Dodaj do ulubionych

do madziulec

29.10.04, 08:40
Byliśmy wczoraj u dr Jacka Rutka.
Miałaś rację, że to bardzo dobry specjalista.
Nie był za bardzo wylewny, ale konkretny.
Trochę się zdenerwował, że nasza p.pediatra tyle trzymała (pierwsza infekcja
była w styczniu) dziecko bez badań specjalistycznych. I dlaczego teraz skoro
mała ma białko i wysokie leukocyty trzymała ją przez 3 tygodnie bez leczenia.
Do nas nic nie miał, bo widział i tak z wyników, że większość badań robiłam
odpłatnie i sukcesywnie. A konieczności kontaktu wtedy nie wiedziałam...
Dał Zosi urotrim, mam podawać tydzień, zrobić badanie ogólne moczu i on nas
umówi na cystografię.
Pomimo dużej możliwości refluxu cieszę się, że trafiłam na takiego człowieka,
który zajął się rzeczowo moim dzieckiem i nie stwarza tych ogólnie panujących
pozorów kolejek.
Dziękuję Ci Madziulec za polecenie Pana Doktora.
Ania i Zosia (13.11.03)
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: do madziulec 29.10.04, 09:10
      Nie ma sprawy wink) Polecam lekarza, ktory mi sie wydaje ok. Tak jak pisalam,
      rzeczywiscie wydaje sie oschly, ale potem naprawd ejest ok, konkretny i
      sympatyczny.
      Pisze teraz strone i tam umieszczam naszych lekarzy, ktorych polecamy i juz.
      Mysle, ze to tez dobry pomysl....
      I dobrze, ze jestes zadowolona i przede wszystkim dobrze, ze Zosia jest pod
      dobra opieka i moze z tego wyjdzie wink))
      • anula_w Re: do madziulec 29.10.04, 10:43
        A mogłabys mi napisac jak wygladala cystografia Twojego synka?
        • madziulec Re: do madziulec 29.10.04, 11:04
          Przyjechalismy rano, bo tak bylismy umowieni, po czym jedna z pan pielegniarek
          (znaja nas, bo spedzilismy tam 10 dni...) zalozyla cewnik.
          Wczesniej jeszcze moj maz poprosil o pobranie krwi, nie wiedzac, ze to nie jest
          najlepszy pomysl, bo maly nie najlepiej to znosi.... No wiec pielegniarki
          nameczyly si ejak choelra przy pobraniu krwi, co jest bardzo utrudnione, by nie
          powiedziec prawie niemozliwe w przypadku Michasia.
          Potem Malemu podklejono ten cewnik do brzuszka i poszlysmy do sali z aparatem
          rtg. Nie pamietam czy jest to na tym samym pietrze, czy 1 pietro nizej, ale
          chyba jedno pietro nizej. Nie jestem pewna. Tak polozylam malego na stole,
          wiadomo, nie spodobalo mu sie to za bardzo, zalozylam taki ciezki olowiany
          fartuch, a siostra zaczela pompowac przez cewnik ten kontrast potrzebny do
          wykonania cystografii.
          W zwiazku z tym, ze on ma waskie ujscie cewki to byl malutki cewnik zalozony to
          byl troszke luzny i troszke przeciekalo. Siostar zaraz wyszla a ja
          przytrzymywalam malutkiego za nozki, ale on nie plakal.
          No i w pewnym momencie zaczal siusiac.
          I to trwalo okolo moze z 10 minut cala ta operacja logistyczna wink))
          Po czym musialam czekac na wyniki - to trwalo najdluzej.
          • anula_w Re: do madziulec 29.10.04, 11:19
            a dali Michasiowi cos na znieczulenie?
            wynik był tego samego dnia?
            • madziulec Re: do madziulec 29.10.04, 11:34
              Nic nie dali znieculajacego, wynik byl gdzies po 40 minutach..
              Mam wrazenie, ze ta pani, ktora robila badanie troche jest slamazarna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka