fasolkajulka
27.04.08, 02:24
mala ma 2,5 roku,,przestala uzywac pampersow pare miesiecy przed skonczeniem
dwoch lat,szybko złapała o co chodzi,w nocy tez nie było problemu,trzymala
cała noc.Mała miala pare miesiecy temu zapalenie pecherza,miala ecoli,ktore
prawdopodobnie przeniosło sie z pochwy i wyyolalo zapalenie pecherza,po
antybiotyku wszystko oki posiewy sa jalowe.
Mała jest bardzo zywa,ciagle w ruchu wiec nie ma kiedy sikac,trzeba jej cały
czas przypominac,poniewaz duzo pije,a sikac nie ma kiedy,wiec zdazy jej sie
popuscic i o ile dawniej sie przyznawala i krzyczala siku to teraz nie ma
czasu i chodzi w mokrych majtkach,dopoki sie nie zorientuje ze chodzi
okrakiem.Zaznaczam ze popuszczanie zdaza jej sie rzadko.Tak sobie pomyslalam
ze ona moze ma za duzy pęcherz,bo wieczorem jak zrobi siku,to pozniej robi
rano po 11-12 godzinach,trzyma cala noc,nie popusci i potrafi wysikac nawet
320,z tym ze duza porcje mlesia dostaje nad ranem wiec długo tego nie trzyma.W
dzien tez potrafi wysikac ok 300 ml jednorazowo nie popuszczajac,choc czasem
popusci nawet przy mniejszej ilosci.Oczywiscie wybieram sie z nia na usg,ale
to dopiero za dwa tygodnie i ciekawa jestem czy to moze swiadczyc o za duzym
pecherzu i czy to źle ze dziecko tak dobrze w nocy trzyma mocz,zreszta w sumie
w dzien tez.A co sie robi w sytuacji jesli okaze sie ze faktycznie pecherz
jest za duzy???