allaround
18.07.10, 20:29
Hej,
wyjechalam do pracy do USA z kolezanka, prace zalatwiala nam agencja
posrednictwa, program studencki. Niestety oferta byla okropna,
fatalne warunki, szef jakis nienormaly, traktowanie okropne. Na
szczescie agencja po naszej skardze znalazla nam nowa prace, juz w
porządku. Problem w tym, ze poprzedni szef nie zaplacil nam za
ostatni tydzien pracy. Wyslalysmy mu nowy adres na ktory mial nam
wyslac czeki, minely juz 3 tygodnie a czekow nie ma. Zadzwonilysmy
tam dzis spytac co z czekami, wlasciciel byl bardzo niemily,
powiedzial ze zadzwoni jutro do nas i porozmawiamy bo nie
zaplacicilysmy mu za ostatni tydzien zakwaterowania. To prawda ze
nie placilysmy ale on pobral od nas depozyt na poczatku w wysokosci
tygodniowej oplaty. Martwimy sie teraz, czy on moze nam nie
zaplacic, czy odciagnie sobie mimo wszystko od czekow to
zakwaterowanie? moze ktos mial podobna sytuacje? napisalam tez na
forum praca w usa ale tam jest maly ruch...