joan76
17.03.05, 16:21
Po cewnikowaniu wychodowano Proteusa, ale tym razem dla odmiany vulgaris. O
Boże. I jeszcze mocz wyszedł zasadowy. Nie dziwię się, że te bestie mają pole
do hodowli.
Ale do rzeczy: dostaliśmy augmentin + lakcid doustnie. Za 7 dni kontrola i
wizyta u nefrologa. Cieszę się, że nie zostaliśmy w szpitalu. Mam tylko
lekkiego cykora, czy poradzimy sobie z tą paskudą doustnie, ale to pewnie
działa tak samo jak wlew. Trzymajcie kciuki.
Icoś jeszcze. Marcel po cewniku ma obrzęk siusiaka. Mam nystatynę i rivanol
mu przykładać 3x dziennie. Też miałyście takie przygody?
Jak nie urok to...sorry za prostactwo.