napisałam - cokolwiek powiem będzie uzyte przeciwko mnie.
        A moje pytanko o miasto miało zupełnie inny cel, ale nieważne i tak powiesz
        drogi Bogdanie ,że chodzi o mamonę.
        Nie uważam się za wszechwiedzącą , ale jesli na czyms się znam , pozwalam sobie
        wtrącić swoje trzy grosze. Jak widać niepotrzebnie.
        Pozdrawiam
        Conka
        • Gość: hydrogen Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 20:41
          Hej, po co ten pesymizm i teksty jak z serialu o policjantach "cokolwiek
          powiesz..."? To co napisał Bogdan (że naganiasz sobie tutaj pacjentów)jest
          chyba nieuzasadnione więc nie ma co się przejmować. A każdy ekspert wzbogaca to
          forum więc powinien być przez wszystkich mile widziany. Fakt, że niektóre rady
          i opinie naszych specjalistów są nieco kontrowersyjne ale powstające dyskusje
          są bardzo cenne. Pozdr
          • connie1 Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO 02.11.03, 21:11
            Wiesz , każdemu może zrobic sie przykro jak przeczyta o byciu "forumowym
            naganiaczem"....
            A że nadajemy na innych falach...trudno to będzie zmienic ot tak .
            A dyskutowac lubię.
            I nigdy nikogo nie chciałabym namawiać do leczenia "internetowo" ,choć wielu
            uzna taki sposób za wygodniejszy..
            Conka
    • uve Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO 02.11.03, 21:35
      Gość portalu: neon napisał(a):

      > nawet bardzo
      > szczegolnie jakos po ostatniej wielkiej dyskusji
      > a wy ???


      Dlaczego nie lubisz?? Doki to fajny facet, ma duzo wiedzy w swojej dziedzinie.
      Ja tam szanuje kazdego, pomimo tego ze mamy rozne spojrzenia na te same tematy,
      na tym polega demokracja, na tolerancji innej osoby, oczywiscie osoby w obrebie
      pewnych granic.
      • flora1 Re: Nagonka na Dokiego???? 03.11.03, 14:36
        Od pewnego czasu obserwuję dziwną "nagonkę" na tym forum na Dokiego. Jacyś
        sfrustrowani forumowicze chcą nabruździć facetowi, który BEZINTERESOWNIE pomaga
        wielu ludziom , dlaczego to robią? Myślę, że ze zwykłej prymitywnej ZAWIŚĆI -
        BO TO ON ZOSTAŁ UZNANY ZA GURU A NIE JA!!! błłłłeeeee......
        Dla tych wszystkich frustratów mam jedną radę, skoro go nie lubicie -
        TO PRZESTAŃCIE CZYTAĆ JEGO WYPOWIEDZI!!!
        Prawda jakie to proste???
        • zbychooo Re: Nagonka na Dokiego???? 03.11.03, 15:12
          Oj, coś się namnożyło ostatnio dr. Matyjasów, neonów, hydrogenopodobnych itp.
          Doki niej daj się osaczyć! olewaj ich! jesteśmy z tobą!
    • Gość: paula Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO IP: 213.17.162.* 02.11.03, 23:18
      No, to rzeczywiscie masz problem medyczny, akurat na forum zdrowie.
      Nie masz powazniejszych problemow, neoniku?
      CZESC!
      • Gość: weronika do neonika IP: *.icpnet.pl 03.11.03, 01:40
        No wlasnie dlaczego poruszacie na tym forum takie tematy.Co wam przeszkadza ze
        jakas stara pierdola siedzi caly dzien przed kompem i wymadrza sie jak
        paralityk sorry paramedyk - to jest jego prawo.

        Nie zasmiecajcie tego forum postami w stylu nie lubie dokiego...
        Jak go nie lubiszs zrob sobie kukielke voodoo i wbijaj jej szpilki a nie pisz
        tutaj neoniku.

        Pozdrowka dla Dokiego
    • Gość: dr. n. med Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO IP: *.chello.pl 03.11.03, 09:16
      Każdy NORMALNY lekarz , prowadzący praktykę nie ma czasu na siedzenie cały czas
      przy komputerze i prowadzenie "internetowej poradni". Może to zrobić
      sporadycznie. NIKT z nas, normalnie aktywnych zawodowo, nie ma przedpołudniami
      czasu.......bo pracuje ( może to zrobić czasem, tak jak ja dzisiaj, gdy
      wróciłam do domu po dyżurze). Sporzcie na daty i godziny "poradni" Dokiego -
      czynna całą dobę!
      Żaden , powtarzam, żaden, odpowiedzialny lekarz, nie leczy na odległość, bez
      badania i do tego anonimowo. Doki to robi, a więc nie bierze jakiejkolwiek
      odpowiedzialności za swoje słowa i porady. A co za tym idzie może napisać
      bzdury, albo po prostu zaszkodzić.
      Nie wiem kim jest Doki, może lekarzem o niespełnionych ambicjach ( i realizuje
      je w internecie), może pracuje w zawodzie paramedycznym, może........ gdybac
      można długo. Wypisywać na internetowym forum także można, i to bezkarnie-
      WSZYSTKO, MOŻNA TAKŻE PODAWAĆ SIĘ ZA KAŻDEGO - nikt tego nie zweryfikuje.
      Oczywiście, żyjemy w wolnym kraju, teoretycznie bez cenzury. Każdy może pisać i
      czytać co chce, ale zastanówcie się nad tym co sugeruję, a róbcie co chcecie
      na swoją i .......Dokiego odpowiedzialność!
      • Gość: lola Re: do doktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 10:40
        Doktorze, ty masz chyba problemy ze zrozumieniem tego co czytasz.Gdzie Doki
        stawia diagnozy, leczy? No gdzie? Robi to samo co inni obecni na forum- tylko
        bardziej profesjonalnie.Nie chce mi sie pisac, bo i tak zwolennicy obecnosci
        na FZ Dokiego wiedza o co chodzi, a cała reszta nie da sie przekonac i beda
        pisac pierdoły o stawianiu diagnoz.Czy jak Doki tłumaczy czym jest takie a
        takie schorzenie to robi źle?Najlepiej zeby pacjent pozostawał ciemny jak
        tabaka bo jak za duzo poczytał to i pytania zadaje, taki pacjent jest
        uciazliwy.Wiec nie dziwie sie ze lekarzom to nie na reke.A kto jak nie lekarz
        na szybko wytłumaczy mi czy moge antybiotyk popic sokiem czy nie?Bo w
        wiekszosci o porady tego kalibru chodzi.Mam z tym rejestrowac sie do
        internisty? Troche wyluzujcie, uczeni medycy.
        • hellio Re: dokładnie tak, jak pisze Lola! 04.11.03, 17:08
          Nic dodać, nic ująć. Proszę zajrzeć na forum na onkolinku - kręci się tam 2-3
          lekarzy, przyjaznych, wspierających, wyjaśniających, co to jest tomograf i co
          to są markery. jak się otwiera tę stronę, to nad monitorem robi się mgła od
          wdzięczności i dobrych myśli ludzi o tych lekarzach.
          Czy lekarze, którzy gościnnie wpadaja na fora nie czują i nie widzą tej
          wdzięczności dla lekarzy "z forum" , czy nie budzi to w nich żadnej refleksji,
          poza banałami w rodzaju "nie stawia się diagnoz on-line". Dlaczego tak trudno
          zauważyć, że "nasi" nie stawiaja tu diagnoz i nie za diagnozy ich lubimy.
          Hellio
      • Gość: lola Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 10:46
        Co do zarzutów o całodobowosc- mozna posiadac cos takiego jak internet w
        pracy, zwłaszcza jak sie pracuje prywatnie.I w wolnych chwilach klepac w
        klawiature.Co w tym dziwnego? W Polsce zamiast tego na dyzurach nocnych lekarz
        spi albo imprezuje czasami- rozumiem ze to bardziej normalne niz korzystanie z
        netu.
      • Gość: a. do niby dr n.med. IP: 213.25.26.* 03.11.03, 11:33
        jesli Ty naprawde jestes lekarzem to spojrz od czasu do czasu na swoja
        pieczatke, a przekonasz sie ze po dr nie ma tam kropki
        podzrawiam
        a.
      • Gość: mario Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO IP: *.gdynia.mm.pl 03.11.03, 11:54
        no cóż... kolega dr n. nigdy nie interpretował mi badań specjalistycznych. DOKI
        robił to trzy krotnie! Wiedziałem że wszystko jest ze mną ok na tydzień przed
        wizytą u specjalisty, który mówił mi dokładnie to samo co Doki na forum. Dla
        mnie tydzień mniej czekania na to, czy liczba moich bradykardii jest
        niepokojąca czy też nie to bardzo dużo. WIEĆ ODWALCIE SIĘ OD DOKIEGO ZAWISTNE
        CIEMNIAKI!!!!!
      • grzechotniczka Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO 03.11.03, 13:24
        Doki raczej się nie ukrywa (patrz np.wątek z dn.28.10.03 pt.
      • Gość: hydrogen W kwestii całodobowości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 14:36
        O ile pamietam to Doki jest anestezjologiem i pracuje w cywilizowanym kraju
        (Belgia), gdzie w szpitalach jest internet. Chyba nie ma w tym nic dziwnego, że
        w przerwach między znieczulaniem odstawi swój młotek aby postukać po
        klawiaturze. Nie przesadzajmy z tropieniem oszustów. Zresztą nawet jeśli ktoś
        studiował medycynę tylko przez chwilę to i tak jest bardziej kompetentny niż
        większość uczestników forum a przez to mile tu widziany. Pozdr
        • Gość: hans Re: W kwestii całodobowości... IP: *.telia.com 03.11.03, 18:19
          Potwierdzam wypowiedz Hydrogena.Pzdr.hans
    • Gość: zbynio Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 03.11.03, 10:55
      nienawidze pisać popełniał wiele błedów ortograficznych(jestem dyslektykiem)
      i wstydze sie tego ale jeżeli Doki mnie wciągnął do dyskusji to znaczy sie że
      jest potrzebny bo pobudza ludzi do działania

      pozdrawiam
      • gruchotka Sorki. Prywata do zbynia. 04.11.03, 10:09
        Witam!
        Bardzo bym chciała się z Tobą skontaktować (pisałam o tym w innym wątku, ale
        może nie zauważyłeś). Czy mógłbyś mi na priv podać jakiś namiar do siebie,
        zależy mi na tym.
        Pozdrawiam
        • Gość: zbynio Re: Sorki. Prywata do zbynia. IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 04.11.03, 11:30
          fakt nie zauważyłem ,przepraszam
          GG-4283002
          pozdrawiam
    • zbychooo Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO-coś mi tu śmierdzi... 04.11.03, 09:23
      neon=dr.Matyjas=dr.n.med.
      Zaloguj się wreszce palancie, a nie atakujesz jak tchórz!
      • Gość: Tara Re: a ja LUBIE DOKIEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.solcon.nl 04.11.03, 10:22
        I uwazam,ze jest tutaj bardzo potrzebny,t.j. inni lekarze,ktorzy tutaj
        BEZINTERESOWNIE I SPOLECZNIE sie udzielaja.Pomagaja nam podjac wlasciwa decyzje
        albo mniej sie denerwowac,zawsze cos doradza no i do lekarza w
        realu "pogonia".Pozdrawiam Dokiego,Feline,Mariusza ,Artura i innych!!
        I dziekuje Wam,ze jestescie
        Tara z "krainy wiatrakow"
        • Gość: Mariusz Dzięki Tara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 17:49
          Ostatnio na tym forum ktoś organizuje nagonkę na lekarzy. Zarzuca się, że
          poświęcają wolny czas, że "naganiają" sobie pacjentów?!, że przedstawiają swoje
          poglądy. Mnożą się osoby, które przedstawiają się z imienia i nazwiska jako
          lekarze, a nie figurują w rejestrze, albo piszą dr. n. med. itd. Niestety forum
          upodobniło się do innych w tym portalu. Nawet Hydrogen, z którym
          ostro "polemizowałem" (czasem zbyt ostro) to zauwżył.
          Miło przeczytać, że ktoś potrafi powiedzieć dziękuję. Ja także dziękuję. Może
          forum kiedyś znormalnieje to wrócę. Pozdrawiam.
      • Gość: neon Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO-coś mi tu śmierdzi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 16:32
        zbychu drogi przy moim nicku zauwaz takie szare literki.
        To sie nazywa IP, i po tym mozesz zidentyfikowac piszacego.Nie mozna natomiast
        zidentyfikowac latwo kogos kto sie loguje i majac kilka loginow pisze za kazdym
        razem jako kto inny.
        nie wiem kto to te dwie osoby o ktorych piszesz,ja jestem z Krakowa i nie
        jestem lekarzem.
        Przeczytaj uwaznie moj poprzedni post.Doceniam charytatywna prace Dokiego,ale
        uwazam,ze wykorzystujac swoja pozycje na tym forum pare razy niezle sie
        zagalopowal.
        Poza tym nie toleruje zadnej krytyki nawet kiedy nie ma racji.
        Po prostu nie budzi ani mojej sympatii ani zaufania
        Ludzie,przestancie podchodzic do lekarzy na kleczkach.

        PS.a propos dyskusji o umierajacym dziecku
        -spotkalem ostatnio molodego i bardzo zdolnego lekarza-prymusa na oddziale
        patologii ciazy.Tak lubil miec racje,ze nie potrafil ukryc przed mlodymi
        matkami swojej radosci,ze jego najczarniejsze przewidywania co do wad plodu sie
        sprawdzily.Urocze nie ?
        • hellio Re: kto sieje wiatr... 04.11.03, 17:25
          Neonie, mnie również nie podobała się postawa Dokiego w kwestii chorej
          dziewczynki( moje stanowisko wydaje mi się bliskie Twojemu i z tymi samymi
          zastrzeżeniami). Więc napisałam o tym Dokiemu, nie na klęczkach, ale z
          szacunkiem. On mi odpisał, równie uprzejmie. Wymieniliśmy poglądy i każdy
          został przy swoim.
          Ty nie krytykujesz poglądów Dokiego, ale atakujesz osobę. Po drugie, nie
          zwracasz się do Dokiego, tylko do ludzi na forum. Dlaczego? To sprawia
          wrażenie, jakbyś chciał budować jakieś anty-Dokowe stronnictwo, jakbyś ze swoją
          niechęcią nie mógł wytrzymać sam. To nie sprzyja dyskusji i też Twój wątek się
          rozplotkował, rozemocjonował i rozbałaganił. Doszło do tego, że jeden dr
          podpisal się jako dr., co przykre, bo liczy się to jako błąd ortograficzny i
          wyszło na to, że gość, który umie wyciąć wyrostek - uwaliłby maturę!
          Jeśli o to Ci chodziło, żeby wywołąć burzę, to Ci się udało. Czy tylko o to
          chodziło?
          Pozdrawiam, H
        • Gość: Tara Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO-coś mi tu śmierdzi... IP: *.solcon.nl 04.11.03, 18:15
          Nie podchodze do lekarzy na kleczkach,ale UMIEM ODROZNIC ZIARNO OD PLEW!!!!!!
          To na tyle.Pozdrawiam naszych lekarzy z forum.Nie zniechecajcie sie bo psy
          szczekaja a karawana idzie dalej
          Tara
        • zbychooo Re: ...i dalej śmierdzi.... 05.11.03, 09:38
          Gość portalu: neon napisał(a):

          > zbychu drogi przy moim nicku zauwaz takie szare literki.
          > To sie nazywa IP, i po tym mozesz zidentyfikowac piszacego.Nie mozna
          natomiast
          > zidentyfikowac latwo kogos kto sie loguje i majac kilka loginow pisze za
          kazdym
          >
          > razem jako kto inny.
          > nie wiem kto to te dwie osoby o ktorych piszesz,ja jestem z Krakowa i nie
          > jestem lekarzem.

          Neonie drogi, również można zmieniać te "szare liteki" wyatarczy, że bęziesz
          pisał z innych kompów i z innych miejsc, proste prawda?


          > Przeczytaj uwaznie moj poprzedni post.Doceniam charytatywna prace Dokiego,ale
          > uwazam,ze wykorzystujac swoja pozycje na tym forum pare razy niezle sie
          > zagalopowal.
          > Poza tym nie toleruje zadnej krytyki nawet kiedy nie ma racji.
          > Po prostu nie budzi ani mojej sympatii ani zaufania
          > Ludzie,przestancie podchodzic do lekarzy na kleczkach.

          Skoro tak cię drażni Doki, to po cholerę czytasz jego posty??? omijaj go
          szerokim łukiem, noramlny człowiek tak się zachowuje, a co ty robisz?
          publicznie obrabiasz mu tyłek na forum, szukasz innych frustratów którzy z tobą
          zbudują antyDokową koalicję, oj nie nieładnie, nieładnie....
          • Gość: neon niestety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.03, 13:58
            a juz mialem sie nie odzywac,kiedy wyplynela na wierzch dyskusja-gigant o
            cesarce vs porod naturalny.

            patrze i oczom nie wierze

            Doki ty moze jednak skup sie na tym czy antybiotyki mozna popijac sokiem czy
            nie ?

            Oficjalni eksperci z innych forum po prostu odpowiadaja fachowo na temat i nie
            wdaja sie w dyskusje pseudofilozoficzne.
            ale Doki nie chce byc tylko ekspertem,on chce byc guru i swoje chore poglady
            narzucac innym
            policzcie ile razy z jaka czestotliwoscia i jak obszernie zabiera glos broniac
            swoich zyciowych "filozofii" (nie porad lekarskich !!),a jeszcze odwiedza inne
            fora i montuje linki zeby szerokie masy poznaly jego zlote mysli.
            zazdroszcze determinacji
            moze bylo zostac ksiedzem albo lepiej street preacher ?
            naprawde,nie kazdy musi byc lekarzem...
            moze jednak jakies testy osobowosciowe powinny byc robione przed dopuszczeniem
            do zawodu...

            nie bede powtarzac kontr-Dokowych argumentow ze wspomnianej dyskusji.Dziewczyny
            wszystko juz powiedzialy.
            a wielbicielom mr D powtarzam,nie krytykuje jego porad medycznych.
            To co krytykuje,to forsowane przez niego (stawiajace wlosy deba) poglady ktore
            mowiac delikatnie nie przystoja lekarzowi.

            ps
            zbychoo,twoj idol sam przyznaje,ze na psychologii sie nie zna wiec go wyrecze:
            jestes klasycznym przypadkiem manii przesladowczej (dobra wiadomosc jest
            taka,ze to nie boli)
            • Gość: lola Re: niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 14:35
              Temu własnie słuzy forum.Przedstawianiu swoich pogladów.Moze zabron takze
              wypowiadania sie nauczycielom, psychologom, i innym specjalistom.
              Do dyskusji właczyc sie moze kazdy, co jest bardzo cenne, dlaczego akurat
              odbierasz te mozliwosc Dokiemu?
              Wg mnie to własnie twoje podejscie jest chore, ale wcale nie zamierzam
              zakładac wątku ze cie nie lubie.
              Moze zrób liste kto moze udzielac sie na forum, a kto ci przeszkadza?
              • Gość: kasta łał IP: *.icpnet.pl 06.11.03, 17:10
                Ten doki to musi byc kul dziadzia skoro tak o nim sie rozpisujecie....

                Szczegolowe info o wielebnym Dokim na : www.xnxx.com
            • Gość: Doki Re: niestety IP: *.210-200-80.adsl.skynet.be 06.11.03, 18:41
              No i w koncu pora na mnie.

              Dziekuje wszystkim za slowa otuchy i solidarnosci. Przepraszam kazdego, kto
              uwaza, ze zle mu pomoglem. Przyjmuje slowa krytyki i postaram sie je wykorzystac.

              Takze krytyke neona, choc jest ona nie do konca uczciwa.

              Po pierwsze: nie jest wazne kto mnie lubi, a kto nie. Tu nie dom Wielkiego
              Brata, z ktorego wylatuje sie z powodu nielaski publisi. Nie ubiegam sie o zadna
              funkcje z wyboru, nie potrzebuje byc popularny. Prezentuje tu to, co uwazam za
              sluszne, zwykle jako material do dyskusji. Staram sie, by nie byl to hermetyczny
              jezyk, ale i tak np. dla neona okazalo sie to za trudne.
              Neon, swoim postem udowadniasz, ze niczego nie zrozumiales z dyskusji o cieciu
              cesarskim.
              Dla ciebie to pseudofilozoficzne rozwazania, dla mnie po prostu rzeczywistosc,
              ktora nadchodzi. Od poczatku obserwuje reforme sluzby zdrowia w Polsce i,
              bogatszy o doswiadczenia uzyskane za granica, poki co udaje mi sie trafnie
              przewidziec wszystkie jej porazki.
              Tu jednak pofilozofowalem sobie troche szerzej. Stawiam explicite teze, ktora
              byla leitmotivem watku o cieciu cesarskim: autonomia pacjenta to nie to samo, co
              samowola. Autonomia pacjenta albo zostanie ograniczona, albo jej wcale nie
              bedzie. To temat- rzeka, dyskutowany przez specjalistow w temacie, ktorym ja do
              piet nie dorastam, tak samo jak ty masz trudnosci ze sledzeniem toku mojego
              rozumowania. I o tym byl watek o cieciu cesarskim.
              Co sie tyczy watku o Hanusi: z wypowiedzi kolegow- lekarzy wnosze, ze nie do
              konca jestem odosobniony w swoim mysleniu, ale tak bardzo nie obawialem sie o
              to, bo moj poglad to prosta interpretacja przyjetej etyki lekarskiej. I po to w
              ogole zabralem glos, zeby pewne nieporozumienia przynajmniej wspomniec, jesli
              nie wyjasnic. Jesli miotasz we mnie wyzwiskami, to rownie dobrze mozesz
              zlorzeczyc chmurom, ze pada deszcz- ja pisze o tym jest, a nie o tym, co dobrze
              byloby, zeby bylo. Moje poglady stawiaja wlosy deba wlasnie takim jak ty-
              niedoinformowanym. Przepraszam, ze zetkniecie z rzeczywistoscia zabolalo cie.
              Lepiej pozno niz wcale.

              Tu jest forum, tu sie dyskutuje. Nie dam sie zepchnac do roli, ktora mi
              przypisujesz. Nie jestem maszynka do odpowiedzi, nie jestem guru (to dr
              Kwasniewski jest guru), po prostu praktykuje moj zawod i widze go szerzej niz
              wstrzykiwanie chemikaliow w zyle. Dostrzegam, ze lekarz ma tez inne funkcje niz
              tylko wykonywanie zabiegow i poradnictwo- lekarze maja tez swoj glos w polityce
              zdrowotnej i socjalnej. O tym TRZEBA dyskutowac i internet swietnie sie do tego
              nadaje. Opieka zdrowotna w ogole bedzie musiala sie radykalnie zmienic i nie sa
              to zmiany, ktore beda lekkie, latwe i przyjemne dla wielu osob- zreszta zapytaj
              pacjentow w Polsce. Chce to wszystko wytlumaczyc, ale, jak widac, dla ciebie
              okazalo sie to za malo przystepne.
              Jednak nie ustane w wysilkach. Badz pewien, ze w przyszlosci nic nie bedzie
              takie jak dotad.

              Pozdrawiam i licze na dalsze ciekawe dyskusje.
              • 2qq22qqq Re: niestety 28.11.03, 09:31
                Moim "leimotive"w calej tej dyskusji jest stwierdzenie A.Einsteina:"Tylko dwie
                rzeczy sa nieskonczone wszechswiat i ludzka glupota,chociaz co do pierwszego
                nie mam pewnosci".Uwazam,ze dla ciebie Doku takie forum dyskusyjne to
                nieodpowiednie miejsce,chocby ze wzgledu na to,ze nie do konca mozesz(w
                hermetycznym jeyku)popisac sie swoja wiedza.Lepiej doksztalcaj sie dalej i w
                miejsce snobistycznych wypowiedzi zajmij sie swoimi pacjentami(jesli takowych
                masz,zwazywszy na to ile czasu poswiecasz na jalowe dyskusje)
            • zbychooo Re: niestety 07.11.03, 14:51
              Gość portalu: neon napisał(a):


              >
              > nie bede powtarzac kontr-Dokowych argumentow ze wspomnianej
              dyskusji.Dziewczyny
              >
              > wszystko juz powiedzialy.
              > a wielbicielom mr D powtarzam,nie krytykuje jego porad medycznych.
              > To co krytykuje,to forsowane przez niego (stawiajace wlosy deba) poglady
              ktore
              > mowiac delikatnie nie przystoja lekarzowi.



              Taaa, a skąd ty wiesz co przystoi lekarzowi a co nie? alfo i omego nasza...
              Kedy wreszcie do ciebie dotrze, że FORUM JEST PO TO, ABY WSZYSCY FORUMOWICZE
              (NAWET DOKI) MOGLI PREZENTOWAĆ TU SWOJE POGLĄDY? Doprawdy nie mogę zrozumieć
              dlaczego właśnie temu jednemu człowiekowi zabraniasz tego?
              Lepiej przyznaj się szczerze że nie potrafisz egzystować wśród ludzi, którzy
              mają odmienne poglądy niż ty, a gdy jeszcze ci ludzie potrafią doskonale
              argumentować i bronić swoich racji, to z bezsilności, i z zazdrości rączki ci
              poadają, dlatego wtedy obrabiasz im tyłek na forum! taka jest prawda o neonie...


              > ps: zbychoo,twoj idol sam przyznaje,ze na psychologii sie nie zna wiec go
              wyrecze: jestes klasycznym przypadkiem manii przesladowczej (dobra wiadomosc
              jest taka,ze to nie boli)


              Stary, jak ja mam manię prześladowczą to ty masz KOMPLEKS NIŻSZOŚCI, dlatego
              współczuję tym którzy muszą na codzień znosić twoje towarzystwo -
              niedowartościowanegio, malutkiego człowieczka, zawistnego plotkarza z
              kompleskem niższości...
    • sarna_2003 Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO---zgadzam sie!!!!!!! 08.11.03, 03:57
      Gość portalu: neon napisał(a):

      > nawet bardzo
      > szczegolnie jakos po ostatniej wielkiej dyskusji
      > a wy ???

      neon, daj sobie spokoj i tak nic nie zmienisz a Doki bedzie gorowal nad nami....

      jezeli Doki jest lekarzem to super dla niego. ale tak jak mowisz doki nie jest
      bogiem i moze sie mylic. wlosy mi deba stanely jak czytalam jego wypisy o
      malutkiej hanusi, naprwade byl nieludzki. i jeszcze go ludzie chwalili ze jaki
      odwazny ze tak potrafi napisac, bo po co dziecko ma zyc miesiac czy rok dluzej
      jak i tak ma umrzec? ale przeciez to prawda o nas wszystkich!!! my
      wszyscy 'czekamy' na smierc, nawet Doki..........
      • Gość: szejset Re: a ja NIE LUBIE DOKIEGO---zgadzam sie!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 09.11.03, 02:01
        dlaczego nazywacie Dokiego lekarzem , przeciez to debil (patrz post o hanusi),
        ktory przepisuje definicje z ksiazek na forum...Pozdrawiam 600V
        • Gość: Doki ale jazda! IP: *.240.81.adsl.skynet.be 09.11.03, 12:17
          Gość portalu: szejset napisał(a):

          > ktory przepisuje definicje z ksiazek na forum...Pozdrawiam 600V

          Nieporzadek w szeregach przeciwnikow. Uzgodnijcie wreszcie, czy wypisuje bzdury
          niezgodne z obecnym stanem wiedzy, czy tez przepisuje z podrecznikow, bo to
          przestaje przymac sie kupy.

          sarna_2003, nigdy nie chodzilo mi o "gorowanie nad kimkolwiek". Jest wiele
          spraw, na ktorych sie nie znam (np budownictwo) i w tych sprawach zdaje sie na
          ekspertow. Ale na medycynie akurat troche sie znam. I nie jest nieludzkie byc
          realista. Dla mnie nieludzkie jest niepotrzebnie zadawac cierpienie, w dodatku
          dla wlasnego dobrego samopoczucia.
          • doraa Re: ale jazda! 09.11.03, 17:32
            Gość portalu: Doki napisał(a):


            I nie jest nieludzkie byc realista.

            Czucie i wiara więcej mówią do mnie niz mędrca szkiełko i oko.
            Nie możemy być tylko realistami.

            Dla mnie nieludzkie jest niepotrzebnie zadawac cierpienie, w dodatku
            > dla wlasnego dobrego samopoczucia.

            Dlatego dla własnego dobrego samopoczucia wkleiłes link z watkiem o Hanusi na
            dwa inne fora i zapraszałes do dyskusji? To bardzo mi sie nie podobało,
            dyskusja na takie tematy jest na pewno potrzebna, ale sposób był dla mnie nie
            do przyjęcia.

            • Gość: Doki Re: ale jazda! IP: *.240.81.adsl.skynet.be 09.11.03, 20:16
              doraa napisała:

              > Czucie i wiara więcej mówią do mnie niz mędrca szkiełko i oko.

              A zaraz powyzej w tym wierszu stoi: "Dziewczyna czuje- odpowiadam skromnie- a
              gawiedz wierzy gleboko."

              Vhcesz sobie byc bezmyslna gawiedzia, to badz. Ja nie. Wiara jest potrzebna
              tylko tam, gdzie nie ma wiedzy.

              "Don't think you are. KNOW you are"- mowi Morfeusz w Matrixie i to jest o wiele
              sluszniejsze od Mickiewicza.

              > Nie możemy być tylko realistami.

              Alez mozemy. Wiecej, powinnismy. Zwlaszcza w takich sprawach. Wolisz taplac sie
              z innymi w cieplutkim bagienku dobrego, acz falszywego samopoczucia?

              > Dlatego dla własnego dobrego samopoczucia wkleiłes link z watkiem o Hanusi na
              > dwa inne fora i zapraszałes do dyskusji? To bardzo mi sie nie podobało,
              > dyskusja na takie tematy jest na pewno potrzebna, ale sposób był dla mnie nie
              > do przyjęcia.

              Fair enough, jak mowia Angole. Ale bynajmniej nie bylo mi milo wklejac watku.
              Nie bylo mi tez przyjemnie pisac Pawlowi co o tym mysle, ale napisalem, bo
              uwazalem i nadal uwazam, ze postepuje slusznie. Co do wklejania watku: internet
              wlasnie polega nie tylko na gromadzeniu informacji, ale na wiazaniu jej ze soba.
              Jaki sens ma watek na jednym forum, gdy niezaleznie od niego toczy sie dyskusja
              na sasiednim forum? Po to internet poszerza nasz dostep do informacji, zeby z
              tego korzystac.
              Powiedz mi zatem jak powinienem byl postapic? Pamietajac, ze sprawa byla
              "goraca", ze nijakiego przymusu brania udzialu w dyskusji nie bylo... I ze
              poklady ludzkiej dobrej woli i solidarnosci sa jednak ograniczone i uwazam za
              niewlasciwe marnowanie ich dla przegranej sprawy.

              Jest jedna osoba, ktora bedzie mogla powiedziec mi, ze popelnilem wielki blad:
              Hanusia, gdy dorosnie. JESLI dorosnie. Pawel- rispetto zapamieta nasza rozmowe.
              Ja tez nie zapomne. Pozyjemy, zobaczymy.
              • Gość: zbynio Re: ale jazda! IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 09.11.03, 20:47
                fuock yuo -jak powiedział pewien ameriykanin

                mam dość waszych wywodów
              • doraa Re: ale jazda! 09.11.03, 22:06
                Gość portalu: Doki napisał(a):

                >
                > Vhcesz sobie byc bezmyslna gawiedzia, to badz. Ja nie. Wiara jest potrzebna
                > tylko tam, gdzie nie ma wiedzy.

                Dlaczego tylko? Mogę chyba wierzyc i wiedziec, wbrew pozorom to sie wcale nie
                wyklucza.

                > "Don't think you are. KNOW you are"- mowi Morfeusz w Matrixie i to jest o
                wiele sluszniejsze od Mickiewicza.
                I tym sie róznimy, dla mnie matrix jest zerobohaterem.
                >
                > Nie możemy być tylko realistami. Alez mozemy. Wiecej, powinnismy. Zwlaszcza
                w takich sprawach. Wolisz taplac sie z innymi w cieplutkim bagienku dobrego,
                acz falszywego samopoczucia?

                Pozwól zostac mi w takim razie w moim bagienku bez obowiązku pozostawania pod
                wpływem Twoich jedynie słusznych ocen.

                > > Dlatego dla własnego dobrego samopoczucia wkleiłes link z watkiem o Hanusi
                > na
                > > dwa inne fora i zapraszałes do dyskusji? To bardzo mi sie nie podobało,
                > > dyskusja na takie tematy jest na pewno potrzebna, ale sposób był dla mnie
                > nie do przyjęcia.
                > Fair enough, jak mowia Angole. Ale bynajmniej nie bylo mi milo wklejac watku.

                Nikt tego od ciebie nie oczekiwał, jest możliwośc założenie forum prywatnego i
                tam mógłbys pisac i podejmowac tematy wedle własnego uznania.

                > Nie bylo mi tez przyjemnie pisac Pawlowi co o tym mysle, ale napisalem, bo
                > uwazalem i nadal uwazam, ze postepuje slusznie.

                Więc trzeba było nie pisać skoro to było tak nieprzyjemne. Acz szlachetne to
                Twoim zdaniem, trąci mi nieszczerością.

                Co do wklejania watku: internet wlasnie polega nie tylko na gromadzeniu
                informacji, ale na wiazaniu jej ze soba . Jaki sens ma watek na jednym forum,
                gdy niezaleznie od niego toczy sie dyskusja na sasiednim forum? Po to internet
                poszerza nasz dostep do informacji, zeby z tego korzystac.
                Powiedz mi zatem jak powinienem byl postapic? Pamietajac, ze sprawa byla
                > "goraca", ze nijakiego przymusu brania udzialu w dyskusji nie bylo... I ze
                > poklady ludzkiej dobrej woli i solidarnosci sa jednak ograniczone i uwazam za
                > niewlasciwe marnowanie ich dla przegranej sprawy.

                Jak powinienieś postapić, raczej dlaczego tak postapiłes?
                A ja nie widze przegranej sprawy, tylko ludzi, to jest moje zdanie
                reprezentanta bezmyślnej gawiedzi.
                >
                > Jest jedna osoba, ktora bedzie mogla powiedziec mi, ze popelnilem wielki blad:
                > Hanusia, gdy dorosnie. JESLI dorosnie. Pawel- rispetto zapamieta nasza
                rozmowe.
                > Ja tez nie zapomne. Pozyjemy, zobaczymy.

                Prosze Ciebie tylko nie napisz kiedyś "a nie mówiłem", lepiej odpuść sobie i
                nic nie mów.
                Więcej na temat ani słowa z mojej strony.
                Może przy jakiejs innej okazji.
                d.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka