Zakaz wstępu do Kampinosu

08.07.05, 01:59
Od piątku do odwołania obowiązuje zakaz wstępu do Kampinoskiego Parku
Narodowego - zdecydował jego dyrektor Jerzy Misiak. Przyczyna?Katastrofalne
zagrożenie pożarowe lasu

- Od kilku dni wilgotność ściółki wynosi poniżej 10 proc. Ryzyko pożaru jest
zbyt duże, by wchodzić do lasu - mówi Włodzimierz Szaga z Kampinoskiego Parku
Narodowego. Sytuację może poprawić kilka deszczowych dni. Każdy, kto mimo
zakazu wejdzie do lasu, ryzykuje nawet 500-złotowy mandat. Teren będą
patrolować policja i straż parku. Zakaz nie dotyczy dojazdu do cmentarza w
Palmirach, do parkingu przy ośrodku dydaktyczno-muzealnym w Granicy i zajęć
prowadzonych przez centrum edukacji KPN w Izabelinie. Ostatni raz Kampinos był
zamknięty latem dwa lata temu.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2810100.html
    • foliescu Zakaz wstępu do Kampinosu 08.07.05, 02:38
      kurcze a miałem pojechać jutro rowerem czerowonym szlakiem przez białą góre na
      palmiry i spowrotem przez pocieche na miny i dalej dąbrowe. mam nadzieje że
      szybko spadnie deszcz bedzie można znów podziwiać park.
      policja i straż parku powinna dostać jakieś dodatkowe pienądze na wyłapywanie
      brudasów co zaśmiecją kampinos. do roboty, wór na plecy i sprzątamy!
    • piotr1271 Re: Zakaz wstępu do Kampinosu 08.07.05, 09:10
      Ups, znaczy miałem dzisiaj rano szczęście. Chociaż nie widziałem żadnych
      obwieszczeń przy wjeździe do KPN. Skąd ta wiadomość Sloggi?
      • piotr1271 Re: Zakaz wstępu do Kampinosu 08.07.05, 09:11
        No już wiem; wcześniej nie zauważyłem linku.
    • rafi.raf Re: Zakaz wstępu do Kampinosu 08.07.05, 09:55
      zakazy nalezy respektowac... niestety.
      • sloggi Wspomnienia 08.07.05, 12:27
        Każdego roku latem palił się las, a to ktoś rzucił niedopałek, a to butelka na
        ściółce "soczewkowała". Każdy pożar powodował, że większość mieszkańców
        Dziekanowa łapała za szpadle i leciała do lasu gasić. Nie trzeba było odezw i
        apeli. Widziało się dym i to był wystarczający bodziec.
        Czy gdyby dzis wybuchł pożar ludzie tak samo pobiegliby z łopatami i szpadlami
        gasić las? Niestety wątpię.
        Ostatni duży pożar w okolicy Łomianek był za pętlą w Dziekanowie Leśnym w roku
        1990, spaliło się 0,5 ha 50 lasu (a mi podeszwy nowych butów).
        • piotr1271 Re: Wspomnienia 08.07.05, 13:13
          Czy ja wiem? Może masz rację. Ale popatrz co się działo w trakcie powodzi 1000-
          lecia w 1997 w zagrożonych wielką falą miastach i wsiach. Chociaż z drugiej
          strony trzeba przyznać, że Państwo robi coraz więcej, aby pozbawić ludzi
          przekonania, że mogą zrobić coś sami, np. obronić się przed bandytą, uchronić
          mienie przed pożarem, czy zadbać samemu (bez przymusu płacenia składki
          zdrowotnej) o swoje zdrowie. Coraz więcej spotykam ludzi, którzy wolą zdać się
          na łaskę wielkiego brata. Pozdrawiam
    • piotr1271 Re: Zakaz wstępu do Kampinosu 25.07.05, 09:47
      Mimo ostatnich opadów zakaz wstępu do KPN obowiązuje w dalszym ciągu. Szkoda.
      Obawiam się, że taki stan rzeczy potrwa aż do jesieni. I to niezależnie od
      pogody. Tak leśnikom łatwiej - nikt nie pałęta im się po lesie.
      • krzysiom1 Re: Zakaz wstępu do Kampinosu 25.07.05, 11:47
        Naprawdę jest tragicznie sucho w lasach.
        Byłem wczoraj w lasach w okolicy Maciejowic i jest tragicznie.
        Ostatnie deszcze niepozostawiły w lesie nawet śladu.
        Myślę ze w Puszczy jest podobnie
      • angasc1 Re: Zakaz wstępu do Kampinosu 26.07.05, 22:51
        Ludkowie kochani! Błagam, nie mówcie, że leśnikom tak jest łatwiej. To nieprawda. Ja mieszkam naprawdę blisko lasu i widzę co się dzieje. Pokropiło przez kilka dni, ale to nic nie zmieniło. Trawy wyschły już dawno, teraz umierają krzaki. Wzdłuż czerwonego szlaku, w Sadowej zawsze były bagienka po obu stronach grobli. Teraz jest sucho jak na pustyni. Zakaz nie jest po to, by nam wszystkim utrudnić życie, ale by pomóc Puszczy i jej mieszkańcom. Zwierzęta, którym wyschły ich ulubione wodopoje muszą szukać innych miejsc. Szwendają się biedaki po lesie, a tu nagle jakiś turysta z radiem, psem i teściową, albo na rowerze ze zgrzytającym łańcuchem. Więc zwierzyna boi się i ucieka. Poza tym ja dobrze wiem, że członkowie tego forum to ludzie kulturalni i dbający o środowisko oraz swoje otoczenie. Ale nie tylko Wy chodzicie do lasu. Są też menele rzucający byle gdzie pustą flaszkę lub peta. I pożar gotowy. Zakaz wstępu do lasu nie jest sankcją wymierzoną w Was. Jest ochroną lasu przed chołotą. Dla naszego wspólnego dobra.
        Pozdróki, Tomuś.
    • piotr1271 Re: Zakaz wstępu do Kampinosu 08.08.05, 10:31
      Czyżby został już zniesiony? Spacerowałem z psem po obrzeżach Parku na Dąbrowie
      i zauważyłem, że zostały zdjęte tabliczki informujące o zakazie wstępu do KPN.
      Chciałbym wierzyć, że jest tak naprawdę, ale bardziej skłonny jestem
      przypuszczać,że - mówiąc językiem Yossariana z P22 - ktoś te
      tabliczki "zniknął" w nie dokońca legalny sposób.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja