Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Skazani na sukces

      • Gość: Zygmunt Agnieszka, 26 lat, Warszawa IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.05.12, 20:41
        "Agnieszka, 26 lat, Warszawa
        z wykształcenia historyk, pracuje jako konsultantka w międzynarodowej korporacji
        Na co dzień dbam o to, żeby klienci naszej firmy byli zadowoleni.
        "

        Rewelacja. Po prostu rewelacja.
        Wyższe studia. A jaka elokwencja bije z opisu zakresu obowiązków służbowych. Żeby klient był zadowolony, nie potrzeba do tego magistry histerii. Choć i takie się spotyka na poboczach naszych dróg.
      • Gość: Zygmunt Jędrzej, 27 lat, Warszawa IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.05.12, 20:46
        Jędrzej Kołtunowicz, 27 lat, Warszawa
        z wykształcenia polonista


        "Dzień świra" powinien być w każdej szkole średniej obowiązkowy. Zwłaszcza dla klas humanistycznych:

        Ja pier..ę, kur..a!
        Bracia poloniści, siostry polonistki, 130 było nas na pierwszym roku.

        Myśleliśmy, że nogi Boga złapaliśmy, że oto nas przyjęto do szkoły poetów.
        Szkoła poetów, Jesus, ku..a, ja pie...lę!
        Przez pięć lat, stron tysiące, młodość w bibliotekach.
        A potem bida, bida i rozczarowanie!
        A potem beznadzieja i starość pariasa i wszechporażająca nas wszystkich pogarda, władzy od dyktatury, aż po demokrację, która nas kałamarzy, ma za mniej niż zero.
      • Gość: BJ Skazani na sukces IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.05.12, 23:28
        Studiuję polonistykę i uważam, że jest to najlepsza decyzja mojego życia. Nie wybrałam tego kierunku z lenistwa lecz z pasji, dzięki której robię to co lubię. Nie zgadzam się, że przedmioty są mało praktyczne - trzeba tylko potrafić wybrać właściwą drogę i konsekwentnie ją realizować. Mam zamiar zrobić doktorat, a polonistyka to kierunek, który wybrałam z powołania.
        • Gość: w Re: Skazani na sukces IP: *.pool.hdsnet.hu 03.05.12, 00:19
          ciekawe co powiesz jak uczelnia ci zaproponuje 1400zl wynagrodzenia w postaci stypendium na okres 4 lat robienia doktoratu. znizki na mpk w wieku 26 lat znikna, mieszkanie z rodzicami to bedzie przymus bo w banku dalej bedziesz gorzej niz bezrobotna bo status studenta. zobaczymy co zrobisz w wieku 28 lat jak skonczysz doktorat, pojdziesz do pracy w McDonaldzie albo zostaniesz na uczelni za 1200zl (sic!). Zyc-Nie-Umierać.

          • Gość: lol Re: Skazani na sukces IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.12, 13:15
            I dlatego na doktoratach zostają nader często miernoty, które wolą uposażenie mierne, ale pewne od ryzyka na bardzo trudnym rynku. A potem te miernoty zalewa frustracja, gdy się okazuje, że ani oryginalnych badań prowadzić nie potrafią, ani uczyć studentów nie umieją, a z pensji nie wystarczy do pierwszego. Oczywiście nie mówię o wszystkich, ale wśród doktorantów i młodych doktorów zdecydowanie zbyt wielu ludzi miałkich i sfrustrowanych. A to przecież nie profesja (ani nie wiek) dla frustratów! Tylko że ludzie zdolni i odważni odpływają po dyplomie z uczelni szybkim kraulem, nie oglądając się za siebie.
      • Gość: pjk Skazani na sukces IP: *.215.204.184-internet.zabrze.debacom.pl 02.05.12, 23:49
        phi, kapitaliści
      • Gość: Sredniak Pracuje w stanach jako kierowca ciezarowki... IP: *.mycingular.net 02.05.12, 23:52
        Zarabiam na czysto po podatkach ponad 15 000 zl co miesiac. Moglem machac papierkiem i stekac w polsce ale podwinalem rekawy i poprostu wzialem sie do "zwyklej" pracy. Nie dlugo to rzuce i zajme sie czyms bardziej sensownym (np zaloze ogrodek i cieple kapcie). 10 lat tutaj to rownowartosc ponad 50 lat pracy kierowcy w Polsce. Mowimy o zwyklych chlopach trzymajacych kierownice nie jakis super operatorach specjalistycznego sprzetu. Tak , pracuje po 12 - 15 godzin dziennie i nie podoba mi sie to , ale to ciagle lepsze niz kasa w obi albo innej castoramie. Tam tez nikt nie siedzi z radoscia i luzu tez nie ma a zarabiaja po 400 dollarow na miesiac. Tu przynajmniej nikt nie patrzy mi na rece i czas dosyc szybko plynie. Tak wogole ten caly system to porazka i niedlugo sie zawali. Wrocimy do malych gospodarstw rolnych i ogrodkow. Zarcie na stole to bedzie bogactwo. Troche prawdziwego zlota i srebra w skarpecie trzymam i ze smutkiem spogladam w przyszlosc...
        • sselrats Jeszcze bedziesz mogl ksiazke napisac i wydac w US 03.05.12, 01:00
          Powodzenia.
      • Gość: downunder Skazani na sukces IP: *.rochd5.qld.optusnet.com.au 03.05.12, 03:20
        Historia kolem sie toczy. Macie 'smieciowe' dyplomy to potem macie 'smieciowe' kontrakty.
      • Gość: goscLA Skazani na sukces IP: *.lsanca.fios.verizon.net 03.05.12, 04:19
        naprawde z perspektywy USA uwierzyc mi ze ogrodniczka z wyksztalcenia jest pracownikiem banku sredniego szczebla, to raczej dosyc smieszne, kryterium pracowitosci, blyskotliwosci i szybkiego uczenia sie to jest kryterium kazdego pracownika tzw specjalisty w USA. Z mojej wiedzy ciekawe czy ta umie otworzyc akredytywe miedzynarodowq oraz zna ksiegowosc bankowa oraz rozliczeniowa, .Mysle zena pzoziomie bankowsoci polskeij wystarczy miez ogrodnictwo zeby zostac bankierem no coz/.
        Pan Witold z Krakowa mnie wzruszyl, byl na jednym znajlepszych kierunkow na swiecie=weterynaria malych zwierzat, Moj przyjaciel znowu w USA od 30 lat leczy zwierzeta, jego klinika i pare dmow warte sa 20 ml dolarow kupione zagotowke, rowiez malarstwo ma Falata i Kossaka jak i Diego Riviera, znowu 4-5 ml dolarow.Jest zwyklym facetem ,nie biznesmenem, i co ciekawe poniewaz lubi Warszawe ma paru znajomych weterynarzy ktorzy na weekenf jezda do paryza zeby pojsc do Moulin Rouge, i maja oare samochodow i po dwa domy w Warszawie. Panie Witku jak na Boga mozna nie zarobic na leczeniu malych zwierzat.
        • Gość: odp Re: Skazani na sukces IP: 192.8.46.* 03.05.12, 09:12
          > Pan Witold z Krakowa mnie wzruszyl, byl na jednym znajlepszych kierunkow na swi
          > ecie=weterynaria malych zwierzat, Moj przyjaciel znowu w USA od 30 lat leczy z
          > wierzeta, jego klinika i pare dmow warte sa 20 ml dolarow kupione zagotowke, ro
          > wiez malarstwo ma Falata i Kossaka jak i Diego Riviera, znowu 4-5 ml dolarow.Je
          > st zwyklym facetem ,nie biznesmenem, i co ciekawe poniewaz lubi Warszawe ma par
          > u znajomych weterynarzy ktorzy na weekenf jezda do paryza zeby pojsc do Moulin
          > Rouge, i maja oare samochodow i po dwa domy w Warszawie. Panie Witku jak na Bog
          > a mozna nie zarobic na leczeniu malych zwierzat.
          jako ,ze zyjesz w USA odpowiadam 'kokosow z tego nie ma.dotarlo?
          • Gość: mi Re: Skazani na sukces IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.12, 17:33
            Można zarobić w tym zawodzie, jako lekarz weterynarii zapewniam. Pan Witold zapewne nie zrezygnował (w końcu mógł tak jak kolega wyjechać do Walii), tylko z niego zrezygnowali. Trzeci i czwarty rok weterynarii są bardzo ciężkie. Od absolwenta zaś nie oczekuje się, że będzie na dzień dobry kości zespalał, macice usuwał i wszystko rozpoznawał. A wielu rzeczy można się nauczyć w lecznicach, ja biegałam kiedy tylko mogłam, asystowałam do operacji, robiłam drobne zabiegi i się uczyłam, za wynieś przynieś i pozamiataj .
        • rjazwiec Re: Skazani na sukces 08.05.12, 17:06
          Ma wykształcenie średnie tak jak Ci, którzy zaczynają studia na kierunku bankowość.
          Oni uczą się na zajęciach od kiepsko opłacanych teoretyków, niejednokrotnie olewając naukę, a na egzaminach ściągają.
          Ona uczy się w praktyce od praktyków i jak napisała sama doszkala. Dostęp do podręczników akademickich jest w naszym kraju otwarty - więc spokojnie jest w stanie uzyskać tą samą wiedzę co student przygotowujący się do sesji - nawet lepszą bo w trakcie nauki widzi jak rzeczy o których czyta wyglądają w rzeczywistości. Uczy się pod presją bo porażka nie oznacza poprawki egzaminu tylko możliwość utraty pracy. W pracy nie ma też raczej możliwości ściągania...

          Czy na prawdę uważasz, że absolwent kierunku bankowość będzie miał większą wiedzę od niej..?

          Jak dla mnie to jest magiczne traktowanie papierka. Nie ma papierka to nie "umie otworzyć akredytywy międzynarodowej oraz nie zna księgowości bankowej oraz rozliczeniowej". A co to niby jest wiedza tajemna, która wpływa do głowy w wyniku mistycznego rytuału możliwego do odbycia tylko na studiach? Każdy może się tego nauczyć mając chęci, podręczniki i ewentualnie kogoś kto pewne rzeczy wytłumaczy.
      • Gość: Tobik Skazani na sukces IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.12, 05:37
        Jesteśmy głupim i leniwym narodem, wyjątek to może jakieś 5% społeczeństwa
      • gemciu83 Kto to pisał :D ??? 03.05.12, 07:08
        Jeszcze gorszych bredni nie czytałem. Tego Pana z PZU chyba dobry żart się trzema :D
        Jeszcze nie spotkałem się by za używanie mózgu, myślenie samodzielne, realizowanie powierzonych zadań, rozwiązywanie problemów, wychodzenie z własnymi pomysłami, sposobami zwiększania efektywności pracy, rozwoju firmy ktoś kogoś docenił.
        Chyba, że trafiam na takich żartownisi jak Pan z PZU.

        Jest tak, że większość to osoby lekko mówiąc nie rozgarnięte i takie zawsze Cię na dno pociągną, więc po co te brednie.
      • bintell Skazani na sukces 03.05.12, 09:52
        Absolwenci fabryk bezrobotnych, historia kolem sie toczy: jak studiowaliscie ‘dla papierka’, no to macie ‘smieciowe’ dyplomy i ‘smieciowe’ kontrakty. To nie moze byc tak, ze biolog zostaje informatykiem. To jest wypaczenie, i nie powinno byc regula.

        Wyzsze studia powinny dawac specjalistyczne kwalifikacje prowadzace do pracy w wyuczonym zawodzie. Uniwersytet powininen dac wam solidna baze pojeciowa i umiejetnosc rozwiazywania problemow, ale rowniez nauczyc was jak sie uczyc w przyszlosci tego czego nikt jeszcze nie wie.

        Jezeli wykladowca/nauczyciel akademicki oszczedza swoj czas to marnuje wasz czas i pieniadze - skladajcie zazalenia. Jezeli wykladowca/nauczyciel jedzie na ‘kreda i gadka’, lub PowerPoint, to znaczy, ze na wiecej go nie stac i nie nadaza za wymaganiami nowoczesnego nauczania.

        Pomozcie mu znalezc bardziej produktywna i spolecznie uzyteczna prace poprzez skladanie zazalen. Oceny przez studentow kazdego wykladowcy w kazdej grupie i po kazdym semestrze powinny byc obowiazkowe. Zle oceny – niech zmieni zawod.

        Jezeli wykladowca/nauczyciel nie daje precyzyjnej instrukcji jakie sa podstawowe reguly uniwersyteckiego eseju/raportu, a nawet specificznej instrukcji co powinien zawierac esej/raport w jego przedmiocie, to ten wykladowca/nauczyciel nie spelnia swoich obowiazkow, uniemozliwia wam prawidlowe studiowanie i osiagniecie pozycji zawodowej.

        Jak wykladowca/nauczyciel oddaje wam wasz esej/raport i nie ma tam zadnych uwag, to on tego eseju/raportu nie czytal, a dajac pozytywna ocene bez konstruktywnego krytycyzmu wpusza was w maliny.

        Jezeli egzamin jest oparty wylacznie na a.b.c.d. test (Multiple Choice Test), to jest to oszustwo. W oparciu o random probability 25%, szczesciara malpka zda ten test, nie musi byc madra.

        Juz sie sprawdzilo ze taki ‘papierkowo/smieciowy’ system wam nie sluzy. Niedlugo nie bedzie rowniez sluzyl uniwersytetom. W koncu Panowie Rektorzy ockna sie z reka w nocniku, brakiem studentow, i fatalna ‘smieciowa’ reputacja.

        Uczelnie, ktorych absolwenci nie dostaja pracy w zawodzie, powinny byc pietnowane.

        Popierajcie takie poglady na temat reformy academii jak prezentowane przez: Prezesa PZU Andrzeja Klesyka, Professor Ewe Nawrocka (UG), Professora Jana Jozefa Staneka (UJ). Wdrazajcie ich poglady na temat akademii, bo to da wam solidna profesjonalna przyszlosc.

      • jur56 Skazani na sukces 03.05.12, 11:43
        www.iqelite.com/pl/eq-emotional-intelligence-test/Test Inteligencji Emocjonalnej . Tekst poświęcony szansą życiowym w tym zawodowym / link/ potwierdza doświadczenia życiowo-zawodowe przytoczone w artykule . Pozostaje tylko problem czy inteligencja emocjonalna określana wyznacznikiem EQ , jest tylo i wyłącznie wrodzona czy też jakąś część można nabyć , wytrenować np. w czasie studiów . A jeżeli tak , to czy studia są tylko sposobem zdobywania wiedzy i umiejętności określanych wyznacznikiem IQ , czy też jest miejscem na nabywanie , doskonalenie cech określanych wyznacznikiem EQ , które jak twierdzą niktórzy nawet w 85% decydują o powodzeniu życiowym w tym zawodowym .
      • jur56 Skazani na sukces 03.05.12, 12:32
        edition.cnn.com/2012/05/02/opinion/trachtenberg-college-degrees/index.html?iid=article_sidebarCzy potrzebujesz BA, MA, MBA, JD i doktoranckie? Kolejny wątek do dyskusji nt. sensu wyższych studiów .
      • ruby.blue Skazani na sukces 03.05.12, 13:22
        Ktoś tam wyżej, jakieś sto wypowiedzi wcześniej, napisał słowa prawdy: że w Polsce, żeby zarabiać w miarę normalnie, kupić auto, mieszkanie, lodówkę, trzeba pracować w ZAGRANICZNEJ korporacji. Inne opcje dające finansową stabilizację w tym kraju to chyba tylko zostanie lekarzem, stomatologiem albo politykiem (to ostatnie, i chyba pierwsze zresztą też, jeśli nie zależy komuś za bardzo na elementarnej uczciwości i przyzwoitości://), ewentualnie dobrym kafelkarzem z głową na karku. Czyli problem jest głównie z naszą popieprzoną gospodarką. Poziom kształcenia na studiach, kompetencje absolwentów (albo raczej ich brak), marazm wśród prowadzących, brak dobrych techników i zawodówek z perspektywami porządnej pracy dla ich absolwentów - to są wszystko fakty. Państwowe pieniądze są wyrzucone w błoto, bo jak to inaczej nazwać, na niepotrzebnych nikomu studentów, którzy w ogóle nie powinni mieć nawet matury. To tylko jeden z przykładów naszej niegospodarności, ale pokazuje jak kółeczko się zamyka. Bo jak kiedykolwiek ma tu być dobrze, skoro w zarządzaniu naszym państwem zawsze, niezmiennie i od lat brakuje ładu, składu i jakiejkolwiek logiki? bezsensu marnujemy nasze wspólne pieniądze i oszukujemy się nawzajem. 30% na zdanie matury dla debila?? Kpina, przecież to urąga w ogóle wartości tego papierka! Proces ogłupiania zaczyna się już w LO. Powiem tylko jedno - niech tylko centra outsourcingowe zaczną się masowo przenosić do Kijowa czy Bobmaju - i wtedy nawet wielkomiejskie raje stracą swój powab. Bo sami leżymy na łopatkach jako państwo, a ryba psuje się od głowy i to tam szukałabym przyczyny całej tej sytuacji. Nasi rządzący to debile, którzy wolą dyskutować o mgle, brzozach i aborcji albo teczkach IPNu, zamiast wziąć się do roboty i ruszyć jakoś ten kraj trzeciego świata do przodu, żebyśmy nie byli żebrakami Europy://
      • Gość: dv Studiuje się po papierek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.12, 22:43
        A po co studiował idiota, który w ten sposób sformułował tytuł odnośnika? "Po wiedzę" studiował?
      • sonienko rzuciłem weterynarię 08.05.12, 18:45
        Witold, 33 lata, Kraków
        rzucił weterynarię po czwartym roku, pracuje jako handlowiec...

        bo nie umiałem odróżnić psa od suki...
        Na wecie trzeba ryć, trzeba mieć jaja i nie bać się krwawych obrazków... gościu wymiękł - po prostu...

        Poza tym- treść artykuły wyssana z palca...
      • Gość: klepson Skazani na sukces IP: 80.87.38.* 24.07.12, 15:10
        witam. ja tę Alicję z Poznania chyba kojarzę. Sam pracuję w Poznaniu. Ale dziwnie trochę napisała, że dla niej sposobem na karierę jest praca w jednym miejscu, a na końcu, że w zeszłym roku zmieniła pracę trzy razy. Tak, to dziwne trochę. Ale niech tam...
        Pozdrawiam Was
      • 7roller Skazani na sukces 31.07.12, 14:47
        Patrząc po sobie i znajomych zaryzykuje tezę, że konkretne wykształcenie zwiększa prawdopodobieństwo znalezienia pracy z nim zgodnej. Podobnie jak liczba ludzi - im więcej osób studiuje pedagogiki i inne takie, tym mniejsza szansa na przebicie się w tym tłumie. Skończyłem politechnikę w Poznaniu, pracę znalazłem też w tym mieście, w primesoft polska. Robię to czego się uczyłem i co chciałem robić czyli programuję. Płaca też jest okej, jak to w branży IT. Niestety nie wszyscy znajomi mieli tyle szczęścia i teraz użerają się z robota, której nie cierpią.
        • simply_z Re: Skazani na sukces 25.08.12, 21:25
          bo pracujesz w IT ,ale nie każdego to kręci po prostu.nie każdy chce babrać się w kompach ,programowaniu itd.
          Niestety zostają nam centra outsourcingowe..,a reszta to jakiś nieopłacalny syf.
      • Gość: kasia Skazani na sukces IP: 2.25.98.* 14.09.12, 21:54
        Trzeba sie wziąć za przyszłość XXI w MLM
        Proponuje www.vianesse.es
      • Gość: narchi23 Re: Skazani na sukces IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.12, 21:39
        proszegotowe.notlong.com
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka