Dodaj do ulubionych

NARKOTYKOWA TRAGEDIA

14.10.05, 00:41
Parę dni temu policja znalazła w niezamieszkałym domu młodego martwego
narkomana,mieszkańca Łomianek.Chyba przedawkował,bo -jak się orientuję- był
już po paru odwykach,a nie chciał się leczyć.To tragedia,największa dla jego
rodziny ,ale i dla całej naszej społeczności.Zarazem bardzo poważne ostrzeżenie.
Gdzieś te narkotyki są u nas rozprowadzane.Ktoś się tym trudni.Złapanie
drani,to zadanie nie tylko dla policji,ale i dla sąsiadów,kolegów,otoczenia.
Z drugiej strony warto byłoby pomyśleć o obowiązkowych badaniach we wszystkich
szkołach na obecność narkotyków.Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • krzysiom1 Re: NARKOTYKOWA TRAGEDIA 14.10.05, 06:32
      Pomysł Ok.
      Tylko już widzę święte oburzenie rodziców że ich dzieci traktuje się jak
      narkomanów.
      Nie przejdzie.
      • mwsylwia Re: NARKOTYKOWA TRAGEDIA 14.10.05, 08:52
        W naszych szkołach????? Wczoraj pan Gradzki powiedzial na Komisji, że nasze
        szkoły są bezpieczne i wzorcowe prawie(!!). "Nie takie jak warszawskie", gdzie
        trzeba zatrudniac ochroniarzy. A wiec zapewne narkotyki to tez niejest problem
        naszych szkol.
        • krzysiom1 Re: NARKOTYKOWA TRAGEDIA 14.10.05, 09:39
          Faktycznie wg, słów pana Grądzkiego szkoły łomiankowskie są wspaniałe, mają
          najlepsza kadrę, najbezpieczniejsze na świecie itp itd.
          Jedyną prawdą w tym wszystkim jest to że gmina nie żałuje pieniędzy na szkoły.
          Tylko dlaczego efekty takie marne?
          Nie znam ani jednego rodzica który nie krytykuje Szkoły Podstawowej nr1 na
          Warszawskiej.
          Wyniki szkół też pozostawiają wiele do życzenia.
          Jednak burmistrz jest pełen dumy ze "swoich" szkół.
          • barb4 Re: NARKOTYKOWA TRAGEDIA 14.10.05, 21:32
            Niedawno trafiłam na forum Łomianek, ale zauważyłam, że masz nieciekawą opinię
            o Szkole Podstawowej przy ulicy Warszawskiej.
            Ciekawi mnie, skąd taka opinia?
            Mieszkam w Łomiankach od 11 lat; najstarsza córka (obecnie gimnazjalistka)
            chodziła do tej szkoły jeszcze na "drugą zmianę"; syn (teraz szóstoklasista), o
            dwa lata młodszy, po uruchomieniu "kontaktów" chodził na pierwszą zmianę. Były
            to czasy, kiedy w budynku znajdowało się również gimnazjum. Mój najmłodszy
            chodzi obecnie do pierwszej klasy podstawówki. Widzę ogromne zmiany w szkole -
            na lepsze;). Nauczyciele, na których trafiły moje dzieci, są po prostu świetni
            (może poza panem od informatyki, który już nie uczy).
            Wydaje mi się, że jak na warunki , które nam funduje Gmina (mam na myśli
            zabranie 4 pomieszczeń klasowych) i ilość pieniędzy jakie są z Gminy
            przeznaczane na szkołę (np. remonty), - Podstawówka ma się nieźle.
            Nigdy też nie myślałam o wybraniu dla moich dzieci innej szkoły.

            pozdrawiam forumowiczów
            • krzysiom1 Re: NARKOTYKOWA TRAGEDIA 14.10.05, 21:49
              Moje dziecię chodziło "tylko" trzy lata do SP1
              Może trafiłem na kiepskich nauczycieli ale nie jestem osamotniony w opiniach.
              Aktualnie dużo rozmawiamy z rodzicami dzieci z naszej klasy i też się trochę
              dowiedziałem.
              Być może pierwsze trzy lata moje dziecię chodziło do "za dobrej " podstawówki
              stąd ma krytyka.
              • barb4 Re: NARKOTYKOWA TRAGEDIA 15.10.05, 11:11
                Wydaje mi się, że to jak odbieramy szkołę, zależy nie tylko od nauczycieli ( w
                każdej szkole znajdą się: "super" i tacy z którymi nie da się w ogóle
                porozmawiać, ponieważ uważają się za "pierwszych po Bogu"). Dużo też znaczą
                charaktery naszych dzieci, to czy stanowią zgraną grupę. Trzecia rzecz to jak
                współpracują rodzice.
                Mam znajomą, która (po przeprowadzce z Łomianek) od 4 lat mieszka w Sowiej Woli
                (ok 15 km od Łomianek). Miejscowość posiada dużą szkołe z podstawówką i
                gimnazjum, mają nawet kort tenisowy. Pomimo świetnych warunków lokalowych w
                szkole chłopak po szóstej klasie poszedł do naszego gimnazjum w
                Łomiankach. "Nie pasował" do grupy dzieci "miejscowych", mieszkających tam od
                urodzenia. Nie mówiąc o poziomie szkoły, na który narzekali rodzice.
                Inna sprawa to sposób "odbierania" nauczyciela - bywało, że moja córa w jednym
                roku narzekała na nauczyciela, a w następnym stwierdzała, że ten nauczyciel
                jest super....
                • krzysiom1 Re: NARKOTYKOWA TRAGEDIA 15.10.05, 21:09
                  Spróbuj się dogadać z panią S w SP1!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka