Gość: Łukasz26
IP: 95.108.91.*
14.04.11, 16:14
Przestrzegam przed pracą w tej firmie! Od ponad roku opiekę nad salonami marek Próchnik i Tiffi w Poznaniu sprawuje Firma Handlowa Meggi. Przez ten czas wydarzyło sie tak wiele, że sprawa nadaje się do gazety lub programu interwencyjnego. Obecnie osoby, które tam pracowały są nękane przez sprawy sądowe, a nawet do jednego z salonów (w centrum Malta) wkroczyła prokuratura! Przez firmę przewinęły się inspekcje pracy co zniwelowało problem braku ubezpieczeń, pracy 7 dni w tygodniu, niewypłacanie pieniędzy czy innych uchybień prawnych. Jednak rzeczywistość pozostała ta sama. Najniższa z możliwych pensja, brak premii i ciągłe szykanowanie ze strony właścicielki i jej chłopaka. Najgorszy jest ciągły stres związany z dniem wypłaty. CO MIESIĄC W NIEWYJAŚNIANYCH OKOLICZNOŚCIACH GINIE TOWAR PO MIMO CODZIENNEGO LICZENIA. PRÓCHNIK WYSTAWIA NOTĘ OBCIĄŻAJĄCĄ OPIEKUNKĘ SALONÓW, CZYLI PANIĄ MAŁGORZATĘ B. A ONA ZABIERA PRACOWNIKOM PIENIĄDZE OD PENSJI NIE NOTUJĄC TEGO W ROZLICZENIACH! JEŚLI PÓJDZIESZ Z TYM DO IP CZY SĄDU - PRZEGRASZ! ODBIERAJĄC PIENIĄDZE PODPISUJESZ SIĘ POD DOKUMENTEM Z KWOTĄ PRZED ODCIĄGNIĘCIEM!! Sprytna "MEGGI" wręcza pensję do ręki. Nie możesz przeciwstawić się odciągnięciu pieniędzy, bo kończy się to wypowiedzeniem. Najdziwniejsze jest, że towar znika zawsze! Niemożliwe jest, aby w obecności kamer i codziennej ewidencji pracownicy kusili się na wynoszenie rzeczy! i to w takich ilościach i z taką częstotliwością! Oszukani ludzie szybko rezygnują z pracy, więc co dwa miesiące zmienia się cała załoga. Nie wierzę, że zupełnie nowy pracownik jest w stanie okradać pracodawcę. (W SALONIE, W KTÓRYM PRACOWAŁEM PRZEWINĘŁO SIĘ OKOŁO 40 OSÓB W CIĄGU ROKU NIE LICZĄC OSÓB, KTÓRE PRACOWAŁY KRÓCEJ NIŻ DWA TYGODNIE!- WIELE TO MÓWI O WARUNKACH PRACY!). Z powodu notorycznego braku personelu Małgorzata B, jej córka oraz "chłopak": (tak mówi na niego) wraz ze swoimi dziećmi pracują w butikach, prawdopodobie bez jakichkolwiek umów. (mogło się do zmienić od czasu, gdy odszedłem.) NIE WIEM JAKIM CUDEM FIRMA PRÓCHNIK DAŁA POD OPIEKĘ POZNAŃ I WROCŁAW TAKIEJ KOBIECIE! Okazuje się, że wpłynęły na to jakieś układy, choć większość osób z centrali NIEZNOSI Pani MB i ma dosyć problemów z nią związanych. Najniebezpieczniejsze jest to, ze do pracy trafiają tam młodzi ludzie, dla których często jest to pierwszy pracodawca. Nie raz widziałem jak dziewczyny płakały po docinkach "najemczyni" lub w dniu wypłaty, gdy okazywało się, ze z 1100zł pensji odciągnięte mają np 200 zł za braki, których nie były winne! Obecnie "opiekunka salonów" wycfaniła się i zatrudnia tylko na Umowę Zlecienie umywając ręce od płacenia nadgodzin czy stosowania się do wytycznych stałej kontroli Inspekcji Pracy. Wielu byłych pracowników wytoczyło Pani MB sprawy sądowe. Częste kontakty z prawnikiem nauczyły ją, że trzeba atakować zanim pojawi się problem z drugiej strony. Dlatego osoby, które nie zgodziły się na bezprawne odciąganie pieniędzy są zarzucane pismami prawnymi, które można nazwać zwykłą próbą wyłudzania! Niestety wiele osób otrzymujących takie pismo, płaci.....żeby mieć po prostu spokój. Lepiej dać "stówę" niż ma rodzina widzieć, że przychodzą pisma od adwokata byłego pracodawcy. Czekam na opinie innych osób. Pozdrawiam!