Dodaj do ulubionych

Granice szarentingu? Pytanie

06.10.25, 20:20
Czy napisanie książki o swoim dziecku podpada pod szarenting? Tak chyba uważa ojciec opisywanej dziewczynki i zastanawiamsię na ile ma racǰę. Dla mnie równałoby sie to z zarabianiem (chocby wirtualnymi lajkami)na dziecku, a o to autorki nie posądzam. Problem jest dodatkowo w tym, że rodzice chyba nigdy nie byli w dobrych układach i w książce występuje tylko figura matki. Post na marginesie g... burzy w necie. Sorry za nieskładność, leżę z gorączką i skroluję Fb.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:24
      Burza mnie ominęła, choć oczywiście wiem o kim piszesz.
      Kwestia jest dyskusyjna. Sama zainteresowana chyba jednak nie miała nic przeciwko - byla obecna na uroczystości.
      • black_magic_women Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:27
        Ale ojciec wszędzie wylewa jady, w sumie od kilku juz lat. Aż człowiek się rumieni, jakby podsłuchiwał praczkę a nie "profesora".
        • po_godzinach_1 Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:28
          Ale czyj ojciec?
          • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:29
            Rudej, czyli córki Elizy Kąckiej. Kącika dostała wczoraj Nike za książkę o byciu matką dziecka z autyzmem.
            • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:30
              * Kącka
            • po_godzinach_1 Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:34
              Dzięki.
            • black_magic_women Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:39
              daniela34 napisała:

              > Rudej,

              I to "miano" ją wg niego obraża, chociaż matka mówi, że córka lubi te właśnie formę...
              • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:43
                Chyba nie mam cierpliwości do Pana ojca. On zawsze skrzywdzony
                • black_magic_women Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:49
                  daniela34 napisała:

                  > Chyba nie mam cierpliwości do Pana ojca. On zawsze skrzywdzony

                  To samo pomyślałam! Na Uniwersytecie tez go szykanowali, świnie, a teraz to. Sam fakt, ze on to wypisuje pod randomowymi informacjami o książce, nawet nie na swoich sm.
        • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:28
          Doczytałam, że dziewczyna jest dorosła (nie byłam pewna, książki nie czytalam) - no to jest jednak dla mnie rozstrzygające - jej zdanie.
      • homohominilupus Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:54
        Oooo a ja nie wiedziałam o ojcu i o dramie
        • po_godzinach_1 Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:57
          homohominilupus napisała:

          > Oooo a ja nie wiedziałam o ojcu i o dramie
          >
          >

          ani ja, nie mam pojęcia kim jest ten ojciec
        • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 21:17
          O dramie to i ja nie wiedziałam
    • ichi51e Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:32
      Chyba nihil novi sub sole - za książkę o dziecku z autyzmem Or Kenzaburo Nobla dostał.
    • cegehana Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:33
      Nie jest to pierwsza książka o dziecku z autyzmem. A o opinię najlepiej spytać to dziecko.
      • black_magic_women Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:38
        I tu rodzice sie publicznie kłócą. Czy raczej on zarzuca matce, ex partnerce, że nie dość, że obnaża i ośmiesza dziecko, kłamie, pomijaja jego ojcostwo, to jeszcze dorzuca i kwestie "pisarskie".
        • ichi51e Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:40
          Cóż naiwny jest ten który myśli że autor musi pisać prawdę i tylko prawdę. Babka pisze o swoim doświadczeniu ze swojej perspektywy kto jej broni tak to pamiętać?
        • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 20:41
          Ale dorosłe dziecko chyba nie ma nic przeciwko. O ile przy niepełnoletnim mozna mieć wątpliwości to Pani Ruda (przepraszam, nie znam imienia) zdaje sie jest i letnia i w normie intelektualnej (z tego co czytałam nawet w górnych tej normy granicach).
    • best_bej Re: Granice szarentingu? Pytanie 06.10.25, 23:01
      Można prosić o link albo screen z dyskusji?
    • angazetka Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 01:08
      Granice szarentingu to dla mnie pokazywanie każdej sekundy starań o in vitro i wrzucanie zdjęć z fotela ginekologicznego przed transferem zarodków, nie napisanie książki za zgodą dorosłego dziecka.
      • emkert Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 08:01
        angazetka napisała:

        > Granice szarentingu to dla mnie pokazywanie każdej sekundy starań o in vitro i
        > wrzucanie zdjęć z fotela ginekologicznego przed transferem zarodków, nie napisa
        > nie książki za zgodą dorosłego dziecka.
        >
        ale wiesz, że zdjęcia zarodka nie pokaże?!
    • tt-tka Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 08:52
      black_magic_women napisała:

      > Czy napisanie książki o swoim dziecku podpada pod szarenting? Tak chyba uważa o
      > jciec opisywanej dziewczynki

      Dwudziestokilkuletniej dziewczynki ? smile

      czy to jest TEN Kacki ? jesli on, niech lepiej zamknie twarz. Bo sie doczeka, ze jego wlasne dzieci opisza ojca.

      N/t - ksiazki nie czytalam, ale jesli corka czytala i nie ma nic przeciwko...


      ------------------------------------------------------------------------
      Nigdy nie pytaj kobiety o wiek, mezczyzny o zarobki, a Kaminskiego, czy byl trzezwy (A. Miauczynski)
      • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 08:53
        Nie, nie. Nie Kącki
      • 35wcieniu Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 08:57
        Nie mam pojęcia o jaka inbę chodzi bo nie trafiłam póki co na nic poza gratulacjami, ale Kącki z całą pewnością nie ten.
        • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:00
          W ogóle nie Kącki. Stanislaw Gromadzki się Pan nazywa. Jest historykiem bodajże. I faktycznie po tym wątku wczoraj jakieś tam wpisy znalazłam, produkuje się głównie na Fb.
          • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:02
            Tu macie taki który znalazłam, ale czy forum nie zje jakości....
            • ichi51e Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:18
              Człowiek nazwał dziecko Dobromiła (sory jest historykiem na niego pada pierwsze podejrzenie) i dziwi się że matka dała jej w książce pseudonim??
              • 35wcieniu Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:21
                Powstrzymuj czasami swoje chamstwo, Bacha.
                Imię jak imię, faktycznie jest się o co przypier*alać.
                • ichi51e Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 12:11
                  Chodziło Mino to że imię jest bardzo charakterystyczne .gdyby było pradzieje przeciętne to można by go było użyć jako monikera a Dobromiła jest bardzo jednak oczywiste. Imię bardzo piękne i poetyckie.
              • ichi51e Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:26
                Poczytałam te jego komentarze trochę się smutno zrobiło. Myślę że on nie ma sobie nic do zarzucenia.
                • ichi51e Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:26
                  .
                • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:38
                  Pan ma dla mnie taki "vibe" (nie lubię, ale brakuje mi na szybko słowa), który znam z wielu rodzinnych spraw, w których przewija się kwestia dziecka w spektrum.
                  • ichi51e Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:43
                    Bo on sam pisze jak by był w spektrum. Nie rozumie dlaczego mu się krzywda dzieje ale cierpi autentycznie.
                    • szara.myszka.555 Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 10:18
                      "Bo on sam pisze jak by był w spektrum."

                      Niewykluczone, że tak właśnie jest. Mi to pachnie autystą, który nie potrafi się pogodzić z własnym (i z córki) autyzmem.
                  • borsuczyca.klusek Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:49
                    Pan ma w ogole specyficzny vibe z tego co widzę na FB
                  • ruta_tannenbaum Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:56
                    daniela34 napisała:

                    > Pan ma dla mnie taki "vibe" (nie lubię, ale brakuje mi na szybko słowa), który
                    > znam z wielu rodzinnych spraw, w których przewija się kwestia dziecka w spektru
                    > m.

                    Ciekawe, napiszesz coś więcej? Chodzi o taki mix sztywności, pretensji do innych i uznania dla siebie? (Ale to chyba częste i bez dziecka w spektrum). Czy jeszcze coś innego?
                    • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 10:09
                      Zdarzyło mi sie kilka razy, że w toku rozstania pary pojawiała się kwestia spektrum dziecka i tak - najczęściej po tej drugiej stronie było właśnie takie sztywne podejście, założenie od razu, że to co robi matka (na ogół matka - ale generalnie główny opiekun) to robi źle i z krzywdą dla dziecka.
                      Plus - jeżeli dochodziła kwestia, że diagnozy jeszcze nie było/byla w toku to "nie beda mi robić z dziecka wariata"/"ja byłem TAKI SAM." Tu faktycznie pan trochę wygląda jakby sam byl gdzieś w spektrum, ale przez internet nie będę diagnozować. Paradoksalnie być może plusem jest to, ze zaburzenia Rudej są jak rozumiem poważniejsze i nie dalo sie och bagatelizować, bo tego typu postawa rodzica to jest koszmar przy konieczności diagnozy. Kilka miesięcy minimum w plecy zeby w ogole dziecko zapisać na diagnozę.
                      • ruta_tannenbaum Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 10:28
                        daniela34 napisała:

                        Paradoksalnie być może plusem jest to, ze zaburzenia Rudej są jak rozumi
                        > em poważniejsze i nie dalo sie och bagatelizować, bo tego typu postawa rodzica
                        > to jest koszmar przy konieczności diagnozy. Kilka miesięcy minimum w plecy zeby
                        > w ogole dziecko zapisać na diagnozę.

