Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Skuteczność ogłoszeń - szukam pracy

    IP: 195.117.30.* 04.02.04, 17:57
    Ciekawi mnie jakie są Wasze doświadczenia po samodzielnym dawaniu ogłoszeń w
    rubryce 'Praca poszukuję'.
    Jak się pojawią odpowiedzi, podzielę się swoimi uwagami. Nie od razu, żeby
    niczego na początku nie sugerować.
    Obserwuj wątek
      • Gość: G. Re: Skuteczność ogłoszeń - szukam pracy IP: *.idea.pl 04.02.04, 18:01
        Anonse w prasie lokalnej - zero odpowiedzi
        Anons na grupie usenetowe pl.praca.szukana - zero odpowiedzi

        Dzisiaj zgłosiłem się do prototypowego programu dla bezrobotnych w lokalnej prasie, będą drukować facjaty i charakterystyki tych nieszczęśników, w nadziei że jakiś pracodawca się na to złapie.

        Co ciekawe pierwsza partia listów gończych wcale nie zawiera wyłącznie osób młodych, ani też specjalnie wykształconych (byłem jedną z dwóch na 10 z wyższym).
      • clemi Re: Skuteczność ogłoszeń - szukam pracy 06.02.04, 11:40
        Hej,

        z reguły daje raz na jakiś czas ogłoszenie w serwisie gazety Wyborczej i....
        przez 10 miesięcy dodatkowo pracowałam w fajnej spółeczce (w ramach zastepstwa
        jako praca dodatkowa)
        a w zeszłym roku brałam udział w procesie rekrutacji w sporej firmie. Niestety
        zabrakło mi bardzo dobrej znajomości języka:(:(
        i było jeszcze paru innych zainteresowanych moim ogłoszeniem pracodawców.

        Zdecydowanie doceniam szefów, którzy sami też potrafią poczynić wysiłek zeby
        znależć sobie pracownika.

        pzdr Clemi
      • Gość: marcin Re: Skuteczność ogłoszeń - szukam pracy IP: *.ceti.pl 06.02.04, 11:49
        w moim przypadku skutecznosc 100 % :>, ogloszenie w internecie
        • Gość: beza Re: Skuteczność ogłoszeń - szukam pracy IP: *.net.autocom.pl 07.02.04, 20:55
          u mnie tylko zboczency, niestety.
          pozdrawiam
      • Gość: Vald de Maar Re: Skuteczność ogłoszeń -CO TY NA TO ? IP: *.espol.com.pl 07.02.04, 22:48
        "Dlaczego dostajemy otwartymi drzwiami w twarz?"
        Europa przez ostatnie pół wieku stała się doskonałym graczem
        giełdowym,doskonałym negocjatorem handlowym,super spekulantem z doskonale opanowaną SZTUKĄ manipulacji.Zauważcie,jak zaprosili nas
        do pełnego stołu,OTWORZYLI NAM DRZWI.Gdy ,My DEMOLUDY przynieśliśmy UE swoje krajowe gospodarki z dymiącymi hutami,tkalniami,cementowniami,z kwitnącym
        rolnictwem,rybołóstwem,...itp.etc.To co??? No, CO ??? -OTWARTYMI DRZWIAMI DOSTALIŚMY W PYSK! Dlaczego? DLATEGO,że nasi przywódcy narodowi nie znali sztuki
        SPEKULACJI,MANIPULACJI. Ja to zauważyłem już rok temu! NIE UMIAŁEM TEGO NAZWAĆ.Teraz WIEM! Uczę się ze wszystkich możliwych
        żródeł!Ale nie tylko ja to zauważyłem.Dlatego z wielką radością przyjąłem ZAPROSZENIE Przyjaciela z Krakowa
        <www.arystoteles.pl/index.php?ref=kokosy77> który najgoręcej polecał mi portal<ZLOTEMYSLI.pl/?/id-c=6189> założony
        przez W.Spytka oraz M.Chlebnickiego i grupę ich Przyjaciół- UCZĄCYCH BEZPŁATNIE POSPIESZNYM KURSEM magii słów kreujących każdy biznes.Słów,których nie wolno
        używać.Pytań ,których nie postawisz nigdy.Pytań ,po których partner nie może powiedzieć :nie!Uczą jak odmówić kontrahentowi
        -aby odium winy spadło na niego ./zauważcie-nasze dopłaty do rolnictwa ! :):): / Kochani- ZOSTAŁY TRZY M-CE NAUKI !!! BEZPŁATNEJ !!!
        Każdy z nas czy to polityk,czy sprzedawca pasty do zębów MUSI TO ZNAĆ!/albo będzie za burtą - dostanie otwartymi drzwiami w buzię
        :) !To jest szkoła partnerska ! OBUDŻ SIĘ!Tylko POTĘGA TWOICH WOLNYCH MYŚLI i POZNANIE SEKRETÓW UNIJNYCH MANIPULATORÓW DA
        DOBROBYT TOBIE,MNIE, POLSCE!!! No. i ZARABIAJ ! ZARABIAJ i UCZ SIĘ! Nie wchodż do UE z podszewką w kieszeni! To darmowa nauka - wirtualna lecz KASA - REALNA!Pieniądze i wypróbowany JUŻ biznes ,da Ci satysfakcję.Komfort pełnego konta to duma która uskrzydla ! A to dopiero POCZĄTEK DROGI SUKCESU W PROGRAMACH PARTNERSKICH! Wejdż teraz <ZLOTEMYSLI.pl/?id_c=6189> .Pozdrawiam,Vald de Maare- z bezrobotnego SZCZECINA :)
      • Gość: Tmp Re: Skuteczność ogłoszeń - szukam pracy IP: 195.117.30.* 09.02.04, 16:59
        No cóż. W moim przypadku skuteczność = 0 (słownie zero)
        Ogłoszenia były w GW (regionalnym dodatku), dwóch dziennikach lokalnych, w
        internecie. Za każdym razem ogłoszenie było trochę inne. Na przykład do
        wyborczej (bo czytają ją ludzie jak sądzę z wiekszą klasą, a co za tym idzie
        poczuciem humoru) rozpoczynało się "geniusz do wynajęcia...". W pozostałych
        przypadkach opis standardowy, ale umiejętności konkretne i własna działalność
        gospodarcza. Oczywiście nie spodziewałem się nawału zgłoszeń, ale wydawało mi
        się, że spośród "ofert" akwizycyjnych czy łańcuszków szczęścia, może da się
        wyłuskać jakieś sensowniejsze zlecenie czy dziełko od czasu do czasu. Albo i
        chwila rozmowy z jakimś ciekawskim, co to chciałby wiedzieć z jakimż to
        geniuszem ma do czynienia, też kiedyś mogłaby zaprocentować. Własna
        działalność, to miał być niebagatelny atut.
        A tu guzik z pętelką. Zero odzewu. Zero. Ani jednego telefonu, nawet od
        sprzedawców ubezpieczeń, nawet od amwayów czy herbalajfów, nawet głupich
        kawałów. To chyba wina regionu, w którym mieszkam... Polska D...
        Ale tak sobie myślę, że jak dam ogłoszenie "rozmnażam pieniądze" to może kogoś
        ruszy... :-)
      • Gość: Kawaler do wzięcia Re: Skuteczność ogłoszeń - szukam pracy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.02.04, 17:21
        sam dawałem pare razy ogłoszenia i efekt był różny. Raz nic innym razem było
        pare telefonów. Sama akwizycja. Innym razem jakaś oszołomiona kobieta wysyłała
        mi co 1 - 2 dni smsy typu - schudnij i zarabiaj itd.... Wysyłane były z
        internetu ale podała numer kontaktowy. Po paru dniach odesłałem jej smsa, że
        nie życze sobie takich smsów od niej i zamilkła. Ostatni raz (jakies dwa
        tygodnie temu) miałem inna przygodę. Napisałem wyraźnie w ogłoszeniu - praca na
        etat lub pół etatu i jakaś kobieta sama po podkreśliła pytając mnie czy takiej
        pracy szukam - potwierdziłem i umówiła mnie (myślałem, że z nią) z panią M.
        Pojechałem na dugi koniec Warszawy na ulicę Conrada 13 i jakiś typ mi mówi, ze
        byliśmy umówieni. ok.... okazała się byc to akwizycja jakiś odkurzaczy za
        bagatea 5 tysięcy złotych! No tak, skoro prowizja od sprzedaży jednego egz.
        wynosi ponad 800 zł, prowizja dla szefa pewnie ze 2000 itd to cena tego cacka
        musi byc taka wysoka. Stanowiska były różne - od działu handlowego, do działu
        promocji i do działu personalnego. Wszedzie trzeba było łazić i sprzedawać, z
        tym, że w dziale personalnym szukam jeleni (tak jak do mnie zadzwoniła ta
        kobieta). Za kazdego który w to wejdzie ma 100$. Szkoda, że nie Euro - lepiej
        stoi i idzie w góre. Spytałem sie na jakiej zaszdzie jest ta praca - własna
        działalnośc gosp. ew. umowa zlecenie. Juz chciałem go skląć. Spytałem jak mam
        niby to psrzedawać - czy firma mi w tym jakoś pomaga? Odpowiedz była oczywista:
        pochodzi pan po babciach, dziadkach, wujkach, ciociach i znajomych i zawsze
        komuś pan wciśnie. Nigdy wiecej taki szmaciarzy!!!!! Omijajcie ulicę Conrada 13
        w Warszawie z daleka.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka