toffinka
27.01.09, 16:30
jeśli używaliście kiedyś kropelek na bazie xylometazolinu to może wiecie coś
na temat tego, jak ciężko po kilku dniach stosowania je rzucić: w czasie
kataru używałam xylogelu na odetkanie nosa kilka razy dziennie i klapa - jak
je odstawiam, to tak, jakby śluzówka nabrzmiewała - kataru w nosie nie ma, a
człowiek się dusi. No i teraz już któryś raz z rzędu się męczę po katarze, bo
w nocy się podduszam, muszę je prysnąć do nosa i jest ok, ale ile można?! to
już chyba z miesiąc... Próbowałam innych, homeopatycznych, ale nie działają.
Czy ktoś zna jakieś delikatne kropelki, które odtykają nos, zmniejszają
obrzmienie śluzówki, a nie zawierają xylometazolinu?? Bo zaczynam podejrzewać,
że będę je brać już do końca życia...