Dodaj do ulubionych

dziwna samolotowa przypadłość

IP: 157.25.122.* 15.02.03, 11:59
za tydzien lecimy z narzeczonym do Rzymu (wiem wiem zazdroscicie). Problem
jest w tym ze mój pan bardzo zle znosi podroz samolotem: otopz zawsze przy
ladaowaniu (zwlaszcza gdy samolot dosc szybko obniza lot on dostaje
potwornego bolu szczeki i zebow) nie symuluje, to wiem bo jest po prostu
biały na twarzy i łzy mu naplywaja do oczu. Jest starsznie biedny! Byl z tym
u lekarza, podejrzewali cos z zatokami, zrobili mu przeswietlenie ale nic
nie wyszlo, tzn wszystko ok.
Przypuszczamy ze to cos z cisnieniem, lekarze wzruszaja ramionami, zalecaja
srodki perzeciwbolowe i tyle.
Czy ktos z Was sie z tym spotkal?
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: dziwna samolotowa przypadłość IP: *.ss.shawcable.net 15.02.03, 13:32
      Nie wiem kto i jak go badal, ale dla mnie jest oczywiste, ze twoj luby bardzo
      zaciska zeby w czasie stresu, a lot jest pewnie dla niego stresem wiekszym niz
      zwykle.
      Tego rodzaju przypadlosc bardzo czesto idzie w parze ze zgrzytaniem zebow w
      czasie snu i co za tym idzie zniszczeniem powierzchni zujnej zebow. Jestem
      prawie pewny, ze dentysta to potwierdzi.

      Co mozna zrobic? Swiadomie sie pilnowac by zuchwa byla zrelaksowana a dentysta
      moze zrobic maly (taki prawie przezroczysty aparacik ktory zaklada sie na zeby
      na noc dla ich ochrony. Od biedy mozna kupic taki maly aparacik w sklepie
      sportowym, ktory uzwaja bokserzy dla ochrony swoich zebow w walce. Taki
      aparacik jest bardzo tani ale jego plastyk moze zawierac elementy toksyczne na
      dluzsza mete, bo jest on w koncu zrobiony do tego by go zakladac na kilka minut
      w czasie walki a nie nato by siedziec w nim godzinami w samolocie albo spac co
      noc.
      • Gość: Ilona Re: dziwna samolotowa przypadłość IP: 157.25.122.* 15.02.03, 13:41
        to napewno nie to
        narzeczony w ogole nie boi sie latac (w przeciwienstwie do mnie) i cala droge,
        rowniez start znosi b dobrze, klopot jest tylko przy ladowaniu i to szybkim
        (przy naglej zmianie cisnienia). Cala droge gadamy wiec to nie jest zaciskanie
        zebow.
        On twierdzi ze czuje to tak jakby mu cos wypychalo zeby rozsadzalo je od
        srodka, u dentysty tez sie badal i nic nie wykryto
        ale dzieki za odpowiedz
        • midm Re: dziwna samolotowa przypadłość 15.02.03, 15:16
          Ja slyszalam jakas okropna historie o fontannowym krwotoku i jak raz sie
          zlozylo, ze mialam miec robiony zab i leciec z nieskonczonym, to sie nie
          zgodzilam zeby zaczac, choc to bylo pilne (w innych przypadkach przesywalam) i
          dentystka mowila, ze w tym przypadku nic nie grozi, zdaje sie, ze jak sa
          oproznione kanaly albo byl usuniety i miejsce sie jeszcze nie zasklepilo to
          wtedy moze cos byc.
    • Gość: Doki Re: dziwna samolotowa przypadłość IP: *.165-136-217.adsl.skynet.be 15.02.03, 14:51
      Mysle, ze slusznie podejrzewasz, ze winne sa zmiany cisnienia, a konkretnie ich wplyw na ucho srodkowe. Przypuszczalnie ma zatkana trabke Eustachiusza (prawda, ze ma uczucie zatkania uszu w czasie ladowania), byc moze ucisk przez kosteczke sluchowa lub obrzek na galazke do zwoju skrzydlowo-podniebiennego, ktora przebiega przez ucho srodkowe, wywoluje te dolegliwosci (nawiasem mowiac: czy boli go po jednej, czy po obu stronach?). To by rowniez tlumaczylo lzawienie.
      Mnie nie boli, tylko zatyka. Radze sobie krotko dmuchajac w zatkany nos.
      • Gość: feline Re: dziwna samolotowa przypadłość IP: *.dial.proxad.net 15.02.03, 16:07
        Witam. proponuje zaprowadic przed podroza narzeczonego do dentysty, aby ten
        skontrolowal stan wypelnien ubytkow miazgi ( tzn plomb). bardzo czesto, wlasnie
        w zwiazku ze zmiana cisnienia przy niedokladnym wypelnieniu ubytku i istnieniu
        pecherzyka gazu w zebie wystepuja takie bole jak w Jego przypadku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka