witam. jestem mama prawie 10 miesiecznego Alana. nasza nieprzyjemna przygoda
zaczela sie pod koniec grudnia. Alan dostal wysokiej goraczki. na szczescie
okazalo sie ze to 3 dniowka, tydzien pozniej znow, ale tym razem pojawily sie
bakterie w moczu. dostal antybiotyk i przez miesiac byl spokoj. pod koniec
stycznia znow wysoka temp i bakterie w moczu "po wyhodowaniu". kolejny
antybiotyk. ten uczulil mojego synka i dostal inny...po tygodniu znow
szpital....temp 40 stopni i antybiotyk...... tydzien temu to samo!!!! przez
wysoka temp dostal na oczach lekarzy drgawek i stracilismy z nim kontakt na
kilka minut. w pierwszym badaniu nie bylo bakterii i powiedzieli ze to wirus.
jednak dali do hodowania i wslasnie przed chwila zadzwonili ze bakterie znow
sa i zaczynamy 5 antybiotyk!!! koszmar!!!
6 marca mamy USG i takie jednao badanie....jestem w Kanadzie i oni podali
jakas dziwna nazwe. prosze o pomoc...badanie polega na wpuszczeniu kontrastu
do pecherza i ogladaniu jak to wyplywa i czy nie cofa sie do nerek. prosze o
podanie jak to badanie nazywa sie po polsku..
i jeszcze jedno: co moze powodowac pojawienie sie bakterii w moczu?
dziekuje za odp. jestem w tym temacie nowa...
pozdrawiam

Inez