76fiona
31.07.09, 00:14
W lutym b.r. zdiagnozowano u mnie toksoplazmozę węzłową. Przez 4 tygodnie
przyjmowałam Rovamycynę. Lekarz powiedział mi, że leczymy ją wyłącznie dlatego
że jeszcze planuję zajść w ciążę. Brałąm te leki a teraz zrobiłam ponownie
badania (już bardzo na serio myśimy o kolejnym dziecku stąd te badania) i
okazało się że wyniki mam takie jakbym w ogóle się nie leczyła - Toksoplazmoza
świeża i doskonale się czuje w moim organiźmie. Dodatkowo okazało się że mój
mąż także ma to świństwo.
Babka w laboratorium gdzie robiliśmy badania powiedziała że być może jedno z
nas jest źródłem zakażenia dla drugiego ale nie słyszałam o tym aby można było
zarazić się od siebie nawzajem.
Mamy 1,8 roczną córkę i nie wiem już sama czy badać ją na tę toksoplazmozę czy
nie...każdy pediatra mówi mi co innego...
Doradźcie...