Gość: Bafomet
IP: *.zabrze.vectranet.pl
19.12.12, 13:25
Jako że dobrze płatnej pracy u nas w PL za wiele nie ma, zacząłem się rozglądać za zdywersyfikowaniem moich dotychczasowych dochodów. Od kilku dni, kilku znajomków namawia mnie do wejścia w kolejny biznes typu MLM, firma nazywa się MonaVie.
Na rynku jest kilka firm które w MLM-ie proponują wspaniałe zarobki i cudowną przyszłość co do razu powoduje u mnie zapalanie się czerwonego światełka. Ale, że jako inżynier planowania przestrzennego nie zarabiam nawet połowy tego co mógłbym za granicą to zastanawiam się nad poszukaniem czegoś innego jako pracy dodatkowej. Ogólnie proponuje mi się już od kilku lat (ze względu na dużą ilość kontaktów które posiadam) różnego rodzaju networki i biznesy. Kiedyś byłem w Amwayu (nawet 6% zrobiłem) ale to było jak jeszcze modne były zielone garnitury i białe skarpetki więc dawno..
Pytanie moje jest takie: czym konkretnie się różni network MonaVie od innych tego typu - Akuny, Flavon, Avon, Herbalife, Colway, itd ?..Każda z tych firm zapraszała mnie na spotkania, grzecznie chodziłem, a że znam sie trochę na NLP i manipulacji oraz perswazji wszelakiej to zdążyłem dostrzec metody i techniki pracy "werbowników". Patrząc na te metody warsztatowo - są super, skuteczne, dopracowane i obmyślane. Etycznie - manipulacja to manipulacja...
Zastanawiam się, bo chodzi o kasę, w końcu każdy idzie do pracy nie po to, żeby budować firmę i uśmiech prezesa tylko dla własnej, egoistycznej korzyści czyli dla dobrej wypłaty za którą można kupić to i owo. Oczywiście znajdą się tacy którzy mi zaraz udowodnią, że może być inaczej ale ich wiarygodność jest mała..bo jak wierzyć tym, którzy piszą tu i ówdzie, że nie warto biegać za pieniędzmi tylko robić to co sie lubi. Ja kocham motocykle i geopolitykę oraz podróże - i mało znam ludzi którzy z tego potrafią godnie i dobrze żyć, bez pomocy rodziców i bez kombinacji jak tu wyżyć do końca miesiąca. Szukam zajęcia dodatkowego ale takiego po którym moi znajomi, klienci, rodzina nie będą mnie obgadywać i odrzucać połączenia gdy kiedyś do nich zadzwonię. MonaVie niby wygląda ciekawie, znajomi są podjarani (..czyli tacy jak mają być..) ale ... mam wrażenie że to kolejny biznes taki sam jak reszta czyli określający siebie że jest inny niż reszta.
Znam się na manipulacji, na kreowaniu wizerunku, presupozycjach, metaforach ale praca w marketingu mnie odrzuca. Natomiast ekonomia zmusza do takich rozważań..
Bardzo proszę o wasze zdanie, odpowiedź na pytanie postawione w tytule. Tym którzy pracują w MonaVie i wierzą w sukces, z góry dziękuję za rady - bo o tym, że przestały was boleć plecy, nogi i głowa i że macie teraz mnóstwo przyjaciół, lub że komuś odrosła ręka lub przestał się moczyć w nocy - czytać się nie chce jako że to mało oryginalne i nie końca da się sprawdzić (..ja tez mogę napisać że mam 35 cm penisa, dźwigam się 100 razy na drążku, znam chiński i grecki i umiem robić makijaż z zamkniętymi oczami..) Wiem jak sie robi fora internetowe, wiem jak się kreuje opinie, jak się napędza sprzedaż za pomocą niemożliwych do zweryfikowania danych z instytutów których w PL nikt nie zna i nie rozumie o co im chodzi. Nie chce opinii od ludzi zmanipulowanych, wierzących w to co im tam ktoś na spotkaniu powiedział i broniących zażarcie swojego zdania za pomocą wklejanych linków do Hamerykańskich instytutów i Uniwerków. To, że jakaś firma ma tyle a tyle obrotu, jest na takim a takim miejscu w takim lub innym rankingu o niczym nie świadczy - Amway też był wysoko w rankingach (serio, tak było, ale sie skończyło..), Lehman B był cytowany i podziwiany, nie wspomnę juz o AmberGoldzie który miał podobna drogę..Dreamlinerem się zachwycają wszyscy dziennikarze, z Kuźniarem na czele, tyle, że LOT zaraz padnie bez pomocy rządu a ostatnio miał kłopoty z elektroniką i nie wystartował..To, że struktura ma sto tysięcy ludzi czyli, ze oni nie mogli się mylić jest tez bez sensu - Świadków Jehowy tez jest kilka milionów, Zielonoświatkowców tez coś kolo tego tak jak wyborców PISu lub PO i nadal to o niczym nie świadczy..
Chodzi mi o opinie ludzi którzy sie na tym znają (a uwierzcie mi szybko się można zorientować czytając opinię na forum czy ktoś się zna czy tylko tak mówi bo przeczytał kilka broszur lub ma "wyprany mózg..)
Czy jest sens wchodzić w to całe towarzystwo MonaVie?