sloggi
08.07.05, 01:59
Od piątku do odwołania obowiązuje zakaz wstępu do Kampinoskiego Parku
Narodowego - zdecydował jego dyrektor Jerzy Misiak. Przyczyna?Katastrofalne
zagrożenie pożarowe lasu
- Od kilku dni wilgotność ściółki wynosi poniżej 10 proc. Ryzyko pożaru jest
zbyt duże, by wchodzić do lasu - mówi Włodzimierz Szaga z Kampinoskiego Parku
Narodowego. Sytuację może poprawić kilka deszczowych dni. Każdy, kto mimo
zakazu wejdzie do lasu, ryzykuje nawet 500-złotowy mandat. Teren będą
patrolować policja i straż parku. Zakaz nie dotyczy dojazdu do cmentarza w
Palmirach, do parkingu przy ośrodku dydaktyczno-muzealnym w Granicy i zajęć
prowadzonych przez centrum edukacji KPN w Izabelinie. Ostatni raz Kampinos był
zamknięty latem dwa lata temu.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2810100.html