samly
17.03.12, 20:11
Przeczytajcie:
www.lomianki.info/document.php?did=2536
W nawiązaniu do tej przykrej kwestii, mam pytanie, czy naprawdę w naszej gminie urzędują
urzędnicy przyjaźni mieszkańcom? Dlaczego nie jest wyjaśnione, czemu urząd gminy od razu
nie przeznaczył pełnej kwoty na te nieszczęsne ławki? Czy 3000 zł to w budżecie gminy wielka
kwota w przymusowej sytuacji?
Rodzice, którzy założyli pieniądze i sprzedawca ławek, który sprolongował dług, zachowali się przyzwoicie. Czy komuś w urzędzie nie powinno również zależeć na przyzwoitości?
P.S. moje dzieci nie chodzą do tej szkoły.