post-it
07.05.04, 01:35
polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1161603&MP=3
Do tych wszytkich co tylko potrafia nazekac. Wez sie jeden z drugim do
roboty.
Z mojego podworka. Ojciec chcial pomalowac mieszkanie w Bialymstoku. nie
mogl znalesc "fachowca' przez miesiac. A placil dobrze - ok 1200 za 2
tygodnie roboty.
Nikomu sie nie chcialo, wielu patrzyl ze przeciez Firma by wziela 1500.
Wziela by gdyby ojciec chcial dac. A 1200 (2400 w miesiecznym rozrachunku)
to to przeciez nie malo za fizyczna robote. W koncu sie wnerwil i wzial
sobie "ruska" za 800 i mial pomalowane, posprzatane z usmiechem na ustach.
Wzial go jeszcze na 2 tygodnie do innej drobnej roboty i polecil kilku
znajomym.
P