Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Firma Variant z Krakowa

    22.09.09, 17:17
    Czy ktoś zna? Byłem na rozmowie w Katowicach. Wytypowali tylko 5 kandydatów.
    Najpierw przedstawili profil działalności, potem każdy opowiedział coś o
    sobie, a następnie każdego wzywali na krótka rozmowę pojedynczo. To że maja
    GPsy pozakładane w samochodach może albo przerażać albo nie ale że każdy
    kilometr przejechany prywatnie jest odliczany z pensji to lekka przeginka
    zwłaszcza że stawka to ok. 36 gr/km co dla mnie nie stanowi żadnej rewelacji.
    Spytałem o wys. tej stawki przy wszystkich to dyrektor odpowiedział mi tonem
    nie znoszącym sprzeciwu że auto służbowe jest do celów służbowych a nie
    prywatnych i jak na tym etapie rozmowy pytam o stawkę o cos jest nie tak. Na
    osobnej rozmowie taktownie odpowiedziałem mu że przy takiej stawce wole
    jeździc prywatnym bo mam o połowę taniej. Był tez test badający nasze
    umiejętności manipulacji, asertywności oraz m.in. tzw ucieczki. Pytanie
    sformułowane były w sposób bardzo ogólny więc mozna było je odnieśc do każdej
    dziedziny życia. Wyszło mi że mam właśnie duzy współczynnik ucieczki i to go
    zaniepokoiło. Poza tym stwierdził że zbyt często zmieniałem pracę ( tylko w
    jednej firmie byłem 8 m-cy)ja na to że testy moga tak naprawdę niewiele
    odzwierciedlać i że nawet nie zapytał dlaczego jego zdaniem moje cv wygląda
    tak a nie inaczej. Drugi pan (Jacek) zadawał tez jakieś pytania i wypełniał
    tabelką-test u siebie w laptopie. Stanowisko to doradca tech-handl. na teren
    śląska w branży przemysłowej czyli duże zakłady. Każdy kto choc raz próbował
    wbic sie w duże firmy z towarem to wie jakie to ciężkie choc realne ale
    wymagające czasu i energii. A oni daja UWAGA 2-4% od MARŻY!!!!! Co np. daje
    800-1600 zł przy 100000 zł obrotu netto i marży na poziomie 40 %!!!!!Jeśli to
    kwota brutto to suma dodatkowo się zmniejsza. O podstawie nie powiedzieli
    żadnych konkretów ale jeśli to 2500 brutto to będzie ktos się musiał nieźle
    napocic by zarabiać w tej firmie. plany mies. 80-300tys zł a ich zdaniem dobry
    doradca robi w miarę wyniki po roku czasu to proszą policzcie sami. Baza
    klientów jest zapewniona ale tych co kupuja u nich jest ok 20 i wyraźnie
    powiedziano że trzeba szukać nowych bo ci to raczej nie wiadomo czy będą
    kupować. PH który odszedł od nich zwolnił się poniewaz jak stwierdził to nie
    dla niego. stanowisko bardzo samodzielne. Dyrektor powiedział że chodzi o to
    m.in. by nakłonic zakłady do ZMIANY TECHNOLOGII - taka próba może się skończyc
    zamknięciem drzwi handlowcowi na zawsze. Duże zakłady prod. które działaja od
    lat maja tak obostrzone przepisy co do wszelkich środków używanych do prod.
    żCzy ktoś zna? Byłem na rozmowie w Katowicach. Wytypowali tylko 5 kandydatów.
    Najpierw przedstawili profil działalności, potem każdy opowiedział coś o
    sobie, a następnie każdego wzywali na krótka rozmowę pojedynczo. To że maja
    GPsy pozakładane w samochodach może albo przerażać albo nie ale że każdy
    kilometr przejechany prywatnie jest odliczany z pensji to lekka przeginka
    zwłaszcza że stawka to ok. 36 gr/km co dla mnie nie stanowi żadnej rewelacji.
    Spytałem o wys. tej stawki przy wszystkich to dyrektor odpowiedział mi tonem
    nie znoszącym sprzeciwu że auto służbowe jest do celów służbowych a nie
    prywatnych i jak na tym etapie rozmowy pytam o stawkę o cos jest nie tak. Na
    osobnej rozmowie taktownie odpowiedziałem mu że przy takiej stawce wole
    jeździc prywatnym bo mam o połowę taniej. Był tez test badający nasze
    umiejętności manipulacji, asertywności oraz m.in. tzw ucieczki. Pytanie
    sformułowane były w sposób bardzo ogólny więc mozna było je odnieśc do każdej
    dziedziny życia. Wyszło mi że mam właśnie duzy współczynnik ucieczki i to go
    zaniepokoiło. Poza tym stwierdził że zbyt często zmieniałem pracę ( tylko w
    jednej firmie byłem 8 m-cy)ja na to że testy moga tak naprawdę niewiele
    odzwierciedlać i że nawet nie zapytał dlaczego jego zdaniem moje cv wygląda
    tak a nie inaczej. Drugi pan (Jacek) zadawał tez jakieś pytania i wypełniał
    tabelką-test u siebie w laptopie. Stanowisko to doradca tech-handl. na teren
    śląska w branży przemysłowej czyli duże zakłady. Każdy kto choc raz próbował
    wbic sie w duże firmy z towarem to wie jakie to ciężkie choc realne ale
    wymagające czasu i energii. A oni daja UWAGA 2-4% od MARŻY!!!!! Co np. daje
    800-1600 zł przy 100000 zł obrotu netto i marży na poziomie 40 %!!!!!Jeśli to
    kwota brutto to suma dodatkowo się zmniejsza. O podstawie nie powiedzieli
    żadnych konkretów ale jeśli to 2500 brutto to będzie ktos się musiał nieźle
    napocic by zarabiać w tej firmie. plany mies. 80-300tys zł a ich zdaniem dobry
    doradca robi w miarę wyniki po roku czasu to proszą policzcie sami.
    Obserwuj wątek
      • archive15 Re: Firma Variant z Krakowa 22.09.09, 17:19
        sorry za nadpisanie treści....
        duże zakłady mają tak obostrzone przepisy co do technologii prod. że
        wprowadzenie czegokolwiek nowego lub zmiana jakiegos środka wymaga interwencji u
        najwyższych władz firmy co skutecznie odstrasza osoby kontaktowe w firmach do
        takich działań bo PH tak by chciał.
      • Gość: TEDE Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 00:09
        Ja znam owszem. Nawet tam pracowałem przez 1,5 roku jako junior product manager. Powiem tak, na tym stanowisku na początku było ok. Ale po jakimś czasie zaczęły się teksty typu: dlaczego tak mało sprzedane? Tak jakby pproduct manager miał wpływ na sprzedaż. na początku zarabiałem 1800 zł netto. na początku miałem umowę na okres próbny pół roku, później umowę na czas określony 1 rok. W czasie trwania tej rocznej umowy wypadł "kryzys". To nic że firma miała większe obroty miesięczne o jakieś 300000 zł niż w tym samym okresie roku poprzedniego ale obcięła pracownikom pensję. I tak dostawałem już 1600 zł netto. Uruchomiłem im nowy dział: testowanie próbek, wybór dostawców z chin, tajlandii, polski i anglii. Zaprojektowałem etykiety, zrobiłem karty techniczne i karty charakterystyki preparatów niebezpiecznych (były też produkty chemiczne). Zaprojektowałem katalog, szkoliłem Handlowców, których później musiałem rozliczać m.in ze wspomnianego wcześniej GPS-u, tylko że robiłem tak że Handlowcy mieli jakieś kilometry przejechane prywatnie ale podawałem zawsze do księgowości że było jakieś 15-30 km żebym sam nie miał przerąbane. Dodam że Handlowcy byli dedykowani do mojego działu. Jeśli jakiś Handlowiec nie miał wyników po 2 miesiącach dyrektor, pan krzysztof kubit (specjalnie z małej litery) kazał mi jeździć do Handlowców, niby na spotkanie żeby wcześniej nie wzięli sobie L4, wręczać wypowiedzenia i odbierać samochód, komputer i telefon. A potem od nowa. Handlowcy mieli mówione że dostają prowizję bez górnego limitu co było i pewnie jest wierutną bzdurą. Sam sprawdzałem i tabelka prowizyjna (zrobiona w excelu) była tak napisana, że jeżeli Handlowiec osiągnął jakiś górny obrót (wymyślony przez dyrektora) mógł zrobić obrót 100% większy a nie dostawał na przysłowiowe waciki. Np. Nieważne było czy Handlowiec zrobił obrót (na tym samym % marży) 200000 zł czy 400000 zł. Jeśli zrobił 400000 to dostawał dosłownie 100 zł więcej. Jeden wielki przekręt! A procent od marży dla Handlowca to nie było 4 % jak było w poprzednim komentarzu tylko 1 - 1,5%. Dla swoich Handlowców dosłownie wyprosiłem 2,5%. Podsumowując śmiech na sali. Nie mówię już o formie zwalniania Handlowców z pracy. Zapamiętałem 2 sytuacje o których się "mówiło". Pierwsza: Każdy handlowiec musiał mieć zrobiony tygodniowy plan pracy max. w niedzielę w nocy. Plan pisali w programie Lotus Notes na laptopach, a łączyli się z serwerem przez iPlusa. Nie musze mówić jaka jest często prędkość iPlusa. Więc Handlowcy siedzieli czasami po 6-10 godzin w niedzielę i ustalali swoje plany pracy. W takim planie Handlowiec musiał mieć zaznaczone do jakiej firmy jedzie (jeśli była to nowa firma musiał ją założyć w bazie co zabierało następny czas) i od której do której tam będzie. Nie mówię już że fima wymaga od Handlowców opisu każdego ze spotkań w tym programie, więc najlepiej by było żeby Handlowiec po każdym spotkaniu włączał laptopa, łączył się z serwerem i robił notatkę a potem jechał dalej. Oczywiście każdy Handlowiec musiał wykonac minimalna ilość wizyt dziennie, dlatego Handlowcy często po pracy siedzieli w domu i pisali notatki ze spotkań (co nie było uznawane za pracę). Wracając do zwolnienia. Dyrektor wymyślił sobie że zwolni Handlowca, ale nie miał na niego nic. handlowiec miał dobre obroty, GPS ok, nic nie przeskrobał, po prostu nie podobał się dyrektorowi bo miał własne zdanie. Więc dyrektor podjechał do klienta , którego Handlowiec miał w planie pracy o danej godzinie z tego planu, a że Handlowiec późnił się 15 minut, dyrektor wręczył mu gotowe wypowiedzenie. 2 zwolnienie: Jak wiadomo do niektórych firm przemysłować żeby wejść ze swoim towarem trzeba "posmarować". Variant chciał być czysty i za zgodą prezesa i dyrektora Handlowiec przekazywał takiego klienta do dystrybutora firmy, którego również obsługiwał. W momencie kiedy Handlowiec był niewygodny powiedziano mu że przekazywał klientów firmy variant dystrybutorom, przez co firma miała mniejszą marżę i generalnie przez niego firma miała straty w porównaniu z tym co mogła zarobić. Z umowy ustnej oczywiście wyrzekł się zarówno dyrektor jak i prezes i zwolnili Handlowca. Jeśli ktoś chce więcej szczegółów o tej firmie piszcie na adres: dyju2311@tlen.pl opowiem Wam jak ta firma funkcjonuje.
        • Gość: mały krzysio Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.syrion.pl 06.03.10, 21:21
          100% racji Tomku, pozdrawiam :)
          • Gość: Dezerter Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.cdma.centertel.pl 09.03.10, 23:09
            Rekrutacja w firmie Varia(n)t... Jest beznadziejny test, w którym
            moża wypisywać bzdury ponieważ ma niewiele pytań kontrolnych- z
            resztą skąd pan dyrektor moze znac zagadnienia pytan kontrolnych w
            tescie. Test mozna potraktowac jako formę zabawy ale jest druga
            czesc rekrutacji (dla przypomnienia- rekrutacja jest zbiorowa)gdzie
            kondydaci przy wszystkich muszą opowiadac swój życiorys. Gorszego
            kretynizmu nie widziałem w żadnej firmie. Jakim prawem pan mały
            krzyś wymaga informowania kilku obcych osób co ja robiłem w zyciu,
            ile mam dzieci, dlaczego skonczylem taka szkole a nie inna, dlaczego
            nie pracuje w poprzedniej firmie itp brudy. Domyslam sie, ze ma to
            na celu sprawdzenie jak zachowuje sie osoba podczas publicznych
            wypowiedzi. Tak to bywa jak ktos nie ma pojecia o rekrutacji. W
            kazdej cywilizowanej firmie swobodnosc wypowiedzi publicznej
            sprawdza sie poprzez wygloszenie prezentacji w gronie kandydatów
            na "jakis tam" dowolny temat. W firmie Variant jest inny- niezwykle
            oryginalny sposób. W tym miejscu chcialbym podkreslic, ze nie
            wylewam tutaj żali za niepowodzenie na rekrutacji. Otóż moje
            opowiesci o życiu prywatnym i zawodowy zostały docenione i zostałem
            szczesliwym posiadaczem kluczyków do auta firmowego korporacji
            Variant.
            Co moge napisac o samej pracy?
            Potanowilem, że będę obiektywny bo nie wszyscy w tej firmie są winni
            sytuacji jaka tam panuje. Krótko mówiąc kołchoz jakich mało.
            Traktowanie przedstawicieli na pograniczu mobbingu. Kosmiczne plany
            sprzedaży. Ciągła presja no i ten niesamowity GPS czyli Big Brother.
            Pan dyrektor potrafił na spotkaniu handlowym wyświetlic raport z
            GPSa i omówić jakieś przykładowe auto: "Wyruszył z domu o 7:58,
            jechał x minut i zatrzymał się, stał 10 minut z włączonym silnikiem-
            i teraz musimy sobie zadac pytanie- co było powodem, ze stał 10
            min???" ------Żenada----
            A sama sprzedaż i pensja? Wysokie marże powodują to, ze
            przedstawiciele zarzynają się aby realizowac kosmiczne plany.
            Taktyka jest taka- przedstawicieli się dopierd....... i bedziemy
            sprzedawac mniej ale drogo i wyjdzie na to samo jak bysmy sprzedali
            duzo a taniej. O pensji nie napiszę bo są pewne granice, których
            przekroczenie mogło by spowodować nieodwracalne skutki. Od dwóch lat
            pracuje w innej firmie i jest normalnie. Towar sprzedawalny, plany
            ziemskie i pieniądze duzo większe. Aaaaa i wieczorami mam czas dla
            siebie a nie dla raportów.
            • Gość: Danny de Vito Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 09:47
              Nie sposób nie zgodzić się z przedmówcami. Też byłem kiedyś
              pracownikiem Varianta - handlowiec. Co do pierwszej wypowiedzi mogę
              napisać coś na temat pensji. Z tego, co wiem o 2500zł podstawy
              możecie zapomnieć, chyba, że brutto. Prowizja, tak jak napisał mój
              kolega wcześniej realnie wynosi 1-1,5% i dodatkowo brany jest pod
              uwagę tzw.(w firmie) "magiczny współczynnik Kurosada", który nie
              wiadomo, od czego zależy. W jednym miesiącu za 150.000tyś. obrotu
              dostałeś np. 1400zł prowizji, miesiąc później za ten sam obrót
              otrzymałeś już tylko 1200zł (dodam, że te kwoty to bardzo
              optymistyczne założenia), nie mówiąc już o potrąceniach różnych
              elementów składowych premii zależnie od "nastroju ojca dyrektora".
              Reasumując jak zarabiasz w Variancie 3000zł to znaczy, że jesteś
              albo handlowym guru, albo aktualnym, średnio realizującym plany,
              pupilem szanownej dyrekcji (podobno w tej chwili już prokurenta). Co
              do rozmów kwalifikacyjnych to widzę, że coś się zmieniło, KK nie
              opowiada już bajek jak za moich czasów, lecz stał się wręcz
              agresywny (o ile to dobre określenie). Widzę, że facet ewoluuje i
              jak tak dalej będzie to niedługo napisze książkę pt. "Mobbing od
              podstaw - czyli jak zniechęcić pracownika już na pierwszej rozmowie"
              lub "Pracownik = Pluskwa. Zgnieść od razu czy jeszcze poczekać?" :).
              Oczywiście rycie łba GPS-em, planami, raportami i obowiązkową
              ilością spotkań jest na porządku dziennym tak jak minimum, 10
              godzinny dzień pracy, po którym spędzasz jeszcze przynajmniej 3
              godz. robiąc raporty, oferty itp. Dyro handlowy to przejaw
              chodzącego braku kompetencji, przez swoje często nie do końca
              przemyślane wypowiedzi wyśmiewany za plecami przez klientów i
              znienawidzony przez wszystkich pracowników. Co do zarządu firmy i
              postaci samych Panów prezesów to byłbym ostrożny w ocenach, bo
              wydaje mi się, że nie do końca mają pojęcie, co dzieje się z ich
              firmą i co wyprawiają Panowie dyrektorzy (wszak znają tylko
              stanowisko tych drugich). Swoją opinię nakreśliłem na podstawie
              subiektywnych odczuć z okresu mojej pracy w VRT, czyli sprzed ponad
              2 lat, więc pewne dane mogły ulec dezaktualizacji (choć nic mi o tym
              nie wiadomo:)) lub mogłem o czymś zapomnieć. Pozdrawiam wszystkich
              aktualnych pracowników VRT, z tego, co wiem to grono cały czas się
              zmienia.


              Ps. Żeby nie było, że piszę tylko źle o Variancie to powiem jeszcze
              tylko, że mam z okresu pracy wielu wspaniałych przyjaciół i
              ta "robota" dała mi wiele bezcennego doświadczenia. W życiu
              zawodowym nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć.
              • Gość: młody Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.gre.pl 29.06.10, 11:56
                Dzięki wam poznałem wiele ciekawych informacji na temat firmy, która jutro
                zaprosiła mnie na rozmowę! Tylko ja teraz nie wiem czy jest jakiś sens pójścia
                na nią?
                • lujozo Re: Firma Variant z Krakowa 06.07.10, 07:11
                  Kiedy to ostatnio szukali pracowników? 2 lata temu? To i tak ktoś długo
                  wytrzymał....no chyba że firma szuka na inny region niz południe. Szkoda czasu
                  na pracę w tej firmie. Skoro rekrutacja to dno merytoryczne i kulturalne to
                  czegóż sie spodziewać w pracy???
                  • Gość: krzys Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.ghnet.pl 09.11.10, 12:24
                    Byłem ostatnio na rozmowie Pani z HR miła ale chyba nie wie jak rekrytować ludzi naczytała się jakiś ksiązek i testów, które potem daje do rozwiazania typu kogo wybrac dostawce z włoch czy z afryki wszytkie dane podane i roznica cenowa straszna wiec chyba dla debili to ukladaj albo taki poziom prezentuja. najlepsza byla rozmowa z panem krzysiem "dyrektorem handlowym" nie wiem co to za gośc ale pojecia o handlu to o nie ma zadnego zachowuje sie jak by pozjadal wszytkie rozumy. zgadzam sie z nim w jednym jest to firma ktora sprzedaje nie marokowe rzeczy czyli jakies dziadostwo. Zenujacy firma z krzysiem na czele!!
                    • Gość: xx Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.za.digi.pl 12.11.10, 08:34
                      Dokładnie. Pan krzyś z panem jackiem to dwaj megalomani którzy nie tylko nie mają pojęcia o handlu ale w ogóle obycia wśród ludzi. Firma może i ma dobre produkty ale polityka marketingowa i co z tym idzie w parze PERSONALNA w firmie to dno merytoryczne
                      • Gość: #### Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.10, 17:00
                        Tu wszyscy się wypowiadają na temat sprzedaży a co z produkcją, bo słyszałem że tam dopiero jest jazda na maksa.
                        • Gość: Gość Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.10, 22:41
                          Faktycznie tam się dzieją ciekawe rzeczy ,produkcja zdominowana przez jedną osobe robi co jej się podoba a ludziska mają już tego dość
                      • Gość: kwantowy Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.acn.waw.pl 08.01.11, 23:39
                        Pracowałem, odszedłem bo chciałem spróbować czegoś innego, nie dlatego że było tak źle jak piszecie. Czasem jeszcze mi brakuje ludzi, bo firma ma szczęście do ludzi, którzy tworzą atmosferę. Tym którzy chcą tu robić, mogę powiedzieć tyle, ze nie jest tak strasznie jak tutaj malują, ideałem firma też nie jest ale która nim jest... Wiem jedno-dużo się nauczyłem, firma stara się zapewniać nowoczesne narzędzia, próbuje podążać za współczesną polityką marketingową i sprzedażową; brakuje szkoleń, choć były chwile, że było ich więcej.
                        Dla mnie cenne doświadczenie i daleko tu do takiej gonitwy jak w klasycznych korporacjach: 6.30-21...oj daleko, więc luz...
              • Gość: monsterTruck Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.ath.bielsko.pl 07.12.10, 03:22
                Powiem Wam jak ja starałem się o pozycję Product Managera w Krakowskim oddziale. Zaproszono mnie na rozmowę - dodam że wizja samej pracy (tego co miałbym tam robić) bardzo mi odpowiadała. Do wypełnienia był teścik. Jakieś dziwne pytanka - jak sie okazało w celu narysowania nie mniej dziwnego wykresu z którego wynikało by ile mam asertywności ile pracowitości itd. Wyszło że mój profil pasował. Na pierwszej rozmowie zaraz po teście powiedziano mi bym powiedział ile chce zarabiać. Strzeliłem 3000 netto. Wg mnie taka kasa na stanowisku managera to zadna kasa. Powiedziano ze "mają widełki i jezeli sie w nie wstrzele a powiem mniej niz oni zakładają to i tak mi dadzą więcej ale jezeli przedobrze to nici z pracy"
                Zadzwonili i zaprosili na II etap. Przyjechałem więc - kasowo sie wstrzelilem było niby ok wiec myslalem ze robota moja. A tym czasem ... hehe zaczęło sie od kasy. czemu tak dużo ? jest Pan najdroższy mamy tu 2 innych jeszcze tyle ze oni nie doswiadczeni a Pan tak. Szlag mnie trafil.... jade paredziesiąt km zeby zdobyc wreszcie robote wiedzą ze troche wiem a wiedza nie lezy na chodniku. I zaczynamy od nowa. Zszedlem 200 zł w dół dalej było dużo. Mialem zazartowac i powiedziec 500 brutto + koszty paliwa z auta służbowego na mnie. Pewnie z pocałowaniem ręki by siadło. Doszedłem do wniosku że skoro teraz jaja z kasą robią to później lepiej nie będzie. Kazali przekonac czemu ja - ja odpusciłem - cos gadałem od niechcenia by nie było ze nic nie gadam. Wiedziałem ze nie bede tam robil i tak. I do skutku nie doszło głównie szczęśliwie dla mnie jak widze po wpisach wyżej dzięki temu ze sami sie nie zdecydowali. Prezes czy jak mu tam jest strasznie pewny siebie. Stwierdził że najlepsze ich niby firmy handlują 1000 produktów. Ja wiem ze da sie upchnąć więcej ale to tylko moja wizja :).
                • Gość: długi bat Re: Firma Variant z Krakowa IP: 212.78.238.* 07.12.10, 12:49
                  Oj, to ty nie gadałeś z Preziem , a z samym Krzysiem (DyrHand), spotkał cię nie lada zaszczyt :)
                  Jaki Krzysio jest - każdy widzi ;)
                  • Gość: unknown Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.10, 14:10
                    Witam,
                    w dniu jutrzejszym jadę na rozmowę w sprawie pracy na stanowisko handlowca i w sumie sam już nie wiem. To co tu przeczytałem rozwiało moje nadzieje na to, że może w końcu uda się znaleźć pracę w jakiejś normalnej firmie... Widzę, że wpisy z tego roku też nie są pochlebne jeśli chodzi o całokształt w/w firmy czyli od daty pierwszego posta nic się w variancie nie zmieniło... Może jednak ma ktoś jakieś dobre słowo na ich temat, by nie gasić w sobie ostatniej nadzieji, to proszę o wypowiedź...
      • Gość: gość Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.12.10, 19:32
        OSTRZEGAM wszystkich, którzy chcą pracować w tej firmie.
        Bardzo znam specyfikę działania pana Krzysztofa. Z chwilą gdy został dyrektorem handlowym firma Variant straciła 80% najlepszych handlowców.
        Na początku obiecują cuda na wianku a już za miesiąc gonią jak psa.
        Wymagają wizyty u klienta o 8:00 i opuszczenia ostatniego klienta o 16:00. Oczywiście trzeba wrócić do domu co zajmuje troszkę czasu. Ale to nie wszystko - jeszcze trzeba napisać raport z dnia. Zastanów się czy podjąć tam pracę bo spać będziesz chodził o 24:00, a jeżeli masz rodzinę - to przygotuj się na częste kłótnie. Praca 20 godzin dziennie i zajebiaszcze zarobki UWAGA 2500pln oczywiście jeżeli wykonasz plan.
        Powodzenia w poszukiwaniu pracy - Ale bardzo serdecznie odradzam tę firmę.
        • Gość: technik1977 Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.acn.waw.pl 08.01.11, 23:32
          No faktycznie, ale się uśmiałem-gościu gdzie Ty pracowałeś do tej pory? W ZUS-ie do 15 tej, czy jako nauczyciel z 18 godzinnym pensum ? Każą pracować od 8 do 16 tej... no to faktycznie -jeśli 8 godzinny czas pracy Cię przerasta, to nie nadajesz się do tej, ani żadnej innej firmy handlowej;-)
          • Gość: gość1 Firma Variant z Krakowa IP: 62.233.212.* 10.01.11, 16:57
            Jest to najgorsza firma w jakiej można pracować i to nie tylko w przypadku stanowiska pracy jakim jest handlowiec, chociaż oni to już w ogóle mają nieciekawie. Wynagrodzenie, które jest podstawą jest dodatkowo rozbite na dwie części - podstawę i premię którą niby zawsze się dostaje ale to tylko taka ściema. Handlowcy nigdy nie wiedzą jaką prowizję dostaną, bo nigdzie to nie jest określone - nawet w regulaminie wynagradzania - ustala się to zwyczajnie z kosmosu. Każdej ambitnej osobie, która się ceni, szczerze odradzam. Nie dajcie się oszukać, bo na pięknych słowach i obietnicach się kończy.
            • Gość: ktoś Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.za.digi.pl 09.04.11, 23:56
              No jeśli pan Krzysztof jest prokurentem w firmie tzn że nieźle przylizał właścicielom. Nawiasem mówiąc facet koło 40-tki powinien odznaczac się większą wiedzą, kulturą i...POKORĄ.
              • Gość: ??? Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.11, 22:53
                A co sądzicie na temat działu serwisu ???
                • Gość: xxx Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 21:46
                  a co masz na myśli? o co konkretnie pytasz? o pracę na serwisie czy doradcę handlowo serwisowego??
                  • Gość: ??? Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.11, 22:39
                    chodzi o działania serwisu, jak wygląda serwis gwarancyjny i pogwarancyjny. a co możesz powiedzieć o pracy na serwisie skoro rzuciłeś temat ???
                    • Gość: ziomal Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.11, 19:18
                      jeżeli chodzi o serwis i reklamacje,to variant przez to stracił bardzo dużo klientów.a teraz jest już naprawdę masakra!!!!
                      • Gość: xxx Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.11, 22:46
                        No i do tego podobno zwalniają Jacka. pojebany ten Kubit
                        • Gość: --- Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.11, 22:42
                          I wypowiedzenie położył Paweł z serwisu... brak słów
                          • Gość: xxx Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.net 06.09.11, 11:32
                            ale że Dorotkę zwalniają...
      • Gość: gość Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.icpnet.pl 13.09.11, 20:35
        OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM
        • Gość: wtf Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 23:14
          Leci w dół.Towar drogi,warunki sprzedazy zalosne.Asortyment sprzed 10 lat.Klienci odchodza.Plany w gore.GPSy,raporty,plany.Wyliczaja wszystko a ty o swoje upomniec sie nie mozesz.Premie uznaniowe rzadkosc lub na waciki,prowizje zal.
          VRT ma zbyt wielkie aspiracje.Chce byc dobry we wszystkim a jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego.Mniejsze firmy z ukierunkowanym asortymentem lepiej daja rade.Variant nie jest konkurencyjny,kitowe promocje(rzadko),brak gadzetow,czeste zmiany handlowcow.Zal ogolnie.
      • Gość: Wujek Janusz Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.net 01.11.11, 11:18
        Promocja w VRT!!! wielka obniżka płac i 3/5 etatu dla pracowników w Trzebini... szykuje się exodus
        • Gość: frz Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 13:56
          Pracownicy powinni zbojkotować decyzje zarządu a nie przyjmować na klatę wszystko co im VRT zaproponuje. Żałosna firma.
        • Gość: Reraf Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.net.stream.pl 27.12.11, 23:04
          Ciekawe, że jeszcze nikt nie napisał o dziale rerafinacji, na którym od dawna jest syf.
          • Gość: nnnnnnnnnnn Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.11, 01:04
            Ciekawe, że jeszcze nikt nie napisał o dziale/"kierowniku" serwisu, tam dopiero jest syf.
            • Gość: Dezerter Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.cdma.centertel.pl 29.12.11, 20:08
              Oooo dawno tu nie zagladalem ale widze, ze duzo wpisów sie pojawilo. Juz 2,5 roku nie pracuje w tej firmie. Pracuje w normalnej bo Variant to dzicz. Powiem Wam jedno. Nikt z Wasz nie zastanowil sie nad tym, ze mały Krzyś został powolany do tego aby zniszczyc ta firme. Nie wiem dla kogo on pracuje ale zadanie swoje wykonuje skutecznie. Dziwi mnie, ze prezesi tego nie widza ale w sumie moze oni tez maja w tym jakis cel aby zlikwidowac firme. Jak odchodzilem to pamietam polityke rabatowa wprowadzona przez Krzysia. Nowy klient nie moze dostawac rabatow:))) W obecnej dobie potwornej konkurencji taki pomysl to strzał w kolano. Nie trzeba byc nawet za bardzo rozgarnietym aby dostrzec w tym celowe dzialanie na niepowodzenie firmy. Nie wierze, ze prezesi tego nie widza jak Krzys likwiduje firme. Pomijam juz fakt co robi zarzad z wartosciowymi pracownikami bo o tym juz duzo tu sie pisalo ale sama strategia marketingowa daje duzo do myslenia. Destrukcja sie Krzysiowi udała. Szkoda mi tylko tych co sie tam meczą.Uciekajcie bo okręt tonie a kapitan na pewno nie ucieknie ostatni bo to szczur. A do kolesia co nasmiewal sie tam wyzej z kogos kto pisal o pracy od 8 do 16- Jak konczysz prace o 16 to nie masz jeszcze 200 km do domu i po powrocie ciag dalszy pracy bo masz tworzyc raporty. Zastanow sie co piszesz bo kretyn jestes.
              • Gość: motor Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.12, 11:19
                mam pytanie kim jest mały Krzyś ( ma coś z puchatka)
            • Gość: myc Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.12, 20:31
              Faktycznie dobrze napisane "kierownik" ;-) gość nie ma pojęcia o naprawach a tym samym rozpie... relacje Variant - Klient. Na naprawy serwisowe w terenie zawsze bierze serwisanta ponieważ sam nie dałby rady naprawić cokolwiek związanego z wyposażeniem warsztatów. Takich "kierowników" powinno się sprawdzać pod kątem wiedzy w dziedzinie,którą się kieruje.
              • Gość: też pracowałem Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.ip.netia.com.pl 20.01.12, 11:19
                jako DHS i widzę, że jeżeli się zmieniło to tylko na gorsze :) Za moich czasów do obowiązków DHSa należał także serwis sprzedanych maszyn - czyli poza pracą handlową także tyrka z łapami umoczonymi w smarze i brudzie po łokcie, po której mialeś dymać do klienta. Nie wiem czemu tak się oburzacie na gps w aucie, to standard w większości firm handlowych. Śmiać mi się chce z tego, że regularnie zbierałem opr za słabą sprzedaż, a teraz firma sprzedaje miesięcznie mniej narzędzi niż sprzedawałem samodzielnie :D

                Ogólnie - omijać jak najszerszym łukiem.
                • Gość: też pracowałem Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.ip.netia.com.pl 20.01.12, 11:25
                  Zapomniałem jeszcze o jednym - w większości pracują tam bardzo fajni ludzie, z którymi do dzisiaj utrzymuję przyjacielskie kontakty; chyba jedyny plus pracy w tej firmie.
      • Gość: były dhs Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.jjs.pl 21.01.12, 00:36
        a ta firma jeszcze żyje?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        myślałem że facet bez jedynki na przedzie ją wykończył.
        Nie udało mu się ? A to szkoda!
        • Gość: podobno żyje Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.polnet.tv 26.01.12, 20:26
          Krzychu :)
          • Gość: junge Re: Firma Variant z Krakowa IP: *.play-internet.pl 27.01.12, 23:24
            Ja też pracowałem w tej firmie, ponad trzy lata i nie narzekam. Oczywiście raz było lepiej a raz gorzej ale podobnie jest w większości firm i trzeba tego mieć świadomość.
            Na pewno na plus dla firmy są szkolenia i spotkania handlowe które są organizowane często w ciekawych miejscach, człowiek faktycznie może z kolegami napić się wtedy piwa i powygłupiać się. W tej firmie pracowali bardzo fajni ludzie, szkoda tylko że odeszli. Mnie samemu rozstanie z firmą nie przyszło łatwo bo to jednak fajni ludzie (pozdrowienia dla regionu Centrum) i kawał czasu to i człowiekowi szkoda odchodzić - ale świat idzie do przodu a ma się wrażenie że ta firma zatrzymała się. Może faktycznie jest zbyt duża żeby szybko reagować na potrzeby rynku. W tej chwili nastroje panujące tam nie są dobre. Życzę tylko aby ten stan rzeczy szybko się zmienił bo zostali tam fajni ludzie i szkoda aby się męczyli w takich warunkach.

            Co do serwisu i napraw to faktycznie jest porażka, może wynika to z chęci cięcia kosztów ale to nie tędy droga. Dobre relacje z klientem są najważniejsze i to klient ma zawsze rację a jeżeli jej nie ma to tak to trzeba wyłożyć żeby myślał że ja ma - tego dobrego kontaktu brakuje. nawet jeżeli serwis mysi politycznie uznać jakąś reklamacje to i tak firma za chwilę to odrobi na obrotach z tym klientem.

            Firma ta powinna poświęcić całą swoją energię i pomysły swoich ludzi na to aby więcej zarobić (a jest to możliwe) a nie poświęcać całą swoja uwagę na to jak ciąć koszty z tego co ma w tej chwili.

            AK

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka