Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Chamski staż

    IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.11, 17:42
    Szukam pracy. Rozmawiam z szefem firmy X. Mam skończone studia i już trochę pracowałam. Szef weryfikuje, czy faktycznie znam się na tym, co napisałam w CV. Na pytanie o kilkuletnią przerwę w pracy odpowiadam uczciwie, że wychowywałam dzieci. Wyrosły już z pieluch i mam już opiekę dla nich. Wydaje się, że mam same plusy. Potwierdzam też, że jestem zarejestrowana w UP. Na koniec spławiające "zadzwonimy".
    Po jakimś czasie dostaje wezwanie do Urzędu Pracy. Mam iść na staż do firmy X! Wymagania, niby ogólnie, ale widać, że pokrywają się z moim CV.
    Czyli pracy za minimalną płacę dla mnie nie ma, ale darmowy dla pracodawcy staż to jest. Nie udowodnię rozmowy w firmie X i nie stać mnie na branie stażu. Szukam pracy.
    Obserwuj wątek
      • Gość: wujek dobra rada [...] IP: 193.106.84.* 04.05.11, 06:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: wujek samo zło Re: Chamski staż IP: *.tvk.torun.pl 07.05.11, 17:59
          dokładnie-trzeba iśc do chama na staż i zrobic dywersje...Mialem podobny przypadek--na rozmowie cham i burak SEF sie wywyzszał i tak nie przyjal--po 8 mcach wyladowalem tam na stazu-po 2 miesiacach tak im doyyebalem znienacka ze firma z sporych zyskow nagle odnotowala mega straty,kompletnie wszystko padło-najpierw zniknelo 80% klientow,potem reszta---otóż od 1 dnia w pracy---dobierałem sie do wsztystkich mozliwych danych w firmie,oblukałem cały budynek--kamer nie było wiec buszowałem jak lis w kurniku---zdobylem hasła do wszystkich komputerów w firmie,przetrzasnalem cale papierowe archiwum,narobilem ok MILIONA zdjec---wszystkie papiery+cały budynek,zabezpieczenia ,alarmy---gdy mialem dane wsyztskie to przypuscilem ATAK-klientow podsunalem konkurencji jednoczesnie wysylajac do klientow bledne info niby od firmy-sie ludzie wkur..li(klienci)_i zaczeli uciekac oraz zakladac sprawy w sadzie,poinstalowalem tez wirusy i programy szpiegujace na kazdym kompie ,po miesiacu wszystko sie rozsypalo-niebylo juz zadnych,klientow,zadnych danych tylko sterty nowych klopotow---wiekszośc ludzi wyleciala(w tym i ja)bo firma oglosila bankructwo---po kolejnych 2 tygodniach bylo wlamanie-sladów nie stwierdzono ;)ale zginely co cenniejsze fanty i na koniec wlamywacze podpalili wszystko--NIKOGO DO DZIS nie zlapano w tej sprawie---szefa rzucila zona jak wszystko stracil,skonczyl jako bezdomny wiec HAPPY END :):):):)
          • Gość: x Re: Chamski staż IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 18:28
            wiecej takich bajeczek prosze
          • Gość: realista Przestań brać to świństwo - idź na odwyk!! IP: *.opera-mini.net 07.05.11, 20:47
      • deszcz.ryb Re: Chamski staż 08.05.11, 10:09
        Nie za dużo wymagasz? "Trochę pracowałaś" - to znaczy, ile pracowałaś: trzy miesiące, pół roku, dwa lata? Może pracowałaś niedokładnie w tym charakterze, w jakim cię chcieli zatrudnić? Poza tym masz KILKULETNIĄ przerwę w wykonywaniu zawodu. Nie jesteś więc zbyt atrakcyjnym pracownikiem - pewnie dlatego ten staż. Szef chciałby zobaczyć, że naprawdę umiesz robić to, co powinnaś, zanim cię przyjmie. I inni pewnie zrobią podobnie.

        Przełknij dumę i idź na ten staż, tam się pokaż od jak najlepszej strony i będziesz miała szansę, że cię zatrudnią. A nawet jak nie, to przynajmniej zdobędziesz jakieś doświadczenie po tej kiluletniej przerwie w pracy. Takie postępowanie jest najbardziej rozsądne, bo wątpię, żeby - z twoim "dorobkiem" - ktokolwiek cię zatrudnił, prędzej też cię będą chcieli wziąć na staż. Bo masz malutką siłę przebicia, na twoje miejsce czeka zapewne kilkunastu absolwentów świeżo po studiach a pracodawca pewnie będzie wolał kogoś młodego i nieobciążonego dziećmi.

        I ja rozumiem, że dzieci, że kasy nie ma i przydałaby się praca, ale sorry - lajf is brutal, myśleć o tym, z czego się będzie w przyszłości żyć i czy będzie gdzie pracować należy PRZED zrobieniem dzieci.
      • truten.zenobi Re: Chamski staż 08.05.11, 10:15
        UP może zmuszać ludzi do pracy za darmo?
        czy może sobie załatwili dofinansowanie na zatrudnienie Ciebie?
        • Gość: x Re: Chamski staż IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.11, 10:20
          ludzie przecież to bujda, jak UP ma sam wytypowac kandydata na staż?Co wy myslicie, że tam urzednicy przeglądają papierki wszystkich bezrobotnych i potem dzwonią do osób, które ich zdaniem najlepiej spełniają wymogi?smieszne, tym bardziej, że autorka watku nie pisała, ze zgłaszała swoją chęc odbycia stazu, tylko, że jest zarejestrowana, a takich jak ona są setki. śmieszne, naprawde usmiac sie idzie
          • Gość: x Re: Chamski staż IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.11, 10:22
            Nie stac cie na branie stazu, a na siedzenie w domu tak?śmieszny ten watek, spisek szefa firmy i UP, naprawde
            • agulha Re: Chamski staż 08.05.11, 22:00
              A to akurat niekoniecznie jest nielogiczne. Autorka pisze, że "ma opiekę dla dzieci", ale nie pisze, że bezpłatną. Być może koszt opieki dla dzieci plus dojazdów jest wyższy niż wynagrodzenie za staż?
              • Gość: x Re: Chamski staż IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.11, 23:05
                To ma mozliwość, siedziec w domu i sama sie zajmowac dziećmi i dalej szukac pracy lub pójśc na staż i miec opiekunke, jak juz wspomniałam decyzja nalezy do autorki, nikt jej do stazu nie zmusi, ale logicznie myśląc mając kilkuletnią przerwe w pracy to lepiej chyba zapłenic lukę stażem niż nie miec nic, pamietajmy, ze rynek sie zmienia
          • truten.zenobi Re: Chamski staż 08.05.11, 11:30
            niby tak ale jest wiele przekrętów i wcale nie widzę powodów by nie wierzyć że autorka wątku mogła paść ofiara jednego z nich...

            jakiś czas temu UP ( w tym katolickim kraju) zmuszał kobiety do pracy w agencji towarzyskiej...
            wiec skierowanie na darmowy obowiązkowy staż to naprawdę mały pikuś
            • Gość: x Re: Chamski staż IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.11, 11:53
              Tylko przeanalizujmy pewne kwestie, które dla mnie są smieszne. kobieta idzie do szefa firmy, bo stara sie o prace i co ten szef zapamietuje wszystkie jej atuty( umiejetności) i potem szybciutko leci do urzedu, bo chce miec ją jako stazystke?Może jeszcze zapamietuje jej dane i podaja ją jako osobe, która ma byc na stażu?Pilny urzednik wyszukuje autorke i dzwoni do niej, że ma isc do tego pracodawcy na staż?A jak niby ją do tego zmusi?Przeciez osoba musi wyrazic na to zgodę i chęc podjęcia stażu. faktycznie to spisek, " Wymagania, niby ogólnie, ale widać, że pokrywają się z moim CV", no tak bo wykształcenie wyższe powiedzmy administracyjne i jakas praktyka jest czymś wyjatkowym i charakterystycznym tylko dla autorki watku.
              • truten.zenobi Re: Chamski staż 08.05.11, 13:19
                może masz rację to się trochę nie klei bo nawet jeśli ma wejścia w up to pewnie dużo prościej było by zacząć rozmowę o stażu z samą zainteresowaną ale inny wariant tez jest prawdopodobny -moim zdaniem wyjaśnienie może być proste: zostawia sobie CV i dzwoni do "kumpla", kumpel mówi "musi pani"... i tyle. a zmusi ją własna niewiedza i/lub strach przed urzędnikiem...
                w ten sposób pewnie otrzyma pracownika uległego i podatnego na manipulacje - czyli jeśli się zgodzi to będzie się godził na prace za free, po godzinach i pomiatanie -jakiś tam zysk może być.
                • deszcz.ryb Re: Chamski staż 08.05.11, 14:31
                  Masz idiotyczne podejście do stażu. Na stażach korzysta nie tylko pracodawca [który zresztą czasem też ryzykuje straty, bo przyjmuje osobę niedoświadczoną], ale też pracownik. Pracownik zyskuje bezcenną rzecz - DOŚWIADCZENIE. Obecnie bez doświadczenia przyjmą cię tylko do niskopłatnej fizycznej pracy [chyba że masz szczęście, znajomości albo studiowałeś poszukiwany kierunek]. Można się z tym nie zgadzać, to może denerwować, ale taka jest rzeczywistość i albo się dostosujesz, albo uniesiesz honorem i będziesz głodować.
                  • Gość: x Re: Chamski staż IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.11, 14:46
                    Dla mnie to jest jednak dziwne, zalatwienie sobie stażu w UP też nie jest proste i musi potrwać, to nie jest tak, że pracodawca dzwoni do UP i już może sobie przyjąc stazyste, zwłaszca jesli to prywatna firma, bo z tego co sie orientuję, zeby "dostać" stazyste to chyba potem trzeba go zatrudnic na min. 3 miesiące, ale pewności nie mam. Dla mnie autorka watku coś przekombinowała i jakos umilkła. U mnie w UP musisz sam zgłosic chęc podjęcia stażu i sie po prostu dopytywac o możliwośc jego odbycia, bo nie znam przypadku, żeby urzędnik dzownił i "kazał" mi gdzies odbyc staż, czy też proponował mi sam z siebie jakies inne miejsce. Dla mnie historyjka wymyslona i tyle
                  • truten.zenobi Re: Chamski staż 08.05.11, 16:00
                    już widzę jak pracodawca powierza stażyście jakieś ważne zadania...
                    a bez nich nie zdobędziesz "DOŚWIADCZENIA"...
                    • Gość: x Re: Chamski staż IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.11, 16:05
                      A tu cię zaskoczę, ponieważ na moim stażu praktycznie sama odpowiadałam za siebie, ja je realizowałam a pracodawca tylko sprawdzał i ewentualnie wymagał poprawek, ale naprawdę ja się dużo nauczyłam, bo potem byłam tam na etacie:) Ale z reguły raczej stażyści są od "czarnej roboty"
                      • truten.zenobi Re: Chamski staż 08.05.11, 19:06
                        nie neguję ze czasem i tak bywa..
                        ale z tego co widzę to częściej jest tak że stażysta jest od czarnej roboty, często nawet nie za dziękuję. gdy kończy się okres stażu na jego miejsce przychodzi nasępmy.

                        OK czasem widać ze gościu jest kumaty i chętny do pracy a akurat jest gdzieś wolny etat ale... myślę że takie osoby bez problemu mogły by zacząć pracować bez stażu.

                        tyle że
                        1. pracuję aby żyć a nie żyję by pracować
                        2. to że godzisz się pracować za darmo oznacza oznacza że odbierasz komuś zarobek (być może nawet sobie)
                        3. wysokie bezrobocie i polityka państwa sprawiają że wielu pracodawcom nie opłaca się inwestować w pracownika
                        4. staże mają sens jeśli są "uzupełnieniem" zajęć dydaktycznych - czyli dla uczniów i studentów, lub gdy są połączone ze zdobyciem zawodu.
                        5. zdobywanie przez pracownika specyficznej wiedzy, umiejętności, i kwalifikacji potrzebnych w tej konkretnej firmie to też praca i jako taka powinna być opłacana
                        .....
                        • Gość: x Re: Chamski staż IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.11, 19:48
                          wszystko ładnie pieknie ale w praktyce jest inaczej, jak dla mnie powinno sie organizowac staże, ale warunek konieczny to potem dac zatrudnienie na min. rok, ale jak jest kazdy wie, pracodawcy nauczycli sie to wykorzytywac a UP w to tylko graj, nie raz jest tak, ze po stazu na to samo miejsce jest brany kolejny stazysta i błędne koła nadal sie kręci. Jak dla mnie zadziwiający jest fakt, że nie ma staży dla nauczycieli, wychowawców w placówkach opiekuńczo-wychowawczych, tylko odbywa sie to w tajemnicy, po znajomości, niestety
                          • truten.zenobi Re: Chamski staż 08.05.11, 21:03
                            może inaczej
                            gdyby bezrobocie było na poziomie 5% to rozwiązało by problem samoczynie bez konieczności tworzenia kolejnego skomplikowanego prawa.
                            chcesz pracować to prace znajdziesz, chcesz podnosić kwalifikacje to jedną z opcji jest staż
                            każdy (i pracodawcy i pracownicy) sami sobie ustalają co im się bardziej opłaca...

                            i tyle...
                            bo myślę że tak naprawdę większość patologii o których ja pisałem wynika wprost bądź pośrednio z wysokiego poziomu bezrobocia.
                            i żadne ukazy administracyjne tego nie rozwiążą bo życie je zaraz "zweryfikuje"
              • Gość: myszka Re: Chamski staż IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.11, 14:40
                Przesadzasz, na przykład:
                Wymagania:
                - wykształcenie [tu napisane jakie]
                - dobra znajomość komutera
                - mile widziany kurs Y

                Nie musi konkretnie mnie zatrudniać. Wkurzyło mnie, że praca niby jest ale tylko darmowa.
      • Gość: myszka Re: Chamski staż IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.11, 14:31
        Witam ponownie.
        To nie jest wymyślona historyjka. Dostałam wezwanie do UP. Poleconym. Na konkretny dzień "celem aktywizacji zawodowej".
        Dostałam od razu propozycję stażu. Nie wiem, jak wygląda to w praktyce, ale poinformowali mnie, że gdyby pracodawca dawał mi inne zajęcia niż się deklarował, to mogę złożyć na niego skargę, czy jakoś tak. A gdy ja będę się celowo obijać, to znów ja mogę ponieść tego konsekwencje (zabranie stypendium za staż? czy jakie?). Czy kłamali? - nie wiem. Nie wiem, co mówi dokładnie w tym temacie ustawa, bo wcześniej nie interesowałam się tematem staży. A w UP musiałam od razu podjąć decyzję. Odmówiłam przyjęcia stażu, więc mnie skreślili na 120 dni.

        Pracowałam kilka lat. Zrobiłam dodatkowy kurs. W ciąży nie wzięłam ANI jednego zwolnienia. Za opiekę nad dziećmi obiecałam niecałe tys. zł (to tanio!). To więcej niż staż.
        Nie wiem, czy przy rejestrowaniu się w UP, trzeba dodatkowo zgłaszać gotowość do stażu. Nic takiego nie podpisywałam. To chyba z ustawy wynika.
        Nie wiem, czy w UP musieli przeglądac papierki by mnie znaleźć, bo rejestrując się podawałam miejsca pracy w których wcześniej pracowałam, stanowiska, stopień znajomości języków itd. jak w CV. Część z tych informacji na pewno mają w komputerze, więc przypuszczam, że znalezienie osób spełniających kryteria to tylko zaznaczenie odpowiednich opcji do wydrukowania.
        Nie wiem też, czy ja jedyna dostałam propozycje stażu do firmy X. Z wezwaniami było nas więcej osób, ale przecież podchodzi się pojedynczo.


        deszcz.ryb napisała:
        > Nie za dużo wymagasz? "Trochę pracowałaś" - to znaczy, ile pracowałaś:
        a co to ma do rzeczy? przecież nie szukam ambitnej pracy za kilka tysięcy tylko jakiejkolwiek przynajmniej za minimum. Uważasz że to nadal za duże wymagania? A może to ja powinnam płacić pracodawcy, że mnie zatrudnia?

        > myśleć o tym, z czego się będzie w przyszłości żyć i czy będzie g
        > dzie pracować należy PRZED zrobieniem dzieci.
        bardzo to "urocze" i "mądre". Mam skończone studia, pracowałam. Można coś jeszcze zrobić? Potrafisz przewidywać przyszłość? Czy wiesz co stanie się jutro, za tydzień, za rok? Chodzisz do wróżki?
        • deszcz.ryb Re: Chamski staż 10.05.11, 17:04
          No ja wiem, że moja uwaga o dzieciach nie była "urocza" ani miła, ale taka jest rzeczywistość - kobiety z dziećmi z kilkuletnią przerwą nie mają zbyt wielkiej siły przebicia na rynku, pracodawca woli świeżynki po studiach. Można się na to wkurzać, ale musisz się z tym pogodzić. Dlatego staż jest dla ciebie szansą - bo może się okaże, że świetnie pracujesz, nie uciekasz bez przerwy na zwolnienia bo dzieci chorują i po stażu przyjmą cię na etat? Co innego proponujesz? Bo teraz masz taką sytuację, że albo bierzesz staż, albo siedzisz z dziećmi w domu, bez kasy.

          No i przecież nie wiem, jakiej pracy szukasz, czy takiej bardziej ambitnej, czy nie. ;) Z twojego pierwszego postu można wywnioskować, że szukałaś jednak takiej lepszej pracy, do której potrzebne jest wykształcenie i umiejętności - w końcu wspominałaś, że masz studia, a teraz jeszcze piszesz, że masz jakiś kurs. Więc to chyba nie praca na kasie w markecie.
          • Gość: myszka Re: Chamski staż IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.11, 19:43
            Staż oznacza że będę potrzebować kasy by dopłacić za opiekę. A wiem, że matki mają w tym kraju przechlapane, bo nawet krótki macierzyński nie gwarantuje, że masz do czego wracać, nie mówiąc już o wychowawczym. Ale urodzenie dziecka nie oznacza, że kobieta ma się stać darmowym pracownikiem. I nie wierzę w pracę po stażu. W ciąży nie wzięłam ani jednego zwolnienia. Starałam się pracować tak, jakbym nie była w ciąży. I dało to coś?
            Co do szukania pracy, to CV zanosisz w różne miejsca, w mniej i bardziej ambitne. Studiów z CV nie wykreślam, gdy do pracy potrzebne jest np. "(min.) średnie".
            • deszcz.ryb Re: Chamski staż 10.05.11, 19:48
              Bo niestety są ludzie i parapety, tak samo pracodawcy. :/ W każdym razie życzę ci znalezienia porządne pracy z fajnym pracodawcą. Powodzenia.

              [i jednak na staże bym tak nie narzekała, powody wyłuszczyłam powyżej ;) ]
      • Gość: Remik Re: Chamski staż IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.11, 08:48
        Nie wszyscy pracodawcy oferują bezpłatne praktyki i staże. Staż sam w sobie nie jest zły. Wszystko zależy od tego, w jakiej jesteś sytuacji. Np. jeśli chodzi o studentów i absolwentów to jak najbardziej warto brać udział w programach stażowych, fajne można znaleźć m.in. na portalu www.absolvent.pl. Ogólnie polecam korzystanie z dobrych serwisów z ofertami pracy, tam oprócz ogłoszeń można znaleźć wskazówki dotyczące samego procesu rekrutacyjnego. Szczerze polecam stosowanie się do nich. Ludzie raczej wiedzą, co piszą (oczywiście, jeśli portal jest dobry!). A chamscy pracodawcy zasłaniają się niekoniecznie dobrze funkcjonującymi UP. Szukaj pracy na własną rękę. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka