Dodaj do ulubionych

długotrwała gorączka

17.01.09, 02:07
Będzie już 11 miesięcy jak codziennie trawi mnie gorączka. Zawsze jest po
przebudzeniu najwyższa, zwykle ponad 38 stopni, potem w ciągu dnia różnie.
Zaczęło się od ciągłego zmęczenia i bólów krzyża. Teraz boli mnie już cały
kręgosłup, ale nie cały czas, czasem w ciągu dnia przechodzi, bolą mnie nogi,
mam lekkie zawroty głowy i tracę siły. Czasami nie mam nawet jak się podnieść
z łózka. Szybko się męczę. Lekarze rozkładają ręce, nie wiedzą co mi jest, bo
wyniki mam o.k. Z początku myślałam, że to może wynik stresu ale lekarze
stwierdzili, że nie miałabym przy tym gorączki, nie tak wysokiej i nie
codziennie. Czy ktoś się z czymś takim już spotkał? Czuje się coraz gorzej, a
mam wrażenie że każdy patrzy na mnie jak na wariatkę. Byłam w szpitalu kilka
dni na badaniach i obserwacji, lekarze mają czarno na białym , że gorączka
jest tylko diagnozy nie ma.
Obserwuj wątek
    • green_land Re: długotrwała gorączka 17.01.09, 09:05
      Przyczyna musi jakaś być, tylko lekarze szukają w złym miejscu. Czy
      nie masz tego od czasu wyjazdu na jakąś zagraniczną wycieczkę? może
      kontakt z taką osobą?

      Pewnie modna borelioza to nie jest - nie przypominam sobie, by
      występowała wtedy wysoka gorączka. Ale szukałabym w kierunku
      podbnych chorób, rzadkich albo tropikalnych.

      A OB i CRP? Eozynofile też masz w normie?

      Na pewno odezwią się osoby, które doradzą Ci więcej.
      Pozdrawiam serdecznie
      • isztar.1 Re: długotrwała gorączka 17.01.09, 14:52
        OB miałam podwyższone do 12, a CRP aż trzykrotnie. eozynofile troszkę. Nie
        byłam na żadnej wycieczce zagranicznej, boreliozy także nie mam. Problem w tym,
        że mieszkam w Anglii, a te podwyższone badania wyszły mi w Polsce, dodatkowo
        pozytywny wynik ANA ale przeciwciała są niespecyficzne, mogą świadczyć o
        początkach jakiejś choroby autoimmunologicznej, lekarze podejrzewają coś
        reumatycznego ale czynnika tego nie mam we krwi. Ponoć takie sprawy długo się
        rozwijają. Kiedy wróciłam po urlopie do Anglii, lekarze powtórzyli bi te badania
        co w Polsce i wszystko im wychodzi dobrze, wyniki są super. Jakoś im tu za
        bardzo nie wierzę, wielu Polaków coś o tym wie. Poza tym 3 miesiące czekam na
        wyniki krwi, wcześniej nie mogę ich dostać dopóki nie będę mieć wizyty u
        lekarza, a ta dopiero na za 3 miesiące, to jakaś paranoja! Przez to wszystko
        straciłam pracę, bo zaczęły się problemy z koncentracją i pamięcią, a do tego
        ten okropny brak sił. Zdecydowałam się pojechać do Polski na dalsze badania, mam
        dość angielskiej służby zdrowia, nadal kazaliby mi się leczyć paracetamolem
        gdybym nie wywalczyła pobytu w szpitalu, żeby sami sprawdzili jaką mam gorączkę.
        Ale mimo to nadal na wszystko długo czekam. Nie dają wyników do ręki, bo
        twierdzą, że ludzie i tak się nie znają, nawet nie mówią jakie badania robią
        jeśli się samemu nie zapyta!
        • kasia.ang Re: długotrwała gorączka 10.06.13, 22:44
          Witam.
          Przeczytałam twoje objawy i ja mam podobnie i tez mieszkam W Anglii.
          Czy po powrocie do Polski Udało ci się wyleczyć?

          POzdrawiam
          Kasia
          • kasia.ang Re: długotrwała gorączka 18.06.13, 09:32
            Witak Ciebie.
            Niestety obecnie już jestem od ponad tygodnia w szpitalu w Nottingham. Stwierdzili infekcję bakteryjną (po prostu nie wyleczone wszystkie poprzednie infekcje) i to sie skumulowało. Przez tydzień próbowali "wyhodować" bakterię która jest odpowiedzialna za tę infekcje ale im sie nie udawało. Pobrali mi wiele razy dziennie krew do badań ale nic nie wychodziło. Robili to tez podczas moich wysokich gorączek (ok 40 st). Dopiero jak pobrali krew z tętnicy udowej to coś znalezli. Niestety jest tez parę powikłań bo przez to powstały skrzepy w aorcie serca i podejrzewają infekcję zastawki serca. Mam ciągle jeszcze gorączki i bóle brzucha prawdopodobnie od ciągłego brania paracetamolu.Od 2 dni dopiero podają mi 2 antybiotyki i próbują rozpuścić skrzepy które powstały przez te nie wyleczoną infekcję. Czeka mnie min 3-6 tygodni pobyt w szpitalu ale mam nadzieję że uda się uniknąc operacji.
            Dziś czeka mnie jeszcze jakieś badanie bo chca zobaczyć moje serce "od środka" czy wszystko z nim jest ok.
            Poczekamy tydzień jak antybiotyki zaczną działać.
            Mam nadzieję że wszystko się skończy dobrze

            A jakie ty masz wyniki że się niepokoisz i ile czasu to trwa?
            Brałaś jakieś antybiotyki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka