Dodaj do ulubionych

samokrytyka

03.09.06, 08:32
Dotychczas byłam wyluzowana, ale lekko się zestresowałam.
Całkiem nieświadoma szkodliwości czynu, jaki popełniam, codziennie zbieram
z "publicznego trawniczka" wzdłuż mojego ogrodzenia pety, puszki, butelki a
nawet psie kupy psów moich sąsiadów; zwracam uwagę dzieciom żeby nie
rozjeżdżały trawniczka rowerem oraz bardzo uprzejmie proszę o niełamanie
kwiatków, które tam rosną. Z pokorą znoszę odzywki - "o co pani chodzi,
przecież to niczyje".
Tu i teraz wszystkich, którzy czują się zbulwersowani tego typu zachowaniem -
przepraszam. Nie miałam pojęcia, że w ten sposób poszerzam sobie swoją
własność i zawłaszczam publiczną przestrzeń.
Przepraszam xenię, stefanka, fragsa, janka, roberta i wielu innych za moje
niecne poczynania, które tak znacząco odbiegają od społecznie akceptowalnego
standardu w Łomiankach.
Niestety na mojej ulicy nie ma starych dębów, które utrudniają ruch pieszy,
więc proszę o wskazanie jakiegoś innego zabytkowego drzewa w Łomiankach,
które jest zawalidrogą i które należy wykończyć.
Zrozumiałam, że nieingerowanie w urodę przestrzeni publicznych w Łomiankach
przez nasze władze ma głęboki sens. W ten sposób utrwalone zostanie dla
przyszłych pokoleń świadectwo kultury obywateli czasów, w jakich żyjemy.
Jest to kwintesencja zasad zrównoważonego rozwoju.
W związku z tym proponuję zbojkotować w Łomiankach kretyńską
inicjatywę "sprzątania ziemi". My w Łomiankach nie musimy sprzątać, my zawsze
mamy porządek!!!
Obserwuj wątek
    • mwsylwia Re: samokrytyka 03.09.06, 09:56
      Popieram.
      Oan Stefanek przyjął optykę mieszkańca, który to co za płotem uważa już za
      wspólne, czyli niczyje, czyli można prowadzić tam wszelkie, idiotyczne nawet
      inwestycje po to tylko, żeby pokazać tym bogaczom, właścicielom pałaców, którzy
      za swoje pieniądze sadzą krzewy, sieja trawę, koszą i nawadniają, gdzie ich miejsce.
      Przypominam, że ulica Akacjowa np. jest równie szeroka, albo nawet szersza niż
      ten ostatni odcinek Partyzantów (ten z dębami), a samochody jeżdżą tam dwa razy
      szybciej - kiedy zatem doczekamy się chodnika na całej dlugości Akacjowej? A
      Brukowa?????
      • krzysiom1 Re: samokrytyka 03.09.06, 10:49
        Ja też się dołączam do samokrytyki.
        Właśnie o poranku zebrałem półtora worka(60l) smieci z za płotu i z nad
        jeziorka. Nie było mnie dwa tygodnie to się nazbierało.
        Mam ogolić głowę?
        Może jakąś kartkę "Śmieciarz zawłaszczający wspólny teren" na plecach mam nosić?
        Oczekuję na propozycje..
    • robert_58 Re: samokrytyka 03.09.06, 11:43
      dzięki Verte za przeprosiny mimo wszystko ... bo nie wiem za co. Ale dzięki raz
      jeszcze.
    • frags Re: samokrytyka 03.09.06, 12:55
      Ooo, nie zauważyłem na początku, a widzę, że też zostałem wymieniony. Verte4 nie
      martw się, jakoś to będzie, ja się tam na Ciebie nie gniewam, już dobrze. Psie
      kupy powiadasz? Hmmm myślisz, że frags rozsiewa psie kupy? Ciekawe spostrzeżenie.
      • verte4 Re: samokrytyka 03.09.06, 13:09

        "frags rozsiewa psie kupy?"
        Musiałeś Frags coś sobie między wierszami doczytać, bo w szkole mnie uczyli, że
        kup, w szczególności psich, się nie sieje.
        Gdybyś jednak to Ty miał rację, to na wszelki wypadek dubeltowo Cię
        przepraszam, że jeszcze nie lubie psich kup a powinnam, bo pies największym
        przyjacielem człowieka jest.
        • frags Re: samokrytyka 03.09.06, 13:11
          Jesli chcesz, zapytaj surena, powie Ci gdzie mieszkam i możesz i tutaj sprzątać,
          mi to nie przeszkadza, naprawdę.
          • verte4 Re: samokrytyka 03.09.06, 13:19
            Znowu nic nie rozumiesz, Frags - ja od dziś już nie sprzatam, bo po co sprzatać
            jak jest porzadek. Zapewne koło Ciebie też jest tak ślicznie, że już nic nie ma
            do roboty. To kwestia nastawienia. Zmieniłam nastawienie i świat znowu jest
            piękny.
            • ptasznik11 Re: samokrytyka 03.09.06, 14:25
              Verte, dzięki za to co robisz. Zrób jeszcze jedno - olewaj błaznów. Olany
              błazen usycha.
              • edoma Re: samokrytyka 03.09.06, 15:54
                "olany błazen usycha."
                No, nie do końca.
                Mamy tu istny koncert błazenady i jakoś uschniętego końca nie widać.
                Starałam się zwrócić uwagę na pewne idiotyzmy popularyzowane na tym forum,
                jednak bez rezultatu.

                Problem psich kup tytaj zgłoszony może coś wyjaśni w tej sytuacji.
                Proponuję nowy wątek dla zaciekłych krytykantów:
                "Gwarancja opozycji - po wygranych wyborach wprowadzimy zakaz paskudzenia na
                trawnikach. Kontrola tras spacerowych z psami - programem prawdziwych
                mieszkańców."
    • drabbu Re: samokrytyka 03.09.06, 17:25
      verte4 napisała:
      ale lekko się zestresowałam. Całkiem nieświadoma szkodliwości czynu,

      Tak samo zestresowany czuje się jeden z moich sąsiadów, który zupełnie
      bezintersownie troszczy się o skwerek, jaki założyła kiedyś gmina u zbiegu
      ulic. Tępi chwasty, zbiera śmieci i podlewa: "Panie, a po co to panu? Ktoś panu
      zwróci kasę za tę wodę, co ją pan tu wylewasz?" Takie reakcje są całkiem
      częste.

      Xenia34, pisząc swoje:
      "A cały problem powstał bynjmniej nie z troski o drzewa - ale o dobre
      samopoczucie niektórych miejscowych posiadaczy posiadłości, którzy pas pobocza
      traktują jako własne podwórko i nie chcą, żeby publiczny chodnik szpecił im
      wypielęgnowany trawniczek otoczony kamieniami i żeby "szarzy mieszkańcy" w
      drodze na przystanek autobusowy czy do sklepu przechodzili w pobliżu ich
      warowni."

      nie dostrzegła dwóch rzeczy:
      po pierwsze, że szarzy mieszkańcy tak czy owak przechodzą "w pobliżu warowni"
      przechodzą, bo nie ma innej drogi,
      po drugie, że wypielęgnowany trawnik cieszy oko wszystkich, "szarych
      mieszkańców w drodze do autobusu" też. Gdyby nie ten trawnik, urządzony jak
      wiadomo, za zgodą gminy i za prywatne pieniądze "miejscowego posiadacza
      posiadłości" to szarzy przechodnie widzieliby raczej zaśmiecone klepisko pełne
      kałuż albo chwastów metrowej wysokości.
      Czy ich samopoczucie byłoby wtedy lepsze?

      Cała sprawa dębów i chodnika daje dość ponury obraz braku wyobraźni naszych
      gminnych władz.
      Jeśli chodnik wzdłuż dębów byłby rzeczywiście konieczny (podkreślam
      mocno "jeśli"), to budziłby znacznie mniejsze opory, gdyby był budowany
      z jakiegoś ładniejszego, bardziej szlachetnego materiału niż opatrzona wszędzie
      kostka. Każdy projektant zieleni poradziłby sobie łatwo z takim zadaniem.
      Dalej, jak się wydaje, chodnik ma szerokość mniejszą od trawnika, więc część
      trawnika pozostanie. Właścicielowi "warowni", który urządził go na swój koszt,
      powinny były władze powiedzieć: "dziękujemy za starania, zrekonstruujemy potem
      trawnik, posadzimy jakieś krzewy". Mieszkańcom, obawiającym się o los drzew (ja
      też do nich należę) należało się zapewnienie chociaż takie, że "wszystkie prace
      będziemy wykonywać z maksymalną ostrożnością i pod fachowym nadzorem".
      Ale cóż, brak pomyślunku i dochowania przyzwoitości wobec zainteresowanych
      spowodował, że utracono szanse na urządzenie naprawdę pięknego miejsca - ładnej
      uliczki, przy okazji rozgrzewając do białości konflikt
      pomiędzy mieszkańcami.
      Przy sposobności: dlaczego pieniędzy, które pochłonie budowa chodnika nie
      przeznaczono raczej na lepsze urządzenie "placu zabaw" przy tej samej ulicy,
      obrazu nędzy i rozpaczy?
      • pencroff Re: samokrytyka 03.09.06, 18:44
        drabbu napisał:
        dość ponury obraz braku wyobraźni naszych
        > gminnych władz.

        Hmm, a czy mógłbyś znależć jakąś sprawę, w której nasze gminne władze
        - nie tylko burmistrzowie, lecz i miejska rada - wykazały się wyobraźnią,
        chęcią porozumienia z mieszkańcami, chęcią pogodzenia rozbieżnych oczekiwań
        i mniejszym uporem, by tylko postawić na swoim?
    • papirus22 Re: samokrytyka 03.09.06, 20:29
      Verte nie martw się PIS wszystko wyczyści:)
      a każdy kto chce cos zrobić, wyróżnić się, to łże elita-którą trzeba zwalczać!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka