kurs1974
26.04.06, 14:18
Witajcie, długo tu nie zaglądałam, bo wydawało się że wszystko jest ok, ale
ostatnie w piątek po południu mój synek (15m-cy) dostał 39,7. Popędziłam do
pediatry, która go obejrzała i powiedziała, że poza niewielkim
zaczertwienieniem gardła nic nie widzi i jak to refluksiaka (II stopień -
diagnoza sprzed roku, do dziś jałowe posiewy)wysłała na badanie moczu. Mocz
pobrałam następnego dnia rano, (w nocy miał 40 stopni. Wyniki są następujące:
przejrzystoś - mętny
kolor - słomkowy
ph -5,5
ciężar - 1,025
białko - ślad
leukocyty 12-20
erytrocyty - 1-2
bakterie - d.liczne
pasma śluzu - d.liczne
POSIW JAŁOWY.
Dodam, że synka umyłam w wannie, przetarłam rivanolem i nasiusiał do kubeczka
jałowego z którego dawałam i na ogólne i na płytce na posiew.
Czy możliwe jest żeby taka ilość leukocytów była związana z jakąś infekcją
wirusową. Małemu gorączka przeszła po 2 dniach.
Jestem kompletnie zdezorientowana - pomóżcie, może ktoś z Was miał podobny
przypadek. Marta