Dodaj do ulubionych

Mój problem (długie)

08.11.08, 13:23
Witam wszystkich. jakiś czas temu często odwiedzałam forum, bo mój synek miał
zastój w nerce. Na szczęście jest juz po wszystkim i dzięki Bogu nereczki
zdrowe. Piszę natomiast o sobie. Wybaczcie, że tu, ale nie wiem już gdzie
szukać pomocy. Otóż odkąd pamiętam wychodzą mi erytrocyty w moczu. Urolodzy
zawsze bagatelizowali sprawę. kazali więcej pić i dbać o siebie... uncertain
Jak byłam w ciąży z synkiem, to w moczu zaczęło pojawiać się białko. Lekarze
faszerowali mnie antybiotykami nie robiąc posiewu i innych badań. Po porodzie
znów robiłam sobie badania i cały czas (już 1,5 roku) wychodzi mi krew i
białko w moczu. Robiłam USG i nic. Robiłam urografię i wszystko ok. Wyniki
badania krwi też ok: bo OB tylko 5, mocznik, kreatynina i białko we krwi w
normie. C3, C4 w normie. Cała biochemia i cholesterol w normie. Lekarze
rozkładają ręce... A ja się denerwuję, a poza tym planuję kolejne dziecko.
Boję się, że znów lekarze będą mnie chcieli truć antybiotykami bez sensu, ajk
będą widzieli takie wyniki badania moczu... Co robić? Może polecicie jakiegoś
super specjalistę. Pojadę choćby na drugi koniec Polski. Dzięki za
cierpliwość. Pozdarwiam i dla wszystkich dużo zdrowia
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Mój problem (długie) 08.11.08, 19:19
      Scyntygrafia nerek
      Proste badanie, niebolesne, pięknie pokazujące pracę nerek
      Jeśli nic nie wyjdzie-oznaczać to może,że ..taka już jesteś (?)
      • pipi_bipika CD problemu... 17.11.08, 09:22
        ... tzn. wiem przynajmniej czym różni się nefrolog od urologa. Ten
        pierwszy szuka w nerkach i zleca biopsję, ten drugi szuka w pęcherzu
        i zleca cystoskopię!!!! Jedno i drugie badanie mnie przeraża...

        • guderianka Re: CD problemu... 17.11.08, 09:53
          No i tu popełniasz błąd
          Badania to nie tortury, które mają zaszkodzić dziecku
          Badania, mają pomóc i nalezy traktowac je jako dobrodziejstwo a nie
          zło konieczne
          Spróbuj popracować nad zmianą sposobu myślenia
          • pipi_bipika Guderianka 17.11.08, 11:41
            Z całym szacunkiem- zanim zaczniesz wydawać opinie na temat mojego
            sposobu myślenia, zacznijn proszę czytać ze zrozumieniem. Problem
            dotyczy MNIE a nie mojego dziecka.
            A boję się ich, bo to ogromna ingerencja wmój organizm, a żadne
            lekarz nie daje pewności, że cokolwiek wykażą.
            • guderianka Re: Guderianka 17.11.08, 12:23
              A boję się ich, bo to ogromna ingerencja wmój organizm

              Chyba ździebko przesadzasz...

              Przepraszam za pomyłkę, odpowiedziałam na post wczesniejszy nie
              czytając ponownie postu pierwszego. Zasugerowałam się ,że chodzi o
              dziecko smile
              • pipi_bipika Re: Guderianka 17.11.08, 12:45
                No poczytałam trochę o tej cystoskopii.
                Żadna przyjemność leżeć i mieć wkładaną na żywca metalową rurę w
                cewkę moczową. Poza tym najgorsze jest to, że każdy szuka czegoś
                innego, a tak naprawdę pomysłów na diagnozę brak. Najnowszy pomysł
                nefrologa kolejnego, że to piasek w nerkach. Inny tweirdzi, że taka
                moja uroda. I mam robić wszystkie badania które mi zalecają? Już
                wykonałam całą masę, łącznie ze szczegółowymi badaniami krwi, za
                które zapłaciłam 300 zł i urografię na własną rękę. No nic, nie
                zaśmiecam wątku. Jak się dowiem co mi jest, dam znać.
                Pozdrawiam
                • guderianka Re: Guderianka 17.11.08, 15:16
                  Są dwa wyjścia-albo poddasz się wszystkim badaniom i będziesz miała
                  pewność że taka twoja "uroda" albo zostanie to nadal kwestią
                  domysłów a brak diagnozy jest chyba gorszy niż sama diagnoza.
                  Przyjemnością to nie jest -masz rację- podobnie jak np.poród,
                  lewatywa,endoskopia itd. wink
    • pipi_bipika Podsumowanie 19.11.08, 12:17
      Piszę, bo może komuś kiedyś przyda się ta informacja lub będzie miał
      podobne problemy (oby nie!!!).
      Otóż w końcu wybrałam się do nefrolog, która prowadziła mojego synka
      i ona dała mi najjaśniejszą odpowiedź. Mam prawdopodobnie nefropatię
      igA (choć niewykluczona igB). Wyniki moczu od 2-3 lat są jednakowo
      złe, ale stoją w miejscu, więc na razie odpuszczamy temat,
      jednocześnie nieustannie kontrolując mnocz i krew. Parametry z krwi
      są idealne, więc na razie mogę być spokojna. Biopsja na razie
      wykluczona, bo to troszkę niebezpieczne badanie, a nie ma aż tylu
      wskazań do wykonania. Jak się wyniki pogorszą, to dopiero wtedy.
      Mogę spokojnie planować drugą pociechę. Dzięki i pozdrawiam raz
      jeszcze wzystkich!
      • guderianka Re: Podsumowanie 19.11.08, 12:35
        A możesz napisać coś więcej o tej nefropatii?
        • madziulec Re: Podsumowanie 19.11.08, 13:21
          zum.org.pl/5.html poz. 63.. troche bedziesz tam miala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka