Dodaj do ulubionych

promieniowanie człowieka, pomocy

IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 11:26
Coś dziwnego się ze mną dzieje, od pewnego czasu wszystkie roślinki usychają
w moim pokoju. Nie dość tego zbiera się pełno kurzu (zmywanie codzienne
podłogi nic nie daje) Pozatym zbiera mi sie brud pod poznokciami, a w syfie
nie grzebie. Nie dość tego musze lekko uchylać okno, ma mój pokój silnie się
nagrzewa, jak nie otworze okna jest bardzo wilgotno i ciepło. Co się dzieje
ze mną, może jestem napromieniowany czy coś takiego.
Obserwuj wątek
    • Gość: idz Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.net.autocom.pl 05.12.03, 11:49
      Idź szybko do psychiatry
      • Gość: to ja Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 11:50
        Ale ja mówie poważnie
        • Gość: zara Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.zabiniec.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 12:31
          My też.
          • Gość: to ja Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 12:47
            Mówie na poważnie, to są jakieś biochemiczne zmiany w organizmie
    • Gość: Anna Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.03, 16:55
      Sprobuj szukac pomocy u osob, zajmujacych sie medycyna alternatywna.
      Mojej kolezance psuly sie wszystkie zegarki na reke, 4 do 6 w roku.
      Robila zdaje sie biorezonans, musialabym sie zapytac, i jest ok.
      Elektroakupunktura wg.Voll, kinezjologia, akupunktura - to przychodzi mi na
      mysl.

      Pozdrawiam.
      Zaufaj sobie i sie nie martw.
      • Gość: Hans Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.telia.com 05.12.03, 18:26
        Stary sprawa jest wytlumaczalna fizycznie.Po prostu jestes tworca energi o
        polaryzacji dodatniej.Kazdy czlowiek zdrowy wydziela promieniowanie negatywne
        czyli o polaryzacji ujemnej.Udaj sie do Zbyszka Nowaka z Podkowy Lesnej .ON CI
        doradzi co masz robic.Tutaj masz adres i nawiaz kontakt opisz www.nowak.pl
        Arabowie aby zapobiec temu zjawisku uziemniaja sie iles razy na dobe walac
        glowa w dywan.Mozezsz tez przylozyc glowe do podlogi i podejsc w lesie do
        drzewa lisciastego objac to usunie z Ciebie ladunki dotatnie. Mam pytanie jak
        reaguja na Ciebie koty i psy.? Koty kochaja energie dodatnia.Kap sie tzn biesz
        prysznic wtedy nastepuje splyniecie tych ladunkow.
        Pytanie a gdzie TY mieszkasz.czy w poblizu lini energetycznej.Moze Twoj pokoj
        czy mieszkanie jest w rezonansie z ta linia.Byly takie przypadki w
        Szwecji.Dzisiaj zostaly wyrzucone linie z energetyczne z pobliza osiedli
        mieszkaniowych.Wysokie napiecie zeszlo do kabli podziemnych.
        Kolega poprzednik dobrze Ci doradza nie przejmuj sie tylko nawiaz kontakt
        prawdziwymi dyplomowanymi energoterapeutami a takim jest miedzyinnymi Zbyszek
        Nowak z Podkowy Lesnej. ul Jasminowa 8 www.nowak.pl
        Gwarantuje Ci za niego.
        • uve Re: promieniowanie człowieka, pomocy 05.12.03, 20:16
          Gość portalu: Hans napisał(a):

          > Kolega poprzednik dobrze Ci doradza nie przejmuj sie tylko nawiaz kontakt
          > prawdziwymi dyplomowanymi energoterapeutami a takim jest miedzyinnymi Zbyszek
          > Nowak z Podkowy Lesnej. ul Jasminowa 8 www.nowak.pl
          > Gwarantuje Ci za niego.


          Ciekaw jestem kto mu dal dyplom??? Musial przeciez ktos dac kto wie wiecej i
          moze wiecej niz on! Czyzby to byla jaka izba rzemieslnicza?
          • Gość: Hans Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.telia.com 06.12.03, 15:28
            Tak wystarczy,Izba stwierdza ze gosc posiada wlasciwosci energoterapeutyczne a
            nie jest oszustem.W Polsce to sie okrywa wielkim szuszu.Inne kraje sie jakosc
            nie snmieja tylko wykorzystuja te mozliwosci.Lund Universytet ma nawet wydzial
            medycyny nie typowej gdzie sie ludzie ksztalca wtym kierunku.Tutaj taki kto
            chce zostac energoterapeuta niestety musi ukonczyc szkole wlasnie wtym
            kierunku.Polska jest dopiero na etapie industrializacji i w zwiazku ztym musi
            przejsc te cala droge,ale do natury jeszcze wroci.Sa tak ciekawe badania
            robione na zachodzie z tej dziedziny ,ze nieraz jest to szokujace.
            Pzdr.Hans
            • Gość: Hans Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.telia.com 06.12.03, 15:38
              Podaje dokladny adres Zbyszka Nowaka,
              Ul.Jasminowa 7
              05-807 Podkowa Lesna
              tel.(0-¤22)7589292, 7589234
              Spojrzalem i jego web site jest w naprawie nie funkcjonuje.
              Pzdr.Hans
              • Gość: to ja to ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.03, 17:00
                Nie mieszkam w pobliżu , sieci wysokiego napięcia, tylko żyła wodna jest pode
                mną.
                może kupie sobie jonizator, to jakoś to wszystko wyrówna się
                • Gość: Hans Re: to ja IP: *.telia.com 06.12.03, 20:42
                  Zyla wodna,tak jest to jedna z najgorszych mozliwych sytuacji.Najlepiej byloby
                  sie wyprowadzic z tego miejsca.Pana organizm po jakims czasie utraci wlasna
                  obrone.Wtedy zacznie Pan chorowac.
                  Uwazam ze musi Pan nawiazac kontakt nawet z rozdzkarzem On wskaze kierunki skad
                  pochodzi promieniowanie.Pozniej nawiazaxc kontakt z energoterapeutom co oni
                  proponuja za ekran aby odizolowac Pana mieszkanie.Wiem ze dobrze ekranuja i
                  sciagaja te promienie skaly granitowe.Poprostu w jednym kawalku granit
                  umiejscowiony w mieszkaniu,ale to musi rozkarz zrobic on pomoierzy i powioe na
                  ile zostalo to zniwelowane.Najlepsi sa wtej dziedzinie chinczycy.dzisiaj w
                  chinach jak sie buduje osiedle mieszkaniowe najpierw jest teren zbadany pod
                  katem promieniowania od zyl wodnych.Jezeli sa pomiary pozytywne to nie buduja w
                  takim miejscu osiedli.Oni juz o tym wiedzieli tysiace lat wczesniej ze te
                  promieniowanie bylo przyczyna upadku odpornosci czlowieka i powodem roznych
                  chorob.Bialy czlowiek do dzisiaj nie wierzy i dalej lecz juz w mniejszej ilosci
                  umiera na raka i inne choroby ktorych daloby sie uniknac stawiajac pårawidlowo
                  domy tzn w dobrych punktach a nie gdzie ziemia jest tania i mozna
                  zarobic.Niestety za niewiedze trzeba placic.
                  • Gość: Lukrecja Re: to ja IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 10:49
                    A jak się dobrze wkręcisz w to nawiązywanie kontaktow, to moze jeszcze uda ci
                    się dogadać z obcymi! :))
                    pozdro
            • Gość: maga PS. A propos oszustw typu Nowak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 16:31
              No i jeszcze cos. W naszym pieknym spoleczenstwie funkcjomuje bledne przekonanie, ze jak jest
              jakas instytucja, ktora nazywa sie "Izba...", "Instytut...", "Zrzeszenie..." albo rownie szumnie, to to
              sa instytucje niezawisle, niepodlegle i ich slowo to swietosc. Nie macie pewnie mozliwosci, ale
              jakbyscie sie wglebili powaznie w temat, to zorientujecie sie, ze czesto takimi instytucjami rzadza
              zwykli ludzie i kasa, Taki instytut moze sobie powolac do zycia np. sam ZBysio Nowak, albo jego
              szwagier i rozdawac certyfikaty, jakie tylko mu przyjda na mysl. Badzcie realistami. Nawet badania
              typu "Pan Profesor Nadzwyczajny UJ", zwlaszcza dotyczace jakiegos produktu, sa sterowane przez
              kase i pan prof. nie bada wlasciwosci produktu, tylko wykazuje, ze produkt dziala tak a nie inaczej.
              Tak juz jest na tym swiecie.
            • maga_gdynia PS. A propos oszustw typu Nowak 06.01.04, 16:35
              No i jeszcze cos. W naszym pieknym spoleczenstwie funkcjomuje bledne przekonanie, ze jak jest
              jakas instytucja, ktora nazywa sie "Izba...", "Instytut...", "Zrzeszenie..." albo rownie szumnie, to to
              sa instytucje niezawisle, niepodlegle i ich slowo to swietosc. Nie macie pewnie mozliwosci, ale
              jakbyscie sie wglebili powaznie w temat, to zorientujecie sie, ze czesto takimi instytucjami rzadza
              zwykli ludzie i kasa, Taki instytut moze sobie powolac do zycia np. sam ZBysio Nowak, albo jego
              szwagier i rozdawac certyfikaty, jakie tylko mu przyjda na mysl. Badzcie realistami. Nawet badania
              typu "Pan Profesor Zwyczajny UJ", zwlaszcza dotyczace jakiegos produktu, sa sterowane przez
              kase i pan prof. nie bada wlasciwosci produktu, tylko wykazuje, ze produkt dziala tak a nie inaczej.
              Tak juz jest na tym swiecie. Pan Profesor tez musi z czegos zyc, a (zwlaszcza polskie) uniwerki nie
              placa zbyt slono.
            • maga_gdynia PS. A propos oszustow pokroju Zbyszka Nowaka 06.01.04, 16:37
              No i jeszcze cos. W naszym pieknym spoleczenstwie funkcjomuje bledne przekonanie, ze jak jest
              jakas instytucja, ktora nazywa sie "Izba...", "Instytut...", "Zrzeszenie..." albo rownie szumnie, to to
              sa instytucje niezawisle, niepodlegle i ich slowo to swietosc. Nie macie pewnie mozliwosci, ale
              jakbyscie sie wglebili powaznie w temat, to zorientujecie sie, ze czesto takimi instytucjami rzadza
              zwykli ludzie i kasa, Taki instytut moze sobie powolac do zycia np. sam ZBysio Nowak, albo jego
              szwagier i rozdawac certyfikaty, jakie tylko mu przyjda na mysl. Badzcie realistami. Nawet badania
              typu "Pan Profesor Zwyczajny UJ", zwlaszcza dotyczace jakiegos produktu, sa sterowane przez
              kase i pan prof. nie bada wlasciwosci produktu, tylko wykazuje, ze produkt dziala tak a nie inaczej.
              Tak juz jest na tym swiecie. Pan Profesor tez musi z czegos zyc, a (zwlaszcza polskie) uniwerki nie
              placa zbyt slono.
        • Gość: fizyk Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.univ / *.univ-orleans.fr 06.12.03, 18:34
          Niestety w naszym kraju wystarczy napisac pare madrych slow, ktorych wiekszosc
          spoleczenstwa do konca nie zrozumie i juz maszynka zaczyna dzialac. Widzialam
          juz takie ulotki reklamujace rzekomo fantastyczne metody, ze az trudno bylo
          uwierzyc, ze mozna takie bzdury wymyslic, bo z rzetalna wiedza to nie mialo nic
          wspolnego. A niestety napedza to klientow wszelakim uzdrowicielom. Nie wiem
          wiec czy sobie "jaja robisz" czy rzeczywiscie bawisz sie w naukowca.
          • Gość: Hans Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.telia.com 06.12.03, 20:30
            Jaj sobie nie robie,ciesze sie swietnym zdrowiem miedzy innymi dzieki Zbyszkowi
            Nowakowi.Przyjedz do Szwecji o zobacz jak to wyglada.
            Tu nie chodzi o napedzanie kasy,tylko pomozenie czlowiekowi.
            Niestety do wykonywania tego zawodu nadaja sie ludzie obdarzeni przez nature ta
            umiejetnoscia kumulowania i przekazywania tej energi.Trzeba stwierdzic czy taki
            czlowiek posiada lub nie.Wielu oszustow podszywa sie udajac wiele,ale nie
            majacy ani mozliwosci ani sily emitowania tej energi zyciowej.Tutaj nie pomoga
            wiele dyplomy i nieograniczona wiedza jezeli sie nie posiada tej energi w
            stopniu mogacym pomoc innym.Naukowcen nie jestem i juz nie bede.
            Po pierwsze taki facet nie nazywa sie uzdrowiciel ten tytul moze byc
            zarezerwowany tylko dla p.Jezusa.
            Uwazam ze prawidlowa nazwa energoterapeuta i tylko tacy moga pomoc.
            • Gość: to ja Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 09:50
              Dzięki za pomoc,
              U mnie na ulicy mieszkają jacyś chinczycy,prowadzą restarcje chinską, a pozatym
              ich domek jest jakoś dziwnie zbudowany,(jakieś lampki,ogrodzenie mur z wielkimi
              kamieniami, itp) może to jest to. Pogadam z nimi jak znają polski, inaczej sie
              nie dogadamy.
        • Gość: Franc Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 12:35
          Zbyszek Nowak... Tajemniczy facet ktory niewatpliwie posiada mozliwosc
          przekazania bioenergii ale te jego kilkusekundowe zabiegi za kilkaset zlotych
          to przesada. Pomoze nielicznym a skasuje wszystkich. Gratuluje ze tobie pomogl
          ale jak u niego bylem to stwierdzilem (i kilkaset chorych ze mna) ze jedno co
          poczulem na tym spędzie to wymieszane zapachy zgonionych ludzi co potocznie
          nazywa sie smrodem i wielki uszczerbek w portfelu. Indywidualna wizyta
          kosztuje 250 zl. a gdy konczy to czlowieka ogarnia szok bo nie zauwazyl kiedy
          zabieg sie zaczął... Cena naenergetyzowanej wody rosnie o 1000% a
          energetyzacja wody odbywa sie na ciezarowkach przez okolo 20 sekund... Jestem
          zwolennikiem bioenergoterapii ale w Podkowie Lesnej widac tylko wielki namiot
          cyrkowy (doslownie), mnustwo chorych (czesto zapożyczonych po uszy) z nadzieja
          w oczach, a na scenie błazna Nowaka ktorego chec zbicia fortuny jest o wiele
          wazniejsza od pomocy chorym.
          • Gość: to ja Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 14:27
            <Gratuluje ze tobie pomogl >

            A czy ja coś takiego mówiłem, ja zagadam z chinczykami, niech tymi swojimi
            metodami fung shui, odpromieniują mój dom, a nalepiej niech zlikwidują żyłe
            wodną.
            Chyba nietylko są od robienia sajgonek, bo ich chata jakoś wygląda, i dziwnie
            zrobiona.
          • Gość: Hans Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.telia.com 09.12.03, 14:46
            Franc,
            Zanim do nie go pojechalem,to najpierw po zakupie zestawu satelitarnego
            zlapalem Polsat z jego audycja.Cwiczylem tutaj w Szwecji ponad 8 miesiecy te
            ruchy i przyswajanie energi.Na poczatku tez nic nie czulem.Robilem w ten sposob
            nagralem jego audycje na tasme i sekwencje z przesylaniem odtwarzalem okolo
            10 razy pod rzad tak aby cos poczuc.Po trzech dniach tej zabawy dostalem
            strasznych buli klatki piersiowej.Udalem sie do lekarza ,ktory stwierdzil ze
            nic naprawde nie dolega.Porobiono proby krwi itp.Po paru dniach powtorzono i
            lekarz stwierdzil oczyscil sobie pan organizm czym to pan zrobil?.Nie chcialem
            sie przyznac,ale ze to byla fajna babka ta lekarka powiedzialem.Spojrzala na
            mnie troszke dziwnie. Pozniej sie zapytala,a jak pana dlonie odpowiedzialem ze
            sa teraz zawsze goroace i stopy,przedtem mialem stopy zimne.Powiedziala ze
            medycyna alternatywna jest bardzo pozyteczna.
            Juz wiecej takich kumulacji nie robilem z ta energia.Spotkalem tutaj ludzi w
            Szwecji co sie zajmuja tym problemem.opowiedzialem o tym zdarzeniu.oni
            odpowiedzieli otworzyl pan sobie receptory w dloniach na przyjmowanie tej
            energi,to jest proces dlugi i zmudny i nie kazdemu sie udaje.Faktycznie moje
            dlonie stakly sie sensorami,tak jak wech lub sluch,nie wdoslownym slowu
            znaczenia.Po prodstu dostalem jescze jeden odbiornik w organizmie,na cos co
            przedtem nie zwracalem uwagi.Od tamtej pory zwierzeta kochaja moje dlonie.
            Przykladam je sobie tam gdzie czuje ze jest cos nie normalnego.
            W koncu wybralem sie do polski i pojechalem do Zbyszka.Na tym seansie ogolnym
            dopuiero poznalem jego.czulem jak bila ta energia.Moja zona nic.Jest
            psychologiem i miala wogole opor aby pojsc.Palila jak smok i powiedziala ze ja
            nic nie zmusi.Po miesiacu przestala palic i wytrzymala trzy lata.Przyszla
            kolezanka i zapalila i znowu kopci.
            Natomiast po jego seansie czulem sie jakby naladowano mi batterie.Jezdze raz do
            roku i co stwierdzam ,ze lepiej stac dalej przy koncu sali ta energia dziala
            silniej,lepiej sie odbiera.Pozniej rozmawialem z Zbyszkiem i On powiedzial ze
            mam racje. To ze otworzylem receptory to niema zadnych problemow z przeplywem i
            czuciem tej energi.faktycznie wystarczy ,ze jestem na spacerze wyciagne rece
            odrazu robi sie cielplo w calym organizmie.Lubie bardzo ten seans o godzinie 22.
            To sie czuje jak przychodzi fala niewiadomo zkad.Fizycznie podejrzewam ze jego
            mozg dokonuje teletransportacji (po prostu ma taka zdolnosc) i czlowiek dostaje
            te energoie faktycznie skumulowana i silna.To nie jest bzdura.Za pare lat
            fizyka to rozwiaze.
            To ze bierze, no musi z czegos zyc i daje ludziom prace,zreszta takich jak ON
            jest tylko paru na swiecie.
            Trzeba sie przygotowac i dopiero jechac.taniej i efektywniej.
            Jezeli jestesmy nie przygotowani,to ten pierwszy seans idzie na obudzenie
            organizmu,a tu trzeba jeszcze receptory otworzyc w dloniach no i ewentualne
            schorzenia doprowadzic do stanu pierwotnego.
            Robilem wiele doswiadczen na swoim ciele,mialem poobijane rece nogi.To te
            dzialaalnie tej energi powoduje przywracanie pola elektrycznego wlasciwego w
            naszym ciele i organizm (hormony) same doprowadzaja do wyleczenia.Nie jestem
            lekarzem i nie powinienmem sie wypowiadac ani udzielac rad ale sam z soba caly
            czas eksperymentuje.Co ciekawsze z skutkiem dobrym i co ciekawe utrzymuje sie
            mlodosc i witalnosc.Pamowie mozna numerý za numerem wiek nie odgrywa roli
            czlowiek sie czuje jak mlody Bog.
            Pzdr, Franca i TO JA
            P.S To Ja to nie glupie co robisz Oni Tobie pomoga i jezeli beda efekty to
            powiedz i podzielo sie tutaj z nanmi.Jest woielu innych co napewno z tego
            skorzysta.
            • Gość: Zdzicho Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.ipt.aol.com 09.12.03, 15:08
              > Moglbys to nagranie udostepnic? Koszty zwroce.
              • Gość: Hans Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.telia.com 09.12.03, 18:40
                Zdzichu chcesz tylko te sekwencje samego przesylania energi tak?
                Oczywiscie niema problemu daj email i sie zgadamy,jestes z niemiec.
                , ja z svenssoni.
                Pzdr.Hans
                • Gość: Zdzicho Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.ipt.aol.com 09.12.03, 22:05
                  > Daj znac na: sbrygida2001@yahoo.com to pogadamy, prosze.

                  >Pozdr. Zdzich
            • Gość: wcyrku.@wp.pl Hans witam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 20:19
              Zdecydowanie potwierdzam Twoje wypowiedzi.Bardzo trudno jest doradzać ludziom,
              oczekują cudów Chrystusowych,najlepiej żeby to było wino z Kany Gal. a gość
              Fizyk i tak powiedział by że pił lepsze. Na cuda trzeba być przygotowanym. Ja
              od ponad 10 lat nawet nie miałem grypy,w ub. roku zrobiłem sobie kontrolne
              badania bo żona cały czs mówi ty dużo jesz, tłusto, wszystko na
              opak/dieta/.Wyniki wyszły rewelacyjne - morfologia,cukier,cholesterrol i inne
              wszystko jak w podręczniku dla kosmonauty. ja korzystam ze stymulacji
              bioenergetycznej innego faceta, nie Nowaka. W porównaniu do oddziałyawnia przez
              innych znanych na dolnym śląsku , mój organizm współpracuje jakby na tej
              samej fali. Korzystam z naenergetyzowanej przez niego wody i kremu nivea.
              Kremu to ja używam na wszystko, na katar -posmaruję nos i już go nie mam.Na
              stłuczenia, nadwyrężenia stawó -ból mija, na rany/tzn.wokół rany/ nie boli i
              goi się bez blizn, jak moja żona mówi jak na psie.
              • Gość: Franc Re: Hans witam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 09:47
                Co to za bioenergoterapeuta i gdzie przyjmuje?
        • Gość: maga Zbyszek Nowak to akurat jeden z oszustow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 16:26
          mam bardzo duzo do czynienia z medycyna alternatywna, w tym bioenergoterapia i wiem, ze
          niestety Zbyszek Nowak nie moze pomoc, probujac tak, jak probuje; po pierwsze zeby uzdrawiac
          tak, jak on, czyli w kilkanascie/kilkadziesiat sekund (tyle trwa zabieg u niego - a ile kosztuje....!),
          trzeba byc cydotworca a nie bioenergo terapeuta; po drugie -facet sam przyznaje sie najblizszym
          znajomym, ze falszuje dowody swojej "cudotworczej" dzialalnosci; karmienie frajerow bzdurnymi
          opowiesciami, jakoby wszedl w zdjecie i byl nawet mokry potem, to beznadziejne oszustwo. Pan
          Zbyszek ma pewne zdolnosci, ale o wiele mniejsze, niz sie mowi i niz sam sugeruje. Np.
          oszustwem sa seanse grupowe - nie ma czegos takiego w bioenergoterapii - a pan Zbyszek
          uprawial to nagminnie w organizowanych przez siebie turnusach, na ktorych notabene kroil
          potezna kase. Ech - szkoda gadac, jak ktos jest zainteresowany powazniej ta tematyka, moge
          udzielic informacji: mag@avocado.pl.
          Jakby ktos mial watpliwosci, to z samym Zbyszkiem oraz osobami z nim wspolpracujacymi
          zetknelam sie niejednokrotnie osobiscie, nie jest wiec tak, ze przekazuje plotki. Kilka z jego
          slynnych turnusow wspolorganizowala bliska mi osoba, notabene obecnie wykladowca na UG
          (pedagogika specjalna).
    • Gość: to ja No i po bólu, jak narazie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.03, 21:09
      Jednak ci chiczyncy nie okzali sie tacy źli, tylko troche z początku się namnie
      troche powyżywali, chyba ze 200 igieł w sobie ( a by podobno przywrócić moje
      ki, jakieś przepływy energi czy coś tam, i jakieś inne bzdety które
      niezrozumiałem) no ale zyskać energie to chyba ją straciłem, bo chce mi sie
      spać. Narizcho wszystkim , a chcieli mi rozwalac tu sciany, no ale ostatecznie
      mam kupić jakieś kamienie i rośliny. Dobra ide spać
      • Gość: Hans Re: No i po bólu, jak narazie IP: *.telia.com 09.12.03, 21:30
        Czyli odpromieniowali Ciebie bedziesz zdrowy,powroci Tobie wlasna odpornosc.
        Widzisz tacy Oni sa to jest fajny narod,za to ich kocham.Takich samych mam
        tutaj przyjaciol.Te kwiatki i kamienie beda ekranem,dla promieni wodnych .
        Dzieki za odpowiedz.Wiesz jestem gotow nauczyc sie chinskiego i postudiowac ich
        ksiegi.Mielismy w rodzinie jednego co wladal tym jezykiem,ale sie mu zmarlo,byl
        nawet pod Cuszima.
        Pzdr.hans
    • jadwiga_r do Hansa ! 10.12.03, 08:25
      Jakie stosujesz kamienie,czy mogą być polne,czy trzeba udać się do pomnikarza
      i poprosić o kamienie granitowe z których robią pomniki.Czy kolor granitu
      odgrywa jakąś rolę.Jeżeli łóżko do spania ustawione jest na żyle wodnej,czy
      należy włożyć kamień pod łóżko,podobnie jak kasztany.
      Słyszałam,że w Polsce ródżkarze wyznaczają miejsca,gdzie ma być wykopana
      studnia i to sie sprawdza.Mój brat ma właściwości różdżkarskie.Widziałam na
      własne oczy jak brat podszedł w pobliżu studni,to rózga w kształcie litery "Y"
      natychmiast wykonała ruch w kierunku ziemi. Odszedł parę metrów w innym
      kierunku nawet nie drgnęła.Rodzice mieli wybudowany dom blisko tej studni /dom
      ma około 100 lat/ to najlepiej spało się w nim kotom.Trudno je było wygonić z
      domu.Często też uderzały pioruny w drzewa obok domu.Zauważyłam,że owce wpędzane
      do swojego pomieszczenia zbijały się w grupę, ale tylko w wybranych miejscach.
      Trzy czwarte pomieszczenia było nie wykorzystane,chyba wyczuwały promieniowanie
      żył wodnych.Sądzę,że jednak coś w tym jest.Dlaczego ptaki szczególnie bociany
      nie budują gniazd w pobliżu żył wodnych?.
      Hans,czy możesz przesłać mi na adres: jadwiga_r@.gazeta.pl ćwiczenia jakie
      wykonujesz oraz podać składniki leku RADITOL, ponieważ on u nas pod tą nazwą
      nie wystepuje.Pozdrawaiam
      • Gość: Hans Re: do Hansa ! IP: *.telia.com 10.12.03, 20:33
        Jadwigo,
        Osobiscie nie stosuje,poniewaz nie potrzebuje,ale slyszalem ze to ma byc granit,
        prawdopodobnie w jednym kawalku i naturalny.Ustawienie jego moze dokonac tylko
        osoba ktora moze stwierdzic jaki to dalo efekt, atym jest tylko rozdzkarz.
        Reszte napisalem na privat.
        Pzdr.hans
        • jadwiga_r Re: do Hansa ! 12.12.03, 20:09
          Gość portalu: Hans napisał(a):

          > Jadwigo,
          > Osobiscie nie stosuje,poniewaz nie potrzebuje,ale slyszalem ze to ma byc
          granit
          > ,
          > prawdopodobnie w jednym kawalku i naturalny.Ustawienie jego moze dokonac
          tylko
          > osoba ktora moze stwierdzic jaki to dalo efekt, atym jest tylko rozdzkarz.
          > Reszte napisalem na privat.
          > Pzdr.hans


          Witaj Hans!
          Nie otrzymałam od Ciebie listu na privat.Pozdrawiam.
        • Gość: A.D. Re: do Hansa ! IP: *.72.68.82.Dial1.Orlando1.Level3.net 12.12.03, 22:33
          > ponoc wieksza ilosc morkich muszli pod lozkiem ma dzialanie podobne do
          granitu.
          • Gość: Hnas Re: do AD IP: *.telia.com 13.12.03, 13:51
            Wiesz nie odpowiem poniewaz nie eskperymentowalem i nie wiem.jak kupowalem
            nasze mieszkanie a bylo w trakcie budowy sam obszedlem cala okolice domu i
            czulem ze jest okey.faktycznie nigdy nie bylo problemu co nie moge powiedziec o
            dalszych sasiednich domach.
            Podejrzewam ,ze masz racje muszla ma podobne wloasciwisci.Faktycznie moze
            rozpraszac energie i przez te reflowana powierzchnie i sklad materialowy.
            Pzdr.hans
            • dharmata Re:Re:Re 13.12.03, 17:39
              Niewiem jak to zrobić w blokach, ale ja mieszkam w domku jednorodzinym, i będe
              miał kamienny mur, a w środku tego muru co jakiś czas będzie kamień zwany
              podobno orzechem. Jeszcze pare krzewo-drzewek na wiosne i to spowoduje
              odpromieniowanie całej działki, wraz z domkiem.
              • Gość: Hans Re:Re:Re---dharmatta--zdjecia na blonie fotograf.. IP: *.telia.com 13.12.03, 18:16
                dharmata,
                naprawde nie jestem specjalista z tej branzy i nigdy sie tym nie zajmowalem.Cos
                niecos wiem,duzo na ten temat rozmawialem z hindusami. Nigdy nie potrzebowalem
                u siebie sie bawic w te rzeczy,tak ze nie mam doswiadczenia.Pytac chinczykow
                oni sa jedni z najlepszych na swiecie.Uzywaja tej metody od 2000lat.W czasie
                kiedy europejczyk jeszcze na drzewie siedzial i orzechy gryzl,chinczyk juz
                czytal i umial leczyc ziolami i naturalnymi metodami.
                Stwierdzenie odpromieniowania moze dokonac tylko rozdzkarz,jezeli stosujesz
                jakis system to opieraj sie na doswiadczeniach ludzi co to robili albo
                specjalistow.Pamietajcie ze kazde miejsce jest specyficzne.W jednym moga byc
                ciagi wodne a w drugim uskok geologiczny oba przypadki beda w jakis sposob
                odzialywac na Ciebie.Sa refleksy i ta zla energia czyli o polaryzacji dodatniej
                moze byc odbijana i dlatego ustawianiem ekranow powinien sie zajmowac ten kto
                czuje te energie.Pamietajcie ze nie jest to energia elektryczna,nie jest to
                podczerwien,ale da sie sfotografowac na blonie fotograficznej.Wychodzi w
                postaci niezrozumialkych kolorowych jakby wezy na zdjeciu.Mialem
                znajomych,gdzie u nich w domu wystepowalo to zjawisko.Nie wierzylem byla jakas
                uroczystosc i zrobilem szereg zdjec.jakie bylo moje zdziwienie ze na zdjeciach
                sa dziwne ksztalty i jakby swietlne weze.-Po pokazaniu energoterapeucie
                stwierdzil ze jest to niekorzystna energia.Ludzie Ci zamowili ekrany ochronne i
                przyszedl rozdzkaz i je ustawil.Problem jak reka odjal.Na zdjeciach juz nigdy
                wiecej nie bylo tych dziwactw,no i najwazniejsze ludzie wtym domu zaczeli sie
                czuc lepiej. Sumujac to dowodem na te energie niekorzystna byly zdjecia
                fotograficzne na kolor.Musza byc robione na blonie swiatloczulej.Ona zostaje
                naswietlona.Pzdr.Hans
                • Gość: wcyrku.@wp.pl Hans witam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 22:51
                  W kilku postach powoływałeś się na umiejętności różdżkarzy,moje doświadczenie
                  wskazuje że osoby posługujące się wachadełkiem są mało wiarygodni,ja też mogę
                  kręcić ale ludziom w głowach. Używanie przez rożdżkarzy " Y" lub
                  miedzianych "e-L-ek" nawet niedowiarków przekonuje że coś jest na
                  rzeczy.Czysta fizyka ale mgr fizyki tego nie pojmuje. A przecież to
                  wyjaśnienie jest bliskie zasadom Rezonansu Magnetycznego.Umiejętności Zb.Nowaka
                  to już są czyste zasady fizyki zastosowanej w MRI !!,z jednym wyjątkiem że
                  Nowak nie ma zainstalowanej nagrywarki CD w celu dokumentowania tego co widzi.
                  Czytałem jego książkę "Ręce które leczą" i oceniam że umiejętności mojego
                  znajomego są podobne, tyle że Zbyszek poszedł w komercję przez duże K. Hans z
                  Twoich wypowiedzi wnioskuję tak: Nowak przekazuje tobie energię,ale żeby to
                  zrozumieć poszukujesz wiedzy u ludzi wschodu, ale nie wszystko pasuje do
                  mentalności europejczyków i klimatu. U nas też są wspaniali ludzie.
                  Twierdzę ,że najnowsze urządzenia MRI to jest jeszcze epoka kamienna w
                  odniesieniu do umieJętności Nowaka /z wyjątkiem nagrywarkiCD/.
                  • Gość: w Re: Hans witam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 23:30
                  • Gość: wcyrku.@wp.pl Re: Hans witam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 00:57
                    Piszę już w 3 kawałku bo mam walnięty komputer.Jak sam piszesz, Nowak robi to
                    tak:jesteś w tłumie,łykasz energię bo jesteś nastawiony pozytywnie, ewentualnie
                    skupiasz się na swoich dolegliwościach bądż problemach.Czujesz mrowienie lub
                    coś podobnego w co nawet Twoja małżonka nie wierzy i to wszystko, nic nie
                    wiesz. U mojego znajomego jest trochę inaczej, chociaż efekt jest taki sam.
                    Siadasz na krześle i czujesz jak ciepłe ręce przesuwa po plecach, mówi:
                    ciśnienie,ob,czerw. i białe krwinki,cukier, cholesterol,przepływ krwi przez
                    żyły,serce- zastawki,lewa prawa komora,ukrwienie sciany przedniej i tylnej,
                    ukrwienie w mózgu obszarów "uczenia się" obszarów doznań/palenie papierosów/,
                    obszarów uczuć.Ostatnio w Gaz.Wyborczej pisali że w USA po pół rocznych
                    badaniach przy zast. MRI naukowcy potrafią określić stany uczuć -kocha nie
                    kocha.Dalej określa : ciśnienie w gałce ocznej,ukrwienie siatkówki, zmiany
                    żółtej plamki,jaskrę.Uderzyłeś się głowę, w łokieć.Zmiany w płucach,zwapnienia.
                    Wątroba, trawienie,nerki,prostata zgodna z wiekiem czy nie. Stany zapalne
                    stawów, węzłów chłonnych,kancery rakowe we krwi,limfie,w węzł.chłonnych,wirusy
                    grypy, żółtaczki ABiC,bakterie salmoneli,gronkowca,posocznicę.Takie
                    diagnozowanie trwa 1 do 2 minut!!!! Dlatego twierdzę że MRI to epoka kamienna
                    tylko kasa z XXI wieku, wielkie koncerny wykorzystują koniukturę.To co opisałem
                    to i tak niewielka część umiejętności tych ludzi których mistrzem jest CHRYSTUS.
                    • Gość: w cyrku Daniela175 "wyłączeni" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 00:54
                      Ja proponuję uzupełnić rechabilitację Pani córkiw/g moich przemyśleń. Proszę
                      nic NIE ZMIENIAĆ z tego co Pani robi dotychczas.Moje przemyślenia sprowadzają
                      się do tego, że LICZY SIĘ TYLKO CZAS STRACONY. Ja to rozumiem tak: małe dziecko-
                      większe szanse, bo mózg dopiero się uczy, jest "elastyczny"uruchomiając nowe
                      połączenia omijające uszkodzone obszary. Ponieważ ja nie znam się na medycynie
                      wyjaśnienia mogą być tylko opisowe.Lekarz najlepiej neurolog z którym to Pani
                      będzie konsultowała może mówić że czegoś w medycynie się nie robi, a wg mnie
                      powinno się to robić. Opiszę przykład wymyślony przezemnie: -poród przebiega
                      z dużymi problemami, ale wg lekarzy wszystko kończy się szczęśliwie, noworodek
                      otrzymuje 10pkt. Ale? - jeżeli były problemy w wyniku których mózg dziecka mógł
                      być niedotleniony, a lekarze to wiedzą, -NALEŻY wykonać badanie MRI.
                      Udokumentowane zostałyby w ten sposób uszkodzone obszary mózgu odpowiedzialne
                      za określone funkcje organizmu. Rozpoczęta NATYCHMIAST rechabilitacja
                      doprowadziła by do tego/jak już wyżej napisałem/, że mózg ulegał by
                      samonaprawie tzn.uruchomiają się nowe połączenia omijające uszk. obszary.
                      Uzasadniam to tak: -okres życia noworodka wyobrażam sobie w postaci drabiny,
                      każdy miesiąc życia jako okienko między szczeblami tej drabiny. Rozwój mózgu
                      polegający na odbiorze określonych bodżców i odpowiedniego na nie reagowania
                      jest przypisany biologicznie do każdego kolejnego okienka. Tzn. jeżeli do np.
                      4tygodnia życia powinny wykształcić się w mózgu komórki nerwowe odbierające
                      bodżce z siatkówki oka, następnie wykształcić połączenie nerwowe np. do
                      powieki czy tęczówki oka to postępujące zmiany rodzaju białka uczestniczącego w
                      budowie nowej komórki już uniemożliwiają definitywnie widzenie. "Okienko
                      czasowe" w którym powstają określone białka stanowiące budulec połączeń dla
                      określonych impulsów ZAMKNEŁO SIĘ. Otwiera się okienko czasowe dla białka z
                      którego mogą powstać połączenia nerwowe np. do rączki. Takie otwieranie i
                      zamykanie kolejnch okienek czasowych dla określonych rodzajów białka prowadzi
                      do tego, że w wieku np. 12miesięcy mózg ukształtowany jest w sposób
                      nieodwracalny do pełnienia i kierowania określonymi podstawowymi funkcjami
                      organizmu. Myślę sobie, ze każdy rodzi się z pewną porcją GALARETY MACIERZYSTEJ
                      t /jak komórki macierzyste/ z której wg szblonu genowego powstają potrzebne w
                      danym momencie rodzaje białek. Wracając do początku /do porodu/ - po prostu
                      podjęcie natychmiastowej rechabilitacji nie spowoduje, że będzie się liczyć
                      CZAS STRACONY.
                      • Gość: w cyrku Re: Daniela175 "wyłączeni" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 03:19
                        W wymyślonym moim przykładzie - przyjmując, że niedotleniony w czasie porodu
                        uszkodzony obszar mózgu odpowiadający za sprawność ruchową "przespał"
                        otwieranie się odpowiednich okienek doprowadzi w konsekwencji do ujawnienia się
                        dopiero w wieku 5-6miesięcy porażenie mózgowe dyskredytujące funkcje ruchowe.
                        Uszkodzone inne obszary mózgu ujawnią się w innych okresach życia, ale zawsze
                        liczyć się będzie czas stracony. Mogą to być wady psychiczne, zdolność do
                        nauki, rozchwiana osobowość, wyrażanie uczuć. Ten mój długi opis rozumowania
                        sprowadza się do podstawowej sprawy - zasadności proponowanej przezemnie
                        rechabilitacji. Oczywiste jest że noworodka już na drugi dzień po urodzeniu nie
                        wsadzimy na rower. Ale mając badania Rezonansem i udokumentowane uszkodzenia
                        określonych obszarów mózgu, wiemy jakiego rodzaju będą problemy. Jeśli
                        dysfunkcja ruchowa to może zafundować maluchowi basen do pływania?
                        Czytając posty "wyłączeni" nawet nie otwierając listów uważam, że dla powyżej
                        18latków nie mam nic do powiedzenia. Ale dla dziecka 6letniego może da się
                        uniknąć liczenia CZASU PODWÓJNIE STRACONEGO. Nie wiem jaka była przyczyna ale
                        to co Pani wywalczy do ukończenia 12-13 lat to wszystko co można osiągnąć!!! W
                        tym wieku zamyka się już ostatnie okno tej drabiny, hormony determinują już
                        nieodwracalne UKSZTAŁTOWANIE mózgu. A więc REZONANS. Jeżeli Pani ma jakieś
                        wcześniejsze to bardzo dobrze, bo robiąc teraz nowe badanie MRI można porównać
                        efekty dotychczasowej rechabilitacji. Jak będzie już to badanie, proszę znależć
                        bioenergoteraupetę, nie pokazywać jemu tych badań! Jeżeli On oddziaływując na
                        Pani córkę powie to samo co wykazało badanie MRI tzn że jest dobry, może być.
                        Stymulowanie mózgu bioenergią to jest to czym należy wg mnie UZUPEŁNIĆ rechab.
                        córki. Dla noworodków jest to na dziśiaj właściwie jedyny sposób
                        rechabilitacji. Na początek styymulacja jak by była w sposób bezpośredni przez
                        dotyk, chodzi o to by organizm córki nauczył się przyjmować tą energię/ważne/.
                        Następnie stymulacja może odbywać się już na odległość, nie trzeba dziecka już
                        wozić za każdym razem. Pozostaje jeszcze rechabilitacja
                        biorezonansem /urządzenie komputerowe/. Ja się na tym też nie znam. Może być
                        też skuteczne, bo nie wiem czy i na ile można tym urządzeniem stymulować mózg
                        ogólnie czy konkretne potrzebne obszary mózgu. O tym należy porozmawiać z
                        dobrym specjalistą lekarzem obsługującym takie urządzenie.
                        Defekt białka komórki nie tylko mózgowej z przyczyn w. opisanych, może być/ tak
                        to wymyśliłem/DEFEKTEM DEFENZYWNYM objawiającym się upośledzeniem funkcji lub
                        czynności. A może być też DEFEKTEM OFENZYWNYM, wtedy komórka staje się
                        żarłoczna , rozmnaża się w sposób niekontrolowany - to jest rak. Rozciągam
                        ten temat, bo jak zaczynam coś wymyślać, to jedna sprawa zazębia się za
                        drugą,za trzecią i jak tego odrazu nie zapiszę, zapomnę jak to ja to
                        wymyśliłem.Bo jest jeszcze sprawa otwierania się okienek w przypadku
                        uszkodzonego genu/ choroba Downa/ oraz oddziaływania chemicznego -toksyny,
                        lekarstwa/Thamidolit/ podobnie jak wirusy i bakterie. Życzę wytrwałości.
                        Pozdrawiam.
                        • Gość: w cyrku Re: Daniela175 "wyłączeni" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 13:04
                          W okresie płodowym powstanie nowego białka zgodnie z
                          dobrym "szablonem"genetycznym zostanie zakłócone toksyną, wirusem,
                          lekiem/np.duża dawka, lub Thamidolit w latach 60-tych/. powstaje wtedy białko
                          w konstrukcji zgodnej z "szablonem" ale zawierajace inną p o d o b n ą
                          cząstkę molekularną. Takie białko minimalnie zmienione - wbudowane w
                          odpowiednim miejscu mózgu spowoduje inne patologie. Tu okiennko się otwiera
                          ale dane białko podejmuje nieprawidłowe czynności - rodzą się potworki.
                          Okienko się zamyka i znowu mamy czas stracony nieodwlacalnie. Rechabilitacja
                          przeprowadzona w czasie do zamknięcia okienka powinna umożliwiać odtworzenie
                          połączeń nerwowych po innych włóknach. Rechabilitacja bioenergią przez
                          specjalistę który umiejętnie stymuluje miejsca /obszary/ mózgu wymagające
                          naprawy przez przystosowanie tych podobnych w funkcji włókien do nowych
                          potrzeb. Mózg posiada - tak mi się wydaje - OLBRZYMIĄ ILOŚĆ takich nie
                          wykorzystanych macierzystych komórek nerwowych. Tutaj przyroda wykazała się
                          wielką rozrzutnością jak i w wielkiej ilości produkowanych plemników. I tutaj
                          mam następny temat do ciągnięcia. W młodym mózgu takie możliwości są
                          NIEWYOBRAŻALNE i zamykanie się kolejnych okienek powoduje, że ubywa komórek
                          chcących,mogących podejmować nową współpracę. U DOROSŁEGO ZDROWEGO CZŁOWIEKA
                          POZOSTAJĄ ONE TYLKO NIE WYKORZYSTANĄ G A L A R E T Ą !!!!!!!!.
                  • maga_gdynia Re: Hans witam. 06.01.04, 16:50
                    sprawdz urzadzenie BEMER3000 (do kupienia lub wypozyczenia u faceta, zawiadujacego strona
                    www.neovita.pl); to supernowoczesne urzadzenie z nowymi mozliwosciami
      • maga_gdynia Re: do Hansa ! 06.01.04, 16:59
        na temat kamieni-odpromiennikow duzo wie pan, prowadzacy witryne www.bioter.pl, na pewno Ci
        poradzi
    • dharmata No jak narazie po sprawie. 22.12.03, 09:21
      znalazłem jakiegoś goscia, bioenergoterapete czy kogoś takiego. Polecili mi go
      znajomi. Bo gość nie bierze kasy za swoje działanie. W skrócie mam się
      najlepiej stąd wyprowadzić, a odprominiki które założył działaja na krótko,
      ponieważ mają jakąś pojemność wchłaniania, odbijania szkodliwego
      promieniowania, i po jakimś czasie przestają działac i promieniują tą energią
      przed którą wcześniej chroniły.
      • Gość: w Daniela175 "wyłączeni" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 01:27
    • sylwia_a_s Re: promieniowanie człowieka, pomocy 26.12.03, 01:49
      moze masz psa, nowa ulice niedaleko, palenisko za oknem, a moze nerwice
      natrectw albo jakies dziwna obsesje, ze promieniujesz;)
    • Gość: inaf Re: promieniowanie człowieka, pomocy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.12.03, 01:56
      DUCH WYSOKIEGO NAPIECIA zyje u kazdego z nas w gniazdkach elektrycznych. To On
      sprawia, ze zapala Ci sie swiatlo w mieszkaniu, a kontaktujesz sie z
      nim "pstryczkiem elektryczkiem". Sprobuj go jakos udobruchac, bo moze jest
      niezadowolony z bezpiecznika w mieszkaniu. To on powoduje te zle rzeczy -
      wysyla Ci ladunki elektrostatyczne pod paznokcie, ktore przyciagaja brud.
      Pozdrawiam
      • Gość: wcyrku1 Re: promieniowanie...Witam Hans.Dokonałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 15:39
        przełomu opisując to trochę frywolnie, ubawiłem się niektórymi purytańskimi
        wypowiedziami. Ja pociągnę temat wigoru o którym wspomniałeś wyżej w tym
        portalu. Ponieważ Twój organizm jest otwarty na energię będziesz wiedział o co
        chodzi. Musisz mieć "ulepszony" krem ale inny niż wcześniej pisałem inne Ph
        żeby nie szczypał. Bierzesz swoją starą żonę, z całym szacunkiem dla naszych
        zasłużonych małżonek, smarujesz jej z zewnatrz i do środka, Sobie też dookoła i
        pod skórkę. Po łagodnm początku "żona gra jak młoda narzeczona" Wspólny odjazd!
        Forumowicze preferujący TYLKO wiedzę akademicką tak jak koledzy po fachu dr
        Rapiejki -zob.biorezonans firmy Bicom Z 3.I.- łykają niebieskie tabletki i z
        przerażeniem patrzą na zegarek czy zdążą skończyć, bo narzeczona się
        spóżniła.Ha ha! Pozdrówko wcyrku.
        • Gość: Hans Re: promieniowanie...Witam w Cyrku1.Dokonałeś IP: *.telia.com 06.01.04, 16:45
          Stary znam te metode,kremow nie uzywam,Szwedzi produkuja gotowe zele do tego
          tjunningu.Sprawa sie rozbija ,aby przed operacja ulozyc biegunowosc zelu.czyli
          zrobic porzadek wedlug natury rozumiem.Zgadza sie bedziesz mial poza
          przyjemnoscia rowniez dobrotliwe dzialanie na calego organu i utrzymaniu w
          dobrej kondycji zdrowotnej jak kobiety i mezczyzny.Wielu tutaj nie zrozumie o
          co idzie ,a trzeba bylo siedziec na lekscjach fizyki cicho i sluchac co mowil
          nauczyciel.Duzo wody jeszcze uplynie w Waszej Wisle i naszym Sundzie tej samej
          wody z Wisly zanim czlowiek zacznie samodzielnie myslec i nie trzymac sie
          kanonow nabytych na uczelni i ferblowce.
          Pzdr.Hans
          P.S Dla zainteresowanych opis tego zelu;
          Gel ma nazwe handlowa Klick.
          Glidmedlet som gör det sköna skönare tzn srodek poslizgowy ktory robi te piekno
          jeszcze piekniejsze.
          Opis
          Klick jest bazowany na wodzie,srodek poslizgowy ktory robi tego piekniej i
          lepiej
          kiedy Ty tylko zechcesz.Aplikujesz zazyczona sobie ilos ale jezeli chcesz
          zwiekszyc to bedzie tylko jeszcze bardziej przyjemnie.
          Klick jest bezbarwny,bez smaku,och bez zapachowy nie pozostawia zadnych plam.
          Jak sie uzywa;
          Przy stosunku,przy duzej posuchosci w pochwie,na prezerwatywe,jak rowniez przy
          wprowadzaniu tamponu lub termometru.
          Zawartosc;
          Aqua,Glycerin,Propuleneglycol,Hydroxyethylcellulose,PEG-23M,Methylparaben,
          Propylparaben,Zawartosc 150gr,Przechowywac w temperaturze pokojowej.
          Znak EU nr 0413
          www.rfsu.com
        • maga_gdynia Re: promieniowanie...Witam Hans.Dokonałeś 06.01.04, 17:07
          wyprobujcie naturalny srodek pt. man booster (www.magnetostymulacja.pl/mann.htm) -
          REWELKA
          • Gość: Hans Re: promieniowanie...Witam Hans.Dokonałeś IP: *.telia.com 06.01.04, 18:44
            Opisz cos wiecej,poniewaz Twoj podany adress sie nie otwiera.Pzdr.Hans
            • Gość: wcyrku1 Re: promieniowanie...Witam Hans.Poślizg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 00:14
              nie chodzi mi o poślizg spowodowany składnikami chemicznymi,a o krem będący
              nośnikiem energi poprawiającej ukrwienie naskórka wzmacniając tym samym
              receptory czucia. Tym nośnikiem może każde smarowidło, czym prostrzy skład tym
              bardziej uniwersalne. Dlatego np.Nivea nie nadaje się na ranę ani do "środka".
              Zdrówka w cyrku.
              • Gość: z cyrku Re: promieniowanie...od Zbyszka do Gdyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 01:00
                Ja bym wytłumaczył to w ten sposób, pomijając jego komercyjne podejście. jesteś
                za granicą, nie znasz żadnego języka i to jest twój problem a nie tubylców.
                Dopuki nie nauczysz się języka chodzisz głodna. Od twojego nastawienia -
                pozytywnego czy negatywnego będzie zależało tempo nauki.I tu jest pies
                pogrzebany. to twoja psychika jest pomostem po którym ma dotrzeć
                energia .Ponadto jedną pastylką jeszcze nikt się nie wyleczył.
                • maga_gdynia Re: promieniowanie...od Zbyszka do Gdyni 07.01.04, 18:12
                  jesli do mnie piszesz, bo nie do konca jestem pewna, to recze, ze mialam u zbyszka n. wiecej niz
                  jeden zabiegow, a moje nastawienie jest pozytywne, poniewaz wciaz korzystam sporadycznie z
                  pomocy bioenergoterapeuty, tyle ze innego; poznalam wielu bioenergoterapeutow i opinie o
                  nowaku wyrobilam sobie m.in. na podstawie porownania
                  • Gość: Rafal Re: promieniowanie...od Zbyszka do Gdyni IP: *.bb.online.no 22.02.04, 23:04
                    Nareszcie jakas normalna opowiesc

                    Znam problemy do perfekcji czekam na ten tydzien w telewizji aby was i pododzic
                    i ulepszyc
                    Tez robiw wody i krtokie seanse ale nie komercyjnie.
                    Od czasu do czsu zawisnie mi wdzieczna pacjetkan na szyji i tyle.
                    jestem po fizyce i po 2 letnich studiach tych fenomenow.
                    Niektorzy duzo kapuja ale tak na prawde to dlaczego buja sie to wahdlo???
                    albo kreci w prawo czasmi jak helikopterowe smiglo az mosidzu nie widac i
                    trudno utrzymac
                    Tajemnica czy co???
            • maga_gdynia Re: promieniowanie...Witam Hans.Dokonałeś 07.01.04, 18:07
              ech, nie otwiera sie, bo sie nawias na link zalapal; jeszcze raz - tym razem bez nawiasu:
              www.magnetostymulacja.pl/mann.htm
              • maga_gdynia Re: promieniowanie...Witam Hans.Dokonałeś 07.01.04, 18:23
                notabene tam (link "Terapia BEMER") jest tez taki ciekawy sprzet, ktory mam u siebie, ktory dziala
                na zasadzie magnetostymulacji - elektroniczny energoterapeuta na codzien w domu; jestem z
                tego b. zadowolona i uwazam, ze jak juz wydawac duzo kasy, to na pewno lepiej na taki sprzet (na
                raty bylo jakos 2 stowy z hakiem m-cznie) niz na niepewne praktyki p. Zbyszka
                • maga_gdynia Re: promieniowanie...Witam Hans.Dokonałeś 07.01.04, 18:26
                  jesli jakims trafem sie cos nie otworzy, to te rzeczy sa tez na neovita.pl - neovita.pl/
                  bemer/index.htm i neovita.pl/pm/manbooster.htm ; tam bemer jest nawet lepiej opisany
                  • Gość: Hans Re: promieniowanie...Witam Hans.Dokonałeś IP: *.telia.com 07.01.04, 20:59
                    Witaj maga_gdynia,
                    Jednak przyznam sie Tobie szczerze ze wole te energie jak przeplywa od innego
                    czlowieka niz z aparatury.Pierwszy raz spotkalem sie z taka aparatura jakies
                    7lat temu.Kiedys klient zostawil w aucie i pozniej wyrzucil.Nie wiedzialem do
                    czego to sluzy,do kompletu byl bardzo zaawasnsowany komputer przenosny.W
                    Szwecji jest zwyczaj jak juz cos jest niepotrzebne to na smiecie.Zwinalem to
                    wziolem do domu i zaczelem uruchamiac.Wracajac do klienta okazalo sie byl
                    sportowcem i uzywal tego urzadzenia do treningow i poprawy sprawnosci miesni.Na
                    koncu powiedzial ze niesty nabawil sie problemow i dlatego to wyrzuca.
                    Po uruchomieniu wybraniu jakiego tam programu zaczelkem sie bawic .Nastepnego
                    dnia poczulem sie makabrycznie .Odrazu rowniez zawinalem i wynioslem do
                    kontejnera.Niema to jak natura i wszystko co pochodzi od natury,lepiej wolniej
                    spokojniej niezauwazone a z wkoncu da efekt.Na zadne tego typu wynalzki nie dam
                    sie wiecej naciagnac.
                    Mamy odwilz jest wilgotno ide nastawic saune i sie "zrehabilitowac".
                    To jest najlepszy odswiezac sil witalnych fizycznych,umyslu.Pzdr.Hans.
                    P.S Wracajac do energoterapeutow,to jest praca z nimi dlugofalowa,wszyscy
                    chcieliby albo pigulke i juz jestem zdrowy albo nacisnac guzik i tez az
                    trzesie cialem i pomaga i zdrowieje.Naprawa zdrowia zawsze trwa dlugowalowo i
                    pozniej rowniez dlugofalowo jest sie zdrowym.
                    • maga_gdynia Re: promieniowanie...Witam Hans.Dokonałeś 08.01.04, 18:25
                      miales do czynienia z urzadzeniem innej, wiele starszej generacji; roznica jest taka, jak miedzy tv
                      czarno-bialym i kolorowym; tamte urzadzenia mialy faktycznie wiele przeciwskazan i nieumiejetne
                      korzystanie moglo prowadzic do zaszkodzenia sobie; to jest zupelnie inna bajka, nawet nie ma
                      porownania; roznica polega glownie na innym przebiegu sygnalu - rodzaj impulsu to to, co w taim
                      urzadzeniu najwazniejsze;
                      urzadzenie to musi byc uzywane przynajmniej kilka miesiecy, zeby poprawa stanu zdrowia byla
                      trwala; czesto pierwsze zabiegi paradoksalnie powoduja pogorszenie samopoczucia, ale to juz Ty
                      - jako spec w dziedzinie metod niekonwencjonalnych - sam na pewno wiesz, dlaczego: odzywaja
                      sie problemy na codzien nieodczuwane. Wiesz na pewno doskonale, ze objawy choroby sa
                      odczuwalne na dlugo po zaburzeniu energii, ktore jest przyczyna danej choroby. WIele osob sadzi,
                      ze bol i choroba to to samo, stad rosnaca popularnosc medykamentow - dzialajacych glownie
                      objawowo. Nie wiem, co warte bylo to urzadzenie, z ktorym sie zetknales, ale twierdzenie, ze
                      wszystkie tego typu urzadzenia to "naciagactwo" jest niezwykle plytkie, jesli jest spowodowane
                      ocena samopoczucia po 1 zabiegu na 1 z urzadzen dostepnych na rynku i nie podejrzewam Cie o
                      takie przekonanie. A sygnal BEMERa nasladuje ni mniej ni wiecej, jak tylko naturalny ziemski
                      magnetyzm - na tym polega "urok" i skutecznosc tego sprzetu. A natura jest bardziej zawodna niz
                      takie cos, poniewaz bioenergoterapeuta mimo najlepszych checie nie zawsze jest w dobrej formie i
                      jest w stanie przekazac Ci pozytywna energie, jak to czlowiek. Nie masz go tez "pod reka"
                      codziennie, a naprawde zaden czlowiek, oprocz Jezusa (dla wierzacych), nie jest w stanie solidnie
                      pomoc, dotykajac przez kilkanascie sekund w roku.
                      Nie odbieram uwagi o pigulkach personalnie, bo sama jestem pierwszym wrogiem chemicznej
                      farmacji, wiec nei ma o czym gadac.
                      I zgadzam sie w 100% co do dlugofalowosci naprawy zdrowia i DLATEGO wlasnie optuje za
                      BEMEREM, a nie Nowakiem!!
                      Pozdrawiam
                      Maga
                      • Gość: w cyrku Re: promieniowanie...Witam was, ja na trzeciego IP: 80.54.252.* 09.01.04, 00:16
                        Dotychczas z Gdyni znałem tylko "Checz Kaszubską". Pozwolicie że włączę się do
                        Waszej wymiany doświadczeń z bioenergią. Słabością ulubionej prez naszą trójkę
                        metody leczenia jest to że nie rejestrują tego promieniowania urządzenia
                        stosowane w medycynie tzw. oficjalnej. Zob. odczulanie firmy BICOM z 3.1.04.
                        Jak sami podkreślacie stymulacja powinna zapobiegać rozwojowi choroby. Z
                        leczeniem jest już inna para kaloszy, ludzie w chorobie liczą na cud, wy to
                        nazywacie użyciem guzika.A lekarze kwitują słowami- nie należy szkodzić
                        oacjętowi". Jak łatwouzyskać nie zamierzony efekt przedstawię to w
                        niespotykanie błachym przypadku. W młodości marzenia o ujrzmieniu tajemnych
                        mocy własnego organizmu doprowadziły by mnie do co najmniej zawału a nawet
                        śmierci. W jakiejś audycji radiowej słyszałem: wyluzuj się ,rozlużnij mięśnie,
                        połóż się na plecach, sugeruj sobie myśląc po koleji o: -jakie te ręce
                        ciężkie, -jakie te nogi ćiężkie, jaka ta głowa ciężka, jakie te mięśnie brzucha
                        ciężkie. Po miesiącu ćwiczeń doszedłem do znacznej wprawy w wyluzowywaniu się,
                        oddech się wyrównał, tętno spadało i nawet nie wiedziałem że zaczynam
                        przekraczć pewne granice, zwiotczenie totalne. Język osówał się w głąg krtani,
                        głowa na płaskimsię skręcała że kręgi mnie pózniej bolały i zaczeły pojawiać
                        się dziwne bóle serca. W pewnym momencie zaczynam liczyć sobie tętno -48 po
                        chwili 45, 43 na minutę.Nagle pomyślałem sobie ,że ja za chwilę wykorkuję -
                        serce mi się zatrzyma. Moje naturalne tętno i tak jest niskie 60-65. Po tych
                        doświadczeniach przez parę dni bolało mnie serce. Dzisiaj wiem jak działa
                        słynny "pawulon" z łódzkiego pogotowia. Z tego okresu pozostała mi umiejętność
                        sądzę że niewielka bo nie miałem okazji poważnie sprawdzić, po skaleczeniu
                        nawet dosyć głębokim zatrzymuje się wypływ krwi. Miałem z wami pogadać o czymś
                        innym, ale jak wszedłem na temat autosugestii to pociągnę ten temat. Hans już
                        zapoznał się z niektórymi pomysłami "w cyrku".Czy są możliwe cuda oceńcie sami.
                        Zabierałem ze sobą do swojego bioenergoteraupety różnych znajomych,jedni byli
                        zadowoleni inni nie. Np. "en" narzekał na duszności i bóle w kl.piersiowej. Po
                        tygodniu po seansie stwierdził że nic mu nie lepiej - byłem zawiedziony.
                        Zasugerowałem mu żeby nie trzymał się jednego lekarza. Wkrótce zrobił
                        koronografię następnie bay-pasy. Tutaj cud nie mógł się zdażyć, 30lat facet
                        pracował usilnie żeby cholesterol zatkał mu rury i jednorazowe działanie nie
                        mogło mu jej odetkać. Kilkoro znajomych jednak doznało "cudu" bo tak sami
                        określili wtleczenie raka i białaczki. Długo nie mogłem pojąć istoty rzeczy,
                        jadni tak drudzy nie. Kilka tygodni temu przeczytałem w GW w rubryce/10
                        najważniejszych odkryć roku 2003/ Dwa zdania brzmiały: jak zagłodzić raka? od
                        pięciu lat naukowcy realizują pomysł ogrzniczenia dopływu krwi do guza odmiany
                        rozbudowującego sieć włosowatych naczyń krwionośnych. W tym roku opracowali lek
                        ograniczający przepływ krwi w naczyniach włosowatych guza jelita, mając
                        nadzieję, że przynajmniej zatrzymają rozwój raka - koniec notatki. Dla mnie
                        EUREKA! Osądzcie sami człowiek koncentrujący się na swoim problemie nie ma
                        znaczenia metoda: modlitwa, medytacje, zen ,joga-doprowadza do ograniczenia
                        dopływukrwi w naczyniach włosowatych guza tym samym po przez autosugestię
                        działa na rzecz samowyleczenia.dobry bioenergoterapeuta stymulując swoją
                        energią ograniczenie przepływu krwi, wspomaga zdecydowanie modlitwę właściciela
                        raka. Działanie skierowane jest na żywotny obszar guza. Dwa tygodnie i po
                        sprawie. Oddziałowywanie Farmakologiczne - to są moje przemyślenia - stosowane
                        ogólnie mósi mieć skótki uboczne np. niedotlenienie mózgu, mięśnia
                        sercowego,szoiku kostnego i z tym mają naukowcy problem. Chemioterapia też jest
                        metodą na wyniszczenie raka - tak zatrówać organizm by żarłoczny guz padł
                        pierwszy, a jakie to są koszty czsowe ludzkie i finansowe. Cud to cud, wiara i
                        nadzieja!
                        • Gość: Hans Re: promieniowanie...Witam w cyrku... IP: *.telia.com 09.01.04, 12:27
                          Widzisz Ty mnie przekonales.Zreszta sam podczas wlasnych medytacji dochodzilem
                          do takich zjawisk jak regulacja szybkosci bicia serca,nawet przenoszenia sie
                          dusza w inne miejsce itp.
                          Aparatura i jej dzialanie jest bardzi ciekawe i zrozumiale dla mnie, ale mam
                          jedno zastrzezenie,ziemia jest rowniez organizmenm zyjacym.Ona co drugi dzien
                          zmienia swoje srednice na biegunach o kilkadziesiat kilometrow.czyli mozna
                          powiedziec oddycha.W zwiaku z tym zmienia sie grawitacj ziemska co drugi
                          dzien.ludzie na to reaguja w roznie sposoby ,zawroty glowy bole glowy
                          itp.jezeli energoterapeuta daje lub uzycza swojej ennergi w te dni to z koleji
                          jego organizm dopasowuje swoja moc do tej wyniklej naturalnej grawitacji i
                          wszystko jest zgodne z natura.Natomiast aparatura niema zamontowanej funkcji
                          pomiaru grawitacji ziemskiej i w zwiazku z tym dziala juz nie naturalnie a
                          dokonuje wiekszej dozy tej energi ,ktora po dluzszym czasie uzywania moze byc
                          szkodliwa.natura tak stworzyla ziemie zeby wszystko wspopracowalo w pelnej
                          harmoni a w tym momencie dokonujemy (ingrep) ingerencji juz w nie naturalny
                          sposob.
                          Zapytacie skad wiem o tej ziemi.Codziennie obserwuje z satelity nasza planete w
                          roznych opcjach i te roznice swietnie widac co drugi dzien pomylki napewno
                          niema.Zreszta zapytajcie ludzi z Meteo Oni Wam to potwierdza.
                          Pzdr.Hans
                          • maga_gdynia Re: promieniowanie...Witam w cyrku... 09.01.04, 18:54
                            a co ma do rzeczy grawitacja? mylisz dwa zupelnie rozne pojecia
                          • maga_gdynia Re: promieniowanie...Witam w cyrku... 09.01.04, 18:57
                            poza tym gdybysmy zyli w pelni zgodnie z naturze, to nie potrzebowalibysmy niczego
                            dodatkowego - ani dodatkowych suplementow, ani witamin, ani energii
                            niestety tak nie jest i te wlasnie NIENATURALNE (powodowane przez betonowe podlogi,
                            samochody, buty etc) niedobory energii mozemy wyrownac polem generowanym przez urzadzenie
                            jak BEMER
    • dharmata A PROMIENIOWANIE URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH I METALI Z 09.01.04, 14:06
      A PROMIENIOWANIE URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH I METALI ZNAJDUJĄĆYCH SIĘ W POBLIŻU

    • dharmata A PROMIENIOWANIE URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH I METALI Z 09.01.04, 14:11
      A PROMIENIOWANIE URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH I METALI ZNAJDUJĄĆYCH SIĘ W POBLIŻU
      Telewizor, wideo, komputer, monitor, wieża lampka nocna - te wszystkie
      elektryczne urządzenia muszą nieźle promieniować.
      Dotykałem specjalnym próbnikiem a to do obudowy a to do wtyczki- i co świeci
      się.
      Podłączyłem do kaloryfera wtyczki na pare minut, i co ani gniazdko ani metalowa
      obudowa się nie świeci, poza telewizorem który już jest podłączony ze 2 dni.
      Niedość tego świecą metalowe figurki, i obrazy i inne metalowe dziadostwa.
      Tak sobie myśle czy to jest prawda aby wszystko tak promieniowało czy może mam
      zwrócić próbnik.


      • Gość: Hans Re: A PROMIENIOWANIE URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH I MET IP: *.telia.com 09.01.04, 15:58
        Zgoda Dharmatto,
        lecz my sie krecimy wokol nie promieniowania elektromagnetycznego lecz energi
        ktora wytwarza proznia kosmiczna i w jezyku pozniej przez nas nazywana
        zyciowa.Tej energi nie da sie pomierzyc zadnym instrumentem,ale rezonas
        magnetyczny moze wykazac jej zaklocenie w ciele ludzkim.Gdyby to bylo takie
        proste,to napewno nie byloby juz zadnych chorob na swiecie.
        Jezeli ta energia jest odbierana w normalny sposob zyjemy normalnie i sie
        rozwijamy.jezeli nastapi jej dostep w jakis sposob zaklocony zaczynaja sie
        choroby.Dalej dzialajac ta energia na czlowieka chorego mozemy uruchomic jego
        system obronny ktory z czasem sam zlikwiduje te chorobe.Tak mozna powiedziec w
        skrocie dzialaja energoterapeuci.Jest to praca na dluzszy czas.Oni maja ten dar
        ktorego przecietny czlowiek nie posiada i moga te energie skierowac do
        czlowieka i przyspieszyc jego zdrowienie.Energoterapeuta jest zwiazany duchem i
        cialem z natura,jego organizm dopasowuje sie do czlowieka lub grupy ludzi i
        dziala dawka wystarczajaca na pobudzenie hormonow i uruchomienia procesu
        zdrowienia.Nigdy nie przedawkuje w stopniu niebespiecznym dla zycia.
        Teraz podam ciekawy przyklad jaki dokonano przed II wojna swiatowa przez
        chemikow. Zbudowano ziarno,czyli sklad chemiczny taki jak jest naturalny,dano
        warunki do rozwoju najbardziej wlasciwe.Rownolegle posadzono zwykle ziarno
        obok.Po jakims czasie z jednego ziarna prawdziwego wyroslo dzblo a ztego
        sztucznego nic po prostu zgnilo.Wtedy nie wiedziano ze do wzrostu potrzebna
        jest wlasnie od poczatku ta energia zyciowa roznie jest nazywana przez
        ludzi,dla wiezacych pochodzi ona od Boga dla nie wiezacych jest niezrozumiala i
        nie przyjmuja jej istnienia,dzisiaj wiemy ze jest wytwarzana przez proznie.Tak
        proznia to energia.Nie jestem specjalista z tej dziedziny i nie bede macil wam
        w glowach poczytajcie sami.
        W czasie i przed II wojna swiatowa juz fizycy niemieccy wpadli na jej istnienie
        i zaczeto ja wykorzystywac w malym zastosowaniu w technice.Ale o tym jest
        cisza ,prawdopodobnie do momentu jak sie zkonczy olej na swiecie.
        Pzdr.hans
        P.S Czlowiek jest najdoskonalszym urzadzeniem jakie kiedykolwiek znajdowalo sie
        na tym globie.Nigdy i niczym nie da sie go zastapic,mozemy wykorzystac i
        zbudowac uzradzenie co bedzie mailo nawet kilkanscie funkcji ludzkich ale nigdy
        calosci.
        • dharmata Re: A PROMIENIOWANIE URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH I MET 09.01.04, 20:16
          Hans
          O tej próżni to chyba masz racje.
          Jest taka teooria wszechświata
          Energia jest wprost propocjonalna do wielkości wszechświata
          Od bardzo dużej energii i małej wielkości wszechświata do ogromnego
          wszechświata i małej energii. I ciągle ten proces się powtarza.
          Mała energia - duża energia - mała energia.
          Także w filozofi daleko wschodu dusza ludzka uważana jest za energię część
          wszechświata a ciało ludzkie za chwilowe ubranie, które współżyje z duszą
          (energią)zakłócenie jednego z tych stanów powoduje zakłócenie drugiego.
          Myśle że można tak pisać i pisać ale ide spać
          Narazie i dobranoc
          • Gość: wcyrku promieniowanie.. Witam Was jeszcze raz.Maga i Hans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 00:07
            Ojojoj z tą energią wszachświata i czarnych dziur mocno się zapędziliście.
            Przeceniacie ich wpływ na nas - pył marny - ale pył mokry!!! i tu jest istota
            rzeczy - woda, woda woda. Człowiek jest elektrolitem - każda przemiana energi
            z biologicznej czyli nasze papu w energię chemiczną w naszej wątrobie, energi
            chemicznej w energię fizyczną czyli pobudzoną wiązkę harmoniczną promieniowania
            które podtrzymuje ściśle określone wiązania cząstek molekularnych w komórce
            białkowej jest jedynie możliwe tylko w obecności WODY. Cud życia ma swój
            początek ściśle związany z wodą. Woda jest pod nami w ziemi, przeciskając się
            między drobinami piasku czyli kwarcu /krzemień znacie - iskra elektr./ wytwarza
            chaotyczne promieniowanie. Wykrywają je różdzkarze i np. koty.Ponieważ to
            promieniowanie jest chaotyczne/mogę to też wyjaśnić/ zakłuca właśnie tą wiązkę
            harmoniczną szkodząc naszemu organizmowi, a koty potrafią to wykorzystać -
            mniej muszą jeść!!! Woda z ziemi też ma chaotyczne promieniowanie, dlatego po
            naenergetyzowaniu używana systematycznie korzystnie wpływa na wszystkie
            czynności naszego organizmu. Jest jeszcze woda w chmurach przepływających nad
            ziemią, dopiero widzimy to w czsie burzy - tysiące Megawatów mocy. Nasz
            organizm wytwarzając tą harmoniczną energię z jedzenia jest cały czas
            bombardowany energią zewnętrzną lepszą lub gorszą, też energią cieplną której
            pewny poziom jest korzystny/zimno, ciepło,gorąco/ To samo jest z energią z
            gniazdek, kabli. Pozytywne myślenie, pozytywna autosugestia jest czynnikiem
            który powoduje Lepsze przetwarzanie energi jedzenia w energię harmoniczną.
            Życie TO CUD NASZEGO ISTNIENIA, WIARA I NADZIEJA TO NASZE ŻYCIE!!!!!!!!!!! W
            ten sposób zrozumiałem że na cuda nie nadają się wszystkie choroby
            i "Benowi"nawet Chrystus nagle rury by nie odetkał.
            • Gość: w cyrku Re: promieniowanie.. Witam Was jeszcze raz.Maga i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 02:10
              Energia Kosmosu wg filozofi wschodu jest jak widzicie "trochę" mąceniem w
              głowach. Jest zbyt słaba by miała decydujące znaczenie . To tu chodząc po ziemi
              jesteśmy w wielkim kotle energi czyli małpa/@/w cyrku. Bardzo
              drogie urządzenie Rezonznsu Magnetycznego, urządzenie BEMAR oraz energia
              bioenergoterapeuty działają w oparciu o te same prawa fizyki. Bardzo się
              ucieszyłem że MAGA ma coś takiego a ja mam wiele pytań. Czy BEMAR "widzi" np.
              serce i oddziałowuje ogólnie na całe serce, czy widzi osobno zastawkę lewą i
              prawą, ścianę przednią lub tylnią/Zawał/? Czy widzi cały mózg, czy możliwe
              jest stwierdzenie np. niedotlenienie konkretnego fragmentu mózgu. Mój list
              WYŁĄCZENI. Czy "widzi" to polega na tym że wykryta wiązka częstotliwości
              harmonicznych drgań Jąder atomowych cząstek molekularnych wchodzących w skład
              komórki białkowej odpowiada parametrom w bazie danych dla mózgu lub serca i
              tylko stąd wiemy, że w tej chwili trafiliśmy na mózg. Czy komputer wizualizuje
              jakieś organy wewn. czy przedstawia je w postaci wykresu lub tabel? Wiem że
              MR jest droższe x500 dox1000 i rejestruje takie dane na płycie CD i można je
              odtwarzać trójwymiarowo w plasterkach, badanie trwa do dwóch godz. i jest
              wielkości ciężarówki. Naukowcy cieszą się że ostatnio zaczyna widzieć "czy
              kocha czy nie kocha" wykrywając stany emocjonalne za 2000$ od łebka. Moje
              rozpaczliwe czepianie się rezonansu magnetycznego jako metody badania bez
              względu na to jak się będzie nazywać urządzenioe teraz lub w przyszłości
              związane jest z chorobą mojego wnuczka. Ma w tej chwili 4,5roku od 2,5 jest
              chory na cukrzycę. Moj bioenergoteapeuta w dwie sek. podaje poziom cukru z
              dokładnością do 1mg/dL. Ile On jest wart skoro urządzenie za miliony jest na
              to ślepe jak kocięta. MAGA twoje urządzenie na pewno jest mądrzejsze niż
              fabryka podaje, sądzę że to komputer jest za głupi. Zaczął bym zabawę od
              badania wody, czy widzi różnicę między wodą destylowaną , mineralną. Wyjaśnię
              o co mi chodzi. Zaczął bym od wątroby - zarejestrować parametry drgań
              harmonicznych zdrowej wątroby, póżniej wody destylowanej , póżniej jakiegoś
              ziołowego lekarstwa na wątrobę w dawce jak dla człowieka, póżniej jakiegoś
              posiłku ciężkostrawnego i na końcu np. trutki na myszy czy jakiejś toksyny.
              Parametry "akordu drgań Harmonicznych" produktu najbardziej przyjaznego
              wątrobie będą zbliżone mniej lub więcej do siebie, trutka powinna być
              całkowitym dysonansem. Komputer o jaki mi chodzi powinien właśnie analizować,
              i takie parametry gromadzić w bazie danych. Cechy harmoniczne pasożytów,
              toksyn bakteri, wirusów różnych chorób pozwoliłoby na błyskawiczną i
              bezinwazyjną /kłucie/ analizę typu labolatoryjnego. W ten sposóbuczył się
              rozpoznawać anomalie czyu zmiany chorobowe mój znajomy. A umiejętności jego są
              daleko,daleko większe. Hans do Ciebie też mam prosbę, jak byś jeszcze raz
              znalazł takie urządzenie to chętnie pożyczę , pobawię się trochę , znajdę
              sposób na badanie cukru dla mojego wnuczka i Ci je oddam żebyś mógł wyrzucić do
              kontenera. Z góry dziękuję. Dziadek z cyrku zawzięty na cukrzycę wnuczka.
              Żegnam Was. Pozdrowienia.
              • Gość: Teresa Re: promieniowanie.. Witam Was jeszcze raz.Maga i IP: *.devs.ac-net.pl 11.01.04, 20:38
                dziadku z cyrku, slyszales o stevii?
                wyciag z tej rosliny jest 300 razy slodszy od cukru, wiec jest uzywany od
                niewiadomo ilu stuleci przez Indian Guarani do slodzenia napojow i do redukcji
                zmeczenia psychicznego i fizycznego; badania wykazaly, ze stevia miedzy innymi
                poprawia funkcjonowanie trzustki, pomaga w regulacji poziomu cukru we krwi,
                przyczynia sie do lepszej rownowagi glukozowej, jest czesto pomocna w
                wyrownaniu cisnienia krwi, poprawia zdolnosc organizmu do spalania tluszczow

                teraz, jako ciekawostke podam, ze juz kiedys francuski inzynier L.J.Simenoton
                za pomoca specjalnego aparatu mierzyl dlugosc fal emitowanych przez komorki
                czlowieka, bakterii, roslin i nazwal to radiowitalnoscia. Komorki ludzkie maja
                dlugosc fali okolo 6000 A'(Angstremow). Wg twierdzen Simenotona wszystkie
                pokarmy i leki o dlugosci fali ponizej 3000 A' sa dla ustroju czlowieka
                szkodliwe. Azeby np. unieszkodliwic jady bakterii chorobotworczych w naszym
                ustroju, trzeba mu dostarczyc leki o jak najwiekszej dlugosci fal. Pomiary
                Simenotona wykazaly, ze wiekszosc lekow farmaceutycznych, a zwlaszcza czysto
                chemicznych, ma radiowitalnosc zero. Jedynie leki antybiotyczne wykazuja
                wystarczajaca dlugosc fali swych radiacji. Np. penicylina ma 8600, a
                streptomycyna 8000 A'. Radiowitalnosc ziol jest bardzo wysoka i wynosi nie
                tylko dla zywej rosliny, lecz nawet ich odwarow okolo 9000 A'.
                • Gość: Hans Re: promieniowanie.. Witam Was jeszcze raz.Maga i IP: *.telia.com 11.01.04, 21:03
                  Dzieki za te informacje Tereso,jestes nieoceniona.
                  Pzdr.Hans
                  • Gość: Teresa Hans, a co powiesz na to IP: *.devs.ac-net.pl 11.01.04, 22:42
                    cytuje:
                    "dr N.Jerome Stowell : przy pomocy b. czulej aparatury przez nas
                    skonstruowanej potrafimy zmierzyc dlugosc fal wysylanych przez mozg. Potrafimy
                    zmierzyc pozytywna moc modlitwy i negatywna sile przeklinania....Testowalismy
                    emisje fal mozgu kobiety umierajacej na raka...chcielismy zobaczyc, co dzieje
                    sie w mozgu podczas "przejscia" z zycia do smierci. Aparature ustawilismy w
                    izbie obok pokoju chorej, a w jej pokoju malenki mikrofon wielkosci orzecha
                    wloskiego, by zarejestrowac jej zachowanie i ostatnie slowa.
                    Aparat mial skale od -500 do +500 jednostek.
                    Przed doswiadczeniem zmierzylismy przy pomocy tej aparatury moc, jakiej
                    potrzebuje radiowa stacja nadawcza o mocy 50 kiloWatow, do wyslania pewnej
                    wiadomosci dookola swiata. Wyszlo +9 pkt.
                    ...Kobieta odchodzila z tego swiata swiadomie, wiedziala, ze umiera. Kilka
                    chwil przed smiercia zaczela sie modlic dziekujac Bogu i chwalac Go za doznane
                    laski w zyciu, prosila o laske dla siebie. Wyznala, ze wierzy w Jego obecnosc i
                    wszechmoc, Jego milosc i sprawiedliwosc.
                    ...Bylismy tak zafascynowani jej slowami, ze zapomnielismy zupelnie o odczytach
                    na naszym aparacie. "Obudzilo" nas z zadumy dopiero wyrazne brzeczenie -
                    wskazowka pokazywala +500 punktow i chciala wyraznie przeskoczyc dalej.....
                    W tym samym szpitalu dokonalismy podobnego pomiaru na czlowieku, o ktorym
                    mowiono, ze ciagle przeklina i nie wierzy w Boga. Cierpial z powodu smiertelnej
                    choroby wenerycznej.
                    Przeklinajac pielegniarke i zlorzeczac Bogu, coraz bardziej sie podniecal,
                    zloscil i egzaltowal, a wskazowka naszego aparatu wychylala sie coraz bardziej
                    na lewo, przekraczajac -500 punktow!"

                • Gość: Rafal do Teresy Re: promieniowanie.. Witam Was jeszcze raz.Maga i IP: *.bb.online.no 22.02.04, 23:24
                  Pozdrawiam bo jestesmy w resonasie o tej samej stronie i grzbiecie w amplitudzie
                  Pozwol ze rzucisz mailem bo moge dac wode o wspanialej dlugosci fali
                  energetycznej abys to zbadala oby!!! pisz z laski do : bizwater@hotmail.com
              • maga_gdynia Re: promieniowanie.. Witam Was jeszcze raz.Maga i 11.01.04, 23:49
                niezupelnie zrozumiales specyfike urzadzenia, o ktorym wspomnialam; poniewaz znam lepszych
                ode mnie w tym temacie, sugeruje Ci skierowac konkretne pytania pod adres info@bioter.pl ; tam -
                przy klawiaturze - jest pan, ktory nie tylko zna i stosuje to urzadzenie, ale jest rowniez
                bioenergoterapeuta i znawca medycyny naturalnej; jak widac - urzadzenie do magnetoterapii i
                bioenergoterapia sie nie wykluczaja; polecam kontakt z tym czlowiekiem w Twojej sprawie, a
                raczej w sprawie Twojego wnuczka, napisz do niego koniecznie; facet zdolal pomoc juz w
                niejednym "nieuleczalnym" (oczywiscie z punktu widzenia medycyny akademickiej) przypadku
                zycze pomyslnosci
                M.
            • maga_gdynia Re: promieniowanie.. Witam Was jeszcze raz.Maga i 11.01.04, 23:38
              no i znow wracamy do prostej fizyki - i slusznie
              co do wody - polecam jeszcze raz neovita.pl/rozne/woda.htm - szerzej na
              www.adr.com.pl/main2.php?lang=polish&product=adr_4&category=adr-4
              to o wiele prostsze niz narazanie sie na nowaka, a ile z tego korzysci...
              i - w przeciwienstwie do dziwnych praktyk ze stawianiem szklanki np telewizora, w ktorym to
              widnieje uniesiona transem fizjonomia nowaka (taka woda napromieniowana tv to swoja droga
              rewelacja ;)) - taka woda (z ADRa) to na 100% swietna sprawa, zawsze pomocna i zawsze dostepna
              BEMER dziala zreszta na podobnej zasadzie, tez mozna nim ulepszac wode
        • maga_gdynia Re: A PROMIENIOWANIE URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH I MET 11.01.04, 23:24
          zadna rewelacja
          woda destylowana to H2O jak kazda inna, a jednak trujaca
          kazdy, kto choc odrobine sie tym interesuje, wie, ze wzor chemiczny to nie wszystko
          wlasciwosc te bardzo dobrze wykorzystuje m.in. tworca ADR - z pewnoscia o tym slyszales
          www.adr.com.pl/main.php?lang=polish
        • maga_gdynia Re: A PROMIENIOWANIE URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH I MET 11.01.04, 23:29
          no i jeszcze cos - BEMER dziala identycznie - rowniez stymuluje immunologie
          a co do:
          > P.S Czlowiek jest najdoskonalszym urzadzeniem jakie kiedykolwiek znajdowalo sie
          > na tym globie.Nigdy i niczym nie da sie go zastapic,mozemy wykorzystac i
          > zbudowac uzradzenie co bedzie mailo nawet kilkanscie funkcji ludzkich ale nigdy
          > calosci.
          to z mojej strony tylko jedno: owo najdoskonalsze urzadzenie genialnie dazy do samozniszczenia;
          ziemia i ziemskie pole magnetyczne istnialo wieki przed czlowiekiem i pozwalalo zyc milionom
          stworzen sprzed nastania czlowieka; BEMER uzupelnia braki oddzialywania pola, spowodowane
          wlasnie zyciem poza natura, m.in. narazeniem na dzialanie pola generowanego przez prad
          zmienny (np. instalacja elektr. w naszych scianach)
          a czlowieczenstwo polega wlasnie na niedoskonalosci
          • Gość: w cyrku Re:Witam Tereso i Maga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 13:43
            Dziękuję za ziółko, gdzie to można kupić? Możliwość zastąpienia nim cukru w
            diecie jest warta trudu poszukiwań. Moja świadomość co to jest cukrzyca
            sprowadza się do tego, j.w. napisałem ta choroba nie nadaje się na cud, tak jak
            Bena zatkana rura. Mi chodzi o pomiar poziomu cukru maszyną typu BEMAR poprzez
            zastosowanie rezonansu magnetycznego , Bo skoro potrafi to bioenergoteapeuta!!?
            Cytowanie starych oszołomów Stowella i Simenontona nie znajduje potwierdzenia w
            XXI wieku. Określanie częstotlieości promieniowania człowieka na 6000 czy3000A
            nie może być prawdziwe - To jakby człowiek składał się z Jednego atomu
            np.wodoru. A ponieważ człowiek składa się z kilkudziesięciu pierwiastków to
            każde jego jądro ma swoją częstotliwość. Te rzeczy bada się spektometrem
            atomowym idlatego dzisiaj możemy zbadać włos faraona sprzed 6000lat i
            dowiedzieć się że został otruty, albo że na słońcu lub innej gwieżdzie
            występuje wodór hel żelazo itd. Każda komórka w czlowieku składa się z
            kilkudziesięciu różnych pierwiastków w różnych relacjach połączeń i wzajemnie
            na siebie oddziałowywując wytworzoną energią drgań atomowych. W bardzo b. b.
            dużym uproszczeniu - każdy pierwiastek to jeden klawisz fortepianu, cała
            klawiatura to te wszystkie pierwiastki. Jak ja pukam w klawisze to tego nikt
            nie chce słuchać bo nie ma w tym określonej harmoni ani akordów. Część ludzi
            lubi słuchać Chopina a inni wolą Budkę Suflera. Ja wyżej pisałem w cyrku o tych
            akordach harmonicznych. Jak gram ja- to niema życia, jak muzyk fałszuje to
            życie jest pełne chorób. Jak muzyk i fortepian jest dobry to ciągniemy 100lat i
            więcej. Cukrzyca to taki fortepian który ma zerwaną strunę i trzeba być
            wirtuozem /znać poziom cukru/ i dobierać taki repertuar /dietę/ by muzyka była
            pełna harmoni i akordów. Pozdr. w cyrku
            • Gość: Teresa Re:Witam Tereso i Maga IP: *.devs.ac-net.pl 14.01.04, 09:44
              Koncentrat stevii mozna kupic w Warszawie w jednym ze sklepow zielarskich,
              bodajze "U zrodelka" (ew. "Zrodelko") na Pl.Konstytucji, a jezeli jestes spoza
              W-wy, to podaj swoj adres, podpowiem jak zamowic przesylke z magazynu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka