Gość: spider
IP: *.icpnet.pl
08.06.04, 12:00
Jestem kompletnym debilem. Byłem na rozmowie. Rozmawialiśmy już jakąś
godzinę. Pani zadała mi kolejne pytanie. Juz chcialem odpowiadac a ona , ze
prosze odpowiedziec w jezyku angielskim. Zupelnie nie spodziewalem sie tego.
Zbaraniałem. Ogarnęłą mnie zupełna pustka w głowie, kompletna blokada. Nie
wiem dlaczego tak zareagowałem. To było żenujące. Pytanie było banalne. Nigdy
nie było mi tak wstyd. W CV napisałem znajomość dobra. Tak uważam. Nie jestem
orłem w tym języku ale tez nigdy nie miałem wiekszych problemów, a tu
wyszedłem na kłamczucha. Szkoda gadać.