Gość: Robert
IP: *.toya.net.pl
01.01.04, 19:31
Prowadząc dosyć aktywne życie, zauważyłem ostatnio, że niektóre sytuacje stresowe powodują niezbyt miłe uczucie w moim żołądku. Nawet jeżeli wszystko jest pod moją kontrolą to i tak w wielkim stresie oczekuję terminu projektu itp. Przez to mam problemy w postaci częstych bólów brzucha, mdłości, nudności, co skutecznie ogranicza moje działanie. Czy ktoś z Was miał lub ma podobny problem ? Jak sobie z tym radzicie ? Myślę, że wiele zależy od psychiki, od podejścia do życia itp. Ja niestety nie potrafię nauczyć się dystansu do pracy i obowiązków. Czy więc powinienem brać jakieś lekarstwa ? Jeśli tak to jakie ? Czy jakieś ziółka uspakajające, a może jakieś tabletki rozkurczające lub neutralizujące kwasy żołądkowe ??
Jeżeli możecie coś doradzić to proszę.
PS. Z tym problemem byłem już u lekarzy niecały rok temu. Początkowo pani doktor powiedziała, że może to być Helicobacter (objawy podobne), zrobiliśmy badania i .. nic nie wyszło. Nerki są w porządku. Mam lekkie nadciśnienie, ale jak na młodego człowieka w normie od 135/85 do 142/90. Po zaaplikowaniu tabletek Ortanol (kuracja trwała miesiąc)nieco przeszło, później wyjechałem na urlop (ponad miesiąc), odpocząłem i aż do połowy grudnia czułem się bardzo dobrze. Ostatnio objawy znów zaczęły mi dokuczać.
Pozdro