lomianki_rozum
09.02.14, 14:38
- Piotrek – po co ta nasza grupa operacyjna wydaje ten Czerwony Organ, przecież my to samo możemy w Oficjalnym Organie?
- No niby tak, ale w oficjalnej to nie możemy za bardzo satyry dawać…
- A jaką ty satyrę masz w czerwonej?
- Oj tam. Daj im trochę czasu, niech się chłopaki rozkręcą.
- No bo ja pamiętam ich humor z poprzednich wydań. To ty uważasz, że to śmieszne było?
- Ważne żeby dowalić, śmieszne, czy nie, głupie, czy nie, nieważne. Grunt żeby się nie zdążyli otrzepać a już dostaną następny raz. I tu widzisz jest nasza strategia. Z dwóch luf walić, to nie to samo, co z jednej.
- Ty, ale tego nikt nie będzie czytał. Te twoje kawałki, Antoni Zawierucha czy jak tam się nazwałeś, to oczywiście fajne są ale kogo obchodzą jacyś goście z Rady?
- No może za dużo ludzi to nie interesuje, ale jakby ktoś z nudów coś chciał przeczytać, to niech mu to w ręce wpadnie a nie jakieś tam info.
- To do kogo teraz jedziemy z gospodarską wizytą? Przecież ta czerwona to trochę kosztuje.
- Beton już płaci, są tacy, że tylko zatelefonować z Urzędu i już dają. Na razie jest dobrze.
I panowie pogrążyli się w lekturze, tego co już dziesięć razy słyszeli od swych usłużnych poddanych. Było to kojąco przyjemne uczucie.
Przyjemność ta trwała… trwała.. aż nadeszły wybory…