sfra
08.12.10, 21:03
Utworzyłem nowy wątek, bo w poprzednim dot. rekrutacji do Big4 zrobił się mały bałagan :)
W ostatnim czasie miałem okazję uczestniczyć w testach rekrutacyjnych zarówno do Deloitte i KPMG. Deloitte korzysta z testów SHL, natomias KPMG poprzez firmę BIGRAM rekrutuje za pomocą narzędzia Talent Q.
Co do testów SHL, to o nich akurat dużo jest w internecie i na forum gazety również, więc nie będę się rozpisywał. To o czym warto pamiętać, to:
- zadania należy robić w miarę szybko i sprawnie
- główną trudnością nie jest raczej stopień skomplikowania zadań, ale brak czasu
O testach Talent Q wiele w sieci nie ma. Na stronie KPMG są tylko przykładowe 2 (słownie dwa) pytania. Jak wygląda test w praktyce? Otóż:
- podzielony na 6 części
- czas na wszystkie części to 90 min
- pierwsze dwie części (razem ok. 200 krótkich pytań testowych) badają ogólne cechy osobowe: są to pytania o zachowanie się w konkretnej sytuacji, albo o to jakie zdanie lepiej nas opisuje lub bardziej do nas pasuje - tu odpowiadamy szczerze, ale szybko - nie ma co się rozwodzić nad tymi pytaniami, a zaoszczędzony czas przyda się potem.
- część trzecia to głównie zabawa z ciągami liczbowymi - trzeba wstawić brakującą liczbę starając się odgadnąć zasadę zastosowaną w danym ciągu - trochę kombinowania, ale w sumie przyjemne :)
- część czwarta - dobieranie synonimów - mamy podany wyraz i 4 opcje, należy wybrać synonim - czasem banalne, czasem nieco odjechane (np. synonim do słowa felinologia :)
- część piąta - ponownie numerki - tym razem musimy dokonać krótkich obliczeń (bez kalkulatora), procenty, ułamki, proporcje, krótkie zadania tekstowe,
np. wynik działania 20%(0,124(-0,05))-(0,15)*75 to: i podane 4 opcje.
Zawsze podane są 4 odpowiedzi, więc czasem chodzi o to, by oszacować, a nie liczyć bez sensu
- część szósta - słowne relacje - zadania typu: koń ma się do dywanu jak ptak do ... i znów 4 opcje do wyboru - czasem trochę abstrakcyjne :)
Na koniec test z angielskiego (40min) - uzupełnianki, prepositions, słownictwo biznesowe etc. W moim odczuciu test z języka łatwiejszy niż w Deloitte. Tu mamy podane zawsze odpowiedzi i należy wybrać właściwą (choć często są niemal identyczne) i znacznie więcej czasu do dyspozycji.
Generalnie Talent Q robi się na duuużym luzie. Czasu w porównaniu do SHL jest dużo, a i test numeryczny i językowy jest łatwiejszy.
To by było na tyle w pierwszym poście. Macie więcej pytań? Chętnie odpowiem.
Wyścig szczurów trwa, ale warto czasem sobie w nim pomóc ;)