Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, wstyd

12.11.05, 07:31
Jak to możliwe, że ludzie, którzy otwarcie chcą dyskryminować innych ludzi, a
więc łamać prawo, są w Polsce u władzy? I to jeszcze pod nazwą "Prawo ..."?

Mogę przypuszczać, że część z nas, odwiedzających to forum, jest
homoseksualna. Tę część nauczycieli PiS chce wykluczyć z tego zawodu, a może i
z innych. Piszę o tym, bo wstyd mi najnormalniej w świecie, że moim (siłą
rzeczy, choć bez mojego głosu w wyborach) premierem (a i cały układ rządzący)
będzie człowiek o takich poglądach. Można powiedzieć, że jeszcze zanim zaczęli
rządzić, już przyczynili się do tego, że poczułem się trochę mniej obywatelem
Polski. Racje mieli ci, co pisali, że PiS lubi dzielić ludzi... Na złych i
dobrych. Oni WIEDZĄ...


Poczytajcie o tym, proszę, jeśli jeszcze nie znacie, np. w Newsweeku
newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=13671 (dostęp po
logowaniu)lub wyd. papierowe: Numer 42/05, strona 80.

Ciakawym bardzo, czy teraz nauczycielom, którzy głosowali na PiS nie jest
głupio???
Obserwuj wątek
    • a_cynamonka Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 12.11.05, 13:11
      Ja na nich nie głosowałam, więc głupio mi nie jest, a że panowie pisowcy pewnie
      mylą homoseksualizm z pedofilią, to już tylko o nich świadczy.
    • beata966 Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 12.11.05, 15:28
      Nie dotarłam do artykułu ( nie mam ochoty się logować, a wydania papierowego na
      razie nie mam). Jesli to, co piszesz jest prawdą, to brak mi słów. Nie potrafię
      zrozumieć, czemu to ma służyć. Dlaczego nauczyciel homoseksualny nie może
      pracować z młodzieżą. Dlaczego młodzież w najważniejszym dla siebie okresie (
      również w okresie wyboru orientacji seksualnej) ma dostać informację
      jednoznaczną, że w razie własnej homoseksualności nigdy nie będzie mógła
      wykonywać niektórych zawodów. Wracając do wyborów, ja wiedziałam, że tak będzie
      i myślę, że będzie jeszcze gorzej. Nie chcę rozpętać burzy dotyczącej wyborów,
      wystarczy to, co dzieje się na innych forach, więc na tym konczę.

      beata
      • fan_gazety Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 12.11.05, 15:46
        beata966 napisała:

        > Nie dotarłam do artykułu ( nie mam ochoty się logować, a wydania papierowego
        na razie nie mam). Jesli to, co piszesz jest prawdą, to brak mi słów.

        ** Niestety, prawda - wklajam fragment z internetowego wydania Newsweeka:

        --------------------------------------------------------------------
        "Jarosław Kaczyński powiedział przecież: "Jest dla mnie zupełnie oczywiste, że
        homoseksualista nie może być nauczycielem".
        [...]
        Kazimierz Marcinkiewicz, kandydat na premiera, porównuje homoseksualizm do
        zakaźnej choroby i wyraża opinię, że państwo nie może dopuścić, by geje zarażali
        nią innych. Ale na razie to homoseksualiści zarazili się atmosferą homofobii.
        Znani ludzie o skrywanej orientacji homoseksualnej zaczęli pokazywać się na
        okładkach poczytnych kolorowych pism z kobietami, jakoby partnerkami, byle
        odsunąć od siebie podejrzenia."

        Ot, władza. Zdumiewa mnie to, złości, żenuje.
        Niestety, stosunek do homoseksualistów prezentowany przez część ważnych
        działaczy PO niczym się nie różni od idei PiS-owskich.

        Mnie pozostaje nadzieja, że w indywidualnych przypadkach koledzy i koleżanki
        homoseksualnych nayczycieli/lek nie będą siedzieć cicho.


        Nie potrafię
        >
        > zrozumieć, czemu to ma służyć. Dlaczego nauczyciel homoseksualny nie może
        > pracować z młodzieżą. Dlaczego młodzież w najważniejszym dla siebie okresie (
        > również w okresie wyboru orientacji seksualnej) ma dostać informację
        > jednoznaczną, że w razie własnej homoseksualności nigdy nie będzie mógła
        > wykonywać niektórych zawodów.
        ** W artykule tym przytaczane są jeszcze opinie takie, że homoseksualistów
        trzeba izolować od wykonywania pewnych zawodów. Nie mogę uwierzyć, że to się
        dzieje. Myliłem się co do naszego społeczeństwa. Gdyby nie było zgody na takie
        nieludzkie przecież podejście do innych ludzi, politycy nie pozwalali by sobie
        na takie rzeczy. A tak... echhh, szkoda słów.

        Wracając do wyborów, ja wiedziałam, że tak będzie
        >
        > i myślę, że będzie jeszcze gorzej. Nie chcę rozpętać burzy dotyczącej wyborów,
        > wystarczy to, co dzieje się na innych forach, więc na tym konczę.
        >
        > beata
        • d_aga Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 12.11.05, 18:09
          A chciałabys, zeby wychowawca Twojego dziecka był homoseksualista, albi
          kesbijka? ( Ja nie!)
          A moze uwazasz, ze dzieci (przysposobione) powinny sie wychowywać w zwiazkach
          homoseksualnych? I nie ma to zadnego wpływu na budowanie ich (tych dzieci)
          płciowej tożsamosci?
          • fan_gazety Dwie prace na temat pochodzenia homoseksualizmu 12.11.05, 18:34
            d_aga napisała:

            > A chciałabys, zeby wychowawca Twojego dziecka był homoseksualista, albi
            > kesbijka? ( Ja nie!)
            ** A czy znasz orientację wszystkich nauczycieli uczących Twoje dzieci? Pytałaś
            może o to? :-) Teoretycznie jakiś procent nauczycieli musi być homoseksualna
            (statystyka :-) ). Mnie wcale to nie przeszkadza.


            > A moze uwazasz, ze dzieci (przysposobione) powinny sie wychowywać w zwiazkach
            > homoseksualnych? I nie ma to zadnego wpływu na budowanie ich (tych dzieci)
            > płciowej tożsamosci?

            ** Dzieci powinny się wychowywać w związkach, które zapewniają im
            bezpieczeństwo, dobre warunki, miłość. W USA par homoseksulanych jest już na
            tyle dużo, że można było przebadać losy dzieci wychowywanych przez pary hetero-
            jak i homoseksualne. Nie znaleziono związku pomiędzy częstością wystąpienia
            orientacji homoseksualnej u dzieci a orientacją seksualną rodziców/opiekunów.

            Poza tym (przepraszam nie znających angielskiego, ale po polsku tego nie
            znalazłem) :

            Ann N Y Acad Sci. 2003 Jun;989:105-17; discussion 144-53. The etiology of
            anomalous sexual preferences in men. Quinsey VL.

            People discover rather than choose their sexual interests. The process of
            discovery typically begins before the onset of puberty and is associated with
            an increase in the secretion of sex hormones from the adrenal glands. However,
            the determinants of the direction of sexual interest, in the sense of
            preferences for the same or opposite sex, are earlier. These preferences,
            although not manifest until much later in development, appear to be caused by
            the neural organizational effects of intrauterine hormonal events. Variations
            in these hormonal events likely have several causes and two of these appear to
            have been identified for males. One cause is genetic and the other involves the
            sensitization of the maternal immune system to some aspect of the male fetus.
            It is presently unclear how these two causes relate to each other. The most
            important question for future research is whether preferences for particular-
            aged partners and parts of the male courtship sequence share causes similar to
            those of erotic gender orientation.

            I jeszcze coś:

            "Psychologia pożądania" Davida Bussa. Cały rozdział o pochodzeniu
            homoseksualizmu. Wnioski: nie jasne!

            To nie jest epidemia, którą się można zarazić :-).
          • a_cynamonka Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 12.11.05, 20:09
            d_aga napisała:

            > A chciałabys, zeby wychowawca Twojego dziecka był homoseksualista, albi
            > kesbijka? ( Ja nie!)

            Wiesz co, ja bym chciała, żeby był dobrym człowiekiem i rzetelnym nauczycielem,
            orientacja seksualna wychowawcy mojego dziecka w niczym by mi nie przeszkadzała.

            > A moze uwazasz, ze dzieci (przysposobione) powinny sie wychowywać w zwiazkach
            > homoseksualnych? I nie ma to zadnego wpływu na budowanie ich (tych dzieci)
            > płciowej tożsamosci?

            Nie o tym rozmawiamy! To zupełnie innych problem.
          • beata966 Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 12.11.05, 21:02
            A przepraszam, jakie masz prawo do oceny drugiego człowieka jedynie na
            podstawie jego orientacji seksualnej? Co zrobisz, kiedy kiedyś Twoje ukochane
            dziecko powie, że jest homoseksualne? Czy wówczas tez będziesz taka niezłomna?
            Jakie macie prawo wchodzić z butami w tak intymną część życia drugiego
            człowieka, jaką jest jego seksualność? Przecież dobry, madry nauczyciel nie
            opowiada na lekcjach o swoim życiu intymnym. Wiesz czego ja się boję jako
            rodzic? Głupoty się boję, ludzkiej zawiści sie boję, niesprawiedliwości,
            obojętności i mściwości. I tyle! Niechaj sobie wychowawca mojego dziecka będzie
            homoseksualistą, byleby był dobrym człowiekiem, bo dobro rodzi dobro. Moja
            córka w tym roku zdaje maturę i na swojej drodze spotkała zarówno dobrych, jak
            i złych wychowawców, i jakoś nigdy podstawą tego podziału nie była ich
            orientacja seksualna.
          • aretah Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 13.11.05, 14:11
            A moze za chwilę nauczyciel będzie spowiadał się ze swojego życia prywatnego?
            Przecież to, jak się zachowuje prywatnie będzie mialo wpływ na życie dzieci. A
            moze i z seksu trzeba się będzie spowiadac? Tylko klasycznie, "po bożemu",
            reszta jest dewiacją i moze mieć zły wpływ na wychowanie młodego pokolenia!!!
            Tak! I stanowczo jestem przeciwko nauczycielkom - starym pannom! One mają
            wypaczone umysły. No bo jak tu uczyć dziecko, wychowywac, skoro nie ma się o
            tym zielonego pojęcia... jeszcze, bron boże, zaszczepią dziecku jakies swoje
            staropanenskie cechy...

            Czy nie uważacie, ze to lekka przesada? Za chwilę wejdzie cenzura, godzina
            policyjna i inne takie... Ja nie chcę takiej IV RP
            • rom50 Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 13.11.05, 17:57
              ... i oczywiście klapsy. Pan Marek Jurek tak przecież uważa. To może będzie
              można uczniów karać chłostą?
              • anuska25 Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 13.11.05, 20:35

                fan gazety, jesli nie głosowałes, to nie masz prawa narzekać!
                Ja w tej sprawie nie moge sie wypowiadac, choć głosowałam...
                Sama jednak nie jestem zbyt tolerancyjna jesli chodzi o orientację seksualną.
                Wolę jednak wykluczanie homoseksualistów z zawodu nauczyciela, niż łapówkarstwo
                w urzędach jakie do tej pory panowało.W moim mieście narazie widac zmiany na
                lepsze po wyborach, bo w końcu się wzięto za tyłki wieloletnich łapówlarzy i to
                na wysokich stanowiskach.
                zOBACZYMY, co bedzie dalej.
                • fan_gazety Niejasno napisałem 13.11.05, 21:19
                  Głosowałem, ale nie na PiS.
                  Nie ma we mnie aprobaty dla braku poszanowania praw człowieka. Nie chcę
                  relatywizować fundamentów demokracji współczesnej. Nie chcę myśleć: Ok,
                  poświęcimy prawa ludzi po to by łapówkarstwo zniszczyć.
    • senseeko A co wy chcecie od Marcinkiewicza? 12.11.05, 19:42
      Nie czytałam artykułu i nie mam czasu zagłebiac się w wątek. Po pobieżnym
      przejrzeniu powiem dwie rzeczy:
      1.Nie rozumiem czemu się wszyscy czepiają Marcinkiewicza, skoro to PO torpeduje
      wszelkie działania nowego rządu i wykazuje wyraźnie złą wolę (może piszę nie na
      temat, bo jak juz wspomnialam - nie mam czau zagłebiac sie w wątek, wkurza mnie
      tylko wszelkiej maści nagonka. Dopiero co słyszałam w radiu, że NZS nie wiem,
      napisał petycję, czy w inny sposób domaga się by PIS tworzył koalicję z PO.
      Równie dobrze mogliby sie domagać, by w polskich przydomowych ogródkach dało
      się hodować pomarańcze. Przecież to PO nie chce, a nie PIS
      2. Nie mam nic przeciwko homoseksualiscie czy heteroseksualiscie dopóki nie
      zaczyna się obnosić ze swoja seksualnością. I nie chciałabym by taki "obnoszący
      się" uczył moje dzieci bez względu na orientację.
      Życie pokazuje, ze częściej "obnoszą się" homoseksualiści.

      Tyle w biegu. Jak skonczę szykowac uczniom "niespodziankę" i sprawdzę góry
      testów etc, to może przeczytam uważniej i wypowiem się bardziej na temat.
      Wkurza mnie jednak gdy na każdą wypowiedź której podmiotem jest
      homoseksualista, jeśli ktos ośmiela się go nie chwalić i nie głaskać, krzyczy
      się natychmiast "homofobia". To prawie jak w tym żydowskim dowcipie, w ktorym
      biegacz, dobiegł jako dziesiąty i zaczął protestować, ze nie dostał złotego
      medalu.
      - A dlaczego miałbys dostać złoty medal, przecież przybiegłeś jako dziesiąty?
      - Ale ja jestem Żydem. Nasz naród wiele wycierpiał, nie słyszał pan o
      holokauście?
      - Słyszałem, ale to nie jest powód.
      - A to antysemita przebrzydły!!!!!!!
      • fan_gazety No to przeczytaj najpierw, ja poczekam 12.11.05, 20:15
        • senseeko Re: No to przeczytaj najpierw, ja poczekam 19.11.05, 15:48

          • senseeko Homofobofobia 19.11.05, 15:57
            Przepraszam, kliknęło mi się przypadkiem i poszło n/t
            Szczerze powiedziawszy przeczytanie tego łaczy się u mnie z dużymi oporami, bo
            już jestem zmęczona tą ciągłą homofobofobią. Ciągle w kółko słyszę o
            dyskryminowaniu homoseksualistów, o tym, że mamy homofobię, z którą należy
            walczyć, a jeśli ktoś homoseksualiście nie przyznaje szczególnych względów
            tylko dlatego, ze jest homoseksualistą, to zaraz przypina się mu etykietkę
            homofoba.
            Nie wiem, ja w moim srodowisku nie spotykam się z jakimś
            wojującym "homożerstwem" i moim zdaniem dopóki homoseksualista swoją orientację
            zachowuje dla siebie i się z nią nie afiszuje, to ważne żeby dobrze spełniał
            swoje obowiązki. Natomiast wkurzają mnie osoby domagające się dla siebie
            szczególnych przywilejów tylko z tego tytułu, ze są homoseksualistami. W imię
            czego?
            Nie chciałabym jednak by "wojujący homoseksualista" "nawracający" na jedynie
            słuszną orientację uczył moje dzieci.
            Nie chciałabym aby ktoś z "Marszu Równości" czy "Parady Miłości" był
            nauczycielem. Czy naprawdę muszę uzasadniać dlaczego?
            • if_ona Re: Homofobofobia 19.11.05, 17:37
              senseeko napisała:


              > Nie wiem, ja w moim srodowisku nie spotykam się z jakimś
              > wojującym "homożerstwem"


              A czy w Twoim środowisku jest homoseksualista? Znasz taką osobę osobiście?
              • senseeko Re: Homofobofobia 19.11.05, 21:18
                if_ona napisała:

                > senseeko napisała:
                >
                >
                > > Nie wiem, ja w moim srodowisku nie spotykam się z jakimś
                > > wojującym "homożerstwem"
                >
                >
                > A czy w Twoim środowisku jest homoseksualista? Znasz taką osobę osobiście?
                >
                Znam jedną lesbijkę i dwóch gejów.
                Ale to poza pracą.
                W mojej poprzedniej pracy był jeden gej, ale wyjechał za granicę (awans) a ja
                przyszłam na jego miejsce. Zapewniam cię, że nikt go nie dyskryminował. Awans
                dostał bo na niego zapracował, tak samo jakby dostał inny człowiek na jego
                miejscu gdyby robił to, co on. Jego orientacja nie miała znaczenia. Ktoś kiedyś
                wspomniał w rozmowie, że był gejem przy okazji opowiadania o gafach
                towarzyskich (jakaś pani w dobrej wierze zaczeła go swatać). Inna rzecz, że on
                sam był dość drażliwy, bo na Bogu ducha winną panią się obraził.
            • fan_gazety Przedmiot mojej krytyki w zamierzeniach PiS 19.11.05, 18:42
              Wygląda na to, że muszę jeszcze raz coś przypomnieć, bo Twój post sugeruje, że
              przypisujesz mi intencje mi obce. Otóż napisałaś:

              > Natomiast wkurzają mnie osoby domagające się dla siebie
              > szczególnych przywilejów tylko z tego tytułu, ze są homoseksualistami. W imię
              > czego?

              Rzecz w tym że Marcinkiewicz chce po prostu dyskryminować część ludzi z powodu
              ich orientacji seksualnej, a nie odebrać im jakieś nadzwyczajne przywileje. I to
              budzi opór, sprzeciw, a nawet ... hmm... odrazę i gniew, bo uderza w podstawy
              funkcjonowania nowoczesnych demokracji. Od takich pomysłów już blisko do
              wszelkich ideologii rasistowskich.

              Napisałaś też:
              > Nie chciałabym jednak by "wojujący homoseksualista" "nawracający" na jedynie
              > słuszną orientację uczył moje dzieci.
              ** Ja też, ale nie chciałbym także, by nauczycielem był heteroseksualny
              człowiek, który nachalnie eksponuje swój erotyzm, swój stosunek do płci odmiennej.

              > Nie chciałabym aby ktoś z "Marszu Równości" czy "Parady Miłości" był
              > nauczycielem. Czy naprawdę muszę uzasadniać dlaczego?
              ** Samo uczestnictwo w marszu już jest dla Ciebie powodem do wykluczenia kogoś z
              grona nauczycieli ??? "Kto nie z nami, ten przeciwko nam" ... Czyli bez
              poznania motywów, powodów uczestniczenia kogoś w tych demonstracjach lekką ręką
              "skreślałabyś" (bo przecież jest to w jakimś sensie skreślenie) człowieka. Nie
              wiedząc nic o nim, tylko na podstawie tego, że jego twarz ujrzałaś na zdjęciu
              demonstracji??? Nie mogę w to uwierzyć... Naprawdę.
              • senseeko Re: Przedmiot mojej krytyki w zamierzeniach PiS 19.11.05, 21:11
                fan_gazety napisał:

                > Wygląda na to, że muszę jeszcze raz coś przypomnieć, bo Twój post sugeruje, że
                > przypisujesz mi intencje mi obce. Otóż napisałaś:
                >
                > > Natomiast wkurzają mnie osoby domagające się dla siebie
                > > szczególnych przywilejów tylko z tego tytułu, ze są homoseksualistami. W
                > imię
                > > czego?
                >
                > Rzecz w tym że Marcinkiewicz chce po prostu dyskryminować część ludzi z powodu
                > ich orientacji seksualnej, a nie odebrać im jakieś nadzwyczajne przywileje. I
                t
                > o
                > budzi opór, sprzeciw, a nawet ... hmm... odrazę i gniew, bo uderza w podstawy
                > funkcjonowania nowoczesnych demokracji. Od takich pomysłów już blisko do
                > wszelkich ideologii rasistowskich.
                Jeśli człowiek się nie afiszuje ze swoją orientacją (wszystko jedno homo, czy
                hetero) to nie widzę podstaw do wykluczenia go z zawodu. Nikt swojej
                seksualności nie zaznacza w CV ani w umowie o pracę.
                Jeśli natomiast ktoś będzie na prawo i lewo wszystkim opowiadał, że jest
                homoseksualistą czy w inny sposób promował swoją orientację, to tak samo nalezy
                go zwolnić jak nauczyciela heteroseksualnego zachowującego się nieobyczajnie,
                promującego jakąś źle pojętą seksualność zwłaszcza wobec uczniów. Szkoła nie
                jest miejscem do promowania swojej seksualności.
                >
                > Napisałaś też:
                > > Nie chciałabym jednak by "wojujący homoseksualista" "nawracający" na jedy
                > nie
                > > słuszną orientację uczył moje dzieci.
                > ** Ja też, ale nie chciałbym także, by nauczycielem był heteroseksualny
                > człowiek, który nachalnie eksponuje swój erotyzm, swój stosunek do płci
                odmienn
                > ej.

                To jest oczywiste i tu nie ma między nami niezgody. Zdecydowanie uważam, że
                taki typ (lub typka) nie powinien być nauczycielem.
                > > Nie chciałabym aby ktoś z "Marszu Równości" czy "Parady Miłości" był
                > > nauczycielem. Czy naprawdę muszę uzasadniać dlaczego?
                > ** Samo uczestnictwo w marszu już jest dla Ciebie powodem do wykluczenia
                kogoś
                > z
                > grona nauczycieli ??? "Kto nie z nami, ten przeciwko nam" ... Czyli bez
                > poznania motywów, powodów uczestniczenia kogoś w tych demonstracjach lekką
                ręką
                > "skreślałabyś" (bo przecież jest to w jakimś sensie skreślenie) człowieka. Nie
                > wiedząc nic o nim, tylko na podstawie tego, że jego twarz ujrzałaś na zdjęciu
                > demonstracji??? Nie mogę w to uwierzyć... Naprawdę.

                Człowiek biorący udział w takim marszu, jest osobą podatną na manipulację IMHO.
                Nauczyciel powinien być inteligentny ;)
                Ale jestem otwarta na argumenty. Napisz mi co wynika z takich marszów oprócz
                prowokowania i wprowadzania homofobofobii. Czy w takim marszu jest cokolwiek
                dobrego? Myślisz, ze jak marszu nie będzie, to ludzie nie będą wiedzieli, że
                geje są na świecie?
                • fan_gazety To jednak nie zgadzasz się PiS-em ! :-) 20.11.05, 10:19
                  senseeko napisała:

                  > Jeśli człowiek się nie afiszuje ze swoją orientacją (wszystko jedno homo, czy
                  > hetero) to nie widzę podstaw do wykluczenia go z zawodu.
                  ** Czyli zgadzasz się z tym, że Marcinkiewicz i PiS wygaduje rzeczy nie do
                  zaakceptowania :-). Cieszę się, bo pierwsze Twoje reakcje sugerowały, że
                  popierasz takie poglądy.

                  > Jeśli natomiast ktoś będzie na prawo i lewo wszystkim opowiadał, że jest
                  > homoseksualistą czy w inny sposób promował swoją orientację, to tak samo
                  nalezy go zwolnić jak nauczyciela heteroseksualnego zachowującego się nieobyczajnie,
                  > promującego jakąś źle pojętą seksualność zwłaszcza wobec uczniów. Szkoła nie
                  > jest miejscem do promowania swojej seksualności.
                  ** Z pewnymi zastrzeżeniami, wątpliwościami (jednak nie dotyczących tematu, więc
                  nie będę tego rozwijał(, ale zgadzam się.
                  > >

                  > Człowiek biorący udział w takim marszu, jest osobą podatną na manipulację IMHO.>
                  > Nauczyciel powinien być inteligentny ;)
                  ** Wszyscy "powinni" :-) No, ale powtórzę pytanie: czy - będąc dyrektorką - na
                  podstawie samego faktu uczestnictwa nauczyciela w marszu takim czy innym
                  dążyłabyś do jego zwolnienia?

                  > Ale jestem otwarta na argumenty. Napisz mi co wynika z takich marszów oprócz
                  > prowokowania i wprowadzania homofobofobii. Czy w takim marszu jest cokolwiek
                  > dobrego? Myślisz, ze jak marszu nie będzie, to ludzie nie będą wiedzieli, że
                  > geje są na świecie?
                  ** Tego typu demonstracje budzą moje duże wątpliwości. Więcej Ci ludzie tracą
                  niż zyskują. Ale... w krajach demokratycznych wolno demonstrować swoje poglądy.
                  To jest bardzo duża wartość. I to, że moim zdaniem demonstracje nie są efektywną
                  formą zmniejszania ksenofobii, nie oznacza, bym był im przeciwny. To wolny wybór
                  tych ludzi.
                  A że problem ksenofobii w Polsce istnieje, i to poważny, świadczą te jawne,
                  nieskrępowane wypowiedzi Marcinkiewicza i PiS-u.
                  • senseeko Re: To jednak nie zgadzasz się PiS-em ! :-) 22.11.05, 08:37
                    fan_gazety napisał:

                    > senseeko napisała:
                    >
                    > > Jeśli człowiek się nie afiszuje ze swoją orientacją (wszystko jedno homo,
                    > czy
                    > > hetero) to nie widzę podstaw do wykluczenia go z zawodu.
                    > ** Czyli zgadzasz się z tym, że Marcinkiewicz i PiS wygaduje rzeczy nie do
                    > zaakceptowania :-). Cieszę się, bo pierwsze Twoje reakcje sugerowały, że
                    > popierasz takie poglądy.

                    Nie wiem co wygaduje PIS, bo jak Ci juz pisałam dostaję gęsiej skórki na widok
                    artykułów wałkujących tego typu tematy i naprawdę wymagałoby ode mnie wielkiego
                    samozaparcia wczytanie się w taki bełkot. Może w innym czasie bym się wczytała,
                    ale właśnie układam testy sprawdzające dla kilku różnych klas (plus testy na
                    bieżące kartkówki) i mam do sprawdzenia ok 10cm stosik A4 ostatnio zrobionych
                    sprawdzianów, więc obcinam wszystkie zbędne obciążenia. Na forum wchodzę od
                    czasu do czasu w ramach oddechu czy odpoczynku psychicznego ale to wszystko.
                    Wracając do Marcinkiewicza - mierzi mnie nagonka jaką na jego rząd robi SLD do
                    spółki z PO, (np ostatnio wrzask o akcyzy, ktory jak się okazało by wrzaskiem o
                    to że Marcinkiewicz ze swym rządem jeszcze nie zmienił rozporządzen
                    wprowadzonych przez SLD! Sami podnosili akcyzy co chwilę a tu nagle odzywają
                    się jako uciśniona niewinność, bo może nowy rząd też będzie podnosił, a
                    przecież to tylko oni mogli to robić) Po prostu nie lubię kiedy wszyscy tak
                    huzia na Józia niezależnie od tego czy Józio jest premierem czy
                    homoseksualistą ;) Jeśli jeszcze zawinił - no to odpowiedzialność za swoje
                    czyny trzeba ponieść ale nagonka dla robienia zadymy? Albo po to by się wykazać
                    jacy mu jesteśmy poprawni na jego tle? Obrzydliwe.

                    Tak więc nie wiem z kim się zgadzam. O człowieku mówią jego czyny.
                    /.../
                    > > Człowiek biorący udział w takim marszu, jest osobą podatną na manipulację
                    > IMHO.>
                    > > Nauczyciel powinien być inteligentny ;)
                    > ** Wszyscy "powinni" :-) No, ale powtórzę pytanie: czy - będąc dyrektorką - na
                    > podstawie samego faktu uczestnictwa nauczyciela w marszu takim czy innym
                    > dążyłabyś do jego zwolnienia?

                    To zależy. Jeśli wziąłby ze sobą uczniów to zdecydowanie tak. Naraził ich i
                    przekroczył swoje kompetencje.
                    Jeśli natomiast robi to w czasie wolnym od zajęć i nie uprawia w
                    szkole "promarszowej" propagandy, to zaklasyfikowałabym go jako "pożytecznego
                    idiotę" no i co do decyzji o zwolnieniu - przyjrzałabym się jak pracuje.
                    Jeśli jego idiotyzm nie ma wpływu na merytoryczną wartość pracy - pewnie by
                    został.
                    >
                    > > Ale jestem otwarta na argumenty. Napisz mi co wynika z takich marszów opr
                    > ócz
                    > > prowokowania i wprowadzania homofobofobii. Czy w takim marszu jest cokolw
                    > iek
                    > > dobrego? Myślisz, ze jak marszu nie będzie, to ludzie nie będą wiedzieli,
                    > że
                    > > geje są na świecie?
                    > ** Tego typu demonstracje budzą moje duże wątpliwości. Więcej Ci ludzie tracą
                    > niż zyskują. Ale... w krajach demokratycznych wolno demonstrować swoje
                    poglądy.
                    > To jest bardzo duża wartość. I to, że moim zdaniem demonstracje nie są
                    efektywn
                    > ą
                    > formą zmniejszania ksenofobii, nie oznacza, bym był im przeciwny. To wolny
                    wybó
                    > r
                    > tych ludzi.
                    > A że problem ksenofobii w Polsce istnieje, i to poważny, świadczą te jawne,
                    > nieskrępowane wypowiedzi Marcinkiewicza i PiS-u.

                    A nie masz wrażenia, że ktoś tę ksenofobię specjalnie nakręca i podgrzewa?
                    Nie lubię ludzi z syndromem oblężonej twierdzy ani z syndromem biednego
                    prześladowanego niezależnie od tego czy są z prawej, lewej, czy środkowej
                    strony.
                    Wszelkiej maści kombatanci budzą moją nieufność. Ludzie którzy byli naprawdę
                    prześladowani dziwnym trafem nie wypinają piersi po medale. Są zbyt sterani by
                    pchać się po przywileje. Odpychają ich różni silni, którzy okres prześladowań
                    przesiedzieli na zapleczu prześladującego, a potem domagają się odszkodowań i
                    przywilejów, bo prześladujący kiedyś powiedział o nim "gnida", albo kopnął gdy
                    ten zbyt nisko się kłaniał.
                    A przy ciągłych zmianach koniunktury na tapecie i górą raz są homoseksualiści
                    raz rodziny. Raz prawica, raz lewica. Raz Żydzi i cykliści raz narodowcy i
                    prawdziwi Polacy. Raz matki Polki raz feministki. Tylko dziwnym trafem osoby
                    krzyczące, ze należą im się szczególne względy ciągle są ci sami. To z ich
                    ochłapów jadają ci, którzy akurat są "na topie". A zwykli szarzy ludzie robią
                    swoje. Nie mają wyjścia (jeśli chcą pozostać ludźmi)
                    • fan_gazety dzięki, że - mimo braku czasu - napisałaś :-) 23.11.05, 16:45
                      > Nie wiem co wygaduje PIS, bo jak Ci juz pisałam dostaję gęsiej skórki na widok
                      > artykułów wałkujących tego typu tematy i naprawdę wymagałoby ode mnie
                      wielkiego samozaparcia wczytanie się w taki bełkot.

                      ** Ale w moim wątku nie chodziło mi o to, co PiS " w ogóle", a o to, jakie jest
                      podejście tej partii do homoseksualistów. Podejście dyskryminujące, łamiące
                      prawo, podejście zdumiewające. I widzę, że tu się po prostu na takie poejście
                      nie godzisz, co pozwoliło mi odetchnąć :-). I ucieszyć się.


                      Jeśli jeszcze zawinił - no to odpowiedzialność za swoje
                      > czyny trzeba ponieść ale nagonka dla robienia zadymy? Albo po to by się
                      wykazać jacy mu jesteśmy poprawni na jego tle? Obrzydliwe.

                      ** Nie, nie po to. Ani się nie mam przed kim wykazywać, ani też nie czuję
                      potrzeby pokazywania poprawności politycznej. Czuję natomiast potrzebę
                      reagowania publicznego (choćby przez forum) na łamanie prawa człowieka w moim
                      kraju (zwłaszcza w moim).


                      > To zależy. Jeśli wziąłby ze sobą uczniów to zdecydowanie tak. Naraził ich i
                      > przekroczył swoje kompetencje.
                      ** A jak można wziąć uczniów ;-) ? A nie zakładasz, że oni po prostu chcieliby
                      pójść? Zwłaszcza myślę tu o licealistach? Wg mnie stykanie się z demonstracjami
                      i dyskusje o nich oraz o problemach, które te demonstracje wywołały, zachęca
                      bardziej do zaangażowania się w sprawy społeczne (a przecież tego chcemy, czyż
                      nie?), niż czytanie podręczników z WoS itp., nie umniejszając znaczenia tychże.

                      > Jeśli natomiast robi to w czasie wolnym od zajęć i nie uprawia w
                      > szkole "promarszowej" propagandy, to zaklasyfikowałabym go jako "pożytecznego
                      > idiotę" no i co do decyzji o zwolnieniu - przyjrzałabym się jak pracuje.
                      > Jeśli jego idiotyzm nie ma wpływu na merytoryczną wartość pracy - pewnie by
                      > został.
                      ** Veto przeciwko uogólniającym ocenom ludzi. Veto, i to zdecydowane. Hmm,
                      czujesz się upoważniona do wydawania etykiek? Do klasyfikowania ludzi? Hmm..., w
                      dodatku na podstawie ich stosunku do demonstracji ???


                      > A nie masz wrażenia, że ktoś tę ksenofobię specjalnie nakręca i podgrzewa?
                      ** Nie. Podejście typu "ktoś za tym stoi" jest mi obce.

                      > Nie lubię ludzi z syndromem oblężonej twierdzy ani z syndromem biednego
                      > prześladowanego niezależnie od tego czy są z prawej, lewej, czy środkowej
                      > strony.
                      > Wszelkiej maści kombatanci budzą moją nieufność. Ludzie którzy byli naprawdę
                      > prześladowani dziwnym trafem nie wypinają piersi po medale. Są zbyt sterani by
                      > pchać się po przywileje. Odpychają ich różni silni, którzy okres prześladowań
                      > przesiedzieli na zapleczu prześladującego, a potem domagają się odszkodowań i
                      > przywilejów, bo prześladujący kiedyś powiedział o nim "gnida", albo kopnął gdy
                      > ten zbyt nisko się kłaniał.
                      > A przy ciągłych zmianach koniunktury na tapecie i górą raz są homoseksualiści
                      > raz rodziny. Raz prawica, raz lewica. Raz Żydzi i cykliści raz narodowcy i
                      > prawdziwi Polacy. Raz matki Polki raz feministki. Tylko dziwnym trafem osoby
                      > krzyczące, ze należą im się szczególne względy ciągle są ci sami. To z ich
                      > ochłapów jadają ci, którzy akurat są "na topie". A zwykli szarzy ludzie robią
                      > swoje. Nie mają wyjścia (jeśli chcą pozostać ludźmi)
                      ** Gorycz bije z tych słów. Tymczasem wg mnie to normalne. Dynamizm społeczny.
                      Ale on powinien się rozwijać w ramach jakichś zasad. Wypowiedzi na temat
                      nauczycieli homoseksualistów oraz poglądy wyrażane przez niektórych
                      Wszechpolaków wykraczają poze te normy.
                      • a_cynamonka Re: dzięki, że - mimo braku czasu - napisałaś :-) 25.11.05, 12:41
                        fan_gazety napisał:
                        Wypowiedzi na temat
                        > nauczycieli homoseksualistów oraz poglądy wyrażane przez niektórych
                        > Wszechpolaków wykraczają poze te normy.

                        To są nowe normy naszego kraju, fan, lepiej się przyzwyczaj. Najpierw się
                        ludziom mówi, w jakich sprawach "inteligentni" mogą demonstrować, potem
                        wprowadza się cenzurę, prasy, książek, internetu..., potem niepokornych się
                        zwalnia z pracy... itd itd..... wszystko dlatego, że ktoś przyznaje sobie prawo
                        do tego, że jest badziej inteligentny, że wie lepiej, co dla ludzi dobre, że
                        jest bardziej moralny, prawdziwie wierzący, jedyny umiłowany przez Boga...
                        bleeeeee......
                        • fan_gazety Nie przyzwyczaję się 26.11.05, 08:25
                          a_cynamonka napisała:
                          > To są nowe normy naszego kraju, fan, lepiej się przyzwyczaj. Najpierw się
                          > ludziom mówi, w jakich sprawach "inteligentni" mogą demonstrować, potem
                          > wprowadza się cenzurę, prasy, książek, internetu..., potem niepokornych się
                          > zwalnia z pracy... itd itd..... wszystko dlatego, że ktoś przyznaje sobie prawo
                          > do tego, że jest badziej inteligentny, że wie lepiej, co dla ludzi dobre, że
                          > jest bardziej moralny, prawdziwie wierzący, jedyny umiłowany przez Boga...
                          > bleeeeee......

                          ** Problem jest w tym, żeby nie zgadzający się z tym, co wyżej tak
                          pesymistycznie opisałaś, nie siedzieli cicho. Bo jesteśmy demokratycznym krajem,
                          i mamy mnóstwo możliwości działania i wyrażania oponii. To olbrzymia wartość.
                          Nie do przecenienia. najgorsze jest milczenie, bo wtedy ktoś może po prostu nie
                          wiedzieć, że to co głosi, jest nieprzyjmowane. Myślę, że w Polsce reakcje są
                          zbyt słabe na takie rzeczy. Krótko mówiąc, jeśli pozwolimy na ekspansję
                          ksenofobii w Polsce, na ekspansję anty-demokratycznych postaw, to sami sobie
                          będziemy winni. Dlatego też uważam, że przy każdej możliwej okazji Marcinkiewicz
                          i inni wyznawcy idei dzielenia ludzi na gorszych i lepszych na podstawie
                          etykietek, a nie czynów, powinni odczuwać, że jest to draństwo.

                          Popatrzmy, premier rządu głosi takie idee, a jakoś nie słychać formalnych
                          reakcji ze strony różnych VIP-ów, lub organizacji. Gdzie ZNP, gdzie
                          "Solidarność" nuczycieli, gdzie duchowni? Trudno mi uwierzyć, by pomysł
                          eleminacji homoseksualistów z zawodu nauczyciela miał tak masowych zwolenników,
                          że wszyscy się z tym zgadzają. A jednak po tak poruszającej wypowiedzi nie
                          wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Milczenie. A milczenie wyraża zgodę...? Jeśli
                          tak, to po co to gadanie o humanitaryzzmie, o demokracji, o tolerancji, po co
                          taka religijność (????) w Polsce.
                          >
                          >
      • a_cynamonka Re: A co wy chcecie od Marcinkiewicza? 12.11.05, 21:39
        senseeko napisała:

        > Życie pokazuje, ze częściej "obnoszą się" homoseksualiści.

        Obnoszące się ze swoją seksualnością pary homoseksualne??? W naszym kraju???
        Toż ja na każdym rogu i na każdej ławce widuję całujące się dziewczyny z
        chłopakami! Jakoś nigdy nie widziałam dwóch facetów chociażby za rękę idących!
      • bonadeux Re: A co wy chcecie od Marcinkiewicza? 14.11.05, 18:21
        Przecież to PO nie chce, a nie PIS

        Jak kogoś się przez kilka miesięcy obraża i gra się na niewiedzy polskiego
        społeczeństwa w celu uzyskania szerszego poprarcia to nie sposób udawać że
        deszcz pada gdy ślina leci. Kaczyńskim należy wyjaśnić słowo liberalizm.

        Życie pokazuje, ze częściej "obnoszą się" homoseksualiści.

        Własnie to heteroseksualiści się obnoszą własną seksualnością. Jest pani
        nauczycielką prawda? Chyba dostrzega pani to jak uczniowie zachowują się na
        przerwach a nawet na lekcjach...................
    • anuska25 Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 16.11.05, 16:27
      > Ciakawym bardzo, czy teraz nauczycielom, którzy głosowali na PiS nie jest
      > głupio???

      jak narazie mnie głupio nie jest:)

      I skończmy z tymi homoseksualistami, bo większość ma prawo decydować a skoro
      większości przeszkadzają jako nauczyciele...
      Ja nie chciałabym, żeby mojego syna uczył homo...szczególnie wf-u. Miałam
      zajęcia z kobietą, która kochała inaczej i wiem, jak to jest.

      • if_ona Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 16.11.05, 16:40
        anuska25 napisała:

        > Miałam
        > zajęcia z kobietą, która kochała inaczej i wiem, jak to jest.


        A jak to jest? :)
        • a_cynamonka Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 16.11.05, 21:52
          if_ona napisała:

          > anuska25 napisała:
          >
          > > Miałam
          > > zajęcia z kobietą, która kochała inaczej i wiem, jak to jest.
          >

          A ja miałam zajęcia wf z mężczyzną hetero. też wiem jak to jest.

          Naprawde nie czujesz słabości swojego argumentu???? Jeśli ktos łamie prawo i
          wykorzystuje w jakikolwiek nieetyczny sposób swoją pozycję to podlega
          odpowiedzialności karnej: KAŻDY. I prawo łamią wszyscy: heterycy, homo, cykliści
          i filateliści.
          • senseeko Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 19.11.05, 16:04
            a_cynamonka napisała:

            > > > Miałam
            > > > zajęcia z kobietą, która kochała inaczej i wiem, jak to jest.
            > >
            >
            > A ja miałam zajęcia wf z mężczyzną hetero. też wiem jak to jest.
            >
            > Naprawde nie czujesz słabości swojego argumentu???? Jeśli ktos łamie prawo i
            > wykorzystuje w jakikolwiek nieetyczny sposób swoją pozycję to podlega
            > odpowiedzialności karnej: KAŻDY. I prawo łamią wszyscy: heterycy, homo,
            cykliśc
            > i
            > i filateliści.

            Problem w tym, że jeśli to prawo łamie heteroseksualista, to mówimy o
            molestowaniu i "wsadzić drania" (i słusznie!). Ale jeśli molestuje
            homoseksualista, to gdy ktoś protestuje, to się go nazywa homofobem i wrzeszczy
            o nietolerancji.
      • fan_gazety Zdumiewjące rozumienie reguł demokracji :-( 16.11.05, 21:13
        anuska25 napisała:
        > jak narazie mnie głupio nie jest:)
        ** Mnie coraz bardziej, ale nie tyle głupio, ile już ogarnia mnie coraz większa
        obawa. A to dlatego, że fundamentalizm religijny, któremu hołdują niektórzy z
        władz jest po prostu groźny.
        >
        > I skończmy z tymi homoseksualistami, bo większość ma prawo decydować a skoro
        > większości przeszkadzają jako nauczyciele...
        ** Twoje podejście do demokracji jest nieakceptowalne. Dlatego, że demokracja
        polega na rządach większości, ale...! To "ale" jest niezwykle istotne, i zawiera
        szereg ograniczeń dla "zwycięskiej większości", między innymi respektowanie
        Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Zajrzyj, warto :-) . Np. tu:
        www.datapolis.pl/grzes/pdpc.htm
        Tak więc demokracja to nie dyktatura większości, gdzie każda większość może
        uchwalić każde prawo.
        Jest olbrzymim zaskoczeniem dla mnie, że można rozumieć zasady demokracji tak
        jak Ty to sformułowałaś.

        > Ja nie chciałabym, żeby mojego syna uczył homo...szczególnie wf-u. Miałam
        > zajęcia z kobietą, która kochała inaczej i wiem, jak to jest.
        ** Łamała prawo, obyczaje? Jeśli tak, to czy jest to powód, by stosować
        odpowiedzialność zbiorową, i to "a priori" ?


      • a_cynamonka Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 16.11.05, 21:58
        anuska25 napisała:
        >
        > jak narazie mnie głupio nie jest:)

        A mi jest głupio jak widzę, że nauczycielka mówi "mnie" głupio nie jest.
        >
        > I skończmy z tymi homoseksualistami, bo większość ma prawo decydować a skoro
        > większości przeszkadzają jako nauczyciele...

        Jakiej większości? Ktoś robił jakieś badania? Obecnego rządu nie wybrała
        większość narodu - pamiętaj o tym! Szermowanie hasłem "większości" nie oddaje
        idei demokracji i dawno zostało skompromitowane - tzw. "większość" może
        zdecydować o wyborze ewidentnego zła - co wtedy?
        • anuska25 Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 17.11.05, 11:15

          a_cynamonka: mogłas w takim razie zmobilizowac cała rodzinkę i głosować
          na "mniejsze zło". Co do badań to jak mniemam w twoim środowisku stanowia
          większość:)
          • a_cynamonka Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 17.11.05, 12:43
            Wszyscy w mojej bliższej i dalszej rodzinie głosowali, nie musiałam nikogo
            mobilizować. Masz jeszcze jakieś argumenty oprócz personalnych? Może jeszcze
            jakieś domniemania co do mnie? "Co do badań to jak mniemam w twoim środowisku
            stanowia
            > większość:)" - zupełnie nie rozumiem - badania stanowią większość w moim
            środowisku???
            • svistak Re: Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, ws 17.11.05, 21:37
              rzady wiekszosci to ...bolszewizm.demokracja to rzady ludu, ktory chroni prawa
              slabszych, a do tych naleza wszelkie mniejszosci. problem nie w tym ze akurat
              homoseksualisci sa teraz na tapecie,ale w tym ze sa pierwsi na liscie do
              wykluczenia z praw ... hitlerowcy tez zaczeli od wyjecia spod prawa
              homoseksualistow,a gdzie by skonczyli nie chce nawet myslec. przeraza mysl ze
              na ziemi polskiej, ktora zlana jest krwia moich przodkow walczacych o wolnosc
              ktos smie pomyslec o napisach na drzwiach: "tylko dla heteroseksualnych Polakow
              katolikow przestrzegajacych co do joty encykliki i slowa papiezy"... ale moze
              by sie okazalo ze niewielu ma wstep za te magiczne drzwi?

              s.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka