Gdzieś mi się zapodział poprzedni wątek, dlatego zakładam następny -
U nas wszystko ok, choć jakieś 3 tyg temu Kajka złapała zapalenie migdałków,
nie obeszło się niestety bez antybiotyku, ale to i tak niezły wynik bo, to
pierwsza poważniejsza choroba Kai w pikolu. Antybiotyku też nie brała prawie
2 lata -
Tak się zastanawiam jak długo organizm regeneruje się po antybiotyku ... ??
Daję jej cały czas bakteryjki na wzmocnienie, tym razem łaka Probacti (jakaś
nowość) tylko raz dziennie się podaje i nie trzeba trzymać w lodówce.
Ostatnie wyniki moczu ok i ogólny i posiew -

)) Mam nadzieję, że tak
zostanie choć różnie z tym bywa niestety, ale jest znacznie lepiej niż choćby
2 lata temu.
W każdym razie byle do wiosny -

))
Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
Edyta