Wczoraj byliśy u urologa, dziecięcego chirurga, dr. Alicja Olenik. Pierwszy
raz / kontrolnie z ciekowaści i dla porównania opini - diagnoza w dalszym
postępowaniu.
Przyjrzała się zdjęciom z cystografi. Przypomnę co dolega Amulci :
rok temu - refluks III st.
marzec 2005 - refluks II st.
Pani doktor powiedziała, iż nastapiła lekka nadinterpretacja zdjęcia
drugiego. Uważa, że refluks jest dalej III st. tylko, że dziecko urosło -
układ moczowy również stąd, nadinterpetacja.
Przyznam się, że to podcięło mi skrzydła. Moją radość, że Amela wychodzi z
refluksu

Wiem że to nie chodzi o to aby ktoś mi mydlił oczy, że jest
dobrze. Wiem, ze prawidłowa ocena stanu zdrowia pozwoli na prawidłowe, dalsze
postępowanie.
Powiedziała nam, że powinniśmy czekać. Zobaczymy co pokaże następna
cystografia. I następna, itd.
Oraz dokąd nam i lekarzom starczy cierpliości.
Za trzy miesiące USG. Z pełnym pęcherzem oraz zaraz po wysiusianiu.
To moje biedne dziecię, tak mi jej szkoda. Ona ma już dosyć lekarzy. W
dodatku te cholerne zlepy warg sromowych. Wczoraj urolog, dzisiaj nefrolog,
jutro ginekolog ( tak się złożyło, że tyle tych wizyt. Niedawno pediatra -
szczepienie, biland dwulatka )
Każdy bada dziecko dokładnie - łącznie z oglądaniem jej cipuni. A to
maleństwo się broni, już tyle rozumie. Instynktownie się chroni.
Kiedy to się wreszcie skończy...