Gość: ręce_opadają
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.03.10, 20:11
Witam Was, jestem młodym pracownikiem i borykam z się z takim oto
problemem: Pracuję w pokoju ze starszą ode mnie kobietą (taką w
wieku mojej mamy). Jest to całkiem sympatyczna osoba i byłoby nam w
pracy całkiem dobrze, gdyby nie jeden szkopuł- ona za dużo mówi.
Właściwie mówi cały czas. Do tego jest impulsywną osobą,każdy swój
problem musi głośno przetrawić. Mamy różne zakresy obowiązków, ona
jest pracownikiem administracyjnym, jej praca polega na sprawdzaniu
kompletności dokumentacji, rejestracji pism, pilnowaniu poczty itp,
więc nie wymaga ustawicznego skupienia uwagi. Ja mam pracę
koncepcyjną, piszę coś często z niczego, zbieram do kupy informacje,
liczę, do tego obowiązuje mnie terminowość, z której jestem
rozliczana. Jej gadanie często bardzo mi przeszkadza. Oczywiście
zwracam jej uwagę, ale to skutkuje albo wcale, albo na krótko.
Czasami denerwuje mnie, bo jestem np. nie w formie, mam coś trudnego
i pilnego a ona coś tam bardzo głośno komentuje, powiem coś
ostrzejszego i dopiero wtedy jest zadyma, obraża się itp. Zaznaczam,
że hałas jako taki mi absolutnie nie przeszkadza, ale co innego, gdy
w małym pokoju mówi do mnie non stop, a do tego mamy biurka
usytuowane czołowo. Ignorować? Nie reagować? Praca poza tym jest w
porządku, niestety nie mam możliwości zmiany pokoju. Poradźcie
proszę, bo niedługo zwariuję.