Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pomysł zmiany pracy dla germanisty

    IP: 213.199.196.* 25.08.04, 21:20
    jestem absolwentką filologii germańskiej, mam też za sobą podyplomowe studia
    na AE. Pracuję obecnie już w trzeciej firmie jako asystentka. Jednak to jest
    prawda,że po filologiach własnie tak się kończy. Jak się domyślacie, nie
    jestem z tej pracy zadowolona. Cofam się intelekutalnie, a moja wiedza, a w
    szczególności kompetencje językowe nie są wykorzystywane nawet w 10%. Macie
    jakiś pomysł na zmianę branży????? Tłumaczeniami zajmuję się, ale jest ciężko
    się wkręcić, w sądzie powiedzieli mi,że zgłoszenia na tłumacza przysięgłego
    nawet nie przyjmą, bo nie ma sensu, taka kolejka oczekujących. Dodam,że
    pracowałam w szkole, ale z różnych przyczyn nie chcę tam wracać. Podyplomowe
    wykształcenie nie jest niestety traktowane poważnie przez potencjalnych
    pracodawców i nawet im się nie dziwię. Jeżli przyjdzie 100 kandydatów na
    jedno miejsce, w tym xy z tytułem magisterskim w danej branży, a ja tylko z
    podyplomowym, to wiadomo, jak to się kończy. Na zmianę stanowiska w obrębie
    firmy nie mam co liczyć. Czuję, że się powoli wypalam zawodowo, a przecież w
    sumie dopiero zaczynam. Może macie jakieś ciekawe pomysły dla osoby z moim
    wykształceniem, dodam, że znam też angielski, słabiej niż niemiecki, ale
    zawsze, urządzenia biurowe i komputer też nie są dla mnie zagadką. Szybko się
    uczę i łatwo nawiązuję kontakty z ludźmi w nowych dla mnie sytuacjach. Jestem
    też po stypendiach zagranicznych. Doświadczenie w tłumaczeniach, jednak brak
    kasy na uruchomienie własnej działalności. Czekam na posty, które coś wniosą,
    bo ja już nie mam pomysłu, albo oferty dla menedżerów, albo przedstawicieli
    handlowych, a co dla humanistów??
    Obserwuj wątek
      • Gość: szukający szczęści Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.04, 00:12
        Świetnie rozumię Twoje położenie. Skończyłaś studia, lubisz się uczyć, rozwijać intelektualnie a tu nic. Proza życia. Sam czasami dochodzę do wniosku, że w naszym kraju nie potrzeba ludzi z wyższym wykształceniem. Sam po uczelnii ekonomicznej pracowałem poniżej kwalifikacji. Obecnie przygotowuję się do wyjazdu za granicę. Ale do rzeczy. Moja kuzynka po lingwistyce stosowanej (niemiecko-rosyjskiej), pracuje jako logistyk w niemieckiej firmie eksportującej na rynek rosyjski. Znajoma pracuje jako asystentka w dużej kancelarii adwokackiej, która specjalizuje się w pomocy prawnej banków, dużych przedsiębiorstw itp. Zarabia całkiem niezłe pieniądze. No, ale one pracują już kilka lat w jednym miejscu. Może spróbuj w Niemczech. Czasami firmy niemieckie (w Niemczech) szukają osób do działów eksportu. Możesz szukać w polskich firmach eksportujących do Niemiec, jest to stanowisko nazywane export manager.
        Pozdrawiam.
      • janis4 Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty 26.08.04, 11:35
        Witaj w klubie,
        Ja mam ten sam problem, niestety. Jestem po anglistyce. Pracowałam trochę w
        szkole-miałam dość. Przeszłam do firmy-sekretariat, czasami jakieś tłumaczenie.
        W sumie cofanie się umysłowo. Skończyłam studia podyplomowe- Handel Zagraniczny
        i czekam na jakieś zmiany w swojej firmie.
        • Gość: small pox Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 26.08.04, 13:52
          hmm a ja mylslam ze tylko ja mam ten problem, tez jestem po anglistyce, mam
          studja podyplomowe z zarzadzania.caly zeszly rok robilam tlumaczenia i uczylam.
          mam juz dosc. ani rozwoju ani jakiegos awansu bo pracuje na umowy :( jestem
          zalamana, na prace w jakiejs firmie w moim miescie nie ma szans. siedze teraz w
          domu i wlasciwie nie mam pracy. w szkole panstwowej nie chce pracowac bo to
          grosze, juz wole tlumaczyc, bo kasa wieksza. ale ja potrzebuje jakiegos rozwoju
          i wyzwania, co to za wyzwanie tlumaczyc teksty. chyba zwine zagle i wyjade juz
          mam dosc tego kraju :((( i w dodatku mieszkam z rodzicami :((
          • Gość: pi Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: 213.199.196.* 26.08.04, 19:27
            witam jeszcze raz,
            dziękuję "szukającemu szczęścia" za post. Właśnie taka praca mi się marzyła, w
            dziale eksportu firmy współpracującej z Niemcami, tudzież krajami
            niemieckojęzycznymi. Na Ae kończyłam również w tym celu handel zagraniczny,
            poszłam do niemieckiego konsulatu, żeby zdobyć adresy firm z kapitałem
            niemieckim, ci odesłali mnie do jakiejś fundacji, pojechałam i tam. Spisałam
            pokaźną listę adresów i zaczęłam jeździć do tych firm z cv, okazało się, że
            połowa już dawno zwinęła się z interesem albo przeniosła. Tam, gdzie zostawiłam
            cv powiedzieli od razu, że teraz nikogo nie potrzebują. Pewnie nikt nawet tego
            cv nie przejrzał. Ogłoszeń z tej branży prawie nie widać. Uważam, że nie jestem
            osobą niekreatywną, szukam naprawdę intensywnie. Teraz to jestem zadowolona
            tylko z faktu, że w ogóle mam pracę, która zasze jakieś środki do życia mi
            przynosi, a że nie satysfakcjonuje, dlatego szukam innej. Mam trochę żal, że
            wykształcenie filologiczne nie jest doceniane. NIby wielu ludzi zna języki, ale
            jak im przyjdzie przetłumaczyć umowę lub zredagować korespondencję do klienta,
            to ich kompetencje się kończą. U mnie w fimie ludzie doceniają moją pracę
            dopiero jak pójdę na urlop i wszystko nagle przestaje funkcjonować jak trzeba.
            A jak jestem, to wszyscy się czują lepsi, niektórzy nawet potrafią to
            odpowiednia zaakcentować, w końcu nie są asystentami, tylko wielkimi
            menedżerami, a to że ja się zajmuję także zamówieniami, koordynajcą całego
            biura, przygotowuję dokumenty itp. + współpraca z oddziałami, to już nieważne.
            Dlatego szukam innego miejsca, innego stanowiska, tu długo nie wytrzymam.
            Może macie jeszcze jakieś pomysły??? czekam na posty i pozdrawiam filologów :-
            )
            • Gość: rilke Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 19:43
              Kiedy napisałaś swój pierwszy post, myślałam, że może mój mąż napisał to za
              mnie... Tak wielkie podobieństwo do mojego wykształcenia i podobne
              doświadczenia. Tylko, że ja pracy nie mam, bo jakoś nie potrafię się pogodzić z
              faktem, że jako nauczycielka mająca wpływ na naszą przyszłość, czyli na
              młodzież, miałabym zarabiać nieco ponad 7 stów. Też marzę o logistyce, o pracy
              z ludźmi, gdzie liczyć się będzie nie tylko moja znajomość języków obcych. na
              razie zadowalam się okazjonalnymi tłumaczeniami, jednak bez pieczątki muszę się
              dzielić honorarium z tłumaczem przysięgłym. Życzę szczęścia, sobie również...
      • brasilka2 Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty 26.08.04, 20:11
        Ludzie po filologiach, jeśli naprawdę dobrze znacie język, może dodatkowo
        specjalizujecie się w jakiejś dziedzinie (prawo, rachunkowość itd.), wysyłajcie
        cv do biur tłumaczeń. W tych lepszych dostaniecie próbkę do tłumaczenia i jeśli
        wypadnie dobrze, możecie dostawać całkiem sporo zleceń. Powodzenia!
        • Gość: pi Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: 213.199.196.* 26.08.04, 22:06
          pamiętam jeszcze czasy, jak wierzyłam, że po przetłumaczeniu jakiegoś tekstu w
          biurze tłumaczeń uda mi się wkręcić, bo wiem, że tłumaczenia robię dobrze, co
          do tego jeszcze nie straciłam wiary. Ale w biurach nawet nie chcą przyjmować
          entego już cv, byłam naprawdę w wielu, ostatnio miałam szczęście współpracować
          z jedną tłumacz i ona mi opowiedziała trochę o branży.....eech, życzmy sobie
          powodzenia
          • Gość: szukający szczęści Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.04, 01:03
            Cóż, życie nie rozpieszcza, ale mam nadzieję, że każdy znajdzie swoje miejsce na ziemii. Pozdrawiam
          • Gość: magisterek Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: 195.136.191.* 27.08.04, 09:39
            Tej jestem po filologii i mam wrazenie, ze dla filologow jest na rynku tyle co
            nic - stale tylko oferty ze szkol jezykowych polegajace na prowadzeniu kursow
            dla poczatkujacych. Do tego polowa tych szkol, jak tak obserwuje, jest w
            pierwszej kolejnosci zainteresowana kasa, pozniej tym, czy kursanci sie czegos
            naucza, czy tez nie. Na mysl o wspolpracy z takimi szkolami az ciarki
            przechodza. Z tlumaczeniami tez bywa roznie, i jest to rzecz bardzo niestabilna
            i nie mozna jej zakladac jako stale zrodlo dochodu, po prostu raz sa a raz nie
            ma zlecen. A szkoly publiczne/panstwowe, tutaj tez mozna wiele napisac, licea
            sa juz dawno rozdane, bolesne jest to, ze pracuja tam nie-filolodzy, a panie po
            roznego rodzaju certyfikatach, ktore nie maja pojecia, ze jezyk to nie tylko
            slowka i gramatyka, ale jeszcze cala baza kulturoznawcza plus literatura, a
            tego nikt nie otrzyma na certyfikacie. Gimnazja to szkoly przezycia, choc
            mlodziedz trudna (bo ten szalony okres dojrzewania i burza hormonow), ale
            bardziej chetna niz w podstawowkach, w ogole jestem zdania, ze nauka jezyka w
            szkole podstawowej to spora pomylka, bo dzieci sie owszem chca uczyc, ale nie z
            takimi programami jakie oferuje ministerstwo - ksiazka der/die/das jest dla
            mnie istna porazka, a w wiekszosci szkol dominuje, w sumie w tym wieku
            motywacja do nauki szybko mija, a koniecznosc nauki jezyka jest przez dzieciaki
            niezrozumiala, to dla nich troche egzotyka. Ale moze sie myle? W sumie tez
            mysle o wyjezdzie, bo tutaj w kraju trudno o sensowne oferty. A firmy - to
            prawda sprowadzaja filologa do maszyny do tlumaczen i w ogole nie doceniaja
            pracy! Straszna ta proza zycia...
            • Gość: small pox Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 27.08.04, 11:10
              ktos tu napisal ze jest duzo szkol jezykowych ktore oglaszaja sie... coz
              ogloszen w moim miescie jest doslownie kilka, zawsze dzwonie i pytam, wysylalm
              cv, czasem ide na rozmowe i na tym sie konczy... nie sadze zeby to byla moja
              wina albo ze dziwnie sie zachowuje na rozmowach... jestem otwarta i energiczna
              i znam sie na jezyku, czego nie moge powiedziec o moich niektorych kolezankach
              ze studiow.
              co tu duzo gadac wszedzie nepotyzm i prace znajduje sie gdy ma sie znajomosci,
              raz ja i moja kolezanka ze studiow ubiegalysmy sie o prace w tej samej szkole
              jezykowej, ona oczywiscie ja dostala, jak pozniej sie okazalo jej ojciec
              kolegowal sie z pania wlascicielka szkoly... no comments

              dziwne jest tez to ze wszystkie interview sa przeprowadzane w jez polskim, niby
              jak sprawdzaja ze ktos ma dobra wymowe? samo ukonczenie studiow mgr nie
              zapewnia ladnej wymowy.

              no i tak siedze i wlasciwie nic nie robie oprocz tlumaczen i korkow,
              doswiadczenia w uczeniu w szkole jez nie moge zdobyc bo jakos nikt mnie nie
              chce zatrudnic, kolko sie zamyka :(
              o pracy w firmie moge pomarzyc, mimo podypolomowki... jak nic nie znajde do
              konca wrzesnia to wyjezdzam i tyle. to smutne bo kocham polske ale nie ma tu
              dla mnie przyszlosci.
      • Gość: trawa Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 14:19
        witam,
        jestem germanistka, pracowalam chwile w szkole (bylo paskudnie, nigdy wiecej,
        oczywiscie kursy to inna bajka), pozniej przeszlam do firmy w ktorej
        prowadzilam cale biuro - bardzo duzo sie nauczylam, takze spraw kadrowych,
        administracyjnych, ekonomicznych - ale skoro bylam tam od wszystkiego, to i
        traktowano mnie tam na zasadzie "przynies, pozamiataj (zrob kawe, herbate...)".
        szczerze tego nienawidzilam!!!! jednak serio dostalam prawdziwa szkole!!!
        nabylam przede wszystkim pewnosci siebie (w koncu na takiej filolgii nie ucza
        technik przezycia w pracy biurowej... a do tego tez trzeba miec zdolnosci:))
        oba miejsca pracy uswiadomily mi takze czego nie chce robic - nie chce byc
        nauczycielka w szkole i asystentka "od wszystkiego"
        teraz jestem w firmie w dziale sprzedazy (ale zajmuje sie tez zakupami), fakt
        ze moje umiejetnosci jezykowe sa na dalszym planie, ale jestem wielce
        zadowolona, bo specjalizuje sie w jakims tam kierunku, na mojej umowie o prace
        jako stanowisko nie mam zadnej asystentki (wiec na swiadectwie pracy tez tego
        nei bede miala) a wiem, ze bardzo ciezko sie uwolnic od tego "pietna";)
        z kursami i tlumaczeniami dalam sobie teraz spokoj, to jest fajna kasa, ale ja
        wole siedziec na etacie, pracowac "od-do", nie miec zadnych zadan domowych,nie
        myslec o tym, z czego ja jeszcze musze sie przygotowac w domu wieczorem, po
        prostu wychodze z pracy i nie wracam do niej myslami nawet na chwile:) (chociaz
        przyznaje ze ciezko mi sie bylo przyzwyczaic do siedzenia przez 8 godz za
        biurkiem... moze to jest urok pracy w szkole....)
        czy mam jakies rady????hm... szukac... ja mialam po prostu szczescie... nie
        zarabiam kokosow, ale z drugiej strony po traumatycznych przezyciach w
        poprzednich pracach zrozumialam, ze kasa, ambicje, rozwoj i takie tam inne to
        nei wszystko - liczy sie tez zdrowie psychiczne:)))
        chcialabym podjac jakies studia, ale jakie????ekonomia odpada, bo i tak nei
        naucze sie wiecej niz w pracy, informatykiem tez nie bede - wiec co???
        anglistyka???
        pozdrawiami zaraz uciekam na weekend
        • Gość: pi Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: 213.199.196.* 28.08.04, 16:17
          no właśnie, ja też nie wyobrażałam sobie w ten sposób mojej drogi zawodowej.
          Nie jestem hrabiną, nie jest dla mnie problemem zrobienie kawy dla szefa, czy
          jego gościa, ale na pewno mnie to nie satysfakcjonuje, nie po to studiowałam i
          inwestowałam w siebie, żeby teraz stale kawę parzyć i być czyjąś asystentką.
          Wiem, że ten wątek już także był poruszany na forum. Teraz to szczerze żałuję
          kierunku studiów, mogłam wybrać coś innego, to był zasadniczy błąd, a teraz za
          niego pokutuję. Jest w sumie pare kierunków humanistycznych, po kótrych łatwiej
          wystartować i przy których człowiek z góry nie skazuje się na bycie asystentką,
          czy nauczycielem( chociaż akurat ten zawód niektórzy wybierają świadomie i się
          w nim realizują, ja niestety nie należę do tej grupy, bo wiedziałabym
          przynajmniej co ze sobą robić) Nic, pozdrawiam i życzę sobie i innym
          znalezienia pracy, w której można się realizować.
          • Gość: magisterek Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: 195.136.191.* 28.08.04, 16:41
            A moze by tak pojsc w kierunku bardziej rzemieslniczym??? Np. rehabilitacja,
            ale i do tego terzeba spelnic okreslone warunki, sadze, ze np. kondycja
            fizyczna choc i psychiczna rowniez sa bardzo wazne :-)
            • Gość: pi Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: 213.199.196.* 29.08.04, 09:53
              niewątpliwie do każdego rodzaju pracy, studiów trzeba mieć predyspozycje. My
              mamy humanistyczne i dlatego takie kierunki studiów wybraliśmy. Nie wyobrażam
              sobie studiowania przez 5 lat czegoś, czego serdecznie nienawidzę. We mnie
              przynajmniej była pasja. Z tymi psychologami, to faktycznie jest trochę
              łatwiej. Świat zwariował i coraz więcej ludzi potrzebuje ich porady a fimry też
              zatrudniają psychologów na etacie, choćby przy rekrutacji.Ale start, jak w
              każdej branży na pewno nie jest łatwy. Z socjologami, trudno powiedzieć, może
              badania rynku, ale ileż tych badań...pedagodzy, zostaje szkoła, nadciąga niż
              demograficzny i to wielki, ech.....
      • Gość: szanujący się Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: *.acn.waw.pl 28.08.04, 17:08
        Znam ludzi, którzy zajmują się tłumaczeniami (akurat nie niemieckimi) jako
        wolni strzelcy i sobie tę pracę chwalą. Owszem, zlecenia raz są, raz nie ma,
        ale ma to swoje plusy (jak i minusy). Nie trzeba codziennie rano zrywać się z
        łóżka, ale też nie ma się takiego zabezpieczenia socjalnego jak na etacie. Za
        to stawka godzinna wychodzi dużo wyższa w przeliczeniu, niż jak by się
        pracowało na etacie. Pracując jako wolny strzelec jest się w pewnym sensie
        wolnym, pracuje się, kiedy i ile się chce (przyanjmniej teoretycznie), trzeba
        się jednak liczyć z tym, że mogą być takie miesiące, kiedy nie wpadnie (prawie)
        żadna kasa. Myślę, że taka forma zarobkowania to ciekawa alternatywa,
        szczególnie dla młodych, wolnych ludzi, niemających na utrzymaniu rodziny.
        • Gość: pi Re: pomysł zmiany pracy dla germanisty IP: 213.199.196.* 29.08.04, 09:56
          fakt, zajmuję się tłumaczeniami, ale nie byłabym w stanie zaryzykować i zostać
          wolnynm strzelcem, bez posady i stałego dochodu. Nie mogę sobie pozwolić na
          taki komfort, jeśli miesiać w miesiąc nie będę mieć stałych dochodów, a jak
          piszesz, właśnie z takim stanem rzeczy należy się liczyć. Zresztą wiem to po
          sobie. Aczkolwiek bardzo miła byłaby to praca. Wszystko zależałoby ode mnie, a
          nie od szefa i jego nastroju. Rozmarzyłam się....

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka