Gość: drapieznik
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
06.03.04, 00:46
Dla tych którzy sądzą że na stanowisku kierowniczym jest łatwo ... podaję
typowy dzień mojej pracy
6:00 rano - budzę się, biegam w parku, jem itp...
7:30 rano - wychodzę do pracy
8:00 rano - jestem w pracy....
8:00 do 9:00 poczta, intranet, gazety, plan dnia
9:00 do 11:00 odpisuję na pocztę, pojawiają się pierwsze problemy które
należy rozwiązać
11:00 do 13:00 spotkanie w sprawie strategicznego projektu który
nadzoruje.... project manager zostaje ustawiony do pionu ... gdyż zbyt
wchodzi w tematy poboczne zamiast skoncentrować się na głownych celach
13:00 - 14:30 lunch biznesowy - spotkanie z zaprzyjaźnioną firmą na obiedzie
14:30 do 16:00 krótkie spotkania z ludźmi w sprawach bieżących
o 15 przychodzi sekretarka na drugą zmianę o 16:00 wychodzi sekrektarka z
pierwszej zmiany
16:00 do 17:00 maile, maile, maile, maile
17:00 trochę ciszy w firmie - duża część ludzi poszła już do domu... można
spokojnie popracować koncepcyjnie - przeglądam analizy, zastanawiam się nad
koncepcją pewnego projektu....około godziny 19:00 zauważam że pewną
nieścisłość w przedstawionych mi danych... nie dotyczy ona wprawdzie tego
projektu ... ale innego.... który już od pewnego czasu się toczy
19:00 do 19:30 odchodzę od głównego nurtu... wchodzę w inny temat...
analizuję różne dane ...
19:30 do 20:30 telekonferencja w sprawie zauważonego problemu z osobami
kierującymi i uczestniczącymi w tamtym projekcie... wiem już że został
popełniony istotny błąd... jest około 2 tygodnie czasu na usnięcie błędu
(orginalną koncepcję przygotowywano około 4 miesięcy) - proszę o
przygotowanie memo z poleceniem rozpoczęcia działań naprawczych,wysyłam memo
20:30 do 21:45 czytanie raportów tygodniowych od podległych mi komórek
21:45 jedę do domu....