Gość: Lesio
IP: 91.189.74.*
08.02.10, 13:58
Ja udzielam koreptycji z rosyjskiego - rynek po tąpnięciu w 90-tych znów sie
rozkręcił. Męczy mnie jednak widok udręczonych dzieci, którym rodzice dowalają
tyle zajeć po lekcjach jakby szkoły było mało. Większość moich uczniów nie ma
rosyjskiego w szkole i dla nich te koreptycje to dodatkowe obciażenia. Kasa
faktycznie niezła z tego jest w porównaniu ze szkoła ale co sie człowiek
napoci - nie ma gorszego ucznia od zniechęconego ucznia.