Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    To będzie lepszy rok?

    IP: *.adsl.alicedsl.de 16.01.11, 10:14
    Rzygac sie chce przy tym artykule. Ladna propaganda. Bedzie praca dla mlodych i starych, ale bezrobocie wzrosnie, beda podwyzki, ale dla dyretkorow....
    Obserwuj wątek
      • Gość: robol Re: To będzie lepszy rok? IP: *.xdsl.centertel.pl 16.01.11, 10:49
        Będzie podwyzka dla prezesow.Pracuję w firmie rozwijającej się i inwestujacej w nową hale.po nowym roku wlaściciel zrobił zbiorkę i i zlozył życzenia: jak się komus nie podoba to moze się zwolnić.Dostałem takiego kopa ze odrazu pomyślałem co by tu zrobić na złość.
        • Gość: trująca trufla [...] IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 17:54
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: a Re: jestem inzynierem nie pracuje bo mi się nie c IP: 46.186.35.* 16.01.11, 19:15
            z takim podejściem to raczej nie pracujesz bo nikt ciebie nie chce ;]
            • Gość: t t zbieraj się spać, bo rano musisz wstać do roboty IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 21:28
              he he he
              żal ci dupę ściska, czy kredycik hipoteczny na 300 000 za dziuple wartą 100 000 z czego zapłacisz bankom 700 000


              niech sobie zatrudniają idiotów z właściwym podejsciem
              mam to centralnie w dupie, ich pieniądze, nie moje
              • Gość: aaa Re: zbieraj się spać, bo rano musisz wstać do rob IP: *.fbx.proxad.net 16.01.11, 22:59
                to samo mam.
                pozdrawiam.
                • Gość: trująca trufla o brawo pan cenzor wolontariusz IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.11, 08:31
                  pozyteczny gościu jesteś

                  baaaaaaardzo pożyteczny

                  co nie zmienia faktu, że nie będe za darmo pracować tak jak ty
                  miłej "pracy" dla agora
                  i tak cie kopna w dupę, niezależnie ile rowów im wyliżesz
                  • Gość: aaa Re: o brawo pan cenzor wolontariusz IP: 213.71.21.* 17.01.11, 10:55
                    cos ci sie pomylilo.
                    jak mnie kopna to laduje na miekkim francuskim socjalu.
                    pozdrawiam
                    • Gość: trufla no przecież nie do ciebie pisze głąbie IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.11, 13:52
                      ty jestes tutaj cenzorem i wykasowales pierwszy post w wątku ?
      • Gość: R Przy 13% bezrobocia w Tunezji ludzie wyszli na uli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 11:03
        Przy 13% bezrobocia w Tunezji ludzie wyszli na ulice. W Polsce karnie zgną karki.
        • Gość: szatek Re: Przy 13% bezrobocia w Tunezji ludzie wyszli n IP: 94.254.182.* 16.01.11, 18:37
          Dokładnie. Nawet w Chinach ludzie w sposób bardziej zdecydowany walczą o swoje parawa, niż w Polsce. A pomysleć, że w czasach jeszcze nie tak odległych Polacy potrafili zrobić strajk generalny z powodu podniesienia cen w stołówkach o 5%. Balcerek i s-ka skutecznie przetrącili Polakom kręgosłupy
        • Gość: Jarek Re: Przy 13% bezrobocia w Tunezji ludzie wyszli n IP: *.zone5.bethere.co.uk 16.01.11, 21:41
          Ludzie którzy mają długi (karty kredytowe, hipoteka, kredyty konsumpcyjne) zawsze zagną kark i pójdą pracować. Tylko ci co nie mają nic do stracenia mogą protestować i walczyć z władzą.
      • rabart 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy 16.01.11, 11:06
        Już dwóch lat bezskutecznie szukam pracy w Polsce. Znam 2 języki obce-w tym jeden płynnie i na poziomie wysoce zaawansowanym, ukończyłem(samodzielnie, bo zaraz będą krzyczeć że pewnie kupiłem) 2 kierunki studiów na państwowej uczelni. I na kilkaset wysłanych CV dostałem zero odpowiedzi. Życzę Polsce....no cóż każdy się domyśli czego życzę.
        Na razie zbieram pieniądze na wyjazd od rodziny-jak mam być śmieciarzem to wolę być nim za granicą.
        • marinellla Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy 16.01.11, 11:24
          Wybacz, ale nie mogę w to uwierzyć. Z 2 językami obcymi i wyższym wykształceniem weźmie Cię od ręki każde centrum outsourcingowe z płacą ok. 2k netto. Nie jest to może sen złoty każdego ambitnego człowieka, ale jest to praca, z której można się utrzymać i wykorzystuje jakieś tam posiadane umiejętności. Próbowałeś? Bo ja wręcz dostaję zaproszenia na rozmowy od takich firm na profil na GoldenLine, dlatego naprawdę ciężko mi uwierzyć że na KILKASET CV nie odpowiedział nikt!
          • Gość: w Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.internetia.net.pl 16.01.11, 12:35
            tez mi sie w to nie chce wierzyc. ale nie napisal w jakim miescie. Jesli to miasto pokroju Sulechowa czy Swidnicy, to calkiem mozliwe - druga sprawa to jak to jego CV wyglada, jesli napisal tam ze chce byc kierownikiem za pol roku z placa 8 na reke, no to nie dziwne.
            Jednym slowem - wroclaw warszawa krakow katowice poznan gdansk - wlasnie taka placa 2 - 2,5 netto - praca jest na 100%.
            • Gość: mlody_wyksztalcony Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.adsl.xs4all.nl 16.01.11, 13:08
              No to uwierzcie !!
              Ja mowie 5 jezykami (trzema plynnie), mam doktorat (kierunek techniczny, "poszukiwany" na rynku pracy-przynajmniej taki kit wciska mi wybiorcza), i tak jak u kolegi wyzej, na 100 wyslanych CV zero odpowiedzi. Dlaczego wysylalem CV do firm w Polsce? - poprostu chcialem tam kilka lat popracowac ze wzgledu na sytuacje osobista.
              Tyle, ze ja juz dawno wyjechalem..........
              • Gość: gshegosh Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 13:13
                A ja mówię 27 językami i wysłałem przez ostatnie 95 lat 256 783 CVki i też nikt nie odpowiedział. Na szczęście wyjechałem do Somalii gdzie robię karierę pirata.
                • Gość: android Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.11, 13:22
                  I teraz jestes na urlopie w PL? Bo kolega pisal z Holandii, a 3 jezyki biegle to chyba tylko dla Polaka cos niepojetego, na AGH gdzie studiowalem mialem kolege Ukrainca - mowil on w ojczystym ,rosyjski, angielskim i niemieckim biegle, do tego uczyl sie francuskiego, ale raczej na poczatkujacym poziomie.
                  • Gość: inżynier Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: 212.180.160.* 16.01.11, 19:57
                    Ja znam dobrze jeden język obcy.
                    W życiu wysłałem jedno (1) CV. Z 12 lat temu.
                    Później już mnie tylko firmy podkupowały.
                    • Gość: gruba Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.lublin.hypnet.pl 16.01.11, 21:13
                      I na tym można by zakończyć komentarze.

                      Ludzie myślą, że jak się nauczą biegle 3 języków, skończą socjologię i geografię UW to firmy ich zaleją ofertami.

                      Kochani, jak znacie biegle 3 języki to szukacie pracy w tych krajach, w których tych języków używa się na co dzień.
                      W Polsce 99% pracowników rozmawia w pracy po polsku. Pozostały 1% to pracownicy call center, zagraniczni wdrożeniowcy, zagraniczni handlowcy, sekretarki, przewodnicy turystyczni i jeszcze parę pomniejszych.

                      Nie rozumiem zupełnie oburzenia poliglotów obrażonych tym, że nikt ich nie chce zatrudniać.
                  • Gość: poznaniak Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.173.30.184.tesatnet.pl 16.01.11, 20:16
                    porównywanie ukrainskiego i rosyjskiego to tak jakby polak powiedzial ze zna czeski i slowacki :)
                • Gość: pirat senegalski Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.173.30.184.tesatnet.pl 16.01.11, 20:14
                  a na jakiej fregacie plywasz?
                  • Gość: gshegosh Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.lublin.hypnet.pl 16.01.11, 21:14
                    Na razie motorówą ale liczę niedługo na awans.
              • Gość: glupiutkajakbut Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.77.classcom.pl 16.01.11, 14:25
                I pewnie szukasz wyłącznie w branży?
                Jak ja bym szukała wyłącznie w kierunku, w którym się wykształciłam, to też się mogę obrazić i tupnąć nóżką, że nie ma.
                Poza branżą, z dobrym CV i wykształceniem, 2-3 językami obcymi, w dużym mieście można znaleźć pracę, jak opisana powyżej. Naprawdę. Absolutnie nie mówię, że to coś wspaniałego i zgodnego z Twoim kierunkiem studiów i z nie wiadomo jakimi perspektywami. Ale opcja "kilkaset CV nikt mnie nie chce a jestem doskonale wykształcony" ... no chyba wszystko zależy od tego, kim jest ten "nikt". W "absolutnie nikt" uwierzyć faktycznie ciężko.
                • Gość: soliter Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: 194.117.241.* 16.01.11, 14:39
                  Heh z tymi dużymi miastami to też jest podwójne dno. Niby racja miejsc pracy więcej ale jeżeli do takiej Warszawy wali po pracę tłum wykształconych ludzi z wsi i małych miasteczek to już nie jest tak kolorowo. Konkurencja olbrzymia. Na jedno sensowne miejsce pracy conajmniej kilkunastu chętnych. Wiem co piszę bo sam wysyłam CV do Wawy i jeżdżę na rozmowy i widzę co się dzieje. Ostatnio będąc na testach w pewnej firmie outsourcingowej na literę "m" dwadzieścia kilka osób oprócz mnie przybyło na rekrutacje...Także w tego typu spędach/castingach trzeba mieć więcej szczęścia niż rozumu...
                  • najlepszygeorge Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy 16.01.11, 15:59
                    Tez, szukam pracy w Wawie i jest ciezko. Na jakiekolwiek ogłoszenie o pracy niefizycznej jest masa chętnych, a płaca najczęściej 3tys. brutto.
                    • Gość: pirat senegalski Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.173.30.184.tesatnet.pl 16.01.11, 20:19
                      glosowaliscie na PO to macie :)
                      • Gość: pracodawca angielski, min. 2-3 lata w branży IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.01.11, 00:16
                        Takie miałem warunki. Zgłosiło się ok. 20 osób, z czego tylko 1 spełniała te skromne kryteria. Pozostałe 19 dukało, a branżę znało z opowieści. Za to wymagania finansowe 2-3 tys. netto. Ta jedna dostała etat i trójkę na rękę.
                        • Gość: skateflame Re: angielski, min. 2-3 lata w branży IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.11, 03:49
                          wysłałem jedno cv z małego miasta, aplikowałem na stanowisko admina sieci/kompów - taki ogólny informatyk, po liceum, w cv powypisywałem dużo dziwnych rzeczy - o które o dziwo, zostałem mocno wypytany. pracę dostałem - później okazało się, że będąc na stanowisku informatyka, po liceum ogólnokształcącym rozwijałem dział marketingu ( którego zresztą nie było bo to firma 5-6 osób ) to było mega dobre zajęcie. Ubaw po pachy. W sumie jakoś szło, trzepałem maile z netu ( a taki tam wymóg pracodawcy ) wysyłałem spam, który był skuteczny. Poza tym ustawiałem linijki tekstu w wordzie, żeby było ładnie, wymieniałem tonery w drukarce, a i robiłem sobie dużo kawy co by nie usnąć ( z jednej akcji firma wychodziła około 15-20k do przodu, ale szefowa uważała, że właściwie to nic nie robię i dostawałem ca 900) . robotę rzuciłem i sobie działam w IT ( ależ to brzmi ), już 3ci rok, kokosów nie ma, ale starcza na siebie, kobietę i jakieś rarytasy od czasu do czasu. Gdyby nie czasem stersówki jeżeli chodzi o kiepskie momenty w branży to byłoby świetnie. A i studiuje zaocznie. Potem w cv poza tym co było wcześniej wpiszę, że jednocześnie prowadziłem firmę i studiowałem, może to coś da. Pozdrawiam szukających pracy. Jak by wpadł jakiś ciekawy projekt to z chęcią kilku zatrudnię. PS. nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że 90% gostków co mają przed nazwiskiem przedrostek Specjalista ds Marketingu są idiotami i nie wiedzą o czym mówią, i w ogóle co mają robić. Przewinęło się ich trochę i generalnie nie rozumiem ich zajęcia. Co oni tam właściwie robią ?
                        • Gość: hella Re: angielski, min. 2-3 lata w branży IP: *.proxyplus.cz / 192.168.1.* 17.01.11, 13:02
                          2 tys netto powinny być normalna stawką na początek. to nie są żadne kokosy. to nie jest jakieś wielkie wymaganie ale dla normalnie myślącego człowieka jest to jako takie minimum, ze które można jakoś zyć od 1. do 1.
                          w Polsce to jest nienormalne, ze pracowadca dając 2 tys do ręki uważa, ze płaci dużo...

                          • Gość: pracodawca Re: angielski, min. 2-3 lata w branży IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.01.11, 09:42
                            Za pracę tak. Ale za naukę, praktykę, staż, czy jak to nazwiesz, 2 tys. to wyjątkowa rozrzutność. Inaczej nie mogłem ich potraktować, chociaż niektórzy byli po 30-ce. Nienormalne jest to, że tego nie rozumiesz. Za pracę to i 3 tys. nie jest za dużo.
                • magiza Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy 16.01.11, 20:15
                  Wysłanie CV poza wyuczoną branżę najczęściej skutkuje odpowiedzią w stylu: dziękujemy za zainteresowanie, pani profil zawodowy nie spełnia naszych oczekiwań, ale zachowamy sobie pani aplikację w bazie danych. No chyba że chodzi o akwizycję, tam łapią wszystko co oddycha
                • Gość: poznaniak Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.173.30.184.tesatnet.pl 16.01.11, 20:17
                  w McDonaldzie placa 12zł/h. Myslisz ze praca w fastfoodzie to jego marzenie? Nie po to ktos sie ksztalci w jakims kierunku i jest w tym dobry aby pracował w innym zawodzie.
              • Gość: poznaniak Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.173.30.184.tesatnet.pl 16.01.11, 20:13
                nie wierze ze nie masz pracy. ja w branzy tech znajduje prace. fakt ze nie mam doktoratu. przez to moze masz klopot. duzo teorii, malo praktyki. polscy pracodawcy to ch...i pracodawcy. pracowalem w polsce i zagranica wiec mam porownanie.
            • rabart Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy 16.01.11, 16:18
              Nie pisze ile chcę w CV. To byłby idiotyzm-choć uważam że w ogłoszeniach powinny być podane płace.
              Obecnie już dałem sobie spokój i szukam u rodziny pieniędzy na wyjazd.
              Lepiej chyba już być śmieciarzem niż męczyć się w Polsce.
              • Gość: poznaniak Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.173.30.184.tesatnet.pl 16.01.11, 20:21
                Wyjedz do Danii,Norwegii lub Szwecji. Czysto, milo, przyjemnie. Angielski sie przyda jak umiesz.
                • Gość: Knur Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.80-202-91.nextgentel.com 17.01.11, 05:58
                  Brawo, zaproponowałeś 3 kraje, wszystkie nieangielskojęzyczne. Z samym angielskim w tych krajach to można na szmacie robić na czarno za 1/3 minimalnej stawki.
            • Gość: pracownik Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.173.30.184.tesatnet.pl 16.01.11, 20:11
              tylko ze te 2tys netto to zapomoga. ludzie bez wyksztalcenia zarabiaja takie pensje.
              wynajmij teraz mieszkanie, wyzyw sie, ubierz, srodki czystosci, internet, tv - to pensja 2tys netto w ciagu tyg sie rozejdzie. ja osobiscie znam 5 jezykow obcych, takze 2 kierunki i nie podejmuje pracy za mniej niz 4-4.5 tysPLN netto lub 2 tys EUR bo to jak na warunki polskie to minimum. Raczej nie mam problemu ze znalezieniem pracy. Ale w mojej branzy nigdy chyba nie bedzie...
          • Gość: Koval Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.01.11, 13:13
            Czy te 2k netto to w euro, czy polskiej silnej walucie?
          • knokkelmann1 Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy 16.01.11, 14:12
            no to uwierzcie że chłopak ma rację. jestem w tej samej sytuacji. pewnie jestem niezbyt dobry, chociaż i studia sie w kanadzie konczylo.
            • Gość: sick Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.11, 14:17
              wierze...doswiadczylam...wyjechalam...pracuje w zawodzie...jestem zadowolona...powodzenia
              • najlepszygeorge Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy 16.01.11, 16:06
                Jestem w podobnej sytuacji. Dokąd wyjechałaś?

                • Gość: sick Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.11, 21:04
                  do Niemiec
                  • Gość: gruba Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.lublin.hypnet.pl 16.01.11, 21:17
                    I jak tam się z hitlerowcami żyje? Przeszło im już po drugiej wojnie światowej?
                    • Gość: dziubek Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: 194.25.85.* 17.01.11, 11:41
                      widzę że utkwiłeś z myśleniem w latach 40tych
            • rabart Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy 16.01.11, 16:23
              pewnie jestem
              > niezbyt dobry, chociaż i studia sie w kanadzie konczylo.

              Jesteś zagrożeniem dla młodych ambitnych ze wsi, którzy zrobią wszystko dla kariery. Pewnie dlatego nikt cię w Polsce nie zatrudni.
              Wyjechałeś?
              • knokkelmann1 Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy 16.01.11, 17:00
                tak się składa że jestem ze wsi ale jeszcze mieszkam w miescie. sp..alam stad juz niedługo to i konkurencja ze mnie żadna.
        • Gość: Obserwator Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: 87.99.25.* 16.01.11, 17:16
          Zależy jaki kierunek kończyłeś. Jeśli np. pedagogikę i religioznawstwo, to masz problem...
          • rabart Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy 16.01.11, 18:36
            Niestety, gdybym miał predyspozycje do pedagogiki i ją ukończył mógłbym się opiekować dziećmi na zachodzie.
            • Gość: Łukasz555 Rabart jest internetowym trollem IP: *.acn.waw.pl 17.01.11, 19:02
              Nieprzypadkowo nie chce podać co studiował - wtedy można by się merytorycznie do tego odnieść. Ta jego opowieść jest wyssana z palca. Zresztą, w pewnym momencie przechodzi do konkretu i jedzie po PO ... o to chyba od początku chodziło
        • chamski_post pitu pitu 16.01.11, 18:08
          rabart napisał:

          > Już dwóch lat bezskutecznie szukam pracy w Polsce. Znam 2 języki obce-w tym jed
          > en płynnie i na poziomie wysoce zaawansowanym, ukończyłem(samodzielnie, bo zara
          > z będą krzyczeć że pewnie kupiłem) 2 kierunki studiów na państwowej uczelni.

          A co konkretnie potrafisz? Zaliczać kolokwia i egzaminy?

          No sorry, nie uważam się za wybitnie inteligentnego, kończę tylko jeden kierunek studiów, znam biegle tylko jeden język obcy, a pracę znalazłem (bez znajomości, wyłącznie na podstawie samodzielnie zdobytych umiejętności). W dodatku umysłową. Tyle, że oprócz kierunku studiów miałem inne pola zainteresowań, a ty?
          • Gość: R Re: pitu pitu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 18:35
            > A co konkretnie potrafisz?
            Przecież już napisałem że znam dobrze dwa języki obce.

            Tyle, że oprócz kierunku studiów miałem inne pola zainteresowań, a ty?
            Nanotechnologia, astronomia, historia I i IIWŚ, inżynieria genetyczna,ekstropianizm, badania nad przestrzenią kosmiczną, kultury Azji. A czemu się pytasz?

            (bez znajomośc
            > i, wyłącznie na podstawie samodzielnie zdobytych umiejętności)

            tiaaa-znam te ściemy, baju baju, a potem się w trakcie dyskusji dowiadujemy że kolega, że ciocia, że pomoc znajomych to nic złego, że referencje itd.
            • chamski_post Re: pitu pitu 16.01.11, 19:15
              Gość portalu: R napisał(a):

              > > A co konkretnie potrafisz?
              > Przecież już napisałem że znam dobrze dwa języki obce.

              Chcesz za to medal? Języki fajnie wyglądają w CV ale nie okłamujmy się -wbrew temu co pisze GWno- mało jest stanowisk, w których znajomość dwóch języków jest absolutnie niezbędna.

              > Tyle, że oprócz kierunku studiów miałem inne pola zainteresowań, a ty?
              > Nanotechnologia, astronomia, historia I i IIWŚ, inżynieria genetyczna,ekstropia
              > nizm, badania nad przestrzenią kosmiczną, kultury Azji. A czemu się pytasz?
              >

              A coś co mogło by się przydać w pracy? Programowanie obrabiarek CNC, czy choćby znajomość innego pakietu biurowego niż jedyny, słuszny Office?

              > > i, wyłącznie na podstawie samodzielnie zdobytych umiejętności)

              > tiaaa-znam te ściemy, baju baju, a potem się w trakcie dyskusji dowiadujemy że
              > kolega, że ciocia, że pomoc znajomych to nic złego, że referencje itd.

              Uwielbiam to doszukiwanie się wszędzie układów i znajomości- nie zniżajmy się do poziomu pewnej partii ;)

              Wiesz, nie zrozum mnie źle - nie uważam, że w Polsce jest super. Jest syf, są żenująco niskie zarobki, a możliwości pracy w wyuczonym zawodzie ograniczone - i jest to wystarczający powód, żeby stąd spadać. Ale jak ktoś mi pisze, że ukończył dwa kierunki, zna dwa języki ,wysłał kilkaset CV i nie dostał żadnej odpowiedzi to dla mnie jest :
              a) leniem który byle gdzie nie pójdzie bo mu się należy tylko dlatego, że sobie postudiował (niekoniecznie coś sensownego) więcej niż inni
              b) nieudacznikiem złym na cały świat że nikt się nie poznał na jego geniuszu

              Jeżeli się mylę (w końcu każdy może) bardzo proszę o wyprowadzenie mnie z błędu i napisanie jakież to kierunki ukończyłeś i na jakie stanowisko aplikujesz.
              • rabart Re: pitu pitu 16.01.11, 19:23
                Chcesz za to medal?
                Czemu ma służyć ten idiotyczny komentarz? Znajomość języków obcych jest bardzo rzadko spotykana wśród Polaków.

                Programowanie obrabiarek CNC

                Nie wiedziałem że twoimi zainteresowaniami podczas studiów były obrabiarki.

                nie zniżajmy się d
                > o poziomu pewnej partii ;)
                >

                Aaaaa, to ty z Donaldkwaków jesteś jak widzę. Sorry nie należę do sekty Zielonej Wyspy, idż się modlić gdzie indziej.
                • chamski_post Re: pitu pitu 16.01.11, 19:38
                  rabart napisał:

                  > Chcesz za to medal?
                  > Czemu ma służyć ten idiotyczny komentarz? Znajomość języków obcych jest bardzo
                  > rzadko spotykana wśród Polaków.
                  >

                  Skoro jest taka rzadka i taka poszukiwana to z pracą nie powinno być problemu. ;)

                  > Programowanie obrabiarek CNC

                  > Nie wiedziałem że twoimi zainteresowaniami podczas studiów były obrabiarki.

                  Może się interesowałem, a może nie, a może to po prostu był przykład (jeden z dwóch z resztą).

                  > Aaaaa, to ty z Donaldkwaków jesteś jak widzę. Sorry nie należę do sekty Zielone
                  > j Wyspy, idż się modlić gdzie indziej.

                  Mylisz się (nie napisałem o którą partię chodzi, na dobrą sprawę wszystkie się kwalifikują) ale co tam, ulżyłeś sobie ;)

                  Widzę, że jednak nie chcesz mnie wyprowadzić z błędu,napisać co skończyłeś i na jakie stanowisko aplikujesz - szkoda.....
              • Gość: skateflame Re: pitu pitu IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.11, 03:28

                >
                > A coś co mogło by się przydać w pracy? Programowanie obrabiarek CNC, czy choćby
                > znajomość innego pakietu biurowego niż jedyny, słuszny Office?
                >

                Jakby umiał programować obrabiarki CNC to by szczał na ten monitor i śmiał się do rozpuku.
        • Gość: a Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: 46.186.35.* 16.01.11, 19:17
          może warto jeszcze raz przeanalizować to JAK szukasz pracy i zmienić taktykę? Dla mnie to też jest dziwne. A może zamiast za granicę warto zmienić miasto na takie w którym szukają ludzi o twoich kwalifikacjach? Rozejrzeć się po różnych branżach itp.?
          • rabart Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy 16.01.11, 19:20
            A może zamiast za granicę warto zmienić miasto na t
            > akie w którym szukają ludzi o twoich kwalifikacjach?

            Hmm, ciekawe zamiast szukać pracy gdzieś gdzie mogę zarobić więcej w lepszych warunkach, powinienem szukać gorzej płatnej pracy w gorszych warunkach? Zresztą już szukałem we wszystkich większych miastach Polski praktycznie(Warszawa,Wrocław, Kraków,Poznań)
        • Gość: JA Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 21:04
          MOGE SIE PODPISAC POD TWOIM TEKSTEM .
          jA PRZECHODZE TO SAMO OD PONAD 2 LAT.
        • big.ot Znaczy to tylko tyle, że te dwa kierunki.... 16.01.11, 22:25
          ... były g***o warte.

          Niech zgadnę - politologia/socjologia/historia ?

        • Gość: tomi Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: 213.146.54.* 17.01.11, 00:35
          Ja skonczylem jeden kierunek, od 2. roku lałem na studia, i tylko po ich zakonczeniu wyjechalem na kilka miesiecy zeby szybko zarobic spore pieniadze. Po powrocie w Polsce zmieniam prace bardzo czesto, wysylam oferte ide na rozmowe i albo biore prace albo nie wiec nie chce mi sie wierzyc ze nikt sie nie odzywa do Ciebie. I nie mam znajomosci !!! Podejrzewam ze problem lezy po twojej stronie. Sprobuj cos zmienic !!!
        • Gość: Ania Re: 2 lata bezskutecznego poszukiwania pracy IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.11, 09:09
          Widocznie źle Pan szuka. Ze znajomością języków obcych proszę od razu zgłosić się do centrum usług wspólnych jak np. Capgemini albo Steria. Z biegłą znajomością języka kandydaci są zatrudniani od razu, a dzięki drugiemu językowi będzie Pan prawdziwą perełką.
          Pozdrawiam.
        • Gość: zenek Napisz co umiesz a nie co skończyłeś IP: 95.108.69.* 17.01.11, 10:13
          Pracownik po studiach bez doświadczenia zawodowego i twardego fachu w ręku, może umieć nawet 10 języków a i tak jest od niego więcej wart pan Heniek po zawodówce.
          • Gość: R Re: Napisz co umiesz a nie co skończyłeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 12:37
            Zapraszam pana Henka do napisania raportu w wordzie po angielsku.
            • losiu4 Re: Napisz co umiesz a nie co skończyłeś 17.01.11, 13:50
              Gość portalu: R napisał(a):

              > Zapraszam pana Henka do napisania raportu w wordzie po angielsku.

              a po co to komu (prócz pijarowców i hajerowców)? aha, i jeszcze oprócz "specjalistów z UE"

              Pozdrawiam

              Losiu
              • Gość: R Re: Napisz co umiesz a nie co skończyłeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 15:03
                No widzisz-aż trzy branże od ręki wymieniłeś. A jest ich jeszcze więcej.
                • losiu4 Re: Napisz co umiesz a nie co skończyłeś 18.01.11, 14:41
                  no wdzisz... do kładzenia kafelkow cefałki po ingliszu nie trzeba. Do hajerki ponoć tak. Tylko ze wiesz co? Mam zbyt dużo do czynienia z panienkami od hajera...

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • rabart Re: Napisz co umiesz a nie co skończyłeś 24.01.11, 16:23
                    cefałki po ingliszu? Możesz wytłumaczyć co to znaczy? To z jakiegoś obcego języka?
      • xolaptop Ostatni gasi światło. 16.01.11, 12:27
        Zauważyliście, że pod takimi artykułami jest coraz mniej wpisów. Nareszcie ludzie zrozumieli, że trzeba działać, a nie dyskutować. Przedostatni płaci 25% VAT, a ostatni gasi światło.
        • Gość: TW Bolek ludzie wyjezdzajcie i nie finansujcie PO pieniedzmi IP: *.par.fr.vlay.co.cc 16.01.11, 13:33
          zarobionymi za granica bo tylko wiecej zdefrauduja !

          Bierzcie kazda prace w Londynie Berlinie Paryzu nawet zmywak nie zwazajcie na szyderstwa GW !
          • metaxxa1 praca jest,ale w Warszawce 16.01.11, 13:54
            przeciętnie płatna,a ta wystarczająca na życie na cywilizowanym poziomie tylko dla "swojej" kasty
            artykuły pisane z pozycji stolycy i towarzystwa nijak mają się do realiów poza nią i nim, o czym doskonale lud wie:)
            ostatni gasi światło w tym zapyziałym kraju
            • Gość: Mao Re: praca jest,ale w Warszawce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 14:38
              W Warszawie czynsze rosną nawet o 1000%, zasługa HGW z Opus Dei.
              Na wsi to się zawsze wyżywisz, kura ci jajko na śniadanie z niesie a w mieście trzeba za wszystko bulić, drogo jak cholera.
              • Gość: areq Stare brednie stołecznych mieszkańców IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 17.01.11, 08:59
                Drogo.A konkretnie co?
                Mieszkania?A dlaczego mieszkania są drogie?Bo wasze pensje są dużo wyższe niż średnia krajowa.Zjeżdżają się ludziska z całej polski B i C i za wszelką cenę chcą się osiedlić w warszawie.Jak w B.Podlaskiej dostaliby przykładowo z 1500zł to zarobek rzędu 4000zł netto w warszawie powoduje,że stają się panami życia i biorą masakryczne kredyty na przewartościowane mieszkanka.Dlatego ceny mieszkań są tak wysokie.Reszta cen jest na takim samym poziomie jak w całym kraju.Powiem więcej-to Twoje jajko jest tańsze,bo większa konkurencja sklepowa...
                Nic mnie knie wk***ia ja opowieści warszaków jak to oni mają drogo...
                • Gość: R Re: Stare brednie stołecznych mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 12:38
                  Pfff ceny w Wawie sa niewiele większe od Wrocławskich(jeśli chodzi o mieszkania).
        • ben-oni Re: Ostatni gasi światło. 16.01.11, 18:20
          Nie dyskutują bo już nikt nie wierzy w te pierdoły. "Specjaliści" znowu pieprzą o podwyżkach i spadku bezrobocia, a jak uczy doświadczenie skończy się na masowej ucieczce młodych ludzi na zachód.
      • a.ba specjaliści od rekrutacji reklamują towar 16.01.11, 18:39
        którym handlują - zwykła rzecz.
        Na ten lepszy rok przewiduję / prognozuję spadek miejsc pracy o 3-5 %.
      • Gość: ixi Pozyjemy, zobaczymy.. IP: *.net.stream.pl 16.01.11, 20:07
        Na razie w ogloszeniach o prace kroluja doradcy, konsultanci, itp. A po blizszym zapoznaniu sie z oferta okazuje sie, ze chodzi o akwizycje.
        • zla.kobieta83 Re: Pozyjemy, zobaczymy.. 16.01.11, 22:35
          Apropo znajomości. Każdy jakieś ma ale nie każdy z nich korzysta. Gdy 2 lata temu znalazłam sama prace i moje umiejętności przemówiły za mną byłam dumna z siebie. Teraz zmieniam prace i okazało się, że moja przyszła pani dyrektor to koleżanka mojej znajomej o czym nie miałam pojęcia. Zostałam sprawdzona, dostałam referencje i postanowiłam przyjąć ta prace pokazać na co mnie stać i żeby nie żałowali, że mnie zatrudnili.
      • Gość: na-plus Re: To będzie lepszy rok? IP: 91.206.210.* 16.01.11, 22:53
        Kreowanie na siłę nowej "epoki rynku pracownika".
        Jedno jest pewne, żaden to rynek pracownika.
        Bezrobocie wysokie, podwyżki mizerne.
        Pamiętajcie, że bezrobocie jako ostatnie spada po kryzysie.
        Jeszcze trochę sobie zatem poczekamy ... na ten "rynek pracownika".

        "na plus"
        na-plus.blogspot.com/
      • Gość: pracodawca po co? IP: *.toya.net.pl 17.01.11, 00:04
        podwyżki? w dupach sie poprzewracało, niech widzą jak dam swoim pracownikom jakakolwiek podwyżkę, będa marudzic to wywale z roboty, inni czekają w kolejce
      • sselrats Rynek pracownika wrocil? Nareszcie! 17.01.11, 02:24
        A juz myslalem, ze sie nie doczekam. Rynek ktorego pracownika? Nazwisko?!
      • Gość: Łukasz To będzie lepszy rok? IP: *.aster.pl 17.01.11, 04:37
        Wyjeżdżajcie stąd. Nie bądźcie frajerami. Chyba że tyranie na górników i ich bezrobotne żony oraz pijackie wielodzietne patologiczne rodziny jest dla was ok.
        • Gość: areq Wyjątkowe uproszczenie IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 17.01.11, 11:28
          Na górnika zwłaszcza dołowego który za***dala aż furczy ja Poznaniak zapłacę jakby trzeba było /oni sobie poradzą sami nie martw się/.
          Za bandę warszawskich nierobów siedzących przy korycie we wszelakich fundacjach,zarządach,urzędach,organizacjach itp itd nie dałbym złamanego grosza..a i tak gn*je biorą i dzielą według uznania:):):)...
      • Gość: bono Przestańcie ściemniać bo się przykro robi IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.11, 08:10
      • Gość: Uczeń Pytanie do poliglotów. IP: 80.156.42.* 17.01.11, 08:34
        widzę, że dużo ti osób znających biegle po kilka języków.

        Może ktoś przetłumaczy mi na polski dwa krótkie zdania (do wypracowania), bo ja mam z nimi kłopot:

        1. "Oh, that?" was the lofty reply. "That's nothing; that was only the rope. It burned like billy-oh, and I fell halfway from my bedroom window-sill on to the lawn. An awful crack."

        2.""What I say," said Philip, still eyeing his companion as if only a constant vigilance could hope to detect what he might not be up to next, "what 7 say is, your mother's jolly lucky to get expensive things given to her—good things, even if they are left-offs Most of our old stuff goes to the Jumble Sales. I bet," he suddenly broke off, "I bet if your real father found you skulking here, he'd whack you hot and strong."

        dziękuję z góry.
        • Gość: R Re: Pytanie do poliglotów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 13:01
          Hmm, każą wam tłumaczyć teksty literackie z 1936 roku?

          Oh, to?-brzmiała wzniosła odpowiedź" To nic, to była tylko lina, piekło jak pałka policjanta, oh i spadłem w pół drogi z parapetu na trawnik. Straszny łomot.


          "To co mówię"-powiedział Filip, ciągle spoglądając na swego towarzysza, jakby tylko ciągła czujność mogła wykryć co mógłby on zrobić następnie, "co mówię to to, że twoja matka ma straszne szczęście dostając drogie rzeczy-dobre rzeczy, nawet jeśli są to pozostałości. Większość naszych starych rzeczy idzie do Jumble Sales". "Mogę się założyć" nagle przerwał "Mogę się założyć, że jeśli twój prawdziwy ojciec znalazłby cię czyhającego tutaj walnąłby ci mocno i gorąco".


          Oczywiście jest to tekst literacki i byłem trochę kreatywny-pewne rzeczy pewnie ktoś inny by inaczej zamienił.



      • Gość: areq To będzie gorszy rok niż dwa lata poprzednie... IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 17.01.11, 08:52
        Ktoś kto pisze te brednie w GW żyje chyba nadziejami a obserwuje wyłącznie rynek warszawski...Duże inwestycje /czytaj:drogi/ finanse wstrzymane,deweloperka siada,prywatyzacja?zostały już resztki...
        Będzie źle moi mili,ale wszystko co złe się kiedyś kończy.Tyle,że na pewno nie w 2011 i 2012 roku niestety...:(:(
        • forumowiecgwna Re: To będzie gorszy rok niż dwa lata poprzednie. 17.01.11, 13:43
          Dzis wlasnie czytalem ze w Poznaniu w 2010 wydano 100% wiecej pozwolen na budowy mieszkan i bodajze 250% wiecej na budowy domkow jednorodzinnych niz w 2009.
          To gdzie ten Twoj "armagedon"? Oni nie buduja "tak se", tylko wiedza ze ktos to kupi - bo widocznie kupuje.
          • losiu4 Re: To będzie gorszy rok niż dwa lata poprzednie. 17.01.11, 13:52
            tylko jedna podpowiedź; na statystyki i procenta to Ty uważaj. Bo jak nie - obudzisz się z reka w nocniku :)

            Pozdrawiam

            Losiu
      • Gość: dah To będzie lepszy rok? IP: *.nsystem.pl 17.01.11, 10:59
        to będzie k.u.r.w.a lepiej czy wzrośnie bezrobocie?
      • Gość: Tytus Będzie lepszy jak się skończy kryzys euro... IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.11, 11:38
        Koniec kryzysu w strefie euro?

        dopóki tego nie zwalczymy, podwyżki będą tylko prowizoryczne i będą jedynie zmiejszały wpływ inflacji, a poco nam to? to nie jest podwyżka, tylko zmiejszenie opłat!
      • Gość: milena Re: To będzie lepszy rok? IP: *.home.aster.pl 17.01.11, 12:58
        Sama nei wiem czy bedzie.Teraz wysyłam naprawde bardzo duzo CV i nic sie nei dzieje.Nie wiem czy ja jakies dziwne mam to CV czy co ...
      • losiu4 To będzie lepszy rok? 17.01.11, 13:07
        nie. To nie będzie lepszy rok. To będzie droższy rok. Na pocieszenie: pewnie jakoś go przebiedujemy... Niestety będzie jeszcze gorzej, bo z tego dziadostwa jakie nam teraźniejszy rząd zafundował to w najlepszym przypadku będziemy sie dźwigać z kilkanaście lat. O ile się w ogóle wydźwigniemy. Matematyka, niestety. Bo pijar w końcu wyczerpuje swoje możliwości...

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: R To będzie lepszy rok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 01:09
        Ten rok będzie rokiem nędzy i rozpaczy.
        Wielu ludzi zbankrutuje, inni nie będą mieli środków do życia.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka