Dodaj do ulubionych

Do doswiadczonych pytanie o CUM

02.09.04, 13:19
Witam, wiem, że jest tu duzo doświadczonych i chętnych do udzielenia
informacji mam i własnie do was kieruje swoje pytanie:
Stoimy przed dylematem - robic CUM, czy jeszcze nie. Chciałabym dowiedziec
sie czegos więcej na temat tego badania, ze strony technicznej, czyli np. jak
przebiega, jak znoszą je dzieci (mam roczna córeczkę, czy istnieje
konieczność pozostania w szpitalu po badaniu, ew. przed i jeżeli tak, to jak
długo. Czy często zdarzają się po takim badaniu zakarzenia trudnoginacymi
bakteriami szpitalnymi (tego się boje najbardziej, dlatego zwlekam z decyzją).
No i w ogóle, napiszcie, co tylko o tym wiecie.
Z góry dziekuję
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: Do doswiadczonych pytanie o CUM 02.09.04, 16:26
      My mielismy ten komfort, ze badanie zostalo przeprowadzone dokaldnei w ciagu
      okolo 3 godzin. Razem z cewnikowaniem, czekaniem na wyniki, omowieniem tychze i
      wszystko. Ale wiem, ze gdybysmy byli przyjeci normalnym trybem, to musilibysmy
      sie stawic dzien wczesniej wieczorem i badanie mialoby miejsce dopiero
      nastepnego dnia rano. sama sie zastanawiam teraz po co dziecku i rodzicom taki
      stres zwiazany z pobytem w szpitalu. Nie wiem.
      Badanie wyglada tak - jesli chodzi o chlopca: wprowadzaja mu so siusiaczka
      cewnik. U nas dosc dokladnie sprawdzano, czy nie jest za duzy, bo nie mozna
      dziecka zranic. Potem pielegniarka wziela i zatkala ujscie do cewnika, po czym
      to wszystko przykleila do brzuszka. Tak przygotowane dziecko zanioslam na
      badanie. Jest to normalny stol rtg, polozylam dziecko, pielegniarak je
      przytrzymala a ja w miedzyczasie zalozylam specjalny fartuch. MOglam byc przy
      badaniu, choc wiem, ze nie wszedzie mozna. Wtedy pielegniarka zaczela
      wstrzykiwac kontrast przez cewnik.
      I lekarka robila malemu zdjecia. Po czym on nasiusial, moznaby powiedziec, ze
      pod siebie. No i juz.
      Przy wiekszych dzieciach nie wiem jak to wyglada. Nasz mial okolo 3,5 miesiaca,
      gdy mial badanie.
      Niczym nas nie zakazono, ale.. mielismy cystografie robiona pod oslona
      antybiotyku, poniewaz bylo ryzyko, ze jesli nie zrobia tego w ten sposob, to nie
      zrobia w ogole - wystepuja u nas nawracajace zakazenia drog moczowych.
      • barmul Re: Do doswiadczonych pytanie o CUM 02.09.04, 22:06
        Dzięki, zawsze lepiej wiedzieć, co nas czeka.
        Najbardziej przeraża mnie pobyt w szpitalu. Dobrze znam oddział, na którym
        odbywa się to badanie i wiem z doświadczenia, że jeżeli mozna położyc kogoś na
        oddział, to napewno to zrobią. Nie dlaczego tak jest, bo podobno bieda w NFZ,
        ale jednak.
        W ubiegłym roku syn leżał na oddziale 6 dni i czekał na cystoskopię. Był
        zupełnie zdrowy. To było badanie kontrolne. Nikt nie znał dnia ani godziny
        badania. Któregoś dnia przyszłam do szpitala i okazało się, że już po badaniu.
        Szkoda słów.....
    • antonina_74 Re: Do doswiadczonych pytanie o CUM 03.09.04, 00:09
      CUM to tzw. cystografia prawda?
      No więc tak:
      dla pozorów przyjmują do szpitala na 5 dni (dla jakichś tam celów
      refundacyjnych). Badanie - tak jak opisała poprzedniczka: na stole RTG Zosia
      dostala kontrast, po czym zrobiono 3 zdjęcia w trakcie siusiania (miałam
      krzyczeć jak zacznie siusiać). Zosia ma 11 miesięcy więc trzeba było ją mocno
      trzymać bo wyrywała się i chciała uciekać ze stołu.
      Po badaniu zaraz wyszłyśmy na przepustkę, z zaleceniem żeby 5 dni brać osłonowo
      furagin 2x dziennie w razie gdyby się zakaziło (choć cewnik jest sterylny). Na
      5 dzień - wyniki i wypis.
      Pozdrawiam,
      Antonina
      • madziulec Re: Do doswiadczonych pytanie o CUM 03.09.04, 09:06
        Paranoja. jak widac, zalezy od szpitala.
        Wiem, ze na Szaserow przyjmuja dzien wczesniej wieczorem i wypisuja rano po
        badaniu nastepnego dnia. NIkt nie trzyma 5 dni!!!!!!
        Mysle, ze to dlatego, ze niby szpital nie jest typowo pediatryczny, ale mysli
        sie o dzieciaczkach bardzo milo i o rodzicach rowniez.
        • joanna_aa Re: Do doswiadczonych pytanie o CUM 03.09.04, 15:47
          Z tego wynika że To dzieci są DLA szpitali a nie odwrotnie. Ale to nie zmienia
          istoty sprawy. Tak jest i my rodzice nic nie mamy do powiedzenia. Ja mam
          podobne doświadczenia. Też przyjecie na oddział i przepustka.
          • madziulec Re: Do doswiadczonych pytanie o CUM 03.09.04, 19:56
            Paranoja....
    • anouk3 Re: Do doswiadczonych pytanie o CUM 05.09.04, 23:03
      A my robiliśmy cystografię prywatnie. I zgłosilismy sie do przychodni tylko na
      badanie (ok. 15 minut) a potem poszliśmy do domu. Żadnego pobytu w szpitalu!!!
      Przedtem mieliśmy oczywiście przykazanie: 1/2 furaginu na noc do cystografii, a
      w dniu cystografii i potem przez kolejne 7 dni zwiększona dawka (na wypadek
      gdyby czymś dzidziusia zarazili).
      • mami7 Re: Do doswiadczonych pytanie o CUM 06.09.04, 11:15
        A my nie robiliśmy prywatnie tylko w szpitalu dziecięcym (zresztą już niestety 3 razy) i nie było mowy o hospitalizacji. Zgłaszamy się na daną godzinę. Lekarz z pielęgniarką zakładają cewnik (ble), badanie, siusiu, zdjęcia. Jakieś 15 minut, chyba, że są kłopoty z siusianiem. Lekarz, który robi badanie od razu mi mówi co sie dzieje. Potem idziemy zaraz z wynikiem do urologa, czy nefrologa (oczywiście wizyta wcześniej umówiona). I do domu. Jak siusiak boli, można dać coś przeciwbólowego. Potem zwiększona dawka furaginy osłonowo. My na włąsną rękę badamy jeszcze mocz, tydzień po badaniu.
        Jak dla mnie wytsraczjący horror, a leżenie w szpitalu... Bez komentarza.

        Pozdrawiam
        • johalda Re: Do doswiadczonych pytanie o CUM 06.09.04, 18:54
          biedne dzieci! sama miałam reflux, jak byłam mała i niestety cystografię
          wspominam najgorzej chociaż to było chyba z 18 lat tem, jak nie lepiej. ale nie
          było żadnej hospitalizacji. przychodziło się do szpitala, na stół rtg, mamusia
          za drzwi niestety, cewka, kontrast, siusianie... koszmar! jednak mnie
          wyleczyli, mam teflon w moczowodach czy jakoś tak i wszystko jest ok. życze
          powodzenia! szkoda, że jak ja byłam mała, to moi ordzice nie mogli się
          konsultować z innymi na takim form jak to...

          pozdrawiam
          johalda

      • anula_w Re: Do doswiadczonych pytanie o CUM 14.09.04, 11:23
        mam pytanie:
        gdzie odplatnie robilas cystografię??
        i jakie to sa koszty??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka