Dodaj do ulubionych

Walentynki?

12.02.05, 14:52
Mnie juz padlo na glowe od tych rozdmuchanych walentynek, dzieci w
przedszkolu juz o nich rozprawiaja,gdzie nie spojrze to czerwono, jak zwykle
duzo przesady i szumu handlowego. Do bani z takim swietem. Ciekawe jak w
innych krajach?
Obserwuj wątek
    • naata Re: Walentynki? 12.02.05, 14:58
      Właśnie z tego "zgniłego" kapitalizmu to chyba przyszło? :))
      Wiesz, Toju, zawsze okazja by coś miłego usłyszeć, choćby od święta he he he
      No cóż, ja pamiętam "dzień kobiet" z dyżurnym goździkiem, a teraz? -nawet
      goździka nie dostanę ;-)))
      • chetor Re: Walentynki? 13.02.05, 12:33
        Walentynek nie trawię, za dużo w tym obcości i handlu.
        Naatuś, a co chłop się przestawił i goździa nie daje ?! ;-))
        pzdr
        • parkowy Re: Walentynki? 13.02.05, 14:29
          Eeee,czepiacie się.:) Nie upowszechniono u nas święta Kupały,to mamy Walentynki.Walentynki w zasadzie adresowane są do młodzieży,do której od jakiegoś czasu się nie zaliczam,jednak są sympatyczne.Gożdziki to też nie całkiem polski wymysł,a co niektóre je żałują.:)
          • toja50 Re: Walentynki? 13.02.05, 15:23
            Ja bojkotuje, to nie nasze swieto a nasza mlodziez papuguje i tyle i co w tym
            przyjemnego? na pokaz, wymuszone, sprowokowane przez handel i do tego ten
            nachalny czerwony kolor. Niektorym chce przypomniec, ze dnia kobiet tez nie
            obchodzilam:-) A kwiatki mozna dac i bez okazji, to jest fajnie. No nic, to
            moje zdanie.
          • naata Re: Walentynki? 13.02.05, 15:26
            a co? goździki Ci się Parkoś nie podobaja? >;) Ładne kwiatki, całe szczęście,
            ze znowu wracają do łask. Osobiście lubie wszystkie kwiaty :)
            Walenty święty to chyba nie tylko patron zakoczanych? zdaje się, ze tez chorych?
            Choć to na jedno wychodzi ;DD Słusznie, Parkoś, to tylko młodzi moga obchodzić,
            choć, ta choroba może zarażać w każdym wieku he he he
            No właśnie,Parkosiu, może napisz coś więcej o słowiańskim święcie Kupały?
            Ciekawe, przeciez to nasze słowiańskie korzenie. :)
            • toja50 Re: Walentynki? 13.02.05, 15:34
              Bardzo ladnie, ze przypomnialas Naata od czego wlasciwie jest ten Walenty, i
              jak zauwazylas to jedno i to samo. Gozdziki tez lubie, bardzo trwale kwiatki,
              szczegolnie te malutkie, pieknie pachna. Zeby juz byla wiosna, Naata,
              zajelybysmy sie donicami i balkonami! i oczywiscie kwiatkami, nie czekajac az
              ktos nam wreczy DD
              • muminek_zalogowany Re: Walentynki? 14.02.05, 16:05
                Walenty co patronem nerwowo chorych,
                Jest także patronem do miłości skorych.
                Bo miłość to bowiem rodzaj choroby,
                Co nienormalnymi czyni ludzi zdrowych.

                Przeto by pogodzić święta zwolenników
                Z rzeszą na tym forum jego przeciwników,
                I pozostać w tradycji polskiej całkiem stały
                Daję Walentynkę by rozkoszną była dla mnie noc Kupały. :)))
                • naata Re: Walentynki? 14.02.05, 16:10
                  ;-))) Jesteś niezawodny, Muminku, ładne! Cmoki od "św, Walentego" :-)))
                  • broneknotgeld Re: Walentynki? 14.02.05, 18:39
                    Sw. Walynty patronym Bierunia

                    Wiwat Bieruń - mo patrona
                    Łostoł niym świynty Walynty
                    Niy - to niy jest jakoś kroma
                    Kożdy tukej uśmiychniynty

                    Przeca parafijo staro
                    Pod wezwaniym Walyntego
                    Jest łodpustym swojim jaro
                    Tyż kościołek chwoli jego.
                    • naata Re: Walentynki? 15.02.05, 14:22
                      Prawda to, Bronku, w Bieruniu, piękny zabytkowy, dreniany kościółek pod
                      wezwaniem św. Walentego, opiekuna chorych psychicznie i ...zakochanych, ech to
                      życie, czasem humor ma nieziemski ;-) Wielkie powodzenie ma ten Kościółek,
                      narzeczeni na długo przed terminem, musza się zapisywać by w tym magicznym
                      przybytku dać się połączyć "węzłem" małżeńskim, a i tak musi to dość szybko i
                      prawie hurtowo się odbywać, bo ponoć i siedem ślubów w jednym dniu ma miejsce.
                      Szkoda, że nie mam zdjęcia, pokazałabym woom :-) Ale, ale, Bronuś ma na pewno!
                      Liczę na Bronka, Barda Śląskości :)Pozdrawiam naszego niezłomneg w działaniu
                      Bronka!
    • toja50 Re: Walentynki? 18.02.05, 16:06
      Usmiecham sie pod nosem, jak widze te reklamy i wystawy itp, niedawno byly
      walentynki a juz sie zbliza swieto kobiet, taki ruch w interesie. Oj te kobitki
      maja dobrze, tylko sie cieszyc:-)
      • chetor Re: Walentynki? 19.02.05, 13:18
        A propos św.Waletenego, opiekuna tych i owych. Czy zakochanie to nie choroba
        psychiczna? ;-)))
        • naata Re: Walentynki? 19.02.05, 13:23
          Prawopodobnie też psychiczna ;-)))
          • toja50 Re: Walentynki? 19.02.05, 18:27
            Ale to choroba wieku dzieciecego. Chociaz duzo trudniej ponoc przechodzi sie ja
            w prawie starosci :-)))
            • chetor Re: Walentynki? 19.02.05, 19:47
              Taaaaak, na starość można całkiem, podobno, zgłupieć, nieuleczalnie ;-))
              • naata Re: Walentynki? 19.02.05, 20:11
                ...na starość ludzie czują silniej, może dlatego, że reszta zmysłów jest
                przytępiona? ;-)))
                • toja50 Re: Walentynki? 19.02.05, 21:13
                  Haha! Naata! Ty jak powiesz, ale masz racje z tym przytepieniem. Widze, ze Ci
                  calkowicie przezlo!
                  • naata Re: Walentynki? 19.02.05, 22:59
                    Tak, jest lepiej...nie mówić, ale ogólnie da się wytrzymać ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka