Dodaj do ulubionych

ŁomPiong bez info cz.3

02.12.13, 18:51
A wybory zbliżały się coraz szybciej…

Tadziu – zapytał towarzysz PioRus wychodząc z urzędu– no dobra powiedz co ustaliłeś.

W redakcji u partyzanta InfoPionga jest tajny nielegalny gabinecik- odpowiedział TaKRy- ciągle w nim piją jak za starych czasów, dostali z partyjnego zrzutu najnowszy sprzęt elektroniczny i flaszki denaturatu, wcześniej jeszcze ze starych czasów przejęli te komputery z programu unijnego…

…z tego unijnego projektu napisanego pod bezradną towarzyszkę PoEwSid- zapytał PioRus.

Tak, z tego samego –wzdrygnął się TaKry - i do tego mają dwie lunety, nagrywają nas. No ale sam wiesz, że my działamy uczciwie więc mogą tylko się podenerwować. Sprzęt do nagrywania mają bardzo dobry, nowoczesny.

No ale do twojego się nie umywa? – zapytał niepewnie PioRus

Jasne! – zatriumfował TaKry- Sam tajny gabinecik tak naprawdę jest nielegalną dobudówką do biura redakcji, wybudowaną jeszcze za starych czasów. Usytuowany za ścianą biura InfoPionga, drzwi do tego pomieszczenia, od strony biura, ukryte są za ogromnym obrazem wielkiego łysiejącego mistrza partyjnego namalowanym z okazji zmiany herbu, tak hucznie obchodzonego w Wielorybku. Pamiętasz?

Oczywiście, że pamiętam – błysnął PioRus

O tym pomieszczeniu wiedzą tylko wtajemniczeni - kontynuował TaKry - tylko ci co przeszli specjalny test partyjny, są to prawdziwie wierni funkcjonariusze partyjni zarówno tajni (info) jak i jawni (po). Teraz o gabineciku wiemy też My.

Niezły jesteś…- podsumował PioRus.

…To jeszcze nic, zobacz na to - pochwalił się TaKry wyjmując spod marynarki coś na kształt dyktafonu - wciskasz ten czerwony przycisk i bezradniacy oraz towarzysze partyjni mają takie zakłócenia, że głowa pęka a i flaszka nie pomoże, dwa dni bólu głowy murowane. Wczoraj w nocy trochę słyszeli, ale tylko to co ja chciałem żeby wiedzieli, reszta skutecznie zagłuszona.

Brawo, jesteś jak zwykle bezbłędny- ucieszył się PioRus – Zastanawiam się tylko skąd ty to wszystko wiesz?

Jak to skąd, jak zawsze mam swoje tajne źródło i to w samym jądrze – odparł dumnie TaKry.

Źródło? W samym jądrze? - zadziwił się PioRus – tego już zupełnie nie rozumiem? Gadasz z bezradniakami?

Popatrz czy ja wyglądam jak HiroNim? – zaśmiał się TaKry – Ja z nimi nie gadam ja ich słucham.

Jak to słuchasz? - zdumiał się jeszcze bardziej PioRus.

No tak zwyczajnie słucham, tylko słucham i wyłącznie słucham - dalej wyjaśniał TaKry

Już rozumiem – odparł PioRus - dalej nie pytam. Ale wiesz co, a kogo ty słuchasz?

Nieważne, a pamiętasz nasze torebki które wyprodukowaliśmy w okresie wielkiej kampanii? - zapytał TaKry zmieniając zupełnie tory dyskusji.

Pamiętam – odpowiedział PioRus szukając w zakamarkach swojej pamięci pięknych kolorowych zielonych torebek z wizerunkiem Tomka, wykorzystywanymi w kampanii wyborczej.

Pamiętasz co powstało w wyniku ubocznej reakcji chemicznej przy produkcji tych torebek? -kontynuował TaKRy uśmiechając się pewnie.

Pamiętam – odparł pewnie PioRus - fioletowy destylat, po testach nawet myszy pomarły.

I wiesz co? – stwierdził TaKry- oni ten destylat teraz piją. Jak czekali na zrzut partyzancki w Sządowej, w tej ich partyjnej kuźni talentów to ja wcześniej podrzuciłem do skrzyni ze sprzętem jeszcze w W-Wawie w biurze centralnym flaszki po produkcji tych torebek. I po zrzucie jak oni otworzyli te skrzynie, to sprzęt zostawili i od razu złapali się za flaszki. Tak zabalowali, że popadali, a ja wtedy rozkręciłem im to ich cacko i dodałem malutki modulik.

Znowu gorzała okazała się najważniejsza – zaśmiał się PioRus – Pili przed kampanią, pili w kampanii i dalej tylko piją.

A jak ty chcesz utrzymać towarzystwo partyjne w ryzach – zapytał TaKry – Nie ma innej metody i dlatego starą działaczkę PoMaWo wrzucili do komisji gorzałkowej. Jak ona tam wtedy siedziała to pilnowała towarzystwa, aby nie trafili na odwyk.

No faktycznie i nie trafili ani na odwyk ani do izby- zrozumiał teraz PioRus - a jak była impreza to zawsze wysłała po nich samochód żeby ich ktoś nie potracił. Zamiast pilnować miasta to ich rozwozili od lokalu do lokalu.

Ech szkoda gadać – podsumował TaKry - to były złe czasy, bo zajmowali się tylko swoją partią. No ale z drugiej strony jakby nie pili to bym nic nie wiedział. I tak torebki okazały się genialnym posunięciem, bo po pierwsze primo ludzie poznali Tomka, a po drugie primo ten destylat im tak namieszał w głowach, że zupełnie powariowali. Teraz mamy 2 dni spokoju, łby im pękają po denaturacie z torebek… a my w końcu możemy skoncentrować się na rozwoju gminy.

I obaj spokojnie wrócili do domu
Obserwuj wątek
    • esscort Re: ŁomPiong bez info cz.3 02.12.13, 19:01
      :(
      Zapowiadało się lepiej przy pierwszym odcinku.
      Co się stało?

      • lomianki-rozum Re: ŁomPiong bez info cz.3 03.12.13, 16:51
        cz.4
        • lomianki-rozum Re: ŁomPiong bez info cz.3 04.12.13, 20:24
          cz.5
          • lomianki-rozum Re: ŁomPiong bez info cz.3 05.12.13, 21:05
            cz.6

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka