aloes69
18.06.12, 16:25
Józik nieśmiało wślizgnął się do gabinetu i zaraz od progu zamarł zmrożony nieżyczliwym, przeszywajacym spojrzeniem Najjaśniejszej. Józiku dlaczego to jeszcze wisi ? Najjaśniejsza, ale myśmy wszystko już zdarli, odłupali, a to co się nie dało zalepili. Uwierz -nie ma ani słowa o demokracji w całym mieście. Gazetka skonkwiskowana, plakaty zaskarżone, mieszkańcy przekupieni, urzednicy ogłupieni, a na forum zdobyliśmy chwilową przewagę wyliczał Józik pocąc się niemiłosiernie. Doprawdy wycedziła przez zęby Najjaśniejsza, a to? Co to? - zainteresował sie Józik. To na katedrze. Niemożliwe jęknął Józik kierując wzrok za wypielęgnowanym palcem wskazujacym w okno. Faktycznie na katedrze powiewał potężny transparent z napisem "Bóg jest za sprawiedliwoscią i demokracją". Jak i kiedy oni to powiesili rozsierdził sie Józik. Czy ja ci płacę za takie pytania czy za pracę, z cynizmem zauważyła Najjaśniejsza. Masz to natychmiast ściagnąć. Józinek jednak zamarł w miejscu, po pierwsze już nie te lata by uprawiać wspinaczkę ekstremalną , a do tego jak wytłumaczyć ewentualną wpadkę przy usuwaniu tego jakże wymownego hasła. Może wynajmiemy ekipe wysokościowców zaproponował nieśmiało. A niby jak ja to zapisze w budżecie ? No faktycznie - widać było,że Józik rozpaczliwie usiłuje myśleć i przychodzi mu to niestety z trudem. To może wyślemy jakiegoś urzędnika? Józik! Najjaśniejsza sprawiała wrażenie jakby miała wybuchnąć. A kogo mam posłać według ciebie? Przecież Józik robimy to nieoficjalnie, a tak wogóle to nie my to robimy tylko jacyś wandale. Józik ja chyba jednak za dużo ci płacę?
Józik stropił się, no bo faktycznie na brak gestu ze strony Najjaśniejszej w ostatnim okresie raczej narzekać nie mógł. No cóż czasami trzeba sie poświecić westchnął szukając komórki by zadzwonić po sprzęt do wspinaczki wysokogórskiej..........................
Jednak za mało mi płaci jęczał Józik trzymając kurczowo w objęciach fragment rusztowania i słysząc w oddali dżwięk syreny policyjnej. Zaplątany we własne szelki od pięciu godzin tkwł tu uwieziony , a plakat jak na urągowisko nadal tkwił tam gdzie go powieszono.
.........
Wszelkie podobieństwo do osób lub zdarzeń jest absolutnie przypadkowe.
Zapraszam wszystkich do dopisania dalszego ciagu tej historyjki.
Wasz Aloes