(czy furaginy? jak to się własciwie odmienia?)
To dla przypomnienia, bo w praktyce każda z nas (lub każdy

) musi tego sam
pilnować i przypominać lekarzom - zwłaszcza, jeśli do nefrologa/urologa
trafia się np. dwa razy do roku. Niby to oczywiste, że dawka furaginu jest
zależna od wagi dziecka i wraz z wagą powinna się zwiększyć co jakiś czas,
bo może być niewystarczająca. Ale ja np. jakoś w to nie wnikałam, uznałam, ze
lekarz ustala dawkowanie i dopóki nie powie, ze zmieniamy jest ok. Niby
pytałam przy każdej wizycie urologa i innych, czy furagin nadal w takiej
dawce, ale potwierdzali, a ja nie wnikałam, kiedy zmienić dawkę. Dopiero p.
nefrolog, u której ostatnio byliśmy uświadomiła mi, że Łukasz od jakiegoś
czasu powinien mieć już większą dawkę, a lada moment jeszcze większą (dobrze,
ze zum-ów nie było, mimo tej dawki, którą miał - na szczęście chyba jednak mu
wystarczała). Dopiero teraz, gdy się o to dopytałam naszego dr, potwierdził,
ze zaraz musimy wskoczyć na całą tabletkę (a braliśmy do tej pory pół) - a od
jakiegoś czasu już powinniśmy brać 2/3 tabletki - tylko szkoda, ze nikt nam
nie powiedział od kiedy).
Przypominajcie o tym lekarzom, również tym dobrym i bardzo dobrym!