                        Dzięki za odpowiedź! Tak, z książki wynikałoby, że jej funkcjonowanie w dzieciństwie było faktycznie naprawdę trudne. Kącka nie pisze o tym ojcu ani słowa, on chyba uważa, że powinien się w opowieści o córce pojawić w glorii chwały, ale też jakoś mam przeczucie, że jego rola mogła być doprawdy inna.
                  • homohominilupus Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 10:51
                    Napiszesz coś więcej o tym vibe? Bo mnie zaciekawilo
                    • homohominilupus Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 10:51
                      Juz doczytałam
            • hanusinamama Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:35
              Czemu niezbyt ładnie nazywanej Rudą?
              • daniela34 Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:39
                No to juz musisz pana zapytać.
                • hanusinamama Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 10:09
                  Jak sobie poczytałam wpisy tego pana...to bardzo mnie cieszy, że nie mam z nim kontaktu
          • tt-tka Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:09
            daniela34 napisała:

            > W ogóle nie Kącki. Stanislaw Gromadzki się Pan nazywa. Jest historykiem bodajże
            > . I faktycznie po tym wątku wczoraj jakieś tam wpisy znalazłam, produkuje się g
            > łównie na Fb.

            A to przepraszam.
            Wyrazic opinie pan lociec moze, rzecz jasna, ale jak sie czuje pominiety w lojcowaniu, niech napisze wlasna ksiazke.
            Tu imo decyduje zdanie corki, doroslej osoby.
            • hanusinamama Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:36
              Pytanie jak i ile ojcował. Bo moze mało i znikomo ale wypierał...ksiązka zabolała go w tym miejscu
              • ichi51e Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:42
                Wziawszy pod uwage ze pisze „inaczej oceniam moje spotkania z Dobromila przez te 18 lat” to chyba za dużo sie nie udzielał.
    • borsuczyca.klusek Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:07
      Jeżeli dziewczyna jest dorosła to w ogóle nie ma tematu sharentingu.
    • ruta_tannenbaum Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:37
      Pięknie się pan przedstawił!

      Akurat książkę czytałam (i bardzo szanuję), to się wypowiem z tej strony. To w ogóle nie jest prosto pomyślana autobiografia (nic nie ujmując prostym autobiografiom). Autorka nie pisze sprawozdania o faktach z życia swojego i córki (wiele rzeczy, które "biograficznie" byłyby istotne, jak np. to, czy, od kiedy i gdzie pracowała, czy się z kimś wiązała, jaką córka miała diagnozę i od kiedy - nie występuje w tekście lub występuje na bardzo dalekim planie). Pisze przede wszystkim, w bardzo dużym zbliżeniu, o swoich konkretnych, pojedynczych doświadczeniach z tych lat. O doświadczeniach córki - o tyle, że pokazuje, jak nigdy nie ma co do nich pewności. Żeby zrobić to wielkie zbliżenie, te przeżycia analizować, używa jako narzędzia bardzo ciekawego, skomplikowanego (choć czyta się to prosto) literackiego języka.

      Rozumiem, że były partner/ojciec córki autorki ma pretensje, że nie ma w tej prozie nic o nim big_grin Oczekiwanie takie w tym kontekście wydaje mi się, delikatnie mówiąc, zabawne.
    • ichi51e Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 09:40
      Książki nie czytałam ale tak z wywiadu i opisu to ta książka w ogóle nie jest sharentingowa tylko bardziej o doświadczeniu matki która czuje ze w tym wszystkim znalazła coś cennego. Wziąwszy pod uwagę że mąż filozof i historyk to pewnie nieźle go ubodło że został pominięty, ba - że to nie on sam napisał…
      • ruta_tannenbaum Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 10:09
        ichi51e napisała:

        > Wziąwszy pod uwagę że mąż filozof i historyk to pewnie
        > nieźle go ubodło że został pominięty, ba - że to nie on sam napisał…
        >

        Może to być trop, widzę, że Gromadzki wydał pięć lat temu powieść "Żydówka", która przeszła raczej bez echa (a sądząc po opisie była "z ambicjami"). Naukowe teksty publikował chyba głównie w redagowanym przez siebie piśmie "Przegląd Filozoficzno-Literacki", ostatni numer ukazał się w 2017. No można się sfrustrować.
        • homohominilupus Re: Granice szarentingu? Pytanie 07.10.25, 11:17
          Ha ha dobrze mu tak

          Ciekawe na ile był obecny w życiu córki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka