Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Odczarować wolontariat

    IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.10, 18:24
    Przez jakiś czas pracowałam w organizacji pozarządowej. Uważam, że organizacje pozarządowe powinny przestać być dotowane z różnego rodzaju funduszy i grantów. Te pieniądze są wyrzucane w błoto!!!
    A sam wolontariat bardzo często jest zwyczajnym oszustwem: Młodzi, naiwni ludzie mający status wolontariusza pełnią funkcje etatowych pracowników, nie pobierając za swoją pracę (często na pół etatu, lub nawet na cały etat) wynagrodzenia.
    Obserwuj wątek
      • Gość: pan Paździoch Jeden wielki bełkot. Krotki wykład dla frajerów. IP: 77.236.25.* 28.12.10, 10:58
        Należy odróżnić dwie rzeczy:
        (1) Wolontariat jako działania wykonywane na rzecz instytucji (organizacji) non-profit,
        (2) Pseudo-wolontariat jako praca niewolnicza świadczona za darmo, czyli niezgodnie z polskim prawem na rzecz firm nastawionych na zysk.

        Pozycja (1) jest zajęciem godnym i wartościowym moralnie. Wymaga jednak posiadania dobrego zaplecza finansowego - jakoś nie słyszałem o sklepach z jedzeniem czy odzieżą dla wolontariuszy, gdzie można za darmo dostać jedzenie czy ubranie. Nawet w lumpeksach trzeba jednak zapłacić.

        Pozycja (2) świadczy o dwóch rzeczach:

        a) o cwaniactwie "przedsiębiorców"-ZŁODZIEI, tak, są złodziejami, bo kradną czas, energię i chęci pracujących w ten sposób niewolników, którzy swoją nieopłaconą pracą dokapitalizowują firmę takiego ZŁODZIEJA. Dodatkowo tacy niewolnicy są mamieni nadzieją "ewentualnego zatrudnienia" po zakończeniu "praktyki" czy "stażu", co jest z kolei naganne moralnie, bo jest generalnie jest to KŁAMSTWO i OSZUSTWO na gigantyczną skalę: żaden "przedsiębiorca" nie jest zainteresowany zatrudnieniem pracownika, skoro ma niewolnika, który sam przyjdzie i będzie wręcz błagał o możliwość pracy ZA DARMO. Drodzy Państwo, ekonomia ma swoje prawa - brutalne, ale prawdziwe. Darmowych pracowników można mieć w każdej chwili i w dowolnych ilościach. Po co więc płacić pensje, po co odprowadzać składki na ZUS, skoro frajerzy (tak!) sami przyjdą i na kolanach będą błagać o pracę za darmo? Tacy "przedsiębiorcy" zasługują tylko na jedno - na surową karę za zatrudnianie niezgodnie z Kodeksem Pracy, który - niestety dla pracodawców - nadal jeszcze obowiązuje w Polsce.
        b) o czystym frajerstwie ludzi, którzy sądzą, że pracując za darmo - obojętnie czy miesiąc, rok, latami czy choćby jeden dzień - zyskają w ten sposób cokolwiek ponad złudną nadzieję zatrudnienia za pieniądze. Tak, ludzie, którzy "pracują" w ten sposób są FRAJERAMI. Niestety, spójrzcie prawdzie w oczy wy, którzy godzicie się na takie współczesne niewolnictwo. JESTEŚCIE FRAJERAMI DO N-TEJ POTĘGI! Nie dość, że sami nie macie żadnych wymiernych korzyści ze swojej niewolniczej pracy, to jeszcze psujecie rynek pracy, i odbieracie innym możliwości ubiegania się o PRACĘ - legalną, opłacaną i to dobrze opłacaną. Pracodawca, który planuje osiąganie zysków (po to prowadzi swój biznes!) musi uwzględniać zakup pracy, która będzie kosztem w jego biznesie. Mając do dyspozycji FRAJERÓW TAKICH JAK WY, którym nie musi zapłacić ani złotówki, niespółmiernie i bez kosztów powiększa swój zysk, od którego i tak nie zapłaci podatku (zapytajcie go jak i dlaczego, to tylko uśmiechnie się Wam prosto w nos).

        Co z tego wynika dla pracowników?
        Otóż trzeba cały czas pamiętać o tym, co tu napisałem. Jeśli idziemy rozmawiać w sprawie pracy, i "pracodawca" proponuje nam "wolontariat" - to śmiejemy się mu prosto w nos, i każemy spadać na drzewo, a potem wychodzimy trzaskając drzwiami. Państwowa Inspekcja Pracy bardzo lubi takich "przedsiębiorców" i chętnie dowie się o kolejnym. Urzędy skarbowe też lubią i też chętnie dowiedzą się o czymś takim (szczególnie Urzędy Kontroli Skarbowej). Jeśli "pracodawca" nie przedstawia Wam umowy o pracę w ustawowym terminie, to sygnał, że na leży bezwzględnie zaprzestać świadczenia pracy w tym miejscu.
        A teraz najważniejsza rzecz: jeśli zrobimy tak WSZYSCY, to takich "pracodawców"-ZŁODZIEI i OSZUSTÓW będzie coraz mniej. Co wyjdzie nam wszystkim na zdrowie i korzyść materialną.

        PAMIĘTAJ: Zgadzając się na pracę za darmo - jesteś FRAJEREM i szkodnikiem społecznym. Zacznij myśleć nie w kategoriach nic nie znaczącego wpisu w CV, to nie jest warte Twojej darmowej pracy i okropnego poczucia własnego FRAJERSTWA. Bo podatek od FRAJERSTWA i GŁUPOTY płacisz Ty sam, oraz inni ludzie nie mogący znaleźć pracy również z powodu Twojego FRAJERSTWA.


        PS/ bardzo proszę różnych debili ANTY-SOCJALISTÓW, czy innych speców od Białorusi, by nie wypowiadali się w tym temacie.
        • Gość: xiunc Re: Jeden wielki bełkot. Krotki wykład dla frajer IP: *.stk.vectranet.pl 28.12.10, 11:19
          Bardzo trafnie to opisałeś. Wolontariusz = szmaciarz.
          • Gość: KAGAN Jeden wielki bełkot. Krotki wykład dla frajerow IP: *.dsl.telepac.pt 14.04.11, 18:44
            Wolontariusz = szmaciarz.
        • Gość: f Re: Jeden wielki bełkot. Krotki wykład dla frajer IP: *.spray.net.pl 28.12.10, 11:43
          Zgadzam się z twoją wypowiedzią, jest jednak kilka "ale". Jeśli szukałeś pracy będąc młodym człowiekiem, niemłodą kobietą po dłuższej przerwie wracającą do pracy, bezrobotnym to zapewne usłyszałbyś od różnych doradców, że nie dysponujesz znaczącym doświadczeniem/wiedzą, żeby zostać zatrudnionym. Żeby nie marnować czasu, powinieneś zaczepić się gdzieś korzystając z woluntariatu. Być moze nauczysz się tam czegoś, być może spodobasz się, być moze cię zatrudnią - jak będziesz się bardzo starać i okażesz się lepszy. Te poglądy wyrażają nie tylko tzw. pracodawcy naciągający naiwnych, ale i cała armia doradców trenerów. Jeśli wolisz siedzieć w domu i czekać aż cię znajdą nie robiąc nic, to jesteś automatycznie skreślony jako leń śmierdzący - przecież mogłeś trawić czas na bezpłatnym woluntariacie udowadniając światu jak bardzo ci zależy. Nie dziwię się ludziom, decydującym sie na woluntariat - przechodzą pranie mózgu, że nawet na najpodlejszą pracę i zatrudnienie powinni zasłużyć, wykazując się ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem (nie pytając o kasę). Co gorsza, woluntariat bardzo często oferują różne placówki, fundacje, stowarzyszenia związane z pomocą innym, gdzie tak naprawdę trudno mówić o pieniądzach dla pracowników i etatach. Praca do wykonania jest tam jak najbardziej realna, jednak oczekuje się od woluntariusza "powołania" czyli dużej tolerancji na dyskomfort oraz gotowości bezgranicznego poświęcenia, takze finansowego. Nierzadko woluntariusz musi jeszcze do tego dołożyć kupując bilety, przybory biurowe na własne potrzeby.
          • Gość: pan Paździoch żadnych kompromisów! IP: 77.236.25.* 28.12.10, 15:41
            >zapewne usłyszałbyś od różnych doradców, że nie dysponujesz znaczącym
            > doświadczeniem/wiedzą, żeby zostać zatrudnionym.
            Dlatego nie należy korzystać z usług żadnych "doradców" - to złodzieje żyjący na cudzy koszt (zazwyczaj są to wyłudzacze dotacji unijnych lub ludzie korzystający z innych form przepompowywania pieniędzy publicznych do prywatnych kieszeni. Oni kłamią, bo tak ich zaprogramowano. Nie wolno im wierzyć, a tym bardziej powierzać swojego losu.


            >Żeby nie marnować czasu, powinieneś zaczepić się gdzieś korzystając z woluntariatu. Być
            > moze nauczysz się tam czegoś, być może spodobasz się, być moze cię zatrudnią - jak
            > będziesz się bardzo starać i okażesz się lepszy. Te poglądy wyrażają nie tylko tzw.
            > pracodawcy naciągający naiwnych, ale i cała armia doradców trenerów.
            To kłamstwo i brednie, dlatego trzeba czytać to co napisałem powyżej o "doradcach". Kluczowe jest stwierdzenie "być może". To mit, że zdobędzie się w ten sposób cokolwiek. To proteza normalnych warunków pracy, i oszukańcza alternatywa. Wolontariusz podoba się "pracodawcy" tylko z jednego powodu: można takiego wolontariusza bez końca dymać bez mydła nie płacąc wynagrodzenia i po cichu śmiejąc się z jego głupoty i naiwności. Właśnie z tym mitem stworzonym przez OSZUSTÓW i przez nich rozpowszechnionym wśród naiwnych trzeba walczyć. Nie ma nic za darmo, a wiedza i umiejętności to też towar, który ma swoją cenę. Na wiedzy, kompetencjach i umiejętnościach zarabia pracodawca, który ma zapłacić za to, a nie KRAŚĆ.

            >Jeśli wolisz siedzieć w domu i czekać aż cię znajdą nie robiąc nic, to jesteś automatycznie >skreślony jako leń śmierdzący - przecież mogłeś trawić czas na bezpłatnym woluntariacie >udowadniając światu jak bardzo ci zależy.
            Właśnie tu tkwi perfidia tych "pracodawców" -ZŁODZIEI i OSZUSTÓW - gdy jedyną alternatywą dla osób nie chcących pracować za bezdurno jest upokarzający los wolontariusza. Człowiekowi w pierwszej kolejności zależy na wynagrodzeniu za pracę. Powtarzam: nie ma sklepów z darmową żywnością (z wyjątkiem pomocy społecznej, gdzie dają zupę do słoika).


            >Nie dziwię się ludziom, decydującym sie na woluntariat - przechodzą pranie mózgu, że >nawet na najpodlejszą pracę i zatrudnienie powinni zasłużyć, wykazując się ogromnym >zaangażowaniem i poświęceniem (nie pytając o kasę).
            A ja się dziwię. Bo to oznacza, że ktoś jest otumaniony, bezmyślny i pozbawiony wyobraźni, a nic i nikt nie zwalnia człowieka od myślenia w kategoriach swoich korzyści - jest to zdrowy egoizm, a OSZUŚCI i ZŁODZIEJE "pracodawcy" wykorzystują to z całą bezwzględnością. Dlatego trzeba edukować takich naiwnych, by nie pogrążali się jeszcze bardziej. Wpis wolontariatu do CV ośmiesza FRAJERA, a nie daje mu żadnych korzyści. Co to oznacza dla potencjalnego pracodawcy? Jeśli ktoś dał się dymać na wynagrodzeniu i pracował za darmo, to oznacza, że jest desperatem i będzie go można dymać dalej.

            >Co gorsza, woluntariat bardzo często oferują różne placówki, fundacje, stowarzyszenia >związane z pomocą innym, gdzie tak naprawdę trudno mówić o pieniądzach dla >pracowników i etatach. Praca do wykonania jest tam jak najbardziej realna, jednak oczekuje >się od woluntariusza "powołania" czyli dużej tolerancji na dyskomfort oraz gotowości >bezgranicznego poświęcenia, takze finansowego.
            Nie do końca. W dużej mierze te fundacje i fundacyjki mają naprawdę sporo pieniędzy uzyskanych z dotacji czy grantów, które to pieniądze są defraudowane, a nie wydawane na opłacanie pracy ludzkiej. Łatwiej jest przecież zagrać na uczuciach i naiwności ludzi (szczególnie młodych i zdesperowanych), i zaprząc ich do darmowej pracy. Władze wielu fundacji to bardzo bogaci ludzie, żyjący również na koszt wolontariuszy.


            >Nierzadko woluntariusz musi jeszcze do tego dołożyć kupując bilety, przybory biurowe na >własne potrzeby.
            I właśnie z taką głupotą i naiwnością trzeba walczyć, uświadamiać, że to jest ZŁODZIEJSTWO, OSZUSTWO i GŁUPOTA.


            PS/ i na litość boską, po polsku piszemy "wolOntariat", "wolOntariusz"...
          • Gość: foksterierka Re: Jeden wielki bełkot. Krotki wykład dla frajer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.13, 21:31
            Coś wam się pop...ło. Wolontariusz to osoba pracująca np. w hospicjum, domu starców czy gotująca posiłki bezdomnym W CZASIE WOLNYM, mająca inną pracę i nadmiar pieniędzy. Ktoś pracujący na darmowym stażu to nie żaden wolontariusz, a wolontariat to nie pozycja do CV.
            • snajper55 Re: Jeden wielki bełkot. Krotki wykład dla frajer 14.10.13, 23:09
              Gość portalu: foksterierka napisał(a):

              > Coś wam się pop...ło. Wolontariusz to osoba pracująca np. w hospicjum, domu sta
              > rców czy gotująca posiłki bezdomnym W CZASIE WOLNYM, mająca inną pracę i nadmia
              > r pieniędzy. Ktoś pracujący na darmowym stażu to nie żaden wolontariusz, a wolo
              > ntariat to nie pozycja do CV.

              Wolontariat to jak najbardziej pozycja do wpisania w CV. Wolontariusz zdobywa doświadczenia i umiejętności, które mogą być ważne w pracy, do której aplikuje.

              S.
        • truten.zenobi Re: Jeden wielki bełkot. Krotki wykład dla frajer 29.12.10, 15:19
          dodam jeszcze że taki frajer pozbawia też innych zarobku. bo skoro firma znajduje frajerów to nie jest zainteresowana zatrudnianiem ludzi za kasę.
      • Gość: adi Odczarować wolontariat IP: 188.33.163.* 28.12.10, 13:30
        Wiem jak bardzo "pracodawcy" pragneliby , aby powrocily czasy niewolnictwa i pracy za darmo. Kombinuja jak moga , aby to przywrócić.
        • Gość: @ oddając 90% biurwokracji nie jestes niewolnikiem ? IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 13:42
          te ku... pierdzą w stołek tylko
          • Gość: kika Re: oddając 90% biurwokracji nie jestes niewolnik IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 28.12.10, 13:48
            Jak szybko uchwalono ustawę o wolontariacie-jak sie spieszono jakby w kraju nie było pilniejszych spraw.To usankcjonowane niewolnictwo.
            Te wszystkie fundacje powinny być opodatkowane.
        • fagusp Re: Odczarować wolontariat 28.12.10, 14:32
          Gość portalu: adi napisał(a):

          > Wiem jak bardzo "pracodawcy" pragneliby , aby powrocily czasy niewolnictwa

          Wcale tego nie pragną. Niewolnikowi trzeba było zapewnić utrzymanie, co pociągało za sobą koszty. Wolontariuszowi nie dość że się nie płaci, to jeszcze żre i śpi na rachunek własny (znaczy się rodziców).
          • Gość: ada Re: Odczarować wolontariat IP: 46.112.221.* 28.12.10, 15:03
            jestem wolontariuszem , a ty zresz i spoisz tak samo jak ja .Czyz nie ?
      • Gość: Byznesmen MLM Re: Odczarować wolontariat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 13:55
        A ja mając Bysnes MLM układam sam sobie grafik spotkań więc mogę znaleźć czas na pomaganie innym.
        A pomagam innym pokazując im mój INTERES.
        • Gość: xiunc Re: Odczarować wolontariat IP: *.stk.vectranet.pl 28.12.10, 14:22
          Ja pokazywałem mój interes jak byłem malutki, nawet na stół wchodziłem.
          • Gość: Byznesmen MLM Re: Odczarować wolontariat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 14:26
            Masz wspaniałe pasje, a mu w MLM potrzebujemy ludzi z pasją!
        • ratlerek.hitlerek następny leśny głupek 28.12.10, 15:54
          Gość portalu: Byznesmen MLM napisał(a):

          > A ja mając Bysnes MLM układam sam sobie grafik spotkań więc mogę znaleźć czas n
          > a pomaganie innym.
          > A pomagam innym pokazując im mój INTERES.

          ty głupku.
          • Gość: Byznesmen MLM Re: następny leśny głupek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 16:03
            Nie podzielasz MOJEGO ENTUZJAZMU z zawiści!
            Uważasz pewnie że jesteś fajny siejąc nienawiść na forum.
            Ale pamiętaj "kto sieje wiatr, ten zbiera burze".
            Ja natomiast rozsiewam DOBRĄ NOWINĘ NETWORKU!
            AMEN!!
      • drakaina Językowy OT 28.12.10, 15:16
        Pani autorko,

        albo stricte (przysłówek), albo sensu stricto (rzeczownik z przymiotnikiem). Sensu stricte nie ma sensu.

        Pani zdanie powinno zatem brzmieć następująco (dwa warianty):
        - Wolontariat, mimo że nie jest postrzegany jako praca sensu stricto (= praca w sensie dosłownym), może pracy uczyć.
        - Wolontariat, mimo że nie jest postrzegany jako stricte praca (= dosłownie praca), może pracy uczyć.
        • Gość: ania Re: Językowy OT IP: 193.0.117.* 14.04.11, 17:18
          "Na rynku są firmy, które same prowadzą akcje woluntarystyczne" -> wolontarystyczne! mimo że word podkreśla, zachęcam do literatury słownika
          • Gość: Wojtek Re: Językowy OT IP: *.play-internet.pl 14.10.13, 14:23
            Dobre brzmienie to "wolUntariat" od łacińskiego voluntas, a nie wolontariat ... od niby czego?
          • pinocchio Woluntariat 14.10.13, 14:30
            > "Na rynku są firmy, które same prowadzą akcje woluntarystyczne" -> wolontarystyczne! mimo że word podkreśla, zachęcam do literatury słownika

            Akurat 'usus' w tym przypadku ma rację ponad słownikami.
            Słowo "wolontariat" jest niepoprawne, gdyż po pierwsze większość ludzi mówi "woluntariat", co pochodzi od łacińskiego "voluntarius" - dobrowolny, a to od "voluntas" - chęć, wola, pragnienie .
            Fiat voluntas tua! - zatem, alleluja i do przodu, woluntariusze wszystkich krajów łączcie się :)
      • Gość: HOSC Odczarować wolontariat IP: 188.33.32.* 28.12.10, 15:48
        Nalezy rozroznic wolontariat pozazawodowo, dodatkowo - np. opieke nad osobami starszymi, czy dzieciom wymagajacym rehabilitacji, a bez srodkow do tego (spolecznie pozytczeczny), od wolontariatu w celu zdobycia doswiadczenia zawodowego i zrobienia kariery.
        Moim zdaniem w Polsce ten pierwszy rodzaj wolontariatu jest malo popularny, musisz sie starac, zeby gdzies chcieli Twoja pomoc, a drugi rodzaj - praca za free w celu zdobycia doswiadczenia zawodowego bardzo czesty i nagminnie wykorzystywany przez najwiekszych pracowawcow, ktorzy zeruja na naiwnosci kandyatow i wyzyskuja.
        • Gość: pan Paździoch no właśnie o tym piszę IP: 77.236.25.* 28.12.10, 16:02
          > a drugi rodzaj - praca za free w celu zdobycia doswiadczenia zawodowego bardzo czesty i >nagminnie wykorzystywany przez najwiekszych pracowawcow, ktorzy zeruja na naiwnosci >kandyatow i wyzyskuja.

          to dowód ewidentnego FRAJERSTWA i KOSMICZNEJ GŁUPOTY tych nieszczęsnych desperatów. Minimalne wynagrodzenie zostało ustawowo wprowadzone w jakimś celu... no ale skoro FRAJERZY chcą zasuwać za friko, to niech dają się DYMAĆ. Mnie byłoby szkoda odbytu. Nawet prostytutka płci dowolnej nie daje tej części za darmo.

          PS/ poprawka: ten sposób dymania FRAJERÓW jest wykorzystywany przez WSZYSTKICH pracodawców, a nie tylko największych. Wystarczy zobaczyć co się dzieje w małych hotelikach, firmach usługowych, gastronomii, małych sklepach...
          • ulabu Re: no właśnie o tym piszę 28.12.10, 16:36
            sam jesteś frajer.
        • Gość: magnies Re: Odczarować wolontariat IP: *.frse.net.pl / 192.168.2.* 28.12.10, 16:22
          @HOSC

          Nie zgadzam się z Tobą. Jest to absolutnie mylne pojmowanie wolontariatu. Wolontariat w rozumieniu pierwszym , czyli pomocy innym osobom to wbrew pozorom bardzo poluarna forma wolontariatu. Przede 2wszystkim popularna w Polsce w właśnie. Świadczą o tym badania prowadzone np. przez Klon/Jawor. Motywacja pt. doświadczenie zawodowe w polskich badaniach w ogóle się nie pojawia. Jest to kwestia zupełnie obca polskim wolontariuszom lub naprawdę niewielu z nich kieruje się tym przy pracy wolontariackiej. Nie zmienia to jednak faktu, że będąc wolontariuszem zdobywasz doświadczenie i uczysz się pracy. Można powiedzieć, że zdybywasz doświadczenie, które jest przydatne na rynku pracy. Choć z rozmów prowadzonych przez mnie z różnymi HRowcami wynika, że wcale, ale to wcale na to nie patrzą, albo w ostatniej kolejności.

          Komisja Europejska promuje podejście "Pomagając innym (pracując w charakterze wolontariusza w organizacji pozarządowej) pomóż sobie (zdobądź doświadczenie)". Czy jest w tym coś złego? Nie, tak długo jak wolontariat nie odbywa się w sektorze biznesowym, czyli pracodawca wykorzystuje pracownika i nie płaci mu.
          Ale nie jest uprawnione używanie słowa wolontariat, bo oznacza to, że ktoś nie posiada elementarnej znajomości języka polskiego. Tym samym czyni wielką szkodę wolontariatowi jako pozytywnemu zjawisku.
      • Gość: dred Odczarować wolontariat IP: 178.73.49.* 28.12.10, 22:48
        Mam za sobą 11 miesięcy wolontariatu w Hiszpanii. Zapłacono mieszkałem razem z dwoma współlokatorami w 80 metrowym, 4pokojowym mieszkaniu, dostawałem pieniądze na jedzenie, kieszonkowe które wystarczyło na "życie" i przyjemności, zwrot wszystkich kosztów (bilety, wyrobienie dokumentów, opieka lekarska) pracowałem 4 godziny dziennie. Nie uważam się za frajera ani szmaciarza, nie wiem czy miałbym możliwość spędzenia roku za granicą bez dokładania do tego interesu nawet złotówki, gdyby nie wolontariat. Z samego tylko tego powodu było warto.
        • Gość: kika Re: Odczarować wolontariat IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 29.12.10, 08:32
          A o ile w tym czasie powiększyłes swoja przyszłą emeryturę?
          • Gość: sceptyk Re: Odczarować wolontariat IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 29.12.10, 08:40
            Za wolontariuszy zaplacimy w przyszłosci wszyscy-wytworzy sie armia ludzi,ktorym wmowiono,ze to dobry sposób na życie,praca za dach nad głową i żarcie a kiedy osiagną wiek emerytalny-pójda na garnuszek podatników.
            Ja jak widzę u kogos w cv że był wolontariuszem to koniec gadki o przyjecie do pracy,z naiwniaka zaden pracownik.
            W firmie ma byc : zadanie i wynagrodzenie bez owijania w jakąs ideologie typu : kocham pracę czy spotkania opłatkowe.
          • Gość: maverick Re: Odczarować wolontariat IP: 95.108.110.* 29.12.10, 16:05
            A kogo to obchodzi? I tak trzeba będzie pracować do śmierci, chyba, że ktoś będzie chciał dostawać 600zł emerytuty
            • Gość: kika Re: Odczarować wolontariat IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 29.12.10, 16:35
              A jak nie będziesz mogl pracować? bo np stracisz zdrowie na wolontariacie?To chyba lepiej miec te 600 emerytury niż NIC
      • Gość: Marcin_K Odczarować wolontariat IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.10, 15:07
        powiem tyle, może i wolontariat jest dobry, ale dla kogoś kto ma się z czego utrzymać. Moi znajomi pokończyli studia i też siedzą na wolontariacie, i stwierdzam krótko, nabili się w butelkę przez własny błąd. nic nie robili na studiach poza nauką, a ja choć zawaliłem szkołę i teraz walczę zaocznie znalazłem pracę, moze nie cudowną i bez kokosów ale daję radę, nie patrząc rodzinie w garnek.
      • Gość: Kagan Wolontariat to wysysk! IP: *.dsl.telepac.pt 14.04.11, 18:43
        Czyli praca za darmo. Powinien byc prawnie zakazany w UE!
        lech.keller@gmail.com

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